Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tołpa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tołpa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 grudnia 2014

UPDATE: podstawowa wieczorna pielęgnacja twarzy-zima

Cześć Kochane! :*

Dawno mnie tu nie było, ale mam taki nawał obowiązków, że nie wyrabiam. Co prawda posta mogłabym napisać w nocy, ale nie mam już zapasu zdjęć. Wychodzę-ciemno, wracam-ciemno. Ciężko zrobić zdjęcia po ciemku. Od poniedziałku do niedzieli siedzę w szkole. Na szczęście lubię to co robię ;) Brakuje mi blogowania, jednak muszę skupić się na tych rzeczach, które są dla mnie najważniejsze. Dziś postanowiłam coś naskrobać, przy okazji paru wolnych chwil. Jak widzicie w tytule, będzie to update mojej zimowej wieczornej pielęgnacji twarzy. Pokażę Wam produkty, których używam niemal codziennie. Inne kosmetyki tj. maseczki, peelingi itp. przedstawię Wam innym razem. 

czwartek, 23 października 2014

Orzeźwiający peeling-maska. Spa eco, vitality (TOŁPA)

Cześć Dziewczyny! 

Jesień to czas, gdy wszelkie orzeźwiające kosmetyki idą zwykle w odstawkę, ustępując miejsca tym o bardziej ciepłym i słodkim zapachu. Mimo to, nawet w tak brzydką pogodę jak dziś, czasem mam ochotę powrócić do czegoś orzeźwiającego, co 'postawi mnie na nogi'. Pomaga mi w tym peeling-maska do ciała od Tołpy. Jeżeli jesteście ciekawe jak działa ten produkt, zapraszam do dalszego czytania :)

poniedziałek, 8 września 2014

Kosmetyki, które u mnie się nie sprawdziły #2

Cześć Dziewczyny!

Dziś pora na post z serii tych mniej przyjemnych czyli pokazanie trzech kosmetyków, które nie przypadły mi do gustu. Tym razem nie będzie niczego z "kolorówki" jak w przypadku poprzedniego posta z tej serii.



wtorek, 2 września 2014

7 wspaniałych: ulubieńcy sierpnia 2014

Cześć Dziewczyny! 

Dziś pora na ulubieńców czyli moją serię '7 wspaniałych'. Tym razem przeważają produkty do makijażu, które doskonale sprawdziły się w czasie mojego wakacyjnego wyjazdu. A są to:


poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Kojący zmysły amarantus- nawilżający żel pod prysznic tołpa.

Cześć Dziewczyny!

Żel pod prysznic to kosmetyk, w który nie inwestuję większych pieniędzy. Wymagam od niego tylko tego, by dobrze się pienił i miał ładny zapach. Dlatego też na żel od Tołpy pewnie sama nie zwróciłabym w drogerii uwagi (200 ml kosztuje ok. 15 zł). Bardzo ucieszyłam się więc, gdy na spotkaniu blogerek jednym z podarunków tej firmy był właśnie żel pod prysznic z serii białe kwiaty, amarantus.


piątek, 1 sierpnia 2014

NOWOŚCI KOSMETYCZNE- LIPIEC 2014

Cześć Dziewczyny!

Mamy pierwszy dzień sierpnia, więc pora podsumować zakupy z ubiegłego miesiąca. Tym razem zakupy są mniejsze. Zamówienie z Tołpy było koniecznie, ponieważ mój ulubiony krem ( ) prawie się skończył i musiałam uzupełnić zapas. Skorzystałam z 30 zł zniżki za zapisanie się do Newslettera,więc do koszyka wpadło jeszcze kilka produktów. Czarne mydło czyli hit mojej pielęgnacji również dobija dna, więc tym razem skusiłam się na to z Organique. Reszta produktów to już typowe "zachcianki" ;)


Zapraszam do przejrzenia moich zakupów lipcowych ;)

środa, 30 lipca 2014

7 wspaniałych: ulubieńcy lipca 2014

Cześć Dziewczyny!

Dziś kolejna odsłona serii "7 wspaniałych" czyli post o ulubieńcach. Ciężko było mi się zdecydować na 7 najlepszych produktów, bo jak mogłyście zobaczyć w ostatnim poście zakupowym, nabyłam niedawno całkiem sporo istnych perełek. Postanowiłam więc wybrać te produkty, które mogę Wam polecić wakacyjną porą, a o innych na pewno wspomnę w późniejszych ulubieńcach ;)


wtorek, 29 lipca 2014

Niezawodna Tołpa: nawilżający krem odprężający, seria hydrativ.

Cześć Dziewczyny!

