Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biały Jeleń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biały Jeleń. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 kwietnia 2014

Denko #4 (marzec 2014)

Cześć Dziewczyny!

Dziś przychodzę do Was ze zużyciami ostatniego miesiąca czyli tzw. projektem denko. W ostatnim denku wspominałam o tym, że mam problemy z wykańczaniem produktów. Często kupuję nowe kosmetyki, nie zużywając do końca starych. Postanowiłam to zmienić i powoli kończę wszystkie zalegające w szafkach "resztki". W marcu nawet całkiem nieźle mi poszło ;)


A oto, co "zdenkowałam" w ubiegłym miesiącu:


1. Płyn do kąpieli czekolada&mięta (OS). Cudowny zapach miętowych czekoladek umilał mi kąpiele. Płyn jest dosyć gęsty i świetnie się pieni. Więcej o nim --> KLIK

Czy kupię ponownie? TAK

2. Żel do mycia ciała-owoce tropikalne (BALEA)-edycja limitowana. Bardzo spodobała mi się forma tego produktu. Nigdy wcześniej nie miałam żelu pod prysznic w formie pianki. Wystarczyło raz lub dwa razy nacisnąć dozownik, by umyć całe ciało. Na początku myślałam, że produkt będzie w związku z tym wydajny, niestety nic bardziej mylnego- żel wystarczył mi nie niecałe 2 tygodnie. Do tego zamiast zapachu owoców tropikalnych wyczuwałam zapach gazu(jak w dezodorantach). 

Czy kupię ponownie? NIE


3. Peeling cukrowy- róża piżmowa i zielona herbata (Green Pharmacy). Tego pana nie mogłam skończyć od kilku miesięcy. Znalazłam go w czerwcowym Shinyboxie i niestety nie polubiłam się z nim. Zostawiał na mojej skórze okropnie tłusty film. Do tego intensywny zapach róży, którego w kosmetykach nie znoszę powodował u mnie wręcz ból głowy :D Wykończyłam go więc jako peeling do stóp. Więcej o nim -->KLIK

Czy kupię ponownie?  NIE

4. Krem do rąk i paznokci- kozie mleko (Ziaja). Naczytałam się o nim wiele dobrego, ale sama mam na jego temat nieco inne zdanie. Zimą kompletnie nie poradził sobie z suchą skórą moich dłoni, dodatkowo jest dość "wodnisty"czego w kremach do rąk bardzo nie lubię. Urzekł mnie za to jego zapach- typowo kremowy, ale ma w sobie coś co powodowało, że miałam ochotę używać tego kosmetyku mimo, że niezbyt dobrze nawilżał ;)

Czy kupię ponownie? NIE WIEM


5. Masełko do ust-caramel cream (NIVEA). Nie rozumiem zachwytów tym produktem, bo u mnie spisał się średnio. Niezbyt dobrze nawilżał moje usta. Nie odpowiada mi również forma opakowania, która nie jest zbyt higieniczna. Więcej o nim ---> KLIK

Czy kupię ponownie? NIE

6. Mentolowa pomadka ochronna do ust (Lovely). Dla mnie to tańszy (2,99zł) odpowiednik Carmexu. Pomadka całkiem dobrze nawilża i daje na ustach podobny efekt "mrowienia" co Carmex. 

Czy kupię ponownie? TAK


7. Żel pod prysznic- kalina i melisa (Biały Jeleń). Piękny zapach melisy powoduje, że można się bardzo dobrze zrelaksować podczas kąpieli. Żel nie wysusza skóry. Więcej o nim -->KLIK

Czy kupię ponownie? TAK (inne wersje zapachowe)

8. Zmywacz do paznokci (Delia)- okropny śmierdziel. Średnio radził sobie ze zmywaniem lakieru. O zmyciu "piasku" nie było mowy.

Czy kupię ponownie? NIE


9.  Antybakteryjny żel do mycia rąk (Oriflame). Kompletnie o nim zapomniałam, bo mam kilka produktów tego typu. Ten leżał sobie w torebce, którą rzadką noszę. Właściwie nie wiem czy można go jeszcze kupić. Oczywiście jak każdy żel antybakteryjny śmierdzi niemiłosiernie alkoholem, ale po chwili jego zapach zmienia się w zapach cytrusów, co bardzo mi się spodobało. 

