Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eveline. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eveline. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 września 2014

Kosmetyki, które u mnie się nie sprawdziły #2

Cześć Dziewczyny!

Dziś pora na post z serii tych mniej przyjemnych czyli pokazanie trzech kosmetyków, które nie przypadły mi do gustu. Tym razem nie będzie niczego z "kolorówki" jak w przypadku poprzedniego posta z tej serii.



poniedziałek, 1 września 2014

Argan Elixir 8w1- luksusowy olejek do regeneracji skórek i paznokci

Cześć Dziewczyny! ;)

Macie problem z suchymi, nieestetycznie wyglądającymi skórkami wokół paznokci? Ja przyznam się, że często muszę z nim walczyć. Po zajęciach w laboratorium moje dłonie są zazwyczaj bardzo wysuszone. Dobry krem załatwia sprawę suchych dłoni, jednak skórki wokół paznokci potrzebują czegoś bardziej skoncentrowanego, silniej nawilżającego. O takim produkcie będzie dzisiejszy post.


poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Multiregenerujący olejek po depilacji 8w1- Eveline Cosmetics

Cześć! 

Produkt, o którym dziś przeczytacie pojawił się już w moich ulubieńcach lipca. Olejek po depilacji, bo o nim mowa, to kosmetyk, który przyda się każdej kobiecie nie tylko latem (które niestety powoli się kończy), lecz przez cały rok. Eveline Cosmetics wypuściło na rynek naprawdę dobry produkt zawierający w swoim składzie kilka świetnych olejków. Jeżeli jesteście ciekawe jak działa ten produkt, zapraszam do dalszego czytania.



wtorek, 5 sierpnia 2014

Pomadki Colour Celebrities nr 631 i 642- Eveline Cosmetics

Cześć Dziewczyny!

Dziś recenzja kolejnych produktów, które znalazły się w lipcowej paczce od Eveline Cosmetics. Tym razem zrecenzuję dla Was jeden z dwóch kosmetyków kolorowych, które dostałam od Eveline. Będzie to pomadka z serii Color Celebrities w dwóch różnych kolorach. Drugą rzeczą z 'kolorówki' był podkład. Jednak ze względu na jego niedopasowany odcień, nie zamierzam o nim pisać (przecież nie będę pisać recenzji na podstawie 'zeswatchowania' go sobie na dłoni ;)). 


środa, 30 lipca 2014

7 wspaniałych: ulubieńcy lipca 2014

Cześć Dziewczyny!

Dziś kolejna odsłona serii "7 wspaniałych" czyli post o ulubieńcach. Ciężko było mi się zdecydować na 7 najlepszych produktów, bo jak mogłyście zobaczyć w ostatnim poście zakupowym, nabyłam niedawno całkiem sporo istnych perełek. Postanowiłam więc wybrać te produkty, które mogę Wam polecić wakacyjną porą, a o innych na pewno wspomnę w późniejszych ulubieńcach ;)


czwartek, 24 lipca 2014

Krem do depilacji miejsc wrażliwych od Eveline

Cześć Dziewczyny!

W okresie letnim każda z nas dba o to, by usuwać niechciane owłosienie. Najczęściej sięgamy po maszynkę do golenia, bo to sposób najszybszy i bezbolesny. Niestety również najmniej skuteczny, ponieważ włoski bardzo szybko odrastają. Mnie codzienne golenie bardzo denerwuje, więc bardzo ucieszyłam się, że w paczce do testów od firmy Eveline na miesiąc lipiec znalazł się krem do depilacji. Produkty tego typu są mi znane, ponieważ miałam już do czynienia z kremem z Joanny oraz Veet. Ten pierwszy spisywał się całkiem dobrze natomiast drugi to kompletna porażka. Chcecie wiedzieć co sądzę o kremie od Eveline? Zapraszam do dalszej lektury ;)

wtorek, 8 lipca 2014

NOWOŚCI KOSMETYCZNE

Cześć Dziewczyny!