Ciężko znaleźć krem do twarzy, który będzie odpowiadał wszystkim naszym potrzebom. Testowanie wielu opakowań różnych kremów różnych firm sprawiło, że w końcu trafiłam na taki kosmetyk, który na razie spełnia moje oczekiwania. Jest to nawilżający krem odprężający z serii dermo face, hydrativ firmy Tołpa. 
Krem dostać można w dwóch wersjach: bogatej oraz lekkiej.
Na spotkaniu blogerek otrzymałam paczkę od Tołpy, w której znalazłam ten krem w wersji bogatej. Przeznaczony jest do skóry: wrażliwej, normalnej i suchej, odwodnionej i podrażnionej.


wtorek, 8 lipca 2014

NOWOŚCI KOSMETYCZNE

Cześć Dziewczyny!

Dziś przychodzę do Was z postem, który sama bardzo lubię czytać na innych blogach, a mianowicie z zakupami. Ostatnio trochę rzeczy mi przybyło. Większość z nich to produkty naprawdę godne uwagi, których chętnie używam i na pewno kupię ponownie. Zapraszam Was do oglądania tego, co w ostatnim czasie zasiliło moje kosmetyczne zbiory. 


piątek, 30 maja 2014

wtorek, 4 marca 2014

Denko #3

Cześć Dziewczyny!

Jak już niejednokrotnie pisałam, denkowanie idzie mi bardzo opornie. Mimo, że chciałam się poprawić w tej kwestii, wyszło jak zwykle i w ciągu ostatnich dwóch miesięcy nazbierałam bardzo mało pustych opakowań. W szafkach łazienkowych stoi multum kosmetyków, które prawie sięgają dna, ale jakoś nigdy nie pomyślę o tym, żeby je zużyć. Stąd też postanowiłam, że miesiąc marzec będzie miesiącem, w którym powykańczam te wszystkie kosmetyki. Może i Wy przyłączycie się do tej małej akcji denkowania? ;)
To tyle tytułem wstępu, przejdźmy zatem do zużyć ostatnich dwóch miesięcy:



1. Żel pod prysznic Mango&Macadamia (OS). Bardzo ładny zapach, żel dobrze się pienił. Niestety wydajnością i ceną nie powala na kolana. Więcej o nim --> KLIK

Czy kupię ponownie? TAK (jeżeli nadarzy się na niego jakaś promocja to chętnie wypróbuję inne zapachy).

2. Płyn micelarny Białe Kwiaty (Tołpa botanic). Płyn średnio radził sobie ze zmyciem makijażu. Po jego użyciu na twarzy pozostawała lepka nieprzyjemna warstwa. Do tego męczył mnie jego mocno kwiatowy zapach. Więcej o nim --> KLIK

Czy kupię ponownie? NIE


3. Płyn do higieny intymnej z ekstraktem z avacado i rumianku (Facelle). Bardzo dobry, łagodny płyn. Nie podrażnia. Jest kosmetykiem uniwersalnym, w czasie wyjazdu może służyć także jako żel pod prysznic czy nawet szampon do włosów (co ciekawe, nie plącze mi włosów). 

Czy kupię ponownie? TAK

4. Maska wzmacniająca korzenie włosów-zsiadłe mleko i chleb żytni (Receptury Babuszki Agafii).
Produkt bardzo średni. Nie obciąża włosów, sprawia, że są one sypkie i łatwo się rozczesują. Wzmocnienia nie zauważyłam. Maska jest bardzo rzadka, przez co niewydajna. Więcej o niej -->KLIK
Czy kupię ponownie? NIE


5. Antyperspirant w kremie Ziaja soft. To już moje trzecie opakowanie. Produkt ma bardzo subtelny, kremowy zapach. Ogranicza potliwość. Nie podrażnia (nawet po goleniu). Do tego niewiele kosztuje.

Czy kupię ponownie? TAK

6. Pianka do golenia Sensitiv (Isana). Ładnie pachnie, ułatwia poślizg maszynki, ale dla mnie jest niewydajna. Zdecydowanie bardziej lubię pianki Venus.

Czy kupię ponownie? NIE WIEM


7. Czekoladowo-pomarańczowy budyń do ciała (Skarb Matki). Najlepszy produkt do nawilżenia ciała, który miałam okazję używać w minionym roku. Świetnie natłuszcza skórę, szybko się wchłania i pachnie tak, że chce się go zjeść. Więcej o nim --> KLIK

Czy kupię ponownie? TAK

8. Odświeżający krem nawilżający na dzień (Nivea Aqua Effect). Lekki krem, idealny pod makijaż, nie "zapycha". Ładnie pachnie (jak tradycyjny krem Nivea). Niestety po przygodzie z jego "bratem" na noc zraziłam się do tej serii. Było to moje drugie opakowanie, które właściwie w połowie zużyłam tylko na szyję.  Więcej o nim -->KLIK

Czy kupię ponownie? NIE


9. Szampon do włosów suchych, zniszczonych i koloryzowanych (Deba). Kupiony za grosze w Biedronce. Dobrze oczyszcza włosy, ale niestety po jego użyciu są one splątane i suche. Drażnił mnie jego chemiczny cytrusowy zapach. 