Czy kupię ponownie? NIE (prawdopodobnie nie ma go już w ofercie Oriflame)

10. Eyeliner w żelu (Essence). Mój ulubiony liner. W towarzystwie odpowiedniego pędzelka malowanie nim kresek to sama przyjemność. Kolor jest bardzo intensywny, więc nie trzeba poprawiać kreski kilkukrotnie. Niestety jego termin przydatności od otwarcia to tylko 6 miesięcy. Po tym czasie liner jakby wyschnął i nie nadaje się do użytku. 

Czy kupię ponownie? NIE WIEM (wydaje mi się, że został wycofany ze sprzedaży, bo nigdzie nie potrafię go już znaleźć)

11. Lakier do paznokci (Delia No.1) nr 85. Piękny błękitny odcień, który gościł na moich paznokciach przez prawie całe lato 2013. 

Czy kupię ponownie? TAK (jeżeli uda mi się go gdzieś znaleźć)

12. Top coat- Seche Vite. Produkt nie dla mnie. Co prawda daje efekt hybrydowych paznokci, które pięknie się błyszczą. W błyskawicznym tempie wysusza lakier. Niestety spowodował u mnie schodzenie każdego lakieru całymi płatami. Do tego po 2 miesiącach leżenia w szufladzie zgęstniał do tego stopnia, że nie można było go już użyć. Teraz jestem zmuszona wyrzucić niemal pół produktu do kosza. Dla mnie to czysta kpina. Na szczęście miałam małe opakowanie. Duże kosztuje ok. 25 zł+koszt wysyłki, więc na pewno go nie kupię. Więcej o nim --> KLIK 
W recenzji nazwałam go top coatowym ideałem, niestety z czasem musiałam zmienić o nim zdanie :(

Czy kupię ponownie? NIE

13. Podkład Wake me up (Rimmel). Całkiem fajny, lekki i rozświetlający podkład. Jego krycie jest średnie, więc nie będzie pasował osobom, które potrzebują dość dobrego krycia. Dzięki zawartości delikatnych rozświetlających drobinek podkład powoduje, że buzia wygląda promiennie i zdrowo. 

Czy kupię ponownie? TAK

14. Korektor do brwi (Delia). Nad wykończeniem tego produktu ubolewam najbardziej, bo służył mi świetnie od roku. Niestety stacjonarnie nie potrafię go nigdzie dostać. Korektor ten to właściwie żel do brwi, który doskonale utrzymuje brwi na swoim miejscu przez cały dzień. Do tego delikatnie zabarwia je na brązowo. 

Czy kupię ponownie? TAK (jeżeli tylko będę miała taką okazję)


15. Czekoladowa maseczka dotleniająca (Laura Conti). Zdecydowanie nie polecam. Maseczka nie robi z twarzą nic. Nie nawilża, ale pozostawia cerę zaczerwienioną. Więcej o niej --->KLIK

Czy kupię ponownie? NIE

16. Kwadratowe płatki higieniczne (Cleanic). Było to moje pierwsze opakowanie, ale bardzo je polubiłam. Płatki są bardzo duże, więc do pełnego demakijażu wystarczy użyć 2 sztuki. Nie rozdwajają się, są bardzo delikatne. 

Czy kupię ponownie? TAK

A Wy miałyście któryś z w/w kosmetyków? Jeśli tak, podzielcie się swoim zdaniem na jego temat ;)
Pozdrawiam :*

piątek, 7 marca 2014

Hipoalergiczny żel pod prysznic KALINA I MELISA- Biały Jeleń

Cześć Dziewczyny!

Dziś przychodzę do Was z recenzją produktu, który w ostatnim czasie umila mi kąpiele. Mowa tutaj o żelu pod prysznic firmy Biały Jeleń z ekstraktem z kaliny i melisy.


Informacje producenta:

Hipoalergiczny żel pod prysznic Biały Jeleń ekstraktem z kaliny i melisy delikatnie oczyszcza nie podrażniając skóry.
Substancje pielęgnujące:
  • wyciąg z melisy - uspokajający i odświeżający,
  • wyciąg z kaliny - nawilżający i regulujący pH skóry,
  • substancje zmiękczające i natłuszczające skórę pochodzące z oleju kokosowego.
Przebadany dermatologicznie wśród osób z alergiami skórnymi. Nie zawiera alergenów.