Dziś przychodzę do Was z postem, który sama bardzo lubię czytać na innych blogach, a mianowicie z zakupami. Ostatnio trochę rzeczy mi przybyło. Większość z nich to produkty naprawdę godne uwagi, których chętnie używam i na pewno kupię ponownie. Zapraszam Was do oglądania tego, co w ostatnim czasie zasiliło moje kosmetyczne zbiory. 


niedziela, 18 maja 2014

Jak podkreślam swoje brwi. Cztery ulubione produkty.

Cześć Dziewczyny! :)

Brwi nadają wyrazu całej twarzy. Warto więc zadbać o ich odpowiednie podkreślenie. Najtrudniejszym krokiem w pielęgnacji brwi jest oczywiście nadanie im odpowiedniego kształtu, dopasowanego do kształtu twarzy. Dziś jednak nie o kształtach brwi, a o produktach, którymi możemy je podkreślić w naturalny sposób. 


Henna

Pierwszym i chyba najpowszechniej stosowanym produktem jest henna. Hennę brwi i rzęs wykonać możemy u kosmetyczki, ale moim zdaniem to zabieg kompletnie nieopłacalny. Jest na tyle łatwy, że każda z nas sama poradzi sobie z jego wykonaniem we własnym domu. Ja "hennuję" swoje brwi od ok. 2 lat ciągle tym samym produktem, a mianowicie brązową henną w kremie firmy Delia Cosmetics. Dostać ją możemy w Rossmannie. Jej cena to ok. 10 zł (często produkt ten można kupić w promocji). Wystarcza na wykonanie kilkunastu "zabiegów". Kilkukrotnie używałam również henny w proszku tej samej firmy (ok. 2 zł, niestety jest jednorazowa, więc by nie zmarnować produktu, którego jest całkiem sporo, wykonuję hennę sobie i mamie :)). Gama kolorystyczna to brąz, czerń i grafit. Wszystkie wyglądają na włoskach naturalnie, nie trzeba mieć obawy o przesadzony efekt używając np. czerni. 


W opakowaniu henny w kremie możemy znaleźć tubkę z kremem koloryzującym, aktywator (3% r-r wody utlenionej) oraz szpatułkę. Przygotowanie jest bardzo łatwe. Wystarczy wymieszać składniki w odpowiednich proporcjach (podanych przez producenta na opakowaniu) i nałożyć na brwi za pomocą dołączonej do opakowania szpatułki bądź patyczka kosmetycznego. Ja swoją hennę mieszam w szklanym słoiczku po zużytym kremie. Zanim nałożę ją na brwi, zabezpieczam skórę wokół nich tłustym kremem lub wazeliną kosmetyczną (dzięki temu skóra nie ulegnie pofarbowaniu). Mieszaninę trzymam na brwiach ok. 5-7 minut, a następnie zmywam letnią wodą. Włoski zyskują ładny brązowy chłodny kolor (absolutnie nie wpada w rudość!). Taki zabieg powtarzam co ok. 2 tygodnie.


Kredka do oczu/brwi

Jako, że moje brwi (a szczególnie prawa brew są trochę przerzedzone i nic nie potrafi sprawić, by w niektórych miejscach pojawiły się włoski), oprócz henny podkreślam brwi cieniem lub kredką. 
Kredka, której obecnie używam to Essential Brightening Eyeliner (rozświetlająca kredka do oczu firmy E.l.f.) w kolorze Coffee (cena ok. 6 zł). Na szczęście nie jest to kredka rozświetlająca jak mówi producent, więc mogę nią bez problemu podkreślać brwi. Jest bardzo miękka, co niestety troszkę utrudnia precyzyjne dorysowanie włosków. 


