Pokazywanie postów oznaczonych etykietą próbka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą próbka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 grudnia 2013

Wigilijna przesyłka od Tołpy

Cześć Dziewczyny!

Jak tam po świętach? Ja powiem Wam szczerze, że jakoś w tym roku nie czułam tego świątecznego klimatu. Może to brak śniegu, a może fakt, że jestem coraz starsza i coraz mniej przeżywam takie "wzniosłe" chwile. Jedyną radością dla mnie jest teraz możliwość długiego odpoczynku. Mogę się troszkę odstresować, odetchnąć, bo niedługo sesja i znów mnóstwo nauki i kompletny brak czasu. Przechodząc jednak do rzeczy. Jak wiecie, brałam udział w spotkaniu śląskich bloggerek w moim mieście- Rybniku. Firma Tołpa była jednym ze sponsorów tego spotkania, niestety paczuszki nie dotarły na spotkanie. Dlatego też zostały one wysłane każdej uczestniczce spotkania do domu. Bardzo długo czekałyśmy się na te paczki. Szczerze mówiąc ja myślałam, że już ich nie dostaniemy, aż tu nagle w Wigilię z samego rana przyjechał kurier. Bardzo się ucieszyłam, gdy odebrałam paczuszkę. A gdy zobaczyłam co znajduje się w środku, byłam już w pełnej euforii! ;) 
Same zobaczcie co kryło się w paczce od Tołpy:


I po kolei:


  • nawilżający żel pod prysznic - seria botanic
  • delikatny płyn micelarny - seria botanic
 


  •  orzeźwiający peeling-maska z serii spa eco




  •  odprężający krem-serum do masażu z serii spa eco




  •  łagodzący krem wzmacniający do cery naczynkowej- seria dermo face
  • nawilżający krem odprężający- eliminuje oznaki stresu- seria dermo face




  •  ujędrniające serum liftingujące- seria dermo body
  • ekspresowe serum antycellulitowe 14 dni- seria dermo body




  • próbki: 2xłagodzący koncentrat wzmacniający do cery naczynkowej, 2x s.o.s. ochronny krem sportowy dla mężczyzn oraz odżywczy krem regenerujący
Używałyście któryś z tych produktów? Który kosmetyk Was najbardziej zainteresował? Ja sama nie wiem od czego mam zacząć testy. Na razie używałam tylko krem-serum do masażu, które pięknie pachnie i rzeczywiście działa odprężająco i kojąco na zmysły ;)

Pozdrawiam Was serdecznie ;*

czwartek, 5 grudnia 2013

Uniwersalny żel Biały Jeleń- jak się sprawdza?

Cześć!

Około miesiąc temu otrzymałam przesyłkę od firmy Biały Jeleń, w której znalazłam żel do mycia ciała, twarzy i włosów oraz kilka próbek nowości tej firmy. Dziś przychodzę do Was z recenzją żelu i króciutkim opisem próbek (moje pierwsze wrażenie na temat "próbkowych" produktów). 
Żel już prawie mi się skończył, więc mogę napisać w pełni rzetelną recenzję.



Opis producenta:

Hipoalergiczny żel do mycia ciała, włosów i twarzy Biały Jeleń 3 w 1 dla kobiet
prowadzących aktywny tryb życia to produkt intensywnie odświeżający i pielęgnujący skórę.
Specjalnie opracowana formuła dokładnie oczyszcza, wzmacnia i odżywia skórę oraz
nadaje zdrowy wygląd włosom. Żel przeznaczony jest do mycia ciała, twarzy i włosów.
Dzięki minerałom pochodzenia morskiego skóra odzyskuje optymalny poziom
nawilżenia, nawet po długotrwałym wysiłku fizycznym.

Przebadany dermatologicznie wśród osób ze skórą szczególnie wrażliwą, skłonną do alergii i atopii.
Nie zawiera alergenów, parabenów, sztucznych barwników, SLES-u.


Producent "dedykuje" ten żel kobietom aktywnym.  Jest to produkt typu 3 w 1 (do ciała, twarzy i włosów). Szczerze mówiąc zazwyczaj staram się unikać takich produktów "do wszystkiego", ale ten mnie pozytywnie zaskoczył.
Żel znajduje się w tubce stojącej "na głowie". Tubka jest przezroczysta, więc możemy bez problemu zobaczyć stopień zużycia produktu. Pojemność to 200 ml.