Opakowanie:
Plastikowa butelka o pojemności 250 ml. Dobrze wyprofilowana, zwężona na środku, dzięki czemu żel w czasie kąpieli nie wyślizguje się z ręki. Butelka jest przezroczysta, więc możemy bez większego problemu kontrolować zużycie produktu. Naklejka znajdująca się z tyłu butelki posiada na odwrocie obrazek z motywem kwiatowym, co stanowi ładną ozdobę opakowania.


Kolor/Konsystencja:
Żel ma bardzo jaśniutki czerwony kolor. W opakowaniu jest widoczny nieco bardziej, natomiast na ręce jest prawie przezroczysty. Konsystencja dość rzadka (spływa z ręki).


Zapach:
Kosmetyk pachnie według mnie herbatką melisą z dodatkiem jakiegoś cytrusa. Zapach nie jest sztuczny. Bardzo delikatny, wręcz uspokajający. 

Cena:
Na stronie producenta żel kosztuje 6,60 zł. KLIK

Dostępność:
drogerie internetowe oraz stacjonarne, strona producenta.

Moja opinia:
Żel Biały Jeleń kalina i melisa bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Muszę przyznać, że firma ta, znana dotychczas przede wszystkim z szarego mydła, produkuje coraz lepsze kosmetyki. Choć opakowanie wygląda dość tanio i być może nie kusi z półek sklepowych, sam produkt zasługuje na uwagę. Żel jest niesamowicie łagodny, idealny nawet dla osób ze skórą problemową, suchą. Dobrze się pieni i oczyszcza skórę. Nie powoduje wysuszenia skóry. Podczas kąpieli w łazience unosi się delikatny zapach melisy. Jak wiadomo, melisa ma właściwości przede wszystkim uspokajające i szczerze mówiąc zapach ten rzeczywiście niesamowicie mnie uspokaja :)
Jedynym minusem jest według mnie dość rzadka konsystencja, co wiąże się z kiepską wydajnością żelu. Niemniej jednak serdecznie polecam Wam ten kosmetyk. 

Żel możecie dostać w wielu wersjach zapachowych (m.in. z dziewanną i rokitnikiem, rozmarynem i aronią, babką lancetowatą, łopianem i jagodą, kozim mlekiem).


SKŁAD:

  • Aqua
  • Sodium Laureth Sulfate-SLES. To substancja powierzchniowo czynna, myjąca. Tworzy pianę. 
  • Cocamide DEA- substancja myjąca. Usuwa zanieczyszczenia ze skóry oraz włosów.
  • Cocamidopropyl Betaine- substancja myjąca, usuwa zanieczyszczenia. Bardzo łagodna. Tworzy pianę. 
  • Glycerin-substancja nawilżająca.
  • PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides- substancja myjąca.
  • PEG-7 Glyceryl Cocoate- substancja renatłuszczająca. Powoduje odbudowę naturalnej bariery lipidowej po myciu ciała. Stabilizator piany. 
  • PEG/PPG-120/10 Trimethylopropane Trioleate and Laureth-2-polimer tlenku etylenu. Substancja wiążąca wodę, stabilizująca, zwiększa lepkość kosmetyku. ORAZ emulgator, stabilizator, substancja pianotwórcza. Ułatwia usuwanie zanieczyszczeń ze skóry i włosów. 
  • Propylene Glycol-nawilża skórę. Ułatwia transport innych substancji w głąb skóry (ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka). Zapobiega krystalizacji produktu przy ujściu butelki (lub innego rodzaju opakowania). Bezpieczny do stosowania nawet w 50% stężeniu. 
  • Melissa Officinalis Extract- ekstrakt z melisy lekarskiej. Działa łagodząco, antybakteryjnie.
  • Viburnum Prunifolium Extract- ekstrakt z kaliny śliwolistnej. Regeneruje skórę, ściąga pory. 
  • C12-13 Alkyl Lactate- emolient. Może działać złuszczająco.
  • Sodium Tallowate- mydło sodowe z łoju wołowego. Substancja myjąca.
  • Sodium Cocoate- sól sodowa oleju kokosowego.
  • Tetrasodium EDTA-zwiększa trwałość kosmetyku, zapobiega zmianom barwy oraz konsystencji. Stabilizator.
  • Citric Acid- regulator pH kosmetyku.
  • DMDM Hydantoin- konserwant.
  • Methylchloroisothiazolinone- konserwant.
  • Methylisothiazolinone- konserwant.
  • Parfum- kompozycja zapachowa.
  • CI 19140-cytrynowożółty barwnik. Mocno alergizujący. Szczególnie nie polecany dla osób nie tolerujących aspiryny.
  • CI 14720- azorubina. Czerwony barwnik.
  • CI 42090- błękit brylantowy. Niebieski barwnik. 
Żel otrzymałam na rybnickim spotkaniu blogerek. Dziękuję firmie Biały Jeleń za możliwość przetestowania tego kosmetyku. Fakt, że otrzymałam produkt za darmo do testów nie wpłynął na moją opinię.