Cienie do powiek

Na co dzień nie bawię się jednak w podkreślanie brwi kredką (co jest dla mnie dość czasochłonne). Stawiam na cienie. Pewnie nie zdziwi Was więc fakt, że podobnie jak masa dziewczyn kupiłam Color Tattoo od Maybelline w kolorze Permanent Taupe i to właśnie nim podkreślam swoje brwi (+pędzel Hakuro H85). Kolor to brąz z domieszką szarości. Cień utrzymuje się na moich brwiach przez cały dzień. Pędzelek Hakuro H85 umożliwia precyzyjne domalowanie tym cieniem pojedynczych włosków.
Niestety pewnego ranka, gdy spieszyłam się na uczelnię, nie zamknęłam opakowania i cień wysechł( dlatego jest taki "popękany"). Należy więc pilnować, by opakowanie było zawsze dobrze domknięte i nie przechowywać cienia w ciepłym miejscu. Na szczęście mój ukochany Duraline pomógł mi go jako tako odratować. Ten cień możecie kupić w drogeriach stacjonarnych (cena ok.25 zł), bądź internetowych (np. ezebra.pl za ok. 9 zł).


Żel do brwi

Po podkreśleniu brwi cieniem utrwalam je dodatkowo żelem do brwi. Do niedawna używałam żelu firmy Delia Cosmetics, jednak ze względu na kiepską dostępność postanowiłam wypróbować żel do brwi Eveline. Muszę przyznać, że jestem nim mile zaskoczona. Utrzymuje włoski na swoim miejscu bardzo długo. Dodatkowo nadaje im kolor (brązowy) i lekko nabłyszcza. Na pewno świetnie sprawdzi się solo u osób, których brwi nie są "wybrakowane" jak moje i potrzebują jedynie lekkiego "okiełznania" ;)
Żel kupić możecie w drogeriach takich jak: Rossmann, Hebe za ok. 12 zł



A jakimi produktami Wy podkreślacie swoje brwi? Może wcale tego nie robicie? Napiszcie mi w komentarzach ;)

Pozdrawiam :*

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Buble kosmetyczne roku 2013!

Witajcie Kochane!

Wczoraj pokazałam Wam moich ulubieńców roku 2013- jak zauważyłyście, było ich całkiem sporo. Właściwie mogłabym wybrać jeszcze więcej kosmetyków, które bardzo polubiłam, ale w końcu postawiłam na te 21 produktów. Niestety, jak to w życiu bywa, nie zawsze jest kolorowo i oprócz tak sporej liczby ulubieńców w tym roku trafiłam na kilka bubli. Wszyscy piszą o swoich hitach kosmetycznych roku, ale warto pokazać także te produkty, które wcale się nie sprawdziły- być może będzie to przestroga dla innych przed kupnem takiego produktu ;)
Jeżeli chcecie zobaczyć jakie kosmetyki okazały się dla mnie totalnym niewypałem to zapraszam do dalszej lektury ;) 



Przejdźmy zatem do kosmetyków, które się u mnie nie sprawdziły i raczej ich nie polecam. A są to:




1. PEELING CUKROWY Green Pharmacy o zapachu róży piżmowej i zielonej herbaty. Ten produkt pozostawia na mojej skórze niesamowicie tłusty film. Do tego po kilkukrotnym użyciu wyskoczyły mi na udach zaskórniki, co nigdy wcześniej mi się nie zdarzyło. Nie podoba mi się również jego zapach. Więcej o nim --->KLIK
2. MASKA DO WŁOSÓW Argan+Keratin (arganowa maska do włosów)- Eveline. W serii arganowej z Eveline pokładałam spore nadzieje. Kusząca jest na pewno obecność olejku arganowego już na 3 miejscu w składzie. Niestety, nie wiadomo dlaczego produkty z tej serii kompletnie mi nie "podpasowały". 
Ten produkt bardzo ładnie pachnie, jest wydajny (dzięki bardzo gęstej konsystencji). I to by było na tyle plusów, bo maska nie robi z moimi włosami kompletnie nic- nie wygładza ich, nie odżywia, nie dodaje blasku. Włosy są po niej "tępe", wręcz suche. Jak dla mnie szkoda pieniędzy na ten kosmetyk. 
3.SZAMPON DO WŁOSÓW Argan+Keratin (arganowy szampon do włosów). Ma bardzo ładne opakowanie, niesamowicie gęstą, wręcz galaretowaną konsystencję i przyjemny zapach. Pojemność dość mała- 150 ml (przy cenie ok. 15 zł to dość mało). Po umyciu włosy są niesamowicie suche, splątane, każdy sterczy w inną stronę i niesamowicie się puszą. Zapewnienia producenta o nawilżeniu i wygładzeniu, ułatwieniu rozczesywania itp. to według mnie jedna wielka bzdura. Nawet po użyciu maski włosy nadal są splątane. Zdecydowanie nie polecam tej serii.


