Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 czerwca 2014

Krem regenerujący do cery naczynkowej PhytoAktiv- ZIAJA

Cześć Dziewczyny!

Dziś przedstawiam Wam mojego ostatniego ulubieńca wśród kremów do twarzy- PhytoAktiv do cery naczynkowej firmy Ziaja. Kosmetyki z Ziaji bardzo lubię, rzadko mnie zawodzą. Z tym kremem nie jest inaczej. 
Zdecydowałam się na niego, ponieważ od pewnego czasu na moich policzkach widoczne są drobne popękane naczynka. Moja cera jest bardzo podatna na wszelkie zmiany temperatur, szybko się czerwieni.


piątek, 16 maja 2014

Mój krem do zadań specjalnych- Effaclar Duo

Cześć Dziewczyny!

Dziś recenzja mojego kremu do zadań specjalnych czyli Effaclar Duo od La Roche-Posay. 


O produkcie (wizaż.pl):


Effaclar Duo jest kompletną pielęgnacją zawierającą 4 składniki aktywne, aby skutecznie działać na dwa główne objawy trądziku:

- zapalne zmiany trądzikowe (krosty i grudki): niacynamid i pirokton olaminy aby oczyścić skórę i chronić przed powstawaniem nowych zmian trądzikowych,
- zaskórniki: połączenie LHA z kwasem linolowym aby odblokować pory i eliminować martwe komórki odpowiedzialne za ich zatykanie.
Uzupełnieniem składników aktywnych jest woda termalna z La Roche Posay o właściwościach kojących i zmniejszających podrażnienia.
Po 4 tygodniach pory są odblokowane a zapalne zmiany zredukowane. Skóra jest gładka i oczyszczona. Krem długotrwale przywraca równowagę skórze, aby nadać jej zdrowy wygląd. Na początku stosowania stan skóry może się przejsciowo pogorszyć.




Moje spostrzeżenia:

Effaclar był na mojej "chciejliście" od dawna. Gdy go dostałam byłam bardzo podekscytowana. Od razu nałożyłam go na całą twarz na noc, a rano przerażona obudziłam się z "wysypem" na twarzy. Kolejny raz napiszę, że to, że jakiś produkt spowoduje u nas "wysyp" nie oznacza wcale, że zatyka on nasze pory. Na tym właśnie polega oczyszczenie twarzy, że wszystkie brudy wychodzą na zewnątrz. Jeżeli więc jakiś produkt (przeznaczony do oczyszczenia twarzy) spowoduje powstanie na Waszej twarzy krostek, nie skreślajcie go od razu, bądźcie cierpliwe. Wracając do Effaclar'u. Przez kolejne kilka dni nakładałam cieniutką warstwę kremu na noc i sytuacja na mojej twarzy się ustabilizowała. To był dla mnie sygnał, że twarz rzeczywiście została dobrze oczyszczona. Niestety na dłuższą metę krem zaczął wysuszać skórę na mojej twarzy, szczególnie na nosie zaczęły się pojawiać suche skórki. Postanowiłam go na chwilę odstawić. Najważniejsze jest, by cały czas obserwować swoją twarz i dobierać pielęgnację odpowiednią na daną chwilę. Teraz Effaclar jest moim kremem do zadań specjalnych. Gdy na mojej twarzy pojawi się jakiś nieproszony gość, od razu zostaje potraktowany tym kremem (stosuję go wówczas wyłącznie punktowo). Wystarczą 2 dni, by pozbyć się wszelkich niedoskonałości. W trudniejsze dni miesiąca krem nakładam na całą twarz (ale wyłącznie na noc). 



Jak krem spisuje się pod makijaż?

Effaclar wchłania się błyskawicznie, jest lekki. Nie powoduje "rolowania podkładu". Sama jednak nie polecam stosowania go pod makijaż, gdyż wysusza skórę (nawet moją mieszaną).

Jak radzić sobie z przesuszeniem?

Tutaj oczywiście polecam peelingi, zarówno te mechaniczne jak i enzymatyczne. Osobiście używam peelingu morelowego firmy Soraya, bądź czarnego mydła L'Orient. Peelingi te świetnie radzą sobie ze złuszczeniem martwego naskórka, wygładzają buzię przesuszoną Effaclar'em. Doskonale sprawdzą się też oleje np. olej kokosowy. 