Miałyście jakiś żel z tej serii? Lubicie kosmetyki Biały Jeleń? ;)

Pozdrawiam :*

czwartek, 5 grudnia 2013

Uniwersalny żel Biały Jeleń- jak się sprawdza?

Cześć!

Około miesiąc temu otrzymałam przesyłkę od firmy Biały Jeleń, w której znalazłam żel do mycia ciała, twarzy i włosów oraz kilka próbek nowości tej firmy. Dziś przychodzę do Was z recenzją żelu i króciutkim opisem próbek (moje pierwsze wrażenie na temat "próbkowych" produktów). 
Żel już prawie mi się skończył, więc mogę napisać w pełni rzetelną recenzję.



Opis producenta:

Hipoalergiczny żel do mycia ciała, włosów i twarzy Biały Jeleń 3 w 1 dla kobiet
prowadzących aktywny tryb życia to produkt intensywnie odświeżający i pielęgnujący skórę.
Specjalnie opracowana formuła dokładnie oczyszcza, wzmacnia i odżywia skórę oraz
nadaje zdrowy wygląd włosom. Żel przeznaczony jest do mycia ciała, twarzy i włosów.
Dzięki minerałom pochodzenia morskiego skóra odzyskuje optymalny poziom
nawilżenia, nawet po długotrwałym wysiłku fizycznym.

Przebadany dermatologicznie wśród osób ze skórą szczególnie wrażliwą, skłonną do alergii i atopii.
Nie zawiera alergenów, parabenów, sztucznych barwników, SLES-u.


Producent "dedykuje" ten żel kobietom aktywnym.  Jest to produkt typu 3 w 1 (do ciała, twarzy i włosów). Szczerze mówiąc zazwyczaj staram się unikać takich produktów "do wszystkiego", ale ten mnie pozytywnie zaskoczył.
Żel znajduje się w tubce stojącej "na głowie". Tubka jest przezroczysta, więc możemy bez problemu zobaczyć stopień zużycia produktu. Pojemność to 200 ml.


 Do tej pory używałam żel do mycia twarzy, mydło w płynie i tradycyjne szare mydło Biały Jeleń i zapach tych produktów jest, nie będę ukrywać- średni (każda z Was wie chyba jak pachnie tradycyjne "szare mydło"). Ten żel, w przeciwieństwie do innych produktów, które używałam, pachnie bardzo przyjemnie, orzeźwiająco (zapach ten kojarzy mi się trochę z wodą po goleniu ;)). 


 Jest koloru przezroczystego i ma "galaretowatą", bardzo gęstą konsystencję. Mimo, że nie zawiera popularnych detergentów pianotwórczych (SLS, SLES) to całkiem dobrze radzi sobie z wytworzeniem piany. Dobrze oczyszcza skórę, nie nawilża jej, ale też nie wysusza. 


Z myciem twarzy radzi już sobie gorzej-na pewno nie jest to produkt do zmywania makijażu. Powoduje szczypanie oczu. Moja twarz po jego użyciu jest trochę ściągnięta. Włosy myje całkiem dobrze-oczyszcza je, usuwa nadmiar sebum. Lekko je splątuje (na szczęście nie tak bardzo jak robią to szampony ziołowe), ale użycie odżywki jest konieczne, by ułatwić rozczesywanie. 


