Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam do ciała. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 września 2014

Kosmetyki, które u mnie się nie sprawdziły #2

Cześć Dziewczyny!

Dziś pora na post z serii tych mniej przyjemnych czyli pokazanie trzech kosmetyków, które nie przypadły mi do gustu. Tym razem nie będzie niczego z "kolorówki" jak w przypadku poprzedniego posta z tej serii.



sobota, 3 maja 2014

Ulubieńcy marzec/kwiecień 2014

Cześć :)

Na moim blogu bardzo rzadko pojawiają się ulubieńcy miesiąca. To dlatego, że nie często zmieniam produkty. W ostatnim czasie pojawiło się w moich zbiorach kilka produktów godnych uwagi, więc dziś chciałabym Wam je przedstawić. 



  1. OLEJ KOKOSOWY
    Mój olej kupiłam już kilka miesięcy temu, ale nie miałam pomysłu w jaki sposób go używać. Teraz jednak na dobre zawitał w mojej pielęgnacji. Od niedawna stosuję go wieczorem na całą twarz. Mimo tego, że moja cera jest mieszana, olej ten doskonale się z nią "zgrywa". Nawilża, delikatnie napina skórę, nie powoduje powstawania zaskórników, wręcz wysusza drobne krostki. Idealny do pielęgnacji całego ciała- pomógł moim suchym łokciom i kolanom. Używam go też do produkcji kul do kąpieli. Minusem jest to, że jest to olej rafinowany (lepsze są oleje nierafinowane o czym pisałam tutaj). Jest bezzapachowy, łagodzi wszelkie podrażnienia. Cena to ok. 10 zł/100 ml

  2. CZARNE MYDŁO SAVON NOIR (L'ORIENT)
    Savon Noir czyli mydło ze zmiażdżonych oliwek. Ma dość specyficzny zapach, który mnie osobiście nie przeszkadza. Mydło ma postać bardzo gęstej, ciągnącej się pasty. Jego nałożenie na twarz jest dość ciężkie, ale można sobie "wypracować" odpowiedni sposób :) Mydła można używać na 2 sposoby: tradycyjnie myć nim twarz, bądź stosować jak peeling enzymatyczny. Ja wybrałam ten drugi sposób. Nakładam produkt na twarz na ok. 5-10 minut, a następnie zmywam ręcznikiem zamoczonym w ciepłej wodzie. Po takim "zabiegu" moja cera jest niesamowicie gładka, pory są zwężone i oczyszczone. Cena mydła to 39 zł/200 g. Dostępne w Mydlarni u Franciszka.


  3. BALSAM DO CIAŁA Cocos&Sheanuss (BALEA)
    Balsam o cudownym zapachu kokosa. Dobrze natłuszcza i nawilża skórę. Radzi sobie z nawilżeniem nawet bardzo suchych miejsc. Produkt wsmarowany od razu po kąpieli pozostawia na skórze białe ślady, ale po ok. 3-5 minutach wszystko ładnie się wchłania. Jest gęsty i bardzo wydajny. Cena to 39.90 CZK (koron czeskich) czyli ok. 7 zł/400 ml.

  4. KREM BB (Under 20)
    Pojawił się już w ulubieńcach lata 2013. Postanowiłam do niego wrócić, ale tym razem wybrałam kolor najjaśniejszy czyli 01-jasny beżowy. Krem zastępuje mi na co dzień podkład. Jego krycie jest całkiem przyzwoite, do tego nie jest konieczne używanie pod niego kremu, gdyż sam w sobie świetnie nawilża. Nie "zapycha", zawiera filtry UV. Konieczne jest jednak przypudrowanie go- jest dość "tłusty" i skóra po nałożeniu go delikatnie się świeci. Cena to ok.14 zł/75 ml.

  5. POMADKA OCHRONNA w postaci błyszczyku (ISANA)
    Zawiera m.in. olejek z migdałów dzięki czemu bardzo dobrze nawilża usta. Daje ulgę nawet spierzchniętym wargom. Pięknie pachnie owocami. Dodatkowo pozostawia na ustach delikatny błysk. Cena to 3,99 zł.

