Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hakuro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hakuro. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 września 2014

7 wspaniałych: ulubieńcy sierpnia 2014

Cześć Dziewczyny! 

Dziś pora na ulubieńców czyli moją serię '7 wspaniałych'. Tym razem przeważają produkty do makijażu, które doskonale sprawdziły się w czasie mojego wakacyjnego wyjazdu. A są to:


środa, 29 stycznia 2014

Zimowe nowości kosmetyczne

Witajcie Kochane!

Wczoraj korzystając z paru godzin wolnego czasu zrobiłam troszkę zdjęć na bloga. Dziś pokażę Wam zakupy, które poczyniłam od okresu świątecznego do dnia dzisiejszego.
Nazbierało się tego dość sporo. Wiadomo- wyprzedaże=szał zakupów. Na blogu pokażę Wam oczywiście tylko zakupy kosmetyczne (czyli te które lubię najbardziej). Jeżeli chodzi o inne zakupy, kupiłam tylko parę ciuszków na siłownię, kilka bluzek, sweterek, 2 pary spodni, pasek i biżuterię. Rozglądam się jeszcze za jakąś fajną czarną ramoneską, więc jeżeli gdzieś takową widzieliście to napiszcie mi w komentarzach :* 
Jeżeli ktoś śledzi mnie na FB wie, że zamówiłam też swoje pierwsze woski YC. 

Przechodząc do zakupów kosmetycznych- w ostatnim czasie nabyłam takie oto rzeczy:



1. Szczotka Tangle Teezer Salon Elite- od dawna o niej marzyłam, ale jakoś nigdy nie mogłam się zdecydować, by ją kupić. W przerwie świątecznej w końcu podjęłam ten krok i zamówiłam ją na urodomania.com. 
Cena: 37,90 zł
Dostępność: tutaj


2. Pędzle Real Techniques także od dawna chodziły mi po głowie. Przyznam Wam, że mam bzika na punkcie pędzli i po prostu lubię je mieć, patrzeć na nie :D Zamówiłam edycję limitowaną duo-fiber collection, która wzbudza skrajne emocje w blogosferze. W skład tego zestawu wchodzi pędzel do makijażu twarzy (face brush), konturowania (contour brush) i oczu (eye brush). Na pewno pojawi się ich recenzja na moim blogu ;) 
Cena: 115,90 zł
Dostępność: tutaj


3. 2 pędzle Hakuro do podkładu (H50s) oraz do brwi i eyelinera (H85). 
Cena: H50s- 25,90zł             H85-10,90 zł
Dostępność: tutaj  i tutaj


4. Sztuczne rzęsy Ardell- Demi Wispies Natural- zamówiłam je z myślą o weselu, niestety nie zdążyły przyjść na czas. Jeszcze ich nie używałam, ale wiem, że opinie na ich temat są bardzo pozytywne.
Cena: 12,99 zł
Dostępność: e-zebra (obecnie niedostępne)

5. Cień Maybelline Color Tattoo 24H- kolor Perpanent Taupe. Używam go do podkreślenia brwi i w tej roli sprawdza się świetne. Idealny jako baza pod ciemniejsze cienie ;)
Cena: 8,99 zł
Dostępność: tutaj

6. Pomadka Maybelline Sensational w kolorze 822- pearl rose. Na stronie wyglądała na bardzo jasny róż, taki baby pink. Niestety okazało się, że jest bardziej brzoskwiniowa i nie daje koloru tylko błysk. Za to bardzo dobrze nawilża usta, więc idealnie spisuje się, gdy zimno na dworze. 
Cena: 6,99 zł
Dostępność: tutaj


7. Szampon do włosów Timotei- wymarzona objętość. Powiem szczerze, że szampony ziołowe czy naturalne kompletnie się u mnie nie sprawdzają, więc szkoda mi na nie wydawać pieniądze. Biorę pierwszy lepszy szampon, który akurat wpadnie mi w oko, bo jedyne czego wymagam to dobre oczyszczenie włosów. Mimo tego, że szampon ten zawiera SLS i myję nim głowę codziennie, nie przesusza mi skalpu, nie wywołuje łupieżu. Do tego pięknie pachnie grejpfrutem czyli moim ulubionym owocem i rzeczywiście unosi włosy u nasady.
Cena: ok. 7zł/400 ml
Dostępność: Biedronka

8. Paletka Lovely Nude Make Up Kit, o której więcej przeczytacie tutaj
Cena: 11,89 zł
Dostępność: Rossmann

przykładowy makijaż wykonany paletką Lovely i paletką Technic Metalix

9. Lakiery piaskowe Snow Dust od Lovely. Powiem Wam, że strasznie się na nie napaliłam, gdy zobaczyłam jakie fajne efektu dają na paznokciach. Nigdzie nie umiałam ich znaleźć, aż w końcu udało mi się je trafić przypadkiem w Galerii Dominikańskiej we Wrocławiu. Były tylko 2 kolory, złoty i biały, więc wzięłam je. Srebrny w końcu też znalazłam, ale nie kupiłam- jakoś nie podbił mojego serca. 
Cena: 8,99 zł/ szt
Dostępność: Rossmann

Manicure z użyciem złotego "piasku" od Lovely



Łupy wyprzedażowe z Natury czyli:
10. Puder rozświetlający Catrice Prime and Fine. Daje bardzo subtelny błysk, który mnie jak najbardziej odpowiada.
Cena: 13,99 zł
11. 2 cienie do powiek Essence holographic za jedyne 0,50 zł/szt, więc aż szkoda było nie wziąć. Pięknie wyglądają na powiece, zmieniają swój kolor w zależności od kąta padania światła. Moje kolorki to 42- mystic purple  oraz 32-jazzed up.