Uważam, że produkt ten rzeczywiście bardzo dobrze sprawdzi się u osób aktywnych- idealnie sprawdzi się na siłowni, gdy chcemy wziąć szybki prysznic (ze względu na jego uniwersalność nie musimy zabierać ze sobą kilku różnych produktów). Można zabrać go też na jakiś krótki niespodziewany wyjazd, by nie pakować zbyt dużo produktów do kosmetyczki. Do codziennego stosowania polecam używać go wyłącznie jako żelu pod prysznic. Do twarzy i włosów lepiej używać produktów specjalnie do tego przeznaczonych.


ANALIZA SKŁADU:

  • Aqua
  • Cocamidopropyl Betaine- substancja myjąca, usuwa zanieczyszczenia. Bardzo łagodna. Tworzy pianę. 
  • Sodium C14-16 Olefin Sulfonate- substancja powierzchniowo czynna, oczyszczająca, myjąca. Tworzu pianę. Stosowana w kosmetykach naturalnych. 
  • Sodium Lauroyl Sarcosinate-detergent. Łagodzi działanie SLS i SLES. Nie jest toksyczny. Przyjazny dla skóry.
  • Decyl Glucoside- substancja powierzchniowo czynna, bardzo łagodna. Tworzy pianę. Nie powoduje podrażnień, dlatego często stosowany jest w kosmetykach dla dzieci oraz kosmetykach ekologicznych. Pozyskiwany z roślin. 
  • Glycerin- substancja nawilżająca. Przenika przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu ułatwia transport innych substancji w głąb skóry. Sprawia, że skóra jest miękka i gładka. Zapobiega wysychaniu kosmetyku przy ujściu butelki ( czy innego opakowania). Może działać negatywnie: przy niedostatecznej wilgotności powietrza odciąga wodę ze skóry, powodując przesuszenie naskórka (jest silnie higroskopijna).
  • PEG-7 Glyceryl Cocoate- substancja renatłuszczająca. Powoduje odbudowę naturalnej bariery lipidowej po myciu ciała. Stabilizator piany. 
  • Propylene Glycol- nawilża skórę. Ułatwia transport innych substancji w głąb skóry (ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka). Zapobiega krystalizacji produktu przy ujściu butelki (lub innego rodzaju opakowania). Bezpieczny do stosowania nawet w 50% stężeniu. 
  • Maris Limus Extract- błoto suche z Morza Martwego. Działanie na twarz: wygładza cerę, łagodzi zmiany trądzikowe i atopowe. Działanie na włosy: leczy trądzik, zmniejsza wydzielanie sebum (zmniejsza przetłuszczanie się włosów).
  • Ostrea Shell Extract- wyciąg z muszli ostrygi. Poprawia metabolizm komórkowy, poprawia napięcie skóry. Nawilża, odbudowuje naskórek. Jest bogaty w substancje mineralne, enzymy oraz witaminy.
  • Coco-Glucoside- substancja myjąca, pianotwórcza. Łagodzi podrażnienia. Emulgator. 
  • Glyceryl Oleate-naturalny emulgator na bazie oliwy z oliwek. Nawilża skórę. Tworzy na powierzchni skóry film. Ułatwia usuwanie zanieczyszczeń. 
  • Parfum- kompozycja zapachowa.
  • Citric Acid- substancja występująca naturalnie w przyrodzie i w organizmach zwierzęcych. Działa złuszczająco, usuwa przebarwienia.
  • Polyquaternium-10- zmniejsza elektryzowanie się włosów, ułatwia rozczesywanie. 
  • Sodium Benzoate- konserwant. Zapobiega rozwojowi mikroorganizmów w kosmetyku.
  • PEG/PPG-120/10 Trimethylopropane Trioleate- polimer tlenku etylenu. Substancja wiążąca wodę, stabilizująca, zwiększa lepkość kosmetyku. 
  • Laureth-2- emulgator, stabilizator, substancja pianotwórcza. Ułatwia usuwanie zanieczyszczeń ze skóry i włosów. 
  • Tetrasodium EDTA- zwiększa trwałość kosmetyku, zapobiega zmianom barwy oraz konsystencji. Stabilizator. 

Żel dostępny jest też w wersji dla aktywnych mężczyzn. 
Cena to ok. 10 zł
Możecie go kupić m.in. tutaj

Ogólnie:
Żel do mycia twarzy, ciała i włosów Biały Jeleń dla aktywnych kobiet (a także wersja dla aktywnych mężczyzn) to produkt, który doskonale sprawdzi się w sytuacjach "kryzysowych" (np. szybki wyjazd- nie musimy wówczas zabierać ze sobą całego arsenału kosmetyków- wystarczy ten żel, by wziąć "pełną" kąpiel). Ładnie pachnie, orzeźwia, dobrze oczyszcza ciało i włosy. Osobiście nie polecam go do stosowania na twarz- powoduje jej ściągnięcie i delikatnie szczypanie oczu. 