 Do tej pory używałam żel do mycia twarzy, mydło w płynie i tradycyjne szare mydło Biały Jeleń i zapach tych produktów jest, nie będę ukrywać- średni (każda z Was wie chyba jak pachnie tradycyjne "szare mydło"). Ten żel, w przeciwieństwie do innych produktów, które używałam, pachnie bardzo przyjemnie, orzeźwiająco (zapach ten kojarzy mi się trochę z wodą po goleniu ;)). 


 Jest koloru przezroczystego i ma "galaretowatą", bardzo gęstą konsystencję. Mimo, że nie zawiera popularnych detergentów pianotwórczych (SLS, SLES) to całkiem dobrze radzi sobie z wytworzeniem piany. Dobrze oczyszcza skórę, nie nawilża jej, ale też nie wysusza. 


Z myciem twarzy radzi już sobie gorzej-na pewno nie jest to produkt do zmywania makijażu. Powoduje szczypanie oczu. Moja twarz po jego użyciu jest trochę ściągnięta. Włosy myje całkiem dobrze-oczyszcza je, usuwa nadmiar sebum. Lekko je splątuje (na szczęście nie tak bardzo jak robią to szampony ziołowe), ale użycie odżywki jest konieczne, by ułatwić rozczesywanie. 


Uważam, że produkt ten rzeczywiście bardzo dobrze sprawdzi się u osób aktywnych- idealnie sprawdzi się na siłowni, gdy chcemy wziąć szybki prysznic (ze względu na jego uniwersalność nie musimy zabierać ze sobą kilku różnych produktów). Można zabrać go też na jakiś krótki niespodziewany wyjazd, by nie pakować zbyt dużo produktów do kosmetyczki. Do codziennego stosowania polecam używać go wyłącznie jako żelu pod prysznic. Do twarzy i włosów lepiej używać produktów specjalnie do tego przeznaczonych.


ANALIZA SKŁADU:

  • Aqua
  • Cocamidopropyl Betaine- substancja myjąca, usuwa zanieczyszczenia. Bardzo łagodna. Tworzy pianę. 
  • Sodium C14-16 Olefin Sulfonate- substancja powierzchniowo czynna, oczyszczająca, myjąca. Tworzu pianę. Stosowana w kosmetykach naturalnych. 
  • Sodium Lauroyl Sarcosinate-detergent. Łagodzi działanie SLS i SLES. Nie jest toksyczny. Przyjazny dla skóry.
  • Decyl Glucoside- substancja powierzchniowo czynna, bardzo łagodna. Tworzy pianę. Nie powoduje podrażnień, dlatego często stosowany jest w kosmetykach dla dzieci oraz kosmetykach ekologicznych. Pozyskiwany z roślin. 
  • Glycerin- substancja nawilżająca. Przenika przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu ułatwia transport innych substancji w głąb skóry. Sprawia, że skóra jest miękka i gładka. Zapobiega wysychaniu kosmetyku przy ujściu butelki ( czy innego opakowania). Może działać negatywnie: przy niedostatecznej wilgotności powietrza odciąga wodę ze skóry, powodując przesuszenie naskórka (jest silnie higroskopijna).
  • PEG-7 Glyceryl Cocoate- substancja renatłuszczająca. Powoduje odbudowę naturalnej bariery lipidowej po myciu ciała. Stabilizator piany. 
  • Propylene Glycol- nawilża skórę. Ułatwia transport innych substancji w głąb skóry (ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka). Zapobiega krystalizacji produktu przy ujściu butelki (lub innego rodzaju opakowania). Bezpieczny do stosowania nawet w 50% stężeniu. 
  • Maris Limus Extract- błoto suche z Morza Martwego. Działanie na twarz: wygładza cerę, łagodzi zmiany trądzikowe i atopowe. Działanie na włosy: leczy trądzik, zmniejsza wydzielanie sebum (zmniejsza przetłuszczanie się włosów).
  • Ostrea Shell Extract- wyciąg z muszli ostrygi. Poprawia metabolizm komórkowy, poprawia napięcie skóry. Nawilża, odbudowuje naskórek. Jest bogaty w substancje mineralne, enzymy oraz witaminy.
  • Coco-Glucoside- substancja myjąca, pianotwórcza. Łagodzi podrażnienia. Emulgator. 
  • Glyceryl Oleate-naturalny emulgator na bazie oliwy z oliwek. Nawilża skórę. Tworzy na powierzchni skóry film. Ułatwia usuwanie zanieczyszczeń. 
  • Parfum- kompozycja zapachowa.
  • Citric Acid- substancja występująca naturalnie w przyrodzie i w organizmach zwierzęcych. Działa złuszczająco, usuwa przebarwienia.
  • Polyquaternium-10- zmniejsza elektryzowanie się włosów, ułatwia rozczesywanie. 
  • Sodium Benzoate- konserwant. Zapobiega rozwojowi mikroorganizmów w kosmetyku.
  • PEG/PPG-120/10 Trimethylopropane Trioleate- polimer tlenku etylenu. Substancja wiążąca wodę, stabilizująca, zwiększa lepkość kosmetyku. 
  • Laureth-2- emulgator, stabilizator, substancja pianotwórcza. Ułatwia usuwanie zanieczyszczeń ze skóry i włosów. 
  • Tetrasodium EDTA- zwiększa trwałość kosmetyku, zapobiega zmianom barwy oraz konsystencji. Stabilizator. 