12. Top coat Sally Hansen Insta Dri- skończył się mój ukochany Seche Vite i znów zaczął się problem z malowaniem paznokci. Malować czy nie? Zdążą wyschnąć czy nie? Postanowiłam więc wypróbować inny top coat przyspieszający wysychanie lakieru, równie popularny co Seche Vite. Na razie jestem całkiem zadowolona ;)
Cena: 24,90 zł
Dostępność: Superpharm


13. Klej do sztucznych rzęs DUO. Do tej pory używałam kleju zamieszczonego w zestawie moich kępek, który był po prostu słaby. Postanowiłam zakupić coś bardziej sprawdzonego i polecanego przez blogerki i vlogerki. Co tu dużo mówić, jest świetny!
Cena: 24 zł
Dostępność: Inlgot

14. Carmex Classic- produkt, o którym krążą legendy. Jedni uwielbiają inni nienawidzą. Postanowiłam wypróbować i w bardzo krótkim czasie zużyłam już połowę. Uwielbiam smarować nim usta. Podoba mi się to uczucie mrowienia, które powoduje. Zregenerował moje suche i popękane usta, co dobrze o nim świadczy ;P
Cena: 8,99 zł
Dostępność: Rossmann


15. Krem do rąk Farmona- -20st. C protect hands. Niesamowicie gęsty, wręcz trudno wydobyć go z opakowania. Świetnie nawilża. Pobił nawet mój ukochany krem z Evree. Idealny na zimową porę! 
Cena: ok. 8 zł
Dostępność: Natura


16. Woda toaletowa Zara Black Peony. Wody z Zary uwielbiam, bo są niedrogie, wydajne, długo utrzymują się na skórze i ubraniach. Ta woda ma w sobie kwiatowe nuty, jest dość "słodka". Dla mnie idealny zapach na zimę.
Cena: ok. 45 zł/ 75 ml
Dostępność: Zara 

A co Wam udało się upolować na wyprzedażach lub jakie kosmetyki kupiłyście w ostatnim czasie? ;)
Pochwalcie się w komentarzach :*

Pozdrawiam :*

niedziela, 29 grudnia 2013

Ulubieńcy kosmetyczni roku 2013

Cześć!

Rok 2013 dobiega końca, więc pora na podsumowania. W tym roku założyłam bloga, dzięki czemu moje zbiory kosmetyczne znacznie się powiększyły. Bardziej świadomie wybieram kosmetyki, choć niestety nie zawsze mi się to udaje- czasem po prostu mam chęć coś wypróbować i nie zwracam uwagi na to czy opinie o danym produkcie są dobre czy też nie. Dziś chciałabym Wam przedstawić moje ulubione kosmetyki tego roku. Mam nadzieję, że chętnie przeczytacie ten post i być może same wypróbujecie któryś z poleconych przeze mnie kosmetyków.


KOSMETYKI KOLOROWE:





1. PODKŁAD- w tej kategorii zwyciężył poznany przeze mnie całkiem niedawno Wake me up z Rimmela (kolor Ivory). Podkład ma średnie krycie, ale dla mnie całkowicie wystarczające. Długo utrzymuje się na buzi, delikatnie ją rozświetla. Nie "zapycha".
2.PUDER sypki z Bourjois. Ładnie matuje twarz, jest lekki, bardzo drobny. Jego dużym plusem jest fakt, że nie zawiera parafiny. Nie jest komedogenny. Więcej o nim ---> KLIK
3. KREM BB- Under 20. Najlepszy krem BB jaki miałam okazję używać. Idealna alternatywa dla podkładu szczególnie w okresie letnim. Jest lekki, oprócz dobrego krycia zapewnia też świetne nawilżenie buzi.


4. KOREKTOR- Bourjois Healthy Mix. To również moje niedawne odkrycie. Do tej pory przerażała mnie jego cena, ale teraz wiem, że warto wydać na niego tyle pieniędzy (ok.40 zł). To najlepszy korektor pod oczy jaki miałam do tej pory. Świetnie kryje, nie obciążając i nie przesuszając przy tym delikatnej okolicy wokół oczu. Można go również używać punktowo na wypryski czy zaczerwienienia.
5. KOREKTOR DO BRWI- Delia. Służy mi od początku roku i niestety powoli mi się kończy. Jest trudno dostępny (głównie dostaniemy go w sieci), ale wart zakupu. Świetnie ujarzmia nasze brwi, przez co utrzymują się w miejscu dosłownie cały dzień. Nadaje im też delikatny brązowy kolor.
6. PALETKA CIENI- Sleek Oh so special. Paletek Sleeka chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Są niedrogie, cienie są dobrze napigmentowane, nie osypują się przy aplikacji. Oh so special to idealna paletka na początek przygody z makijażem. Zawiera cienie w kolorach różu, brązu, ale także matową biel oraz czerń. Tą paletką można wykonać każdy makijaż- zarówno dzienny jak i mocniejszy wieczorowy. Matowy brąz i szary używam codziennie do brwi.