Czy kupię ponownie?  NIE

10. Serum nabłyszczające do włosów (Toni&Guy). Najlepsze serum do włosów jakie do tej pory miałam. Nadaje włosom zdrowego blasku. Ułatwia rozczesywanie. Pięknie pachnie. Jedynym minusem jest cena (ok. 30 zł). Więcej o nim -->KLIK

Czy kupię ponownie? NIE WIEM


11. Woda różana (Dabur). Świetnie tonizuje skórę. Idealna także jako dodatek do maseczek. Ładnie pachnie. Jest produktem "naturalnym" o świetnym działaniu. Więcej o niej -->KLIK

Czy kupię ponownie? TAK (choć na razie zamierzam wypróbować inne hydrolaty :))

12. Sole do kąpieli fiołek i czerwona koniczyna oraz mak i kwiat pomarańczy (Wellness Beauty). Żałuję, że nie można dostać ich w większych opakowaniach, bo są świetne. Pachną intensywnie, ale bardzo ładnie. Zapachy te zdecydowanie odprężają po męczącym dniu. Barwią wodę (szczególnie sól pomarańczowa). Są bardzo drobno zmielone, nie przypominają tradycyjnych soli.

Czy kupię ponownie? TAK


13. SASZETKI (od lewej):
  • maseczka truskawka&wanilia (Rival de Loop). Jedna z moich ulubionych maseczek, bardzo dobrze nawilża i pachnie truskawkową Jogobellą! :) Kosztuje niecałe 2 złote, a opakowanie starcza mi na 6 użyć. Czy kupię ponownie? TAK
  • intensywnie regenerująca maseczka- naturalne oleje (L'biotica Biovax). Mimo wielu dobrych opinii, mnie ta maska nie powaliła na kolana. Właściwie po jej użyciu nie zauważyłam żadnych efektów. Czy kupię ponownie? NIE
  • maseczka anty-stres (Lirene). Kolejna maska, którą kupuję od bardzo dawna. Cudownie nawilża, łagodzi wszelkie podrażnienia. Czy kupię ponownie? TAK
14. Płatki kosmetyczne (Carea prążkowane, Carea gładkie oraz Lilibe Cosmetics z Rossmana, które niesamowicie się rozdwajają) + patyczki do makijażu oczu (mają płaską i spiczastą końcówkę, idealnie spisują się do czyszczenia okolic oczu np. kiedy źle nałożymy liner czy zrobimy sobie kropki tuszem do rzęs). 

To już wszystkie moje zużycia. Tak jak pisałam na początku, nie jest tego dużo. Jak jednak mogłyście zauważyć, z większością produktów bardzo się polubiłam i chętnie do nich wrócę. 

Miałyście któryś z tych kosmetyków? Jeżeli tak to napiszcie mi swoje opinie na ich temat :)

Pozdrawiam :*


środa, 5 lutego 2014

Delikatny płyn micelarny czyli Tołpa botanic- białe kwiaty

Cześć dziewczyny!

Jak wiecie, dzięki spotkaniu bloggerek dostałam ogromną paczkę od Tołpy. Bardzo lubię kosmetyki tej firmy, więc od razu zabrałam się za testowanie. Na pierwszy ogień poszedł płyn micelarny. Pochodzi on z serii 'botanic", której do tej pory nie znałam. Jeżeli jesteście ciekawe mojej opinii na temat tego kosmetyku to zapraszam do dalszego czytania ;)


Seria botaniczna od Tołpy to kosmetyki przeznaczone głównie do skóry wrażliwej, skłonnej do podrażnień. Założeniem producenta było stworzenie linii ekologicznej, roślinnej, w której wykorzystane są składniki naturalne. Wśród kosmetyków z tej linii znaleźć możemy między innymi następujące "serie": 

  • białe kwiaty,
  • amarantus,
  • czarna róża,
  • czarny bez,
  • biały hibiskus (30+),
  • czerwony ryż (40+),
  • różowa piwonia (50+).
Przejdźmy do opisu płynu micelarnego:


Opakowanie to biała butelka o pojemności 200 ml. Butelka nie jest przezroczysta, więc nie możemy kontrolować zużycia produktu. Szata graficzna charakterystyczna dla Tołpy- dużo tekstu, ale ja uwielbiam ich teksty ;) Zdecydowanie potrafią zachęcić człowieka do zakupu. 