Żel dostępny jest też w wersji dla aktywnych mężczyzn. 
Cena to ok. 10 zł
Możecie go kupić m.in. tutaj

Ogólnie:
Żel do mycia twarzy, ciała i włosów Biały Jeleń dla aktywnych kobiet (a także wersja dla aktywnych mężczyzn) to produkt, który doskonale sprawdzi się w sytuacjach "kryzysowych" (np. szybki wyjazd- nie musimy wówczas zabierać ze sobą całego arsenału kosmetyków- wystarczy ten żel, by wziąć "pełną" kąpiel). Ładnie pachnie, orzeźwia, dobrze oczyszcza ciało i włosy. Osobiście nie polecam go do stosowania na twarz- powoduje jej ściągnięcie i delikatnie szczypanie oczu. 

PRÓBKI:
  1. Emulsja do higieny intymnej z jaśminem i macierzanką- complex przeciwzapalny z naturalnym prebiotykiem. Bez alergenów i parabenów. Dla skóry wrażliwej ze skłonnością do alergii. Otrzymałam 2 próbki tego produktu. Emulsja jest koloru lekko mlecznego, jest bardzo rzadka (przez co średnio wydajna). Przyjemnie pachnie (kwiatami). Nie powoduje podrażnień (dzięki zawartości alantoiny i kwasu mlekowego, które wspomagają naturalne mechanizmy obronne ciała przed zewnętrznymi podrażnieniami).
  2. Żel do mycia twarzy z aloesem i ogórkiem- complex ecoderm odświeżający. Dla cery normalnej i mieszanej ze skłonnością do alergii. Ten żel jest zdecydowanie za rzadki. Kolor- przezroczysty. Dobrze radzi sobie z myciem twarzy oraz zmywaniem resztek makijażu. Nie podrażnia oczu, nie powoduje uczucia ściągnięcia twarzy. Zapach- wyczuwalny jest ogórek.
  3. Krem do twarzy- ekstremalne nawilżenie. Bez alergenów, parabenów, silikonów i barwników. Przebadany w kierunku atopii. Bardzo delikatny, lekki krem. Szybko się wchłania, przez co idealnie nadaje się do stosowania pod makijaż. Krem ma bardzo dobry skład (na drugim miejscu olejek migdałowy, szereg substancji działających bardzo łagodnie, nie powodujących podrażnień). Mimo, że jest to krem intensywnie nawilżający, nie pozostawia na twarzy tłustego filmu. Polecam wypróbować, szczególnie osobom o bardzo wrażliwej cerze. 
  4. Balsam do ciała- ekstremalne nawilżenie (ta sama seria co w/w krem do twarzy). Jego skład jest bardzo podobny do kremu do twarzy. Nie zawiera substancji drażniących. Bardzo dobrze nawilża skórę, szybko się wchłania. 
  5.  Szampon do włosów- ocet jabłkowy- oligopeptydy z chleba świętojańskiego, proteiny pszeniczne. Przeznaczony do włosów jasnych, naturalnych i farbowanych. Szampon ten bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Dokładnie usuwa zanieczyszczenia, włosy stają się po jego użyciu niezwykle miękkie, lśniące. Na pewno kupię pełnowymiarowe opakowanie. 

Powyższe produkty otrzymałam w ramach współpracy z firmą Biały Jeleń. Fakt ten nie wpłynął na moją opinię. Ta recenzja to w 100% moje subiektywne zdanie na temat produktów. 