7. RÓŻ z olejem arganowym- Paese. Jak widzicie na zdjęciu, opakowanie niestety uległo zniszczeniu. Sam produkt jest jednak świetny. Jest to najczęściej używany przeze mnie róż, głównie ze względu na jego niesamowitą trwałość na policzkach. Nie "pyli" się przy aplikacji, ma bardzo ładny typowo różowy kolor. Zawiera delikatne drobinki, które dodatkowo rozświetlają policzki. Do tego ślicznie pachnie.
8. BRONZER z W7-Honolulu. Do tej pory nie używałam bronzerów, głównie dlatego, że jako osoba niedoświadczona w makijażu miałam problem z ich aplikacją. Zazwyczaj robiłam sobie na twarzy brzydkie plamy. Ten bronzer okazał się produktem idealnym do wykonturowania twarzy. Ładnie się nakłada, nie robi plam, jest matowy. Kolor jest również bardzo ładny- typowo brązowy, w ogóle nie wchodzi w odcienie pomarańczy czy czerwieni. 
9. POMADKA E.l.f.- Flirtatous. Idealna fuksjowa pomadka, którą wręcz kocham używać- w każdą porę roku. Nie wysusza ust, niestety podkreśla suche skórki. Dla mnie jest ideałem, bo jest trwała, ładnie wygląda na ustach, a kosztuje tylko 5,90 zł!


10. PĘDZLE HAKURO- tutaj wybrałam tylko 3 (H13, H77, H70), ale wszystkie są naprawdę świetne i do tego niezbyt drogie. Tymi trzema pędzlami jestem w stanie zrobić cały makijaż. Są bardzo milutkie, H13 traci niestety włosie. Wykonywanie makijażu przy użyciu tych pędzli to sama przyjemność.
11. ODŻYWKA DO PAZNOKCI- Eveline 8 w 1. Dla niektórych produkt ten jest wrogiem nr 1, mnie odratował łamiące się i przebarwione paznokcie. Przeszłam kurację według zaleceń producenta- czyli nakładanie odżywki przez 4 dni po jednej warstwie, następnie zmycie wszystkiego i powtarzanie serii przez nie dłużej niż 30 dni. Teraz używam jej jako lakieru bazowego- odżywka wzmacnia moje paznokcie i zapobiega odbarwieniu płytki paznokciowej.
12. SECHE VITE- czyli lakier nawierzchniowy/ wysuszacz lakieru. Dostałam go na spotkaniu blogerek ( w wersji mini) i teraz nie mogę już bez niego żyć. Wiele razy nie chciało mi się malować paznokci tylko dlatego, że nie miałam wystarczająco dużo czasu na ich suszenie. Malowanie przed snem kończyło się odciśnięciem poduszki na lakierze. Po użyciu Seche Vite lakier wysycha w dosłownie 30 sekund. Dodatkowo paznokcie pięknie się błyszczą. Ten produkt jest wart każdej ceny.

KOSMETYKI PIELĘGNACYJNE:




13. MASKA DO WŁOSÓW- Inebrya. To maska, którą wybrałam sobie w ramach współpracy z hairstore.pl. Jej recenzja jest gotowa i pojawi się na blogu 2 stycznia. Powiem szczerze, że to najlepsza maska do włosów jaką miałam okazję używać. Ujarzmia moje niesforne kosmyki, powoduje, że włosy nie puszą mi się tak bardzo jak zwykle. Do tego włosy po jej użyciu świetnie się rozczesują i pięknie pachną.
14. KREM DO RĄK- Evree- odżywczy krem, dobrze nawilża dłonie, nie pozostawia na skórze tłustej warstwy. Więcej o nim ---> KLIK
14. OLEJ ARGANOWY- używany przeze mnie wyłącznie pod oczy. Cudownie nawilża okolice pod oczami, wygładza skórę. Przy tym nie uczula mnie tak jak praktycznie wszystkie kremy pod oczy.


16. KORUND MIKROKRYSTALICZNY do mikrodermabrazji. To nic innego jak w pełni naturalny peeling. Bardzo mocno zdziera naskórek, więc na pewno nie polecam go osobom o cerze wrażliwej, bądź naczynkowej. Dogłębnie oczyszcza skórę, wygładza i rozjaśnia. Więcej o nim --->KLIK
17. PŁYN MICELARNY- Bebeauty. O tym produkcie też dużo pisać nie trzeba- tani, świetnie zmywa makijaż, nie podrażnia skóry.
18. WODA RÓŻANA- Dabur. Moja alternatywa toniku. Pięknie pachnie, oczyszcza i odświeża twarz. Łagodzi podrażnienia oczu (jako kompres). Więcej o niej ---> KLIK