Jakie są plusy produktu?

+ dobrze oczyszczona twarz, szybkie gojenie wszelkich wykwitów
+ reguluje pracę gruczołów łojowych, skóra nie produkuje tak ogromnych ilości sebum jak wcześniej
+ pory są lekko zwężone
+ krem nie "zapycha"
+ ładny zapach
+ lekka konsystencja
+ szybkie wchłanianie
+ pozostawia cerę gładką w dotyku
+ higieniczny aplikator
+wydajność


Jakie są minusy produktu?

- przesuszenie skóry
- początkowo na twarzy pojawia się sporo krostek


Gdzie i za ile można kupić ten produkt?

  • apteki, Superpharm, apteki internetowe
  • cena: ok. 50 zł/ 40 ml

SKŁAD:

  • Aqua (Water)
  • Glycerin- substancja nawilżająca (gliceryna).
  • Cyclohexasiloxane- silikon. Zmniejsza lepkość kosmetyku, sprawia,że nie powoduje on uczucia "tłustości" na twarzy. Ułatwia rozprowadzanie kosmetyku. 
  • Hydrogenated Polyisobutene- emolient.Ułatwia rozprowadzanie kremu na skórze. Wygładza, zmiękcza.
  • Niacinamide- witamina B6. Poprawia stopień nawilżenia naskórka. Zwiększa elastyczność. Poprawia koloryt skóry. Stymuluje syntezę kolagenu i kwasu hialuronowego. Ma działanie antytrądzikowe (stosowana w walce z trądzikiem różowatym, łuszczycą, AZS). Zwęża pory, reguluje pracę gruczołów łojowych.
  • Isopropyl Lauroyl Sarcosinate- stabilizator emulsji. 
  • Ammonium Polyacryldimethyltauramide/Ammonium Polyacryloyldimethyl Taurate- stabilizator emulsji, chroni przed rozwarstwieniem kosmetyku.
  • Silica [NANO]/ Silica- krzemionka. Substancja ścierna. Wykazuje działanie antybakteryjne. Stosowana m.in. do produkcji pudrów mineralnych- matuje skórę.
  • Methyl Methacrylate Crosspolymer- składnik konsystencjotwórczy, zagęszczacz. 
  • Sodium Hydroxide- wyrównuje pH kosmetyku. (wodorotlenek sodu)
  • Salicylic Acid- działa złuszczająco i oczyszczająco. Konserwant. (kwas salicylowy)
  • Nylon-12- ułatwia rozprowadzanie kosmetyku. Tworzy film na powierzchni skóry.
  • Zinc PCA- naturalny składnik skóry człowieka. Reguluje wydzielanie sebum. W przypadku kosmetyku do twarzy- ma działanie przeciwtrądzikowe, przeciwzmarszczkowe.
  • Linoleic Acid- kwas linolowy. Ma właściwości zatrzymujące wodę w skórze. Odblokowuje pory. Zagęszczacz. 
  • Pentaerythrityl Tetra-Di-T-Butyl Hydroxyhydrocinnamate- stabilizator.
  • Capryloyl Glycine- działa bakteriobójczo, złuszczająco. Reguluje pracę gruczołów łojowych. 
  • Capryloyl Salicylic Acid- działa złuszczająco.
  • Caprylyl Glycol- zapewnia odpowiednie nawilżenie skóry, zmiękcza, wygładza.
  • Piroctone Olamine- działa przeciwzapalnie, bakteriobójczo.
  • Myristyl Myristate- tłusty emolient, może spowodować powstawanie zaskórników. Nawilża, natłuszcza, chroni skórę. Powoduje, że skóra jest gładka i elastyczna. Poprawia właściwości aplikacyjne kosmetyku. 
  • Potassium Cetyl Phosphate- stabilizator emulsji.
  • Glyceryl Stearate SE- stabilizator emulsji.
  • Parfum/Fragrance- kompozycja zapachowa.
Miałyście ten krem? Lubicie? Czego Wy używacie, by pozbyć się "nieprzyjaciół"? :) Napiszcie mi w komentarzach :)

Pozdrawiam :*


sobota, 7 grudnia 2013

Lecznicze działanie rdestu czyli krem do skóry trądzikowej- Moraz

Cześć!