  6. PUDER BRĄZUJĄCY Sun Kissed (MIYO)
    Bardzo przyzwoity puder brązujący. Używam go zarówno na kości policzkowe zamiast różu jak i do konturowania twarzy (częściej do konturowania). Jego kolor idealnie zgrywa się z moją karnacją, ale niestety delikatnie wpada w pomarańcz. Bronzer utrzymuje się na twarzy bardzo długo. Pięknie pachnie. Jest łatwy w nakładaniu, nie robi plam.

  7. LAKIER DO PAZNOKCI (Life) nr 13
    Idealny pastelowy fiolet. Pojemność to 5,5 ml co bardzo mi pasuje- jestem w stanie zużyć lakier do końca, zanim zgęstnieje. Bardzo wygodny pędzelek. Krycie już po pierwszej warstwie (choć z przyzwyczajenia zazwyczaj nakładam dwie). Utrzymuje się na moich paznokciach ok. 5 dni. Cena to ok. 5 zł.



A jacy są Wasi ulubieńcy ostatniego czasu? Koniecznie pochwalcie się swoimi odkryciami kosmetycznymi w komentarzach! ;)
Pozdrawiam :*

sobota, 14 grudnia 2013

Czekoladowo-pomarańczowy budyń do ciała, który aż chce się zjeść!

Cześć!

Gdy pokazywałam Wam podarunki od sponsorów, które dostałam na rybnickim spotkaniu bloggerek, bardzo zainteresował Was ten produkt. Nie dziwię się wcale, mnie również nazwa "budyń" bardzo kusiła. Dlatego też otwarłam ten kosmetyk jako pierwszy. Po około trzytygodniowym testowaniu przyszła w końcu pora na moją opinię.


Budyń do ciała firmy Skarb Matki to produkt skierowany dla dzieci. Znajduje się w pomarańczowym słoiczku o pojemności 140 ml. Pod zakrętką budyń jest dodatkowo chroniony plastikowym "okienkiem".



Jego przepiękny pomarańczowo-czekoladowy zapach (który mnie osobiście przypomina zapach Vibovitu w saszetkach) z pewnością spodoba się wszystkim łasuchom- i tym małym i tym nieco większym, jak ja czy Wy. Zapach jest tak piękny, że muszę się powstrzymywać przed zjedzeniem tego balsamu :D  Jest bardzo naturalny, nie wyczuwam w nim żadnej chemii. Budyń jest koloru bladożółtego/brzoskwiniowego (co również cieszy oko). 


Nie dziwię się, że producent nazwał ten kosmetyk budyniem, bo rzeczywiście ma taką konsystencję- bardzo gęstą, treściwą.. co tu dużo mówić- "budyniową". Nawet po przechyleniu słoiczka do góry dnem, produkt nie wypływa ze środka. T gęsta konsystencja powoduje, że budyń jest niesamowicie wydajny. Zdjęcia były robione po około 2 tygodniowym codziennym stosowaniu na całe ciało, a zużycie jakie jest, same widzicie- bardzo znikome.


Produkt cudownie rozprowadza się po skórze. Nie jest bardzo tłusty, przez co szybciutko się wchłania. Nie pozostawia na skórze tłustego filmu, a jedynie delikatną powłoczkę.Po wysmarowaniu się tym budyniem można śmiało założyć ubranie- na pewno nie ulegnie pobrudzeniu czy "utłuszczeniu". Ciało po użyciu tego produktu jest niesamowicie mięciutkie, gładkie, dobrze nawilżone (powiem szczerze, że dawno nie miałam tak świetnie nawilżającego balsamu do ciała). Do tego pachnie tak samo jak produkt w opakowaniu, a zapach utrzymuje się na skórze kilka godzin.