19. BUDYŃ DO CIAŁA- Skarb Matki. Do tej pory nie przepadałam za balsamowaniem ciała. Denerwowało mnie to uczucie "tłustości". Budyń do ciała nie pozostawia na skórze tłustego, nieprzyjemnego filmu. Szybciutko się wchłania, pozostawiając skórę jedwabistą w dotyku. Do tego pięknie pachnie (czekoladowo-pomarańczowo). Uwielbiam go używać i na pewno kupię następne opakowanie.
20. ŻEL DO MYCIA TWARZY Effaclar- La Roche-Posay. Pokochałam go miłością bezwarunkową i nie wyobrażam sobie już bym mogła umyć swoją twarz innym żelem. Oczyszcza twarz tak doskonale, że skóra aż "piszczy" z czystości. Dzięki niemu pozbyłam się sporej ilości zaskórników. Moja mama śmieje się, gdy mówię wieczorem, że nie mogę się doczekać rana, aż znów umyję twarz tym żelem :D 
21. ZMYWACZ DO PAZNOKCI wzmacniający- Sally Hansen. Do zmycia lakieru z jednej dłoni wystarczy dosłownie jeden płatek kosmetyczny nasączony tym zmywaczem. Nie ma lakieru, z którego zmyciem ten produkt ma problemy- zmywa świetnie lakiery brokatowe/piaskowe. Na paznokciach pozostawia kwiatowy zapach (choć w opakowaniu śmierdzi jak prawie każdy zmywacz acetonem). 

To już wszyscy moi ulubieńcy tego roku. Nazbierało się tego całkiem sporo. Większość z tych produktów poznałam dopiero w ostatnim czasie, ale tak bardzo mnie zachwyciły, że nie mogło ich zabraknąć w tym zestawieniu. 
Chętnie poczytam o Waszych ulubieńcach roku. Przygotowałam dla Was jeszcze 2 posty tego typu, a mianowicie "moje kosmetyczne odkrycia tego roku" oraz, żeby już nie było tak kolorowo: "buble 2013 roku"- tych na szczęście jest znacznie mniej niż ulubieńców. Który post chcecie zobaczyć najpierw? Napiszcie mi w komentarzach ;)
Pozdrawiam ;*

poniedziałek, 23 września 2013

Ulubieńcy lata 2013

Cześć!

Dziś mamy pierwszy dzień kalendarzowej jesieni, więc pora na ulubieńców minionego lata. Będzie to kilka  (a raczej kilkanaście) produktów, z którymi bardzo się polubiłam i były moimi niezbędnikami w tym ciepłym okresie. Nie przedłużając, zaczynajmy.


ULUBIONE ZAPACHY:
  • Woda toaletowa ZARA WHITE- to cudowny kobiecy kwiatowy zapach. Zawiera aromaty frezji, magnolii, jaśminu i ambry. Woda ta trzyma się na skórze ok. 5 godzin, natomiast na ubraniu nawet kilka dni.  Pojemność to 50 ml, a cena 34,90 zł. 
  • Antyperspirant w kremie ZIAJA SOFT- bardzo przyjemny, delikatny, kremowy zapach. Antyperspirant to produkt obowiązkowy na lato, gdy jesteśmy jeszcze bardziej "narażeni" na pocenie się. Ten sprawdza się w tej roli doskonale- niweluje brzydkie zapachy, nie podrażnia (nawet gdy zastosujemy go bezpośrednio po goleniu). Jest bardzo wydajny i kosztuje ok. 7 zł. 
ULUBIEŃCY DO OPALANIA:
  • Balsam do opalania 50+ dla dzieci (SORAYA)- jako typowy bladziuch potrzebuję aż tak wysokiej ochrony przed promieniami słonecznymi. Zazwyczaj wybieram balsamy o SPF 50,a w tym wypadku nawet +50 (przed promieniowaniem UVB). Balsam ten posiada też filtry UVA- SPF 30. Jest to balsam dla dzieci (nie zauważyłam tego przy kupnie, bo wersja "dla dorosłych" jest w prawie identycznym opakowaniu. Fakt ten jednak zupełnie mi nie przeszkadza, bo produkt ten dzięki temu, że jest przeznaczony dla dzieci jest w moim ukochanym różowym kolorze i do tego bardzo przyjemnie pachnie :D Mimo dość tłustej konsystencji balsam wchłaniał się bardzo szybko. Dzięki niemu mimo przebywania na bardzo ostrym słońcu nie poparzyłam sobie ciała, ale też nie pozostałam całkiem blada. Na pewno za rok do niego wrócę. Pojemność to 100 ml. Cena to ok. 25 zł. 