Zapraszam na facebooka firmy: Biały Jeleń

 


środa, 18 września 2013

Wrześniowy Shinybox czyli wielkie rozczarowanie

Hej!

Dziś pokażę Wam co znalazłam we wrześniowym Shinyboxie. Niestety jego zawartość bardzo mnie rozczarowała. To mój trzeci box- dwa poprzednie kupowałam, a ten udało mi się dostać za darmo (nazbierałam w końcu 100 punktów i wymieniłam na darmowego boxa). Tym bardziej jestem trochę zła, bo punkty zbierałam chyba z 10 miesięcy. No ale cóż, mówi się trudno. Współczuję tylko osobom, które zapłaciły za to 49 zł. 


Po otrzymaniu przesyłki od kuriera byłam trochę zdziwiona, bo okazała się ona tak lekka jak nigdy (miałam trochę obawy czy czasem moje pudełko nie jest puste :D ). Ale nie, znajduje się w nim "aż" 5 produktów, w tym 2 pełnowymiarowe. A nie, przepraszam, zapomniałabym, jest jeszcze SASZETKA serum traneksamowego marki dermo pHarma.

Po otwarciu pudełka moim oczom ukazało się jak zwykle sporo karteczek, ulotek. 


2 kupony rabatowe (10% zniżki) na :
  • kosmetyki marki Bioperla (do wyczerpania zapasów)
  • pudełko Shinybox (do 15.11.2013 r.)


Ulotka zawierająca informacje na temat BIO SERUM Skin ARCHI-TEC (dermo pHarma) oraz próbkę (3ml) serum.


I tradycyjnie już karteczka, na której znajdziemy krótki opis produktów znajdujący się w pudełku. (Niestety nie wiem dlaczego to zdjęcie ma taką fatalną jakość :( )


Produkty opakowane są w różową bibułkę z naklejką zawierającą "logo" tej edycji pudełka. 


A po rozpakowaniu oczom ukazuje się taki widok (swoją drogą zabezpieczenie produktów- zerowe. Nie dziwię się, że niektórym dziewczynom szampon się wylał, skoro może on sobie swobodnie "latać" po całym pudełku w czasie transportu.):


I produkty w pełnej okazałości:


A teraz po kolei:

  • Toni&Guy- Shine Gloss Serum (10 ml)- chętnie wypróbuję. Podejrzewam, że produkt ten będzie miał działanie podobne do jedwabiu.





  • Scottish Fine Soaps- Aul Lait mleko do ciała (50 ml). Całkiem ciekawy produkt. Szkoda tylko, że         taki malutki. Pewnie starczy na jakieś 2 użycia. 

      • Glazel- kredka do oczu z aplikatorem. To jeden dwóch pełnowymiarowych produktów. Czarna kredka zawsze się przyda, więc na pewno wykorzystam. Tym bardziej, że moja już się skończyła i zaczęłam podbierać mamie ;)
      • Phenome- szampon do włosów, przywracający równowagę skóry głowy (50 ml). Dobra firma, więc produkt pewnie też się spisze. Niestety to kolejna próbka, która starczy mi na parę użyć. Szkoda. 
      • Paese- róż z olejem arganowym. To kolejny produkt pełnowymiarowy. Z niego cieszę się najmniej. Mam już tyle róży, że nie zużyję ich chyba przez najbliższe 3 lata. Niemniej jednak kolor (nr 35)mi się podoba- to typowo różowy róż, bardzo delikatny. Niestety opakowanie wygląda na bardzo słabe, jakby miało się zaraz rozsypać. 


      Podsumowując: rozczarowałam się tą edycją Shinyboxa. Produkty są z "wyższej półki", to prawda, ale ich pojemność nie pozwala nawet na wyrobienie sobie o nich jakiegoś zdania. Zdecydowanie wolałabym dostać np. pełnowymiarowe serum do włosów, czy mleko do ciała niż kredkę i róż. W tym miesiącu Shinybox się nie spisał. Dodatkowo nie podoba mi się to, że produkty nie są dobrze zabezpieczone w czasie przesyłki, przez co wielu osobom kosmetyki płynne wylały się. 
      Mam nadzieję, że następny box będzie już lepszy.

      A jak Wam podoba się zawartość tego pudełka? Zainteresował Was któryś produkt i chciałybyście przeczytać o nim recenzję? Odpowiedzi napiszcie mi w komentarzach ;)
      Pozdrawiam ;)
      Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...