Dzięki temu, że balsam przeznaczony jest dla dzieci, jest on hipoalergiczny- nie powinien uczulić nawet największych wrażliwców. 
Skład balsamu jest bardzo przyjemny- nie zawiera parafiny, parabenów, sztucznych barwników czy alergenów. 


ANALIZA SKŁADU:

  • Aqua
  • Glycerin- substancja nawilżająca. Przenika przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu ułatwia transport innych substancji w głąb skóry. Sprawia, że skóra jest miękka i gładka. Zapobiega wysychaniu kosmetyku przy ujściu butelki ( czy innego opakowania). 
  • Caramel- nadaje kolor kosmetykowi. Naturalny barwnik.
  • Caprylic Capric Triglyceride- tłusty emolient, może być komedogenny. Mieszanina roślinnych kwasów tłuszczowych (kokosowego, palmowego) zestryfikowanych z gliceryną. Natłuszcza, wygładza. Sprawia, że skóra jest elastyczna i gładka. Powoduje wzrost lepkości kosmetyku
  • Glyceryl Stearate- zmiękczacz. U osób wrażliwych może spowodować podrażnienia (jeżeli jest zastosowany w dużym stężeniu). 
  • Cyclomethicone- rozpuszczalnik. Ma działanie wygładzające i pozostawia skórę jedwabistą w dotyku.  Nie wchłania się do skóry, działa na jej powierzchni. 
  • Sodium Acrylates C10-C30 Acrylate Crosspolymer- wpływa na konsystencję produktu, zwiększa jego lepkość. Tworzy na powierzchni skóry delikatny film, dzięki czemu ją nawilża. 
  • Aloe Barbadensis Leaf Extract- sok z aloesu. Nawilża i wygładza skórę. Działa przeciwzapalnie i koi podrażnienia. 
  • Ceteareth-25- emulgator, stabilizator- utrzymuje niskie pH kosmetyku. 
  • Hydroxypropyl Starch Phosphate- regulator lepkości. 
  • Panthenol- substancja nawilżająca. Po przeniknięciu przez skórę przekształca się w kwas pantotenowy. Działa przeciwzapalnie. Pomaga zregenerować naskórek. Nadaje skórze uczucie gładkości. 
  • Allantoin- substancja pochodzenia naturalnego. Występuje w korzeniach niektórych roślin np. soi, fasoli. Działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, wspomaga procesy regeneracji naskórka. Pomaga w procesie gojenia się ran. Nawilża, powoduje uczucie gładkości skóry.
  • Parfum- kompozycja zapachowa.
  • DMDM Hydantoin- substancja konserwująca, uniemożliwia rozwój mikroorganizmów niszczących kosmetyk. Dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu- max. 0,6%
  • Methylisothiasoline- substancja konserwująca, chroni przed dostaniem się do produktu mikroorganizmów, np. z palców, gdy nabieramy produkt palcami.
  • Methylisothiasolinone- substancja konserwująca, chroni przed dostaniem się do produktu mikroorganizmów, np. z palców, gdy nabieramy produkt palcami.
  • Citric Acid- substancja występująca naturalnie w przyrodzie i w organizmach zwierzęcych. Działa złuszczająco, usuwa przebarwienia. Reguluje pH kosmetyku. 


Cena: ok.15 zł
Dostępność: np. allegro.pl, mamabebe.pl oraz sklepy i apteki stacjonarne- pełna lista TUTAJ
Jeżeli któraś z Was nie potrafi znaleźć swojej miejscowości na liście, napiszcie do mnie lub bezpośrednio na maila skarbmatki@instrybucja.pl W ten sposób firma postara się dotrzeć do takiego miejsca :)

Ogólnie: Budyń do ciała o zapachu czekoladowo-pomarańczowym to idealny balsam zarówno dla dzieci jak i dorosłych- jego zapach skusi nawet największych przeciwników balsamowania ciała. Ma bardzo gęstą konsystencję, przez co jest niezwykle wydajny. Cudownie nawilża ciało, pozostawiając skórę mięciutką w dotyku i przyjemnie pachnącą. Jest produktem hipoalergicznym- idealnym dla wszystkich osób ze skórą wrażliwą. Nie zawiera parafiny, alergenów, sztucznych barwników i innych nieprzyjemnych składników.
Polecam go każdej osobie, która szuka nadal swojego balsamowego ulubieńca.