  • Przyspieszacz opalania (KOLASTYNA)- do tego typu produktów podchodzę zazwyczaj bardzo sceptycznie, nie wierzę w ich cudowne działanie, więc ich po prostu nie kupuję. Ten był jednak dołączony do kremu do opalania SPF 10 od mojego chłopaka, więc postanowiłam go wypróbować. Okazało się, że po nałożeniu go pod balsam do opalania skóra rzeczywiście troszkę szybciej się opalała, a jej kolor był od razu bardzo ładny-brązowy. Bardzo szybko się wchłania i jest wydajny. Nie wiem czy jest on w ogólne dostępny w oddzielnej sprzedaży, więc ceny Wam niestety nie podam. 
  • SOS Skin- kojący żel po opalaniu (SORAYA)- ten żel był moim zbawienie podczas urlopu. Niestety krem do opalania do twarzy z Dax Cosmetics nie ochronił dobrze mojej twarzy i po pierwszym dniu przebywania na słońcu poparzyłam sobie twarz. Na szczęście w kosmetyczce miałam ten żel (zawsze jestem przygotowana na wszelką ewentualność :D) i posmarowałam nim poparzone miejsca na noc. Na drugi dzień twarz mnie już nie szczypała i zaczerwienienie się bardzo zmniejszyło. Opakowanie to 2 saszetki połączone ze sobą- jedna starczyła mi na 2 użycia na twarz. Cena to ok. 3 zł.
ULUBIEŃCY DO PIELĘGNACJI:
  • Pianka do golenia VENUS- tutaj nie będę się już rozpisywać, bo wspominałam już o niej kilka razy na blogu. To mój absolutny hit. Nie powoduje podrażnień, jest wydajna i tania- ok. 5,50 zł.
  • Pianka do mycia twarzy (SYNERGEN)- doskonały produkt do mycia twarzy. Jest bardzo delikatna i przyjemnie pachnie. Wystarczy jedna pompka na umycie całej twarzy. Dobrze oczyszcza, potrafi nawet zmyć makijaż (oczywiście nie poradzi sobie z tym wodoodpornym). Cena to ok. 10 zł.
  • Maszynki do golenia (BeBeauty)- moje ulubione "jednorazówki"- chociaż tak naprawdę starczają na więcej niż jedno użycie. Doskonale golą, nie powodują podrażnień. Cena to ok. 6 zł za 10 sztuk. 
  • Mleczko do ciała (ZIAJA)- to produkt przeznaczony do skóry bardzo suchej i podrażnionej z bio olejkiem arganowym. Mimo, że nie za bardzo lubię się balsamować to używanie tego produktu było dla mnie prawdziwą przyjemnością. Doskonale nawilżył moją przesuszoną od słońca skórę i ma bardzo przyjemny, nie chemiczny zapach. Dodatkowo jest bardzo łatwy w użyciu- posiada pompkę, więc nie trzeba się "babrać". Pojemność to 400 ml, a cena ok. 10 zł.
  • Krem do stóp (ORGANIQUE)- recenzja tutaj.
  • Mgiełka chłodząca do ciała (Beauty Formula)- jej recenzja pojawi się na blogu jeszcze w tym tygodniu, więc jeżeli jesteście zainteresowane tym produktem do śledźcie mnie na bieżąco ;)
  • Płyn micelarny do skóry wrażliwej (BeBeauty)- kolejny ciekawy produkt z Biedronki, chyba wszystkim bardzo dobrze znany. O nim też niedługo napiszę troszkę więcej, ale póki co powiem tyle, że bardzo dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu ;) Cena to ok. 6 zł.
ULUBIEŃCY DO WŁOSÓW:
Tutaj pojawił się tylko jeden produkt, bo jak wiecie, większość produktów do włosów mi po prostu nie odpowiada i nadal szukam swojego ulubieńca jeżeli chodzi o odżywkę czy szampon. A moim jedynym ulubionym produktem w kategorii "włosy" jest:

  • Suchy szampon Schauma- recenzja tutaj
ULUBIEŃCY DO PAZNOKCI:

Od lewej:
  • Coral Prosilk Nail Enamel (Delia Cosmetics)- nr 87. To bardzo delikatny mleczny kolor. Do  całkowitego krycia potrzeba 2 warstwy. Na paznokciach trzyma się ok. 4 dni. Cena to ok. 5 zł. Pojemność- 10 ml.
  • Delia No.1 (Delia Cosmetics)-nr 85. To kolor, którego szukałam od dawna- piękny błękit. Podoba mi się to, że ma małą pojemność- 5 ml, dzięki czemu można go zużyć do końca (większość lakierów z powodu dużej pojemności gęstnieje i muszę je po prostu wyrzucić). Dobre krycie-po 2 warstwach. Co ważne, utrzymał się na moich paznokciach przez cały tygodniowy urlop i właściwie nawet końcówki nie były zbyt zdarte. Cena to ok. 3 zł.
  • Rimmel 60 seconds- nr 315- Ready, Aim, Paint!- mój ulubiony czerwony lakier do paznokci, który gościł przez cały letni okres na moich stopach (zresztą prawie przez cały rok maluję paznokcie u stóp na czerwono). Trzyma się ok. 2 tygodnie (naprawdę!). Wiadomo, że na dłoniach trzyma się krócej- ok. 5-6 dni. Dobrze kryje (wystarczy jedna warstwa). Pojemność to 8 ml. Cena- ok. 10 zł. Więcej na temat lakierów z tej serii tutaj <--- to recenzja innego koloru, ale krycie, trwałość itp. są identyczne. 
  • Classic Nail Polish (Lovely)- nr 25- białego lakieru do paznokci też szukałam bardzo długo, aż w końcu trafiłam na ten z Lovely i się zakochałam. Ma idealny, naprawdę biały kolor (spotkałam się z lakierami, które żółkną- ten tak się nie zachowuje). Do dobrego krycia potrzebujemy 2 warstwy. Na paznokciach pozostaje w nienaruszonym stanie ok. 4-5 dni. Pojemność to 8 ml, a cena- ok. 6 zł.
  • Odżywka do paznokci 8 w 1 Total Action (EVELINE)- znana wszystkim odżywka do paznokci, która wywołała nie małe poruszenie w blogosferze. Ja należę do jej zwolenników- poprawiła stan moich paznokci. Obecnie stosuję ją jako bazę pod lakier i jestem bardzo zadowolona z jej działania. Jeżeli chcecie, mogę napisać osobny post na temat tego co o niej dokładnie sądzę. Pojemność to 12 ml, a cena ok. 12 zł.
ULUBIEŃCY DO MAKIJAŻU:
  • Multifunkcyjny antybakteryjny krem BB (Under Twenty)- mój ulubiony krem BB. Mimo, że latem staram się nie wykonywać często makijażu, dać swojej skórze troszkę odpocząć to jednak czasem muszę użyć podkładu, by zakryć niedoskonałości. Ten krem BB idealnie zastąpił mi podkład. Jest lekki, nie zapycha porów, ma idealny kolor- wpada w żółte tony (naturalny-02). Dobrze wyrównuje koloryt cery, ale konieczne jest jego przypudrowanie- bo mimo obietnic producenta, nie daje on matowego wykończenia. Jego pojemność to aż 75 ml, a kosztuje mniej niż 15 zł. 
  • Korektor do brwi ( Delia Cosmetics)- kolor brązowy. Swego czasu było o nim dość głośno na Youtube, dlatego postanowiłam go wypróbować. Niestety okazało się, że bardzo ciężko go dostać stacjonarnie (ja swój kupiłam na stronie butiqueuk za ok. 8 zł). Jest to bardzo dobry produkt. "Rozczesuje" brwi, nadaje im lekko brązowy kolor (ale wygląda to bardzo naturalnie) i utrwala je- trzymają się na swoim miejscu cały dzień. 
  • Kredka konturowa do oczu (Lovely)- poprosiłam chłopaka,by kupił mi czarną kredką z Wibo, ale poślij chłopa do sklepu.. Przyniósł mi ten oto produkt (o którym nie wiedziałam nic i byłam trochę zła). Okazało się, że ta kredka jest jednak dużo lepsza od tych zwykłych ołówków z Wibo. Po pierwsze- jest to produkt wysuwany, co bardzo mi się spodobało. Po drugie- jest bardzo miękka i łatwo narysować nią kreskę na powiece. Po trzecie- ma bardzo intensywny czarny kolor. Uwielbiam ją! Cena to ok. 6 zł. 
  • Duo róż+bronzer (ELF) w kolorze St. Lucia- bardzo fajne rozwiązanie, szczególnie na wyjazdy- w jednym poręcznym opakowaniu mamy ładnie napigmentowany róż i bronzer (niestety zawiera on lekkie drobinki, więc rzadko go używam, wolę matowe bronzery) oraz lusterko. Cena to ok. 19 zł ( również na stronie butiqueuk).
  • Pędzel Hakuro H13- to dla mnie pędzel idealny. Można nim nałożyć zarówno róż jak i bronzer. Jak się uprzemy to nałożymy także puder czy rozświetlacz, więc jednym pędzlem wykonamy na szybko cały makijaż ( w sytuacji kryzysowej). Jest bardzo przyjemny w dotyku, włosy nie wypadają. Wykonany jest z naturalnego włosia. Cena to ok. 25 zł (na stronie cocolita).
ULUBIEŃCY DO UST:
  • Essential Lipstick (ELF) w kolorze Sociable- moja ulubiona pomadka ożywiająca każdą stylizację. Nadaje ustom piękny fuksjowy kolor (taki jak na zdjęciu) i nie podkreśla suchych skórek. Cena to 5,90 zł (na stronie butiqueuk). 
  • Karmelowe masełko do ust (Nivea)- to produkt, którego nikomu przedstawiać nie muszę. Mój ratunek na spierzchnięte usta. Cudownie je nawilża a do tego pięknie pachnie, aż chce się go zjeść. Stosuję go zazwyczaj na noc. Cena to ok. 10 zł. 
  • Natural Lip Stick (Lovely)- to pomadka ochronna z wyciągiem aloesu oraz mentolem. Daje ukojenie spierzchniętym ustom. Mentol powoduje przyjemne mrowienie. Dobrze nawilża i nadaje się też do stosowania pod pomadkę. Zawiera filtry UVA i UVB. Cena to ok. 4 zł. 

Ufff... i to już wszyscy moi ulubieńcy minionego lata. Mam nadzieję, że mimo tak długiego posta, jakoś dobrnęłyście do końca. 
Zainteresował Was jakiś produkt? Może któryś z tych kosmetyków miałyście? Jacy są Wasi ulubieńcy minionego lata? Czekam na Wasze odpowiedzi w komentarzach ;)
Pozdrawiam ;)

wtorek, 20 sierpnia 2013

Wielki wakacyjny haul kosmetyczny

Witajcie Kochane :)

W ten ponury wieczór, siedząc przed laptopem przy ciepłej herbatce i z moją ciężarną kicią obok mnie postanowiłam wrzucić Wam jakiś lekki i przyjemny post (przynajmniej dla mnie posty tego typu takie właśnie są :)). Co prawda dziś miał być post nieco inny, ale aura nie nastraja mnie kompletnie do pisania na poważniejsze tematy. Będzie więc post, który miał pojawić się dopiero pod koniec wakacji (czyli pod koniec sierpnia, choć moje wakacje kończą się dopiero 30 września ;D). Sama bardzo lubię czytać i oglądać filmy na yt na temat Waszych zdobyczy zakupowych (nie lubię jednak, gdy blogerki zajmują się wyłącznie umieszczaniem tego typu postów). Z takich postów bardzo często dowiaduję się o nowych produktach dostępnych w drogeriach, bądź o takich produktach, na które po prostu nigdy sama nie zwróciłabym uwagi będąc w sklepie, a które są naprawdę dobre. Mam nadzieję, że post ten przypadnie Wam do gustu :)
Od razu mówię, że jest tego sporo, są to rzeczy kupione na przełomie ostatnich 2 miesięcy, trochę z nich to część mojego przedwczesnego prezentu urodzinowego, który dostałam od chłopaka.