PRÓBKI:
  1. Emulsja do higieny intymnej z jaśminem i macierzanką- complex przeciwzapalny z naturalnym prebiotykiem. Bez alergenów i parabenów. Dla skóry wrażliwej ze skłonnością do alergii. Otrzymałam 2 próbki tego produktu. Emulsja jest koloru lekko mlecznego, jest bardzo rzadka (przez co średnio wydajna). Przyjemnie pachnie (kwiatami). Nie powoduje podrażnień (dzięki zawartości alantoiny i kwasu mlekowego, które wspomagają naturalne mechanizmy obronne ciała przed zewnętrznymi podrażnieniami).
  2. Żel do mycia twarzy z aloesem i ogórkiem- complex ecoderm odświeżający. Dla cery normalnej i mieszanej ze skłonnością do alergii. Ten żel jest zdecydowanie za rzadki. Kolor- przezroczysty. Dobrze radzi sobie z myciem twarzy oraz zmywaniem resztek makijażu. Nie podrażnia oczu, nie powoduje uczucia ściągnięcia twarzy. Zapach- wyczuwalny jest ogórek.
  3. Krem do twarzy- ekstremalne nawilżenie. Bez alergenów, parabenów, silikonów i barwników. Przebadany w kierunku atopii. Bardzo delikatny, lekki krem. Szybko się wchłania, przez co idealnie nadaje się do stosowania pod makijaż. Krem ma bardzo dobry skład (na drugim miejscu olejek migdałowy, szereg substancji działających bardzo łagodnie, nie powodujących podrażnień). Mimo, że jest to krem intensywnie nawilżający, nie pozostawia na twarzy tłustego filmu. Polecam wypróbować, szczególnie osobom o bardzo wrażliwej cerze. 
  4. Balsam do ciała- ekstremalne nawilżenie (ta sama seria co w/w krem do twarzy). Jego skład jest bardzo podobny do kremu do twarzy. Nie zawiera substancji drażniących. Bardzo dobrze nawilża skórę, szybko się wchłania. 
  5.  Szampon do włosów- ocet jabłkowy- oligopeptydy z chleba świętojańskiego, proteiny pszeniczne. Przeznaczony do włosów jasnych, naturalnych i farbowanych. Szampon ten bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Dokładnie usuwa zanieczyszczenia, włosy stają się po jego użyciu niezwykle miękkie, lśniące. Na pewno kupię pełnowymiarowe opakowanie. 

Powyższe produkty otrzymałam w ramach współpracy z firmą Biały Jeleń. Fakt ten nie wpłynął na moją opinię. Ta recenzja to w 100% moje subiektywne zdanie na temat produktów. 

Zapraszam na facebooka firmy: Biały Jeleń

 


środa, 20 listopada 2013

Jak zdezynfekować i wyczyścić pędzle? Moje łatwe sposoby.

Cześć dziewczyny!

Chyba każda z Was zdaje sobie sprawę z tego, jak ważną czynnością jest czyszczenie pędzli i gąbeczek do makijażu. Pędzle do twarzy muszą być bezwzględnie czyste. Po wykonaniu makijażu na pędzlach może osadzić się martwy naskórek. W brudnych pędzlach "zamieszkuje" wiele bakterii, mogących spowodować wysyp nieprzyjaciół na twarzy, a także inne problemy skórne. 
Pędzle należy czyścić/ dezynfekować jak najczęściej jest to możliwe. Ja dezynfekuję swoje pędzle prawie codziennie, natomiast dogłębne oczyszczenie "funduję" im raz w tygodniu. Jeżeli chcecie się dowiedzieć jak to robię to zapraszam do dalszej lektury.
Jak wiecie, na rynku dostępnych jest mnóstwo specjalnych płynów/szamponów i innych tego typu produktów, przeznaczonych do czyszczenia pędzli. Większość z nich kosztuje niestety całkiem sporo. Według mnie (i pewnie według większości z Was) nie warto inwestować kilkadziesiąt złotych w takie specjalistyczne produkty, gdy można wydać jedynie parę złotych lub wykorzystać produkty, których na co dzień używamy (szampon dla dzieci, szare mydło itp.). 