Dziękuję firmie Skarb Matki za możliwość przetestowania budyniu do ciała. Moja recenzja jest  w 100% szczera. Fakt, że otrzymałam ten produkt za darmo nie wpłynął na moją ocenę.


Słyszałyście kiedyś o tym produkcie? Może używałyście innego, równie ciekawego produktu do ciała? Napiszcie mi w komentarzach ;)
Pozdrawiam ;*
P.S. Przypominam o trwającym rozdaniu. Do wygrania dowolna para okularów korekcyjnych lub przeciwsłonecznych Firmoo.

czwartek, 5 grudnia 2013

Uniwersalny żel Biały Jeleń- jak się sprawdza?

Cześć!

Około miesiąc temu otrzymałam przesyłkę od firmy Biały Jeleń, w której znalazłam żel do mycia ciała, twarzy i włosów oraz kilka próbek nowości tej firmy. Dziś przychodzę do Was z recenzją żelu i króciutkim opisem próbek (moje pierwsze wrażenie na temat "próbkowych" produktów). 
Żel już prawie mi się skończył, więc mogę napisać w pełni rzetelną recenzję.



Opis producenta:

Hipoalergiczny żel do mycia ciała, włosów i twarzy Biały Jeleń 3 w 1 dla kobiet
prowadzących aktywny tryb życia to produkt intensywnie odświeżający i pielęgnujący skórę.
Specjalnie opracowana formuła dokładnie oczyszcza, wzmacnia i odżywia skórę oraz
nadaje zdrowy wygląd włosom. Żel przeznaczony jest do mycia ciała, twarzy i włosów.
Dzięki minerałom pochodzenia morskiego skóra odzyskuje optymalny poziom
nawilżenia, nawet po długotrwałym wysiłku fizycznym.

Przebadany dermatologicznie wśród osób ze skórą szczególnie wrażliwą, skłonną do alergii i atopii.
Nie zawiera alergenów, parabenów, sztucznych barwników, SLES-u.


Producent "dedykuje" ten żel kobietom aktywnym.  Jest to produkt typu 3 w 1 (do ciała, twarzy i włosów). Szczerze mówiąc zazwyczaj staram się unikać takich produktów "do wszystkiego", ale ten mnie pozytywnie zaskoczył.
Żel znajduje się w tubce stojącej "na głowie". Tubka jest przezroczysta, więc możemy bez problemu zobaczyć stopień zużycia produktu. Pojemność to 200 ml.


 Do tej pory używałam żel do mycia twarzy, mydło w płynie i tradycyjne szare mydło Biały Jeleń i zapach tych produktów jest, nie będę ukrywać- średni (każda z Was wie chyba jak pachnie tradycyjne "szare mydło"). Ten żel, w przeciwieństwie do innych produktów, które używałam, pachnie bardzo przyjemnie, orzeźwiająco (zapach ten kojarzy mi się trochę z wodą po goleniu ;)). 


 Jest koloru przezroczystego i ma "galaretowatą", bardzo gęstą konsystencję. Mimo, że nie zawiera popularnych detergentów pianotwórczych (SLS, SLES) to całkiem dobrze radzi sobie z wytworzeniem piany. Dobrze oczyszcza skórę, nie nawilża jej, ale też nie wysusza. 


Z myciem twarzy radzi już sobie gorzej-na pewno nie jest to produkt do zmywania makijażu. Powoduje szczypanie oczu. Moja twarz po jego użyciu jest trochę ściągnięta. Włosy myje całkiem dobrze-oczyszcza je, usuwa nadmiar sebum. Lekko je splątuje (na szczęście nie tak bardzo jak robią to szampony ziołowe), ale użycie odżywki jest konieczne, by ułatwić rozczesywanie. 