4. REGENERUJĄCY KREM NA NOC- Nivea Aqua Effect. Strasznie tłusty krem, dobrze nawilża, ale niestety spowodował na mojej skórze ogromny wysyp. Więcej o nim --->KLIK
5. KREM POD OCZY- Dermedic Hydrain 3 Hialuro. To krem przeznaczony do skóry suchej i odwodnionej. Bardzo dobrze nawilża skórę wokół oczu. Niestety w czasie jego stosowania odczuwałam spory dyskomfort. Oczy bardzo mnie szczypały, rano budziłam się z opuchlizną pod oczami. Ciągle zastanawiałam się skąd bierze się u mnie ta opuchlizna, aż w końcu znalazłam winowajcę, czyli ten krem. Po jego odstawieniu poczułam dużą ulgę. Gdyby nie fakt, że krem bardzo mnie uczulił, na pewno nie znalazłby się wśród bubli, bo całkiem dobrze spełnia swoją rolę (nawilżenie).
6. SUCHY OLEJEK DO CIAŁA Argan Oil- Eveline. I kolejny produkt z serii arganowej Eveline, którego niestety nie polubiłam. Po pierwsze bardzo przeszkadza mi opakowanie z atomizerem, który się zacina. By użyć tego produktu potrzebuję drugiej osoby, która mnie nim spryska, bo sama nie daję rady- ręce są tłuste, więc tym bardziej nie potrafię ogarnąć tego zacinającego się "pstryczka".  Do tego olejek ten niezbyt dobrze nawilża skórę- efekt nawilżenia jest bardzo krótkotrwały. Produkt słabo się wchłania. Choćbym chciała, nie potrafię się do niego przekonać.


7. MASECZKA NAWILŻAJĄCA- Rival de Loop. Mimo, że jest to maseczka nawilżająca, niestety nawilżenia skóry na pewno nie zapewnia. Nie robi z twarzą nic, poza potwornym szczypaniem. Po jej zmyciu twarz jest czerwona jak burak. Więcej o niej --->KLIK
8. MASECZKA RUMIANKOWA Reipinol'a- kolejny maseczkowy bubel. Zachowuje się na twarzy podobnie jak ta z Rival de Loop- powoduje straszne szczypanie i zaczerwienienie. Skóra jest po niej niesamowicie lepka. Zapach bardzo drażniący. Więcej o niej --->KLIK
9. KWAS GLIKOLOWY 70% - BioCosmetics. To produkt otrzymany w ramach współpracy z tą firmą, ale niestety muszę go skrytykować. Po pierwsze nie podoba mi się to, że producent podaje złe informacje na temat rozcieńczania tego kwasu. Nie wiem skąd wzięły się niektóre objętości, ale już mniejsza o to. Przygotowałam kwas o niskim stężeniu (ok. 10%)- czyli takim jakie powinno się stosować na samym początku przygody z kwasami. Po nałożeniu na buzię nic mnie nie szczypało. Przy cotygodniowym stosowaniu na twarzy zaczęło się pojawiać sporo podskórnych grudek- pomyślałam, że to normalne przy oczyszczaniu twarzy. Niestety grudki pozostały a do tego pory na nosie i na policzkach strasznie mi się rozszerzyły (wręcz zrobiły się małe "dziury" w twarzy, mimo, że po kwasie używałam maseczki ściągającej z glinki). Jestem bardzo rozczarowana, bo w tym kwasie pokładałam naprawdę spore nadzieje. 