DEZYNFEKCJA PĘDZLI:
Tak jak napisałam we wstępie, dezynfekuję swoje pędzle prawie codziennie (oczywiście tylko te, których akurat używam). Robię to za pomocą najzwyklejszego w świecie, dostępnego w każdej aptece spirytusu salicylowego. Wiem, teraz mogę liczyć na słowa krytyki z Waszej strony. Ja także przeczytałam na wielu blogach, że "broń Boże, nie można używać spirytusu salicylowego do czyszczenia pędzli, bo niszczy włosie". Szczerze mówiąc osobiście się z tym nie zgodzę. Moje pędzle mają się całkiem dobrze po spirytusie. Nie zauważyłam jakiegokolwiek zniszczenia włosia. 

Produkty, których potrzebujemy:
  • spirytus salicylowy,
  • ręczniki papierowe.

Wykonanie: Przelewam niewielką ilość spirytusu salicylowego do pojemnika z atomizerem (kupicie go w prawie każdej drogerii za mniej niż 2 zł), by ułatwić sobie rozprowadzanie produktu. Oczywiście możecie wylewać produkt bezpośrednio z butelki. Włosie pędzla psikam spirytusem i przecieram je na jednorazowym ręczniczku papierowym. Inny sposób to wylanie odrobiny spirytusu bezpośrednio z butelki na ręczniczek, a następnie przecieranie włosiem po tym ręczniczku.



MYCIE PĘDZLI:
Raz w tygodniu staram się wymyć pędzle bardziej dokładnie. Robię to za pomocą szarego mydła.

A oto, czego potrzebujemy:
  • 2 miski z wodą,
  • szare mydło (np. Biały Jeleń).

Wykonanie: Przygotowuję 2 miseczki z wodą oraz szare mydło (ja używam Białego Jelenia- jest niedrogi, a do tego ogromny). W jednej miseczce moczę włosie pędzla (ale wyłącznie włosie!). Następnie przecieram mokrym pędzlem po szarym mydle(w ten sposób jakbym smarowała chleb :D ). Pędzel moczę ponownie w wodzie. Czynność powtarzam 2-3 razy. W osobnej miseczce (z czystą wodą) sprawdzam, czy pędzel jest na pewno czysty. Następnie delikatnie ściskam włosie, by pozbyć się nadmiaru wody. Nie wolno ciągnąć włosia w dół! Ostatnim krokiem jest uformowanie dłonią pierwotnego kształtu włosia i odłożenie go do wyschnięcia- tak,  by włosie swobodnie zwisało ( i się nie odkształciło) np. na brzegu stołu. Można także czyścić pędzle według podanego wyżej sposobu, ale wodą bieżącą (przy umywalce). Pamiętajcie jednak, by moczyć wyłącznie włosie.
To wszystko. Tak niewiele wystarczy, by cieszyć się czyściutkimi pędzelkami. Prawda, że łatwe?





 



A Wy jakich sposobów używacie do wyczyszczenia swoich pędzli? Jak często myjecie/dezynfekujecie swoje pędzle i gąbeczki do makijażu?
Napiszcie mi w komentarzach. Chętnie poznam jakąś inną metodę czyszczenia pędzli ;)
Pozdrawiam :*

wtorek, 19 listopada 2013

Spotkanie śląskich blogerek-RYBNIK (16.11.2013)- upominki od sponsorów.

Cześć!

Dziś tak jak obiecałam przychodzę do Was, by pokazać prezenty, które otrzymałam na sobotnim spotkaniu blogerek. Jest tego bardzo dużo, więc przygotujcie się na sporą dawkę zdjęć ;) 


SORAYA:

  • 100 % przeciwzmarszczkowy koncentrat kwasu hialuronowego na dzień i na noc,
  • wygładzający krem z transdermalnym kwasem hialuronowym na dzień i na noc (30+),
  • podkład make up HD kryjący- 01 beż z SPF 6.

  • peeling orzechowo-morelowy (Piękna Cera- Soft),
  • morelowy krem matujący (Piękna Cera-Matt),
  • żel pod prysznic Pleasure Time Formula (Piękne Ciało- Chocolate Kiss).