Uważam, że produkt ten rzeczywiście bardzo dobrze sprawdzi się u osób aktywnych- idealnie sprawdzi się na siłowni, gdy chcemy wziąć szybki prysznic (ze względu na jego uniwersalność nie musimy zabierać ze sobą kilku różnych produktów). Można zabrać go też na jakiś krótki niespodziewany wyjazd, by nie pakować zbyt dużo produktów do kosmetyczki. Do codziennego stosowania polecam używać go wyłącznie jako żelu pod prysznic. Do twarzy i włosów lepiej używać produktów specjalnie do tego przeznaczonych.


ANALIZA SKŁADU:

  • Aqua
  • Cocamidopropyl Betaine- substancja myjąca, usuwa zanieczyszczenia. Bardzo łagodna. Tworzy pianę. 
  • Sodium C14-16 Olefin Sulfonate- substancja powierzchniowo czynna, oczyszczająca, myjąca. Tworzu pianę. Stosowana w kosmetykach naturalnych. 
  • Sodium Lauroyl Sarcosinate-detergent. Łagodzi działanie SLS i SLES. Nie jest toksyczny. Przyjazny dla skóry.
  • Decyl Glucoside- substancja powierzchniowo czynna, bardzo łagodna. Tworzy pianę. Nie powoduje podrażnień, dlatego często stosowany jest w kosmetykach dla dzieci oraz kosmetykach ekologicznych. Pozyskiwany z roślin. 
  • Glycerin- substancja nawilżająca. Przenika przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu ułatwia transport innych substancji w głąb skóry. Sprawia, że skóra jest miękka i gładka. Zapobiega wysychaniu kosmetyku przy ujściu butelki ( czy innego opakowania). Może działać negatywnie: przy niedostatecznej wilgotności powietrza odciąga wodę ze skóry, powodując przesuszenie naskórka (jest silnie higroskopijna).
  • PEG-7 Glyceryl Cocoate- substancja renatłuszczająca. Powoduje odbudowę naturalnej bariery lipidowej po myciu ciała. Stabilizator piany. 
  • Propylene Glycol- nawilża skórę. Ułatwia transport innych substancji w głąb skóry (ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka). Zapobiega krystalizacji produktu przy ujściu butelki (lub innego rodzaju opakowania). Bezpieczny do stosowania nawet w 50% stężeniu. 
  • Maris Limus Extract- błoto suche z Morza Martwego. Działanie na twarz: wygładza cerę, łagodzi zmiany trądzikowe i atopowe. Działanie na włosy: leczy trądzik, zmniejsza wydzielanie sebum (zmniejsza przetłuszczanie się włosów).
  • Ostrea Shell Extract- wyciąg z muszli ostrygi. Poprawia metabolizm komórkowy, poprawia napięcie skóry. Nawilża, odbudowuje naskórek. Jest bogaty w substancje mineralne, enzymy oraz witaminy.
  • Coco-Glucoside- substancja myjąca, pianotwórcza. Łagodzi podrażnienia. Emulgator. 
  • Glyceryl Oleate-naturalny emulgator na bazie oliwy z oliwek. Nawilża skórę. Tworzy na powierzchni skóry film. Ułatwia usuwanie zanieczyszczeń. 
  • Parfum- kompozycja zapachowa.
  • Citric Acid- substancja występująca naturalnie w przyrodzie i w organizmach zwierzęcych. Działa złuszczająco, usuwa przebarwienia.
  • Polyquaternium-10- zmniejsza elektryzowanie się włosów, ułatwia rozczesywanie. 
  • Sodium Benzoate- konserwant. Zapobiega rozwojowi mikroorganizmów w kosmetyku.
  • PEG/PPG-120/10 Trimethylopropane Trioleate- polimer tlenku etylenu. Substancja wiążąca wodę, stabilizująca, zwiększa lepkość kosmetyku. 
  • Laureth-2- emulgator, stabilizator, substancja pianotwórcza. Ułatwia usuwanie zanieczyszczeń ze skóry i włosów. 
  • Tetrasodium EDTA- zwiększa trwałość kosmetyku, zapobiega zmianom barwy oraz konsystencji. Stabilizator. 