Przejdźmy zatem do rzeczy.

Produkty do włosów:



 * szampon łopianowy Herbal Care -Farmona do włosów tłustych z tendencją do łupieżu. Kupiony w Biedronce za 5,99 zł. Pojemność to 300 ml. 

* odżywka do włosów Dove silk & sleek. Cena to ok. 7 zł. Na moich włosach nie uczyniła żadnego spektakularnego efektu. Może troszkę lepiej się rozczesują, ale liczyłam na coś więcej. 


W Superpharm znalazłam następujące produkty (w dość dużej promocji):


* Maybelline Dream Fresh BB 8 w 1 BB Cream. Kolor-medium. Plusem jest wysoki filtr UV - SPF 30. Kupiłam go za niecałe 14 zł. Jeszcze nie mam wyrobionego zdania na jego temat.

* Astor Skin Match Care BB Cream 5 w 1. Kolor-200-Nude. Wpada w odcienie różowego, co nie u każdego się sprawdzi. Mnie osobiście pasuje, choć zachowuje się bardziej jak podkład-jest dość ciężki, gęsty i dobrze kryjący. Ma także SPF 25. W promocji kosztował również ok.14 zł. 

* Moraz Teenage- krem do twarzy dla skóry trądzikowej z wyciągiem z rdestu. Muszę przyznać, że wcześniej nie słyszałam o tej firmie-bodajże izraelskiej. Posiada ona własne uprawy organiczne rdestu na obszarze Galilei i doliny Jezreel. Skusiła mnie cena-krem kosztował chyba 12 zł (przeceniony z 39,99zł). Dodatkowo przy zakupie dowolnego kosmetyku z tej firmy każdy klient otrzymał za 1 grosz kosmetyczkę z firmy Ideal, która w regularnej cenie kosztuje 27,99 zł. Dokładna recenzja tego kremu pojawi się niedługo na moim blogu, gdyż jest on naprawdę wart uwagi. 



* Beauty Formulas- chłodząca mgiełka do ciała. Kosztuje w cenie regularnej 9,99 zł. Ja używam jej jako mgiełki utrwalającej makijaż i spisuje się bardzo dobrze. Doskonała także na upały. Nie trzeba jej wycierać, ładnie "wtapia się" w skórę.

*Synergen pianka myjąca do twarzy- to już produkt z Rossmanna. Kosztuje ok. 10 zł, ja złapałam ją w promocji za bodajże 6,99 zł. Jak dla mnie jest to idealny produkt do mycia twarzy. Mimo moich bardzo wrażliwych oczu, ta pianka wcale ich nie podrażnia (jest pierwszym kosmetykiem, który tego nie robi). Zasługą tego jest zapewne fakt, iż nie zawiera ona mydła.



* Evree- odżywczo-ochronny krem do rąk i paznokci do skóry wrażliwej i suchej. Dostępny w Rossmannie za ok. 7 zł. Skusiłam się na niego przede wszystkim ze względu na skład. Nie zawiera parabenów, w składzie znajdziemy za to odżywcze olejki owocowe, witaminy oraz roślinne emolienty. Dostępny także w innych wersjach. Krem jest bardzo gęsty, dobrze nawilża dłonie i ma przyjemny zapach. Czego chcieć więcej? ;)

*Soraya- balsam utrwalający opaleniznę. Zapłaciłam za niego ok. 6 zł (z 50% zniżką podczas likwidacji drogerii). W regularnej cenie na pewno bym go nie kupiła. Czy utrwala opaleniznę? Ciężko powiedzieć. Fajnie nawilża skórę i to by było na tyle. Poza tym zawiera drobinki rozświetlające, których jest tak dużo, że po nałożeniu balsamu na ciało świecę się jak choinka. Nie polecam.



* Delia- henna w kremie do brwi i rzęs. Moja jest w kolorze brązowym. Używam jej razem z mamą i obie jesteśmy zadowolone. Nadaje ona ładny, naturalny kolor naszym brwiom. Według producenta starcza ona na 15 użyć (przy koloryzacji brwi+rzęs). My farbujemy tylko brwi, więc starczy nam na więcej użyć. Łatwa w przygotowaniu i aplikacji. Dobrze zmywa się ze skóry. Dostanie ją w Rossmannie za ok. 10 zł.

*Biosilk- jedwab do włosów. Dostępny w Biedronce za 3,49 zł. Pojemność-15 ml. O jedwabiu chyba dużo pisać nie muszę. Pozostawia włosy przyjemne w dotyku, ułatwia ich rozczesywanie, ma przyjemny zapach.