Dozownik na "klik"- taki jak w płynie micelarnym z Biedronki. Gdy cały mój ostatni płyn micelarny z Tołpy wylał się w czasie podróży, właśnie z powodu tego dozownika, jakoś przestałam lubić kosmetyki z tego typu zamknięciem. Niemniej jednak dzięki temu dozownikowi wylewamy na płatek kosmetyczny odpowiednią ilość płynu. 


Mój płyn micelarny pochodzi z serii białe kwiaty, w której wykorzystano ekstrakt z białych płatków róży stulistnej, jaśminu i stokrotki. Zapachy te można wyczuć w płynie zaraz po jego otwarciu. Według mnie najbardziej "przebija się" zapach jaśminu, dla mnie jest on wręcz odrobinę duszący. Zdecydowanie wolę, gdy kosmetyki do twarzy są bezzapachowe lub gdy zapach ten jest bardzo subtelny. Tutaj od razu uderza w nas intensywny kwiatowy aromat. 



Płyn radzi sobie ze zmywanie makijażu całkiem nieźle, jednak by pozbyć się mejkapu całkowicie potrzeba troszkę czasu. Rzeczywiście nadaje się do skóry wrażliwej- nie podrażnia, nie szczypie w oczy. Delikatnie nawilża. Jedyne do czego mogę się bardziej przyczepić to fakt, że po jego użyciu skóra jest niezwykle "lepka" w dotyku czego po prostu nienawidzę. 


Produkt jest średnio wydajny- by zmyć cały makijaż potrzebuję około 5 płatków kosmetycznych, więc płyn ten wystarczył mi na około półtora miesiąca codziennego stosowania.

Popatrzmy zatem jak radzi sobie ze zmywaniem makijażu. Oto lista produktów, które wzięły udział w moim teście:

  1. Cień do powiek z paletki Lovely Nude Make Up Kit
  2. Mascara podkręcająca i unosząca rzęsy- Lovely
  3. Bronzer Honolulu- W7
  4. Maybelline Color Tattoo- nr 40 Permanent Taupe
  5. Pomadka velvet matte nr 05- Golden Rose
  6. Podkład Rimmel Wake me up- kolor 100-Ivory
Oczywiście zanim zabrałam się do zmywania produktów, najpierw poczekałam, aż troszkę "zastygną" na ręce ;)


Rezultaty:
Przy pierwszym przemyciu prawie całkowicie pozbyłam się tylko cienia do powiek (chociaż troszeczkę się rozmazał). Pozostałe produkty były nadal dość mocno widoczne.
Podejście drugie: zniknął podkład, cień, prawie cały bronzer i większość tuszu do rzęs. Pomadka i Color Tattoo nadal mocno się trzymały. 
Podejście trzecie: widoczne resztki tuszu, Color Tatoo i pomadki. Ale wszystko zmierzało w dobrym kierunku.. ;)
By zmyć resztki kosmetyków potrzebne były jeszcze 2 podejścia. Same oceńcie czy to dobry wynik ;) Według mnie prawie identycznie spisuje się płyn micelarny z Biedronki.. tylko cena jest znacznie korzystniejsza..
Dostępność: drogerie typu Rossmann, sklep internetowy Tołpy
Cena: 21,99 zł/200 ml


Podsumowując:

PLUSY:
+ ładne opakowanie z ciekawą szatą graficzną,
+ nie podrażnia,
+ delikatnie nawilża,
+ dobry skład.

MINUSY:
- intensywny, wręcz duszący zapach,
- pozostawia skórę "lepką" w dotyku,
- kiepski stosunek ceny do jakości.

PLUS/MINUS:
+/- dozownik

SKŁAD:


  • Aqua
  • Poloxamer 184- substancja myjąca, usuwa zabrudzenia skóry. Bezpieczna, nawet dla skór bardzo wrażliwych.
  • Disodium Cocoamphodiacetate- bardzo łagodna substancja myjąca. 
  • Polysorbate 20- emulgator, bardzo bezpieczny, biodegradowalny. Otrzymywany z oleju kokosowego. 
  • Propylene Glycol- nawilża skórę. Ułatwia transport innych substancji w głąb skóry (ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka).
  • Sodium Hydroxide- regulator pH.
  • Glycerin- substancja nawilżająca. Przenika przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu ułatwia transport innych substancji w głąb skóry. Sprawia, że skóra jest miękka i gładka.
  • Disodium EDTA-zwiększa trwałość kosmetyku, zapobiega zmianom barwy oraz konsystencji. Stabilizator. 
  • Sodium Citrate- regulator pH. 
  • Peat Extract- wyciąg z torfu. Działa przeciwzapalnie, bakteriobójczo. Łagodzi podrażnienia, nawilża.
  • Sodium Chloride- powoduje wzrost lepkości kosmetyku.
  • Citric Acid- substancja występująca naturalnie w przyrodzie i w organizmach zwierzęcych. Działa złuszczająco, usuwa przebarwienia.
  • Rosa Centifolia Flower Extract- ekstrakt z płatków róży stulistnej. Bogaty w olejek eteryczny. Ponadto działa antyoksydacyjnie, nawilżająco. Wzmacnia ściany naczyń krwionośnych.
  • Jasminium Officinale Flower Extract- ekstrakt z jaśminu. Bogaty w olejek eteryczny. Kondycjonuje skórę, działa na nią kojąco.
  • Bellis Perennis Flower Extract- ekstrakt z kwiatu stokrotki. Łagodzi podrażnienia, działa przeciwobrzękowo. 
  • Xanthan Gum- naturalny zagęszczacz i stabilizator. Zwiększa lepkość preparatu.
  • Parfum- kompozycja zapachowa.
  • Benzyl Alcohol- otrzymywany z ropy naftowej. Składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach jaśminu. Potencjalny alergen. Konserwant.
  • Salicylic Acid- działa złuszczająco i oczyszczająco. Konserwant. 
  • Sorbic Acid- kwas sorbowy. Konserwant, dopuszczalny do stosowania w kosmetykach naturalnych. 



piątek, 27 grudnia 2013

Wigilijna przesyłka od Tołpy

Cześć Dziewczyny!

Jak tam po świętach? Ja powiem Wam szczerze, że jakoś w tym roku nie czułam tego świątecznego klimatu. Może to brak śniegu, a może fakt, że jestem coraz starsza i coraz mniej przeżywam takie "wzniosłe" chwile. Jedyną radością dla mnie jest teraz możliwość długiego odpoczynku. Mogę się troszkę odstresować, odetchnąć, bo niedługo sesja i znów mnóstwo nauki i kompletny brak czasu. Przechodząc jednak do rzeczy. Jak wiecie, brałam udział w spotkaniu śląskich bloggerek w moim mieście- Rybniku. Firma Tołpa była jednym ze sponsorów tego spotkania, niestety paczuszki nie dotarły na spotkanie. Dlatego też zostały one wysłane każdej uczestniczce spotkania do domu. Bardzo długo czekałyśmy się na te paczki. Szczerze mówiąc ja myślałam, że już ich nie dostaniemy, aż tu nagle w Wigilię z samego rana przyjechał kurier. Bardzo się ucieszyłam, gdy odebrałam paczuszkę. A gdy zobaczyłam co znajduje się w środku, byłam już w pełnej euforii! ;) 
Same zobaczcie co kryło się w paczce od Tołpy:


I po kolei:


  • nawilżający żel pod prysznic - seria botanic
  • delikatny płyn micelarny - seria botanic
 


  •  orzeźwiający peeling-maska z serii spa eco




  •  odprężający krem-serum do masażu z serii spa eco




  •  łagodzący krem wzmacniający do cery naczynkowej- seria dermo face
  • nawilżający krem odprężający- eliminuje oznaki stresu- seria dermo face




  •  ujędrniające serum liftingujące- seria dermo body
  • ekspresowe serum antycellulitowe 14 dni- seria dermo body




  • próbki: 2xłagodzący koncentrat wzmacniający do cery naczynkowej, 2x s.o.s. ochronny krem sportowy dla mężczyzn oraz odżywczy krem regenerujący
Używałyście któryś z tych produktów? Który kosmetyk Was najbardziej zainteresował? Ja sama nie wiem od czego mam zacząć testy. Na razie używałam tylko krem-serum do masażu, które pięknie pachnie i rzeczywiście działa odprężająco i kojąco na zmysły ;)

Pozdrawiam Was serdecznie ;*

wtorek, 3 grudnia 2013

Co tym razem wyląduje w koszu? Projekt denko- październik/listopad.

Cześć dziewczyny!

Dziś przyszła pora na trzecie denko na moim blogu. Posty tego typu nie pojawiają się u mnie co miesiąc, lecz dopiero wtedy, gdy zapełnię moją torbę, w której zbieram puste opakowania. A uwierzcie mi, że zapełnienie tej torby to dla mnie nie lada wyzwanie. Jestem chomikiem- lubię kupować nowe kosmetyki, obiecując sobie za każdym razem, że nie użyję ich dopóki nie skończę poprzednich opakowań- niestety zazwyczaj jestem tak ciekawa nowo zakupionego produktu, że w ostateczności i tak go otwieram i takim oto sposobem w mojej łazience stoi kilka otwartych szamponów do włosów, odżywek, żeli pod prysznic itp. Dlatego też tak rzadko coś "zdenkuję".
Przez ostatnie dwa miesiące zebrałam trochę pustych opakowań, które za chwilę zobaczycie.