Żel dostępny jest też w wersji dla aktywnych mężczyzn. 
Cena to ok. 10 zł
Możecie go kupić m.in. tutaj

Ogólnie:
Żel do mycia twarzy, ciała i włosów Biały Jeleń dla aktywnych kobiet (a także wersja dla aktywnych mężczyzn) to produkt, który doskonale sprawdzi się w sytuacjach "kryzysowych" (np. szybki wyjazd- nie musimy wówczas zabierać ze sobą całego arsenału kosmetyków- wystarczy ten żel, by wziąć "pełną" kąpiel). Ładnie pachnie, orzeźwia, dobrze oczyszcza ciało i włosy. Osobiście nie polecam go do stosowania na twarz- powoduje jej ściągnięcie i delikatnie szczypanie oczu. 

PRÓBKI:
  1. Emulsja do higieny intymnej z jaśminem i macierzanką- complex przeciwzapalny z naturalnym prebiotykiem. Bez alergenów i parabenów. Dla skóry wrażliwej ze skłonnością do alergii. Otrzymałam 2 próbki tego produktu. Emulsja jest koloru lekko mlecznego, jest bardzo rzadka (przez co średnio wydajna). Przyjemnie pachnie (kwiatami). Nie powoduje podrażnień (dzięki zawartości alantoiny i kwasu mlekowego, które wspomagają naturalne mechanizmy obronne ciała przed zewnętrznymi podrażnieniami).
  2. Żel do mycia twarzy z aloesem i ogórkiem- complex ecoderm odświeżający. Dla cery normalnej i mieszanej ze skłonnością do alergii. Ten żel jest zdecydowanie za rzadki. Kolor- przezroczysty. Dobrze radzi sobie z myciem twarzy oraz zmywaniem resztek makijażu. Nie podrażnia oczu, nie powoduje uczucia ściągnięcia twarzy. Zapach- wyczuwalny jest ogórek.
  3. Krem do twarzy- ekstremalne nawilżenie. Bez alergenów, parabenów, silikonów i barwników. Przebadany w kierunku atopii. Bardzo delikatny, lekki krem. Szybko się wchłania, przez co idealnie nadaje się do stosowania pod makijaż. Krem ma bardzo dobry skład (na drugim miejscu olejek migdałowy, szereg substancji działających bardzo łagodnie, nie powodujących podrażnień). Mimo, że jest to krem intensywnie nawilżający, nie pozostawia na twarzy tłustego filmu. Polecam wypróbować, szczególnie osobom o bardzo wrażliwej cerze. 
  4. Balsam do ciała- ekstremalne nawilżenie (ta sama seria co w/w krem do twarzy). Jego skład jest bardzo podobny do kremu do twarzy. Nie zawiera substancji drażniących. Bardzo dobrze nawilża skórę, szybko się wchłania. 
  5.  Szampon do włosów- ocet jabłkowy- oligopeptydy z chleba świętojańskiego, proteiny pszeniczne. Przeznaczony do włosów jasnych, naturalnych i farbowanych. Szampon ten bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Dokładnie usuwa zanieczyszczenia, włosy stają się po jego użyciu niezwykle miękkie, lśniące. Na pewno kupię pełnowymiarowe opakowanie. 

Powyższe produkty otrzymałam w ramach współpracy z firmą Biały Jeleń. Fakt ten nie wpłynął na moją opinię. Ta recenzja to w 100% moje subiektywne zdanie na temat produktów. 

Zapraszam na facebooka firmy: Biały Jeleń

 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...