Lakiery do paznokci:


 * Biały lakier do paznokci z Lovely nr 25. Mój absolutny ulubieniec tego lata. Ładnie kryje (po nałożeniu 2 warstw) i dość długo utrzymuje się na moich paznokciach-ok. 4 dni. Nie ma w sobie żadnych błyszczących drobinek, co bardzo lubię. Cena to 5,49 zł.

* Rimmel 60 seconds w kolorze Caramel Cupcake (nr 500). Lubię lakiery z tej serii za to, że szybko schną, mają duży pędzelek ułatwiający aplikację i dobrze kryją. Trwałość także na plus. Kupiłam go w Superpharm za ok. 6 zł (promocja dla posiadaczek karty Lifestyle). 


Teraz pora na inne różności z Rossmana:

*Produkent- czyściki do przestrzeni międzyzębowych. Dla mnie doskonały wynalazek, łatwiejszy w użyciu niż nic dentystyczna. Są to czyściki wielokrotnego użytku. Dobre także dla ludzi z aparatem ortodontycznym czy mostami. Cena za 6 szt. to ok. 5 zł.

* Wibo- bibułki matujące- jak każde bibułki dobrze pochłaniają nadmiar sebum z twarzy, dzięki czemu nasza twarz przestaje być świecąca. Cena- ok. 5 zł.

* Wibo- Eye liner Waterproof. Kupiłam go z polecenia Oleśki z kanału theoleskaaa na yt. Ma fajny, cieniutki aplikator, dzięki czemu namalujemy nim naprawdę cieniutkie kreski. Jedyną wadą jest to, że niestety nie jest on, tak jak zapewnia producent, wodoodporny. Kosztuje ok. 7 zł.

* Lovely- Natural Lip Stick- pomadka ochronna z aloesem i mentolem. Po nałożeniu powoduje efekt przyjemnego mrowienia na ustach. Kupiłam ją ze względu na zawartość filtrów UVA i UVB. Pamiętajcie, że usta także trzeba zabezpieczać przed działaniem promieni słonecznych, bo są one jednym z najczęstszych miejsc powstawania nowotworu skóry. Cena to ok. 4 zł.


 * Samolotowy zestaw pojemników na kosmetyki- czyli max. 100 ml. Zawiera 2 pojemniczki do "wyciskania produktu" np. na szampon, jeden z atomizerem- do rozpylania kosmetyku, jeden z pompką (który pożyczyłam mamie) i 2 słoiczki na krem. Całość zapakowana jest w przezroczystej kosmetyczce. Zestaw idealny do spakowania w bagaż podręczny do samolotu. Kupiony w Empiku ze zniżką 50% za jedyne 7,45 zł.


* Moje pierwsze pędzle Hakuro. Po kolei od dołu:
- H70
- H80
- H76
- H77
- H13

Cztery pierwsze to pędzle do makijażu oczu, ostatni służy do nakładania różu. Jestem z nich bardzo zadowolona. Ceny możecie sprawdzić tutaj


 * Sztuczne rzęsy w kępkach -elf. W zestawie znajduje się 18 kępek i klej do ich zakładania. Rzęsy te są wielokrotnego użytku. Kupione za 9,90 zł na stronie podanej powyżej.

* Virtual- long lasting Eye Liner -biała kredka na linię wodną. Cena- 7,50 zł.



* Honolulu by W7 -matowy bronzer do twarzy. Do bronzera dołączony jest mały pędzelek, który świetnie nadaje się do nałożenia tego produktu. 

* Loreal True Match -róż do policzków w kolorze Baby Blossom. Przepiękny jasny kolor, nie osypuje się, jedwabisty w dotyku (także na twarzy). 

*Revlon Colorburst -szminka w kolorze Candy Pink. Kolor na ustach nie jest tak intensywny jak w opakowaniu. Szminka ta bardzo fajnie nawilża i nabłyszcza usta. 


* 3 paletki Technic electric beauty. Od góry:
-Electric Eyes
-Metalix
- UV 

Paletki kosztują jedynie 11,90 zł a ich pigmentacja powala na kolana. Śmiało mogę stwierdzić, że jest taka sama jak w paletkach Sleeka. Szkoda, że na razie dostępne są tylko te 3 wersje kolorystyczne. Podoba mi się to, że kolory nie powtarzają się w żadnej z tych paletek, tak jak dzieje się to w paletkach Sleeka. Minusem dla niektórych osób może być fakt, że paletki te składają się jedynie z perłowych cieni, nie znajdziemy wśród nich żadnych cieni matowych. Jeżeli chcecie się dowiedzieć czegoś więcej na temat tych paletek, zobaczyć swatche czy przykładowe makijaże wykonane którąś z tych paletek, napiszcie mi o tym w komentarzu :)

I to już koniec moich zakupów wakacyjnych. Wiem, że jest tego strasznie dużo, ale podejrzewam, że teraz już przez bardzo długi czas nic nie kupię.

A na koniec pokażę Wam jak kotomaniaczka przechowuje swoje pędzle :D :




Mam nadzieję, że taki post się Wam spodobał. Teraz wracam do czytania bardzo fajnej książki, a mianowicie "Chemiczne metody analizy ilościowej" Cygańskiego :D

Czy używałyście czegoś z wyżej wymienionych produktów? Może macie na któryś z nich ochotę? Odpowiedzi piszcie w komentarzach:)

Pozdrawiam Was serdecznie :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...