A oto co udało mi się zużyć w ostatnim czasie:



  • "Biedronkowe" sole do kąpieli (BEBEAUTY)- ujędrniająca z ekstraktem z lotosu oraz odświeżająca-trawa cytrynowa i bambus. Sole pięknie pachną, dzięki czemu umilają kąpiel. Recenzja- KLIK. Cena tych soli to niecałe 4 zł. 


  • Czy kupię ponownie? TAK

    • żel pod prysznic-rose petal&milk proteins (LUKSJA). Spora objętość-500 ml sprawia, że żel ten jest niesamowicie wydajny. Pachnie bardzo delikatnie, kremowo (róża jest prawie niewyczuwalna). Dodatkowo dobrze nawilża ciało, więc polecam go wszystkim leniuszkom, które nie lubią się już dodatkowo balsamować po kąpieli. Kosztuje ok. 7-8 zł
              Czy kupię ponownie? NIE WIEM

    • regenerujący szampon do włosów zniszczonych (BAIKAL HERBALS). Zachęcona dobrymi opiniami innych bloggerek na temat rosyjskich kosmetyków naturalnych skusiłam się na zakup kilku takich kosmetyków, w tym tego szamponu. Wszystkie kosmetyki bardzo mi się spodobały... poza tym szamponem. Niestety jestem zawiedziona. Jak to się mówi "szału nie ma, dupy nie urywa". Skład jest dość dobry (choć oczywiście nie w pełni naturalny), cena też całkiem w porządku- ok. 13 zł za 280 ml. Jest bardzo wydajny-dzięki swojej bardzo gęstej, wręcz galaretowatej konsystencji. Przyjemnie pachnie (bzem). Niestety poza oczyszczeniem włosów i skóry głowy (w dodatku niezbyt dobrym) nie robi kompletnie nic. Włosy są po nim splątane, "tępe". I o ile tą wersję jeszcze potrafiłam znieść ze względu na przyjemny zapach to wersji do włosów przetłuszczających się nie byłam w stanie znieść. Jego zapach strasznie mnie drażnił. Możliwe, że jestem jakaś wybredna co do zapachów, bo mojej mamie, chłopakowi i Olce z 0jla.blogspot.com się spodobał. Dlatego trafił też w ręce tej ostatniej osoby ;) Mam nadzieje, że u Oli lepiej się spisze ;)

              Czy kupię ponownie? NIE

    • płyn micelarny do mycia twarzy i oczu dermo face, physio (TOŁPA). Całkiem fajny micel, dobrze zmywa makijaż (nie wiem czy wodoodporny także, bo takiego nie "używam"). Nie podrażnia oczu, co dla mnie jest bardzo ważne. Przyjemnie pachnie i jest wydajny. Minusem jest cena- za 200 ml płacimy prawie 30 zł. Na szczęście można go czasem dostać w promocji. Kupiłam go głównie dlatego, żeby porównać go ze słynnym już w blogosferze płynem micelarnym z Biedronki. Jak wiadomo kosmetyki Tołpa produkuje Torf Corporation- ta sama fabryka, która produkuje także micela z Bebeauty. Porównanie tych dwóch płynów właśnie się szykuje, więc więcej już pisać nie będę ;)
              Czy kupię ponownie? NIE WIEM (ewentualnie w promocji)
              Co w zastępstwie? Płyn micelarny z Bebeauty
    • płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu (BEBEAUTY). Mój ulubieniec do zmywania makijażu oczu. Tak jak już pisałam w poprzednim denku, powoduje u mnie lekkie szczypanie oczu, ale jego cena (ok. 5 zł) rekompensuje wszystkie bóle ;D 
             Czy kupię ponownie? TAK
             Co w zastępstwie? TO SAMO


    • Pianka do golenia do skóry wrażliwej (ISANA)- kupiłam ją zachęcona dobrymi opiniami na blogach, niestety u mnie sprawdziła się średnio. Aplikator bardzo ciężko "chodzi", trudno wycisnąć piankę. Po wyciśnięciu szybko znika (rozpuszcza się). Oczywiście ułatwia golenie- daje dobry poślizg i zapobiega podrażnieniom. Mimo wszystko, po goleniu ciało i tak trzeba nabalsamować, bo ta pianka kompletnie nie nawilża skóry. Pachnie przyjemnie, bardzo delikatnie. Niestety trudno było mi wydobyć resztę pianki- już przy "wychodzeniu" z opakowania nie przypominała pianki, lecz rozpuszczoną bitą śmietanę. Jej cena to ok. 6 zł.