Dziś przychodzę do Was z recenzją kremu, o którym zapewne nigdy wcześniej nie słyszałyście (nie znalazłam w sieci żadnej recenzji tego kremu). Mowa tutaj o kremie do twarzy dla skóry trądzikowej z wyciągiem z rdestu, firmy Moraz.


Firma Moraz to firma, jak mniemam, izraelska (wnioskuję to po adresie strony internetowej www.moraz.co.il). Niestety nie jestem tego do końca pewna, ponieważ w internecie widnieje bardzo malutko wzmianek na temat tej firmy. 
Jedyne informacje, które znalazłam to: 

Firma Moraz posiada własne uprawy organiczne rdestu na obszarze Galilei i doliny Jezreel. Unikalne sposoby produkcji ekstraktu z rdestu pozwalają na jego wykorzystanie zarówno w pielęgnacji, jak i leczeniu chorób skóry. 

Krem ten zaciekawił mnie w Superpharmie, tym bardziej, że był w promocji (za ok. 15 zł). Cena standardowa to 39,99 zł. Postanowiłam więc go wypróbować, przede wszystkim dlatego, że nigdy wcześniej o nim nie czytałam/nie słyszałam.



Pierwszą rzeczą, która przykuła moją uwagę to opakowanie- bardzo proste, w jasnozielonym kolorze, w pełni biodegradowalne. Lubię taką prostotę w kosmetykach. Nie znoszę produktów, które kuszą ładnym, kolorowym opakowaniem,  z mnóstwem obrazeczków i niepotrzebnym tekstem, a poza tą "ładną otoczką" nie mają nic lepszego do zaoferowania (ich działanie jest kiepskie). Tubka z kremem jest zamykana za pomocą zwykłej zakrętki, co nie do końca mi odpowiada- zdecydowanie bardziej wolę kremy z pompką. Pojemność opakowania to 50 ml. 


Krem ten ma bardzo gęstą konsystencję. Jest w lekko żółtym kolorze, widoczne są w nim białe drobinki. Zapach kremu jest dość intensywny, ziołowy. Na początku w ogóle mi nie przeszkadzał, wydawał się nawet całkiem przyjemny, niestety w ostatnim czasie zaczął mnie drażnić. Gdy wieczorem posmaruję nim twarz, rano ją umyję, nałożę inny krem i makijaż, to mimo wszystko nadal wyczuwam ten specyficzny zapach. 



Przez swoją bardzo gęstą, treściwą konsystencję krem ten na pewno nie nadaje się do stosowania na dzień (pod makijaż). Wydaje mi się, że podkład mógłby się na nim wówczas "rolować" (no i dodatkowo ten zapach, którego wolałabym nie czuć cały dzień ;)) Dlatego też używam tego kremu wyłącznie na noc. Wchłania się w miarę szybko, ale pozostawia na skórze delikatny film (jednak nie tłusty).  Cera jest po nim dość miękka i gładka.


Nie nakładam go codziennie, a jedynie wtedy, gdy na mojej twarzy pojawiają się jakieś niechciane niespodzianki. Po kilku dniach stosowania kremu wszelkie krostki znikają (zostają wysuszone). Jednak skóra po takiej kuracji jest lekko przesuszona (mimo zawartości gliceryny) i potrzebne jest jej nawilżenie- wystarczy nałożyć maseczkę nawilżającą i po kłopocie. 
Krem jest bardzo wydajny, wystarczy niewiele, by pokryć nim całą twarz. Mam go już od lipca i zostało mi jeszcze około 25% opakowania. Nie spowodował u mnie powstawania zaskórników- nawet ograniczył ich ilość.  