SKARB MATKI:


  •  Budyń- balsam do ciała dla dzieci- czekoladowo-pomarańczowy.
SUDOPHARMA:

  •  Leargin HS-żel poprawiający kondycję zmęczonych nóg.

  • hipoalergiczny i antybakteryjny krem z tlenkiem cynku,
  • 2 próbki kremu na odparzenia i problemy skórne dla dzieci i dorosłych.
BIAŁY JELEŃ:
  • hipoalergiczny żel pod prysznic- kalina i melisa dla skóry wrażliwej skłonnej do alergii,
  • próbki: emulsja do higieny intymnej z jaśminem i macierzanką, szampon do włosów- orzech włoski, szampon do włosów- ocet jabłkowy, emulsja do mycia twarzy z prebiotykiem.
EVELINE:
  • Argan Oil- maseczka intensywnie odmładzająca do twarzy, szyi i dekoltu 3 w 1,
  • Argan Oil- enzymatyczny peeling odmładzający do twarzy 3 w 1,
  • Argan Oil- arganowy suchy olejek do ciała,
  • Argan+Keratin- arganowy szampon 8 w 1- kompleksowa odbudowa+ochrona koloru,
  • Argan+Keratin- arganowa maska 8 w 1- kompleksowa odbudowa+ochrona koloru.
DERMEDIC:
  • Hydrain 3 Hialuro- płyn micelarny- skóra sucha, bardzo sucha i odwodniona.
NAIL TEK:

  •  Nail Tek- odżywka do paznokci normalnych.

  • Seche Vite- żelowy, szybkoschnący lakier ochronny (top coat).
REVITALASH:
  • RevitaLash Highlighting Pencil- korektor rozjaśniający do makijażu.
E-NATURALNE.PL:
  • olej z pestek śliwki- nierafinowany,
  • masło z avocado.
ORIGINAL SOURCE:
  • Chocolate and mint bath foam,
  • Mango&macadamia shower gel,
  • Super scrub mint and walnut.
SENSIQUE:
  • CC cream,
  • korektor 2 w 1,
  • kredka do makijażu z witaminą E i filtrem UV nr. 121,
  • wydłużający tusz do rzęs z witaminą E, prowitaminą B i jedwabnymi proteinami,
  • french manicure- 2 szt. emalii do paznokci+paski ochronne.
BIOGARDEN:
  • BioGarden-C.L.A.- ananas+chrom,
  • VitaBox- owoce+witaminy+minerały,
  • MiniRutin junior- 16 tabletek do ssania o smaku malinowym,
  • GrypoRutin- rutyna, witamina C, witamina A, czosnek, malina, cynk,
  • Pryzmin- borówka z luteiną A+E,
  • CeraNova z bratkiem- dla osób z problemami skóry oraz przy przetłuszczających się włosach.
PODWÓJNE PALUSZKI:
  • w polewie,
  • solone,
  • z sezamem.
MARSYLSKIE.PL:
  • mydło marsylskie- oliwka,
  • mydło marsylskie- pomarańcza i cynamon.
VENISSIMA.PL:
  • kolczyki.
COSMETIC-SERVICE:
  • długopis+kupon rabatowy do sklepu internetowego.
PRZYPINKA.PL:
  • przypinka z imieniem oraz adresem bloga+ zniżka 10%.
  • razem z przypinką otrzymaliśmy spersonalizowany długopis z naszymi imionami i adresami bloga (długopis nie był sponsorowany przez przypinka.pl, lecz  został zamówiony w innej firmie).
LOOMPEX.PL:
  • zniżka 50%.
HONEY-BUNNY.PL:
  • zniżki: 25% na FJBOX, 149 zł na wybraną bransoletkę + pierścionek- kokardka.
LEMAX:

1000SMAKOWSWIATA.PL:

VANILLA BODY SHOP:
  • zniżki: 20 zł, 50 zł na wybrany stanik, 30 zł na stanik sportowy + etui do prania biustonoszy. 
To jeszcze nie wszystko- dostaniemy także paczuszki z Tołpy- już nie mogę się doczekać! ;)
Bardzo dziękuję wszystkim sponsorom za tak wspaniałe upominki. Z chęcią wszystko przetestuję i opiszę na swoim blogu.



Pozdrawiam :*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...