              Czy kupię ponownie? NIE
              Co w zastępstwie? Pianka Venus (mój ulubieniec)

    • Peeling myjący z kiwi- wygładzający (JOANNA-Naturia). Tak jak już pisałam o wersji grejpfrutowej, peeling ten jest bardzo delikatny, posiada niewiele drobinek, które w dodatku nie są ostre. Traktuję go raczej jako żel pod prysznic, aniżeli peeling. Wszystkie wersje zapachowe są świetne, więc na pewno skuszę się na niego jeszcze nie raz- chociażby dla tego cudownego zapachu. Jako, że lubię peelingi ostre, dobrze zdzierające martwy naskórek, ten produkt na pewno nie jest dla mnie peelingiem. Cena to niecałe 4 zł.

             Czy kupię ponownie? TAK
             Co w zastępstwie? Żel peelingujący- mleczko kokosowe (MARION)

    • Szampon przywracający równowagę skóry głowy (Phenome)- najlepszy szampon jaki do tej pory używałam. Nie podrażnia skalpu, włosy są po nim miękkie, dobrze się układają. Niestety jego cena jest dla mnie za wysoka (przynajmniej na razie :D ). Kosztuje 75 zł za 250 ml. Recenzja- KLIK.

              Czy kupię ponownie? NIE WIEM (może kiedyś, jeśli jego cena nie będzie mnie przerażać :))

    • Płatki kosmetyczne- Carea (Biedronka), Cleanic, Lilibe Cosmetics (Rossmann). Płatków zużywam niezliczone ilości i jakoś szczególnie nie obchodzi mnie to z jakiej są firmy, bo według mnie każdy płatek jest taki sam :D No dobrze.. płatki z Rossmanna są w tym momencie moimi ulubieńcami, bo wychodzą najtaniej i nie rozdwajają się ;)
    • Nawilżone chusteczki oczyszczające z aloesem do skóry suchej i wrażliwej (Alterra)- powiem szczerze, że zawsze sceptycznie podchodziłam do tego typu produktów- do demakijażu wolę używać sprawdzonego płynu micelarnego. Te chusteczki wpadły mi do koszyka w Rossmannie, bo były akurat w promocji (choć ich normalna cena też jest niesamowicie niska- ok. 3zł). I muszę przyznać, że bardzo się cieszę, że wypróbowałam ten produkt. Chusteczki bardzo dobrze radzą sobie ze zmywaniem makijażu i w dodatku ich używanie jest bardziej ekonomiczne niż używanie innych specyfików do demakijażu. Ładnie pachną (choć dla niektórych osób zapach ten może wydawać się za mocny).

              Czy kupię ponownie? TAK
              Co w zastępstwie? Malinowe chusteczki do demakijażu (BALEA)

    • Korektor rozświetlający- Dream Lumi Touch (Maybelline). Kupiłam go przypadkiem w promocji, bo miałam już dość moich sińców pod oczami (które mam cały czas, ze względu na bardzo cienką skórę w okolicach oczu). Był to mój pierwszy korektor "pod oczy" i troszkę się nim zawiodłam. Nie kryje zbyt dobrze i po kilku godzinach zbiera się w zmarszczkach pod oczami. Na szczęście ładnie rozświetla i trzyma się na twarzy dość długo. Niestety jego cena jest według mnie za wysoka- ok. 38 zł, bo produkt jest kompletnie niewydajny. 

              Czy kupię ponownie? NIE
              Co w zastępstwie? Korektor rozświetlający (LOVELY)

    • Eyeliner w płynie (INGLOT)- mój ulubiony, intensywnie czarny liner. Kosztuje 20 zł. Trochę więcej na jego temat- KLIK.

              Czy kupię ponownie? TAK
              Co w zastępstwie? TO SAMO



    wtorek, 19 listopada 2013

    Spotkanie śląskich blogerek-RYBNIK (16.11.2013)- upominki od sponsorów.

    Cześć!

    Dziś tak jak obiecałam przychodzę do Was, by pokazać prezenty, które otrzymałam na sobotnim spotkaniu blogerek. Jest tego bardzo dużo, więc przygotujcie się na sporą dawkę zdjęć ;) 


    SORAYA:

    • 100 % przeciwzmarszczkowy koncentrat kwasu hialuronowego na dzień i na noc,
    • wygładzający krem z transdermalnym kwasem hialuronowym na dzień i na noc (30+),
    • podkład make up HD kryjący- 01 beż z SPF 6.