ANALIZA SKŁADU:
  • Polygonum Multiflorum Root Extract- wyciąg z korzenia rdestu. Kondycjonuje skórę, przywraca jej równowagę. Łagodzi podrażnienia. W medycynie chińskiej używany głównie do pobudzania porostu włosów, zapobiegania ich siwieniu. Rdest to roślina niedoceniana, do tej pory słabo odkryta (mimo swoich cudownych właściwości).
  • Cetyl Alcohol- tłusty emolient, komedogenny. Reguluje lepkość produktu. Używany w celu zmętnienia produktu ( aby zapobiegać przenikanie światła). Ułatwia rozprowadzanie emulsji. Działa wygładzająco.
  • Sodium Lauryl Sulfate- znany wszystkim SLS. To tani detergent. Może działać drażniąco na skórę. Działa przede wszystkim pianotwórczo, a także myjąco (w tym wypadku po prostu oczyszczająco).  
  • Glycerin- substancja nawilżająca. Przenika przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu ułatwia transport innych substancji w głąb skóry. Sprawia, że skóra jest miękka i gładka. Zapobiega wysychaniu kosmetyku przy ujściu butelki ( czy innego opakowania). Może działać negatywnie: przy niedostatecznej wilgotności powietrza odciąga wodę ze skóry, powodując przesuszenie naskórka (jest silnie higroskopijna).
  • Isopropyl Myristate-  suchy emolient, może być komedogenny. Zapobiega nadmiernej utracie wody, zmiękcza i wygładza skórę. Daje dobry poślizg przy smarowaniu.
  • PEG-40 Hydrogenated Castol Oil and Sulfur- emulgator i solubilizator ( umożliwia wprowadzenie do roztworu wodnego substancji nierozpuszczalnych lub trudno rozpuszczalnych w wodzie np. substancji  zapachowych czy wyciągów roślinnych). Sulfur to siarka. Siarka ma działanie przeciwłojotokowe, dlatego świetnie spisuje się w kosmetykach przeznaczonych do skóry młodej, trądzikowej. Dodatkowo odżywia skórę. 
  • Propylene Glycol- nawilża skórę. Ułatwia transport innych substancji w głąb skóry (ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka). Zapobiega krystalizacji produktu przy ujściu butelki (lub innego rodzaju opakowania). Bezpieczny do stosowania nawet w 50% stężeniu. 
  • Methylparaben- substancja konserwująca, zapobiega rozwojowi mikroorganizmów w produkcie. Dozwolona do stosowania w ograniczonym stężeniu- max. 0,8%.
  • Propylparaben- patrz Methylparaben. 
  • Fragrance (Parfum)- kompozycja zapachowa.
Jest to chyba pierwszy kosmetyk, w którego składzie nie ma na pierwszym miejscu wody. Głównym składnikiem jest oczywiście wyciąg z korzenia rdestu, który wpływa bardzo pozytywnie na kondycję skóry. Niestety na dalszych miejscach mamy szereg substancji niezbyt pożądanych np. tłuste emolienty, które mogą spowodować powstawanie zaskórników, czy SLS- silny detergent, którego większość z nas stara się unikać jak ognia. Jego obecność na 3 miejscu w składzie bardzo mnie zmartwiła (zapewne, gdybym przeczytała skład już w sklepie, nie kupiłabym tego kremu). Na końcu, tradycyjnie- konserwanty (które moim zdaniem są niezbędne w każdym kosmetyku- by zapobiec przedostawaniu się do produktu bakterii). 

Cena: ok. 4o zł
Dostępność: apteka Superpharm

Ogólnie: Nie wiem czy kupiłabym ten krem ponownie (ze względu na średni skład), jednak nie żałuję że go przetestowałam. Myślę, że firma Moraz zasługuje na trochę większy rozgłos ze względu- bazą wszystkich kosmetyków tej firmy jest rdest- bardzo dobry składnik, który do tej pory nie został doceniony. 
Rdest to roślina bogata w wiele odżywczych związków, witamin, aminokwasów. Przywraca skórze równowagę, odżywia ją, łagodzi podrażnienia. 

Słyszałyście kiedyś o tej firmie? Używałyście kosmetyków z rdestem? Jak Wy radzicie sobie z niespodziankami na twarzy? 
Napiszcie mi w komentarzach ;)

Pozdrawiam:*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...