    • peeling orzechowo-morelowy (Piękna Cera- Soft),
    • morelowy krem matujący (Piękna Cera-Matt),
    • żel pod prysznic Pleasure Time Formula (Piękne Ciało- Chocolate Kiss).

    SKARB MATKI:


    •  Budyń- balsam do ciała dla dzieci- czekoladowo-pomarańczowy.
    SUDOPHARMA:

    •  Leargin HS-żel poprawiający kondycję zmęczonych nóg.

    • hipoalergiczny i antybakteryjny krem z tlenkiem cynku,
    • 2 próbki kremu na odparzenia i problemy skórne dla dzieci i dorosłych.
    BIAŁY JELEŃ:
    • hipoalergiczny żel pod prysznic- kalina i melisa dla skóry wrażliwej skłonnej do alergii,
    • próbki: emulsja do higieny intymnej z jaśminem i macierzanką, szampon do włosów- orzech włoski, szampon do włosów- ocet jabłkowy, emulsja do mycia twarzy z prebiotykiem.
    EVELINE:
    • Argan Oil- maseczka intensywnie odmładzająca do twarzy, szyi i dekoltu 3 w 1,
    • Argan Oil- enzymatyczny peeling odmładzający do twarzy 3 w 1,
    • Argan Oil- arganowy suchy olejek do ciała,
    • Argan+Keratin- arganowy szampon 8 w 1- kompleksowa odbudowa+ochrona koloru,
    • Argan+Keratin- arganowa maska 8 w 1- kompleksowa odbudowa+ochrona koloru.
    DERMEDIC:
    • Hydrain 3 Hialuro- płyn micelarny- skóra sucha, bardzo sucha i odwodniona.
    NAIL TEK:

    •  Nail Tek- odżywka do paznokci normalnych.

    • Seche Vite- żelowy, szybkoschnący lakier ochronny (top coat).
    REVITALASH:
    • RevitaLash Highlighting Pencil- korektor rozjaśniający do makijażu.
    E-NATURALNE.PL:
    • olej z pestek śliwki- nierafinowany,
    • masło z avocado.
    ORIGINAL SOURCE:
    • Chocolate and mint bath foam,
    • Mango&macadamia shower gel,
    • Super scrub mint and walnut.
    SENSIQUE:
    • CC cream,
    • korektor 2 w 1,
    • kredka do makijażu z witaminą E i filtrem UV nr. 121,
    • wydłużający tusz do rzęs z witaminą E, prowitaminą B i jedwabnymi proteinami,
    • french manicure- 2 szt. emalii do paznokci+paski ochronne.
    BIOGARDEN:
    • BioGarden-C.L.A.- ananas+chrom,
    • VitaBox- owoce+witaminy+minerały,
    • MiniRutin junior- 16 tabletek do ssania o smaku malinowym,
    • GrypoRutin- rutyna, witamina C, witamina A, czosnek, malina, cynk,
    • Pryzmin- borówka z luteiną A+E,
    • CeraNova z bratkiem- dla osób z problemami skóry oraz przy przetłuszczających się włosach.
    PODWÓJNE PALUSZKI:
    • w polewie,
    • solone,
    • z sezamem.
    MARSYLSKIE.PL:
    • mydło marsylskie- oliwka,
    • mydło marsylskie- pomarańcza i cynamon.
    VENISSIMA.PL:
    • kolczyki.
    COSMETIC-SERVICE:
    • długopis+kupon rabatowy do sklepu internetowego.
    PRZYPINKA.PL:
    • przypinka z imieniem oraz adresem bloga+ zniżka 10%.
    • razem z przypinką otrzymaliśmy spersonalizowany długopis z naszymi imionami i adresami bloga (długopis nie był sponsorowany przez przypinka.pl, lecz  został zamówiony w innej firmie).
    LOOMPEX.PL:
    • zniżka 50%.
    HONEY-BUNNY.PL:
    • zniżki: 25% na FJBOX, 149 zł na wybraną bransoletkę + pierścionek- kokardka.
    LEMAX:

    1000SMAKOWSWIATA.PL:

    VANILLA BODY SHOP:
    • zniżki: 20 zł, 50 zł na wybrany stanik, 30 zł na stanik sportowy + etui do prania biustonoszy. 
    To jeszcze nie wszystko- dostaniemy także paczuszki z Tołpy- już nie mogę się doczekać! ;)
    Bardzo dziękuję wszystkim sponsorom za tak wspaniałe upominki. Z chęcią wszystko przetestuję i opiszę na swoim blogu.



    Pozdrawiam :*
    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...