To już wszystkie produkty, z którymi się nie polubiłam. Na szczęście jest ich znacznie mniej niż moich ulubieńców. Być może moje buble Was zdziwią- przypominam, że ja wyrażam tylko moje subiektywne zdanie na temat tych kosmetyków. Jeżeli Wy lubicie któryś z tych produktów to bardzo się cieszę ;)
Jak pewnie zauważyłyście, ten rok upłynął mi pod znakiem walki z moją cerą- raz mnie wysypało, po "wyleczeniu" się znów trafiłam na inny produkt, który spowodował u mnie powstanie zaskórników i tak w kółko. W nowym roku na pewno nie będę już tak eksperymentować z produktami do pielęgnacji twarzy. Na razie walczę z drobnymi bliznami, których nabawiłam się przy stosowaniu kwasu glikolowego. Na szczęście nie jest już tak źle jak jeszcze miesiąc temu ;)

A jakie produkty u Was w tym roku się nie sprawdziły? Napiszcie mi w komentarzach lub podajcie linka do swoich postów na ten temat ;)
Pozdrawiam ;*

sobota, 23 listopada 2013

Zakupy poczynione na promocji -40% w Rossmannie.

Witajcie dziewczyny!

Blogosfera od pewnego czasu wrze- na większości blogów od dawna znaleźć można było informacje na temat kolejnej już promocji -40% w Rossmannie na kosmetyki kolorowe. Od tygodnia bardzo "modne" było pisanie list produktów, które dziewczyny miały zamiar kupić, a dziś pojawiają się już pierwsze posty, w których pokazywane są "rossmannowskie łupy". 
Wiem, że dla niektórych z Was może to już być nudne, ale pomyślałam, że też chętnie pokażę Wam co kupiłam- być może coś Wam wpadnie w oko i same się skusicie ;)

Do Rossmanna poszłam z koleżanką już z samego rana, przed zajęciami na uczelni. Mimo, że byłam w galerii jeszcze przed jej otwarciem, przed wejściem czekało już kilka, a może kilkanaście kobiet, które oczywiście od razu popędziły do Rossmanna. Na szczęście nie było żadnych przepychanek (tak jak po południu), ale ruch był rzeczywiście "wzmożony". Już wczoraj byłyśmy oglądać co chcemy kupić, więc dziś zakupy były łatwiejsze- zrobiłam listę dla siebie i mamy. Niestety nie kupiłam wszystkiego, co chciałam. Bardzo zależało mi, by kupić pomadkę Wibo Eliksir w kolorze 01 (dla mnie) i 09 (dla mamy)- niestety "dziewiątki" już nie było, a wszystkie dostępne "jedynki" były tak obmacane, stopione, ułamane i nie wiem co jeszcze, że niestety nie kupiłam żadnej. I tutaj mój apel do wszystkich Pań, które nie wiedzą co to tester: testery są po to by sprawdzić jak wygląda produkt, wara od produktów przeznaczonych do sprzedaży!  Czy to tak ciężko zrozumieć, że nie należy próbować czegoś, co może zostać przez kogoś kupione? Człowiek płaci, a w domu się orientuje, że produkt jest uszkodzony. A swoją drogą Rossmann mógł by się postarać o więcej testerów i lepsze zabezpieczanie produktów...
Na mojej liście była także idealna cielista kredka Max Factor kohl pencil w kolorze 090-natural glaze.. niestety jej także nie było. No trudno.. przynajmniej troszkę mniej wydałam ;)
Oprócz zakupów dla siebie zrobiłam też zakupy mamie, które także Wam pokażę :)


Moje zdobycze:


  •  Lovely- lip loss matowy do ust z formułą długotrwałą nr 1. 5,19 zł.
  •  Lovely- mascara podkręcająca i unosząca rzęsy- Curling Pump Up Mascara. 5,39 zł.


  •  Bourjois- korektor healthy mix nr 51- light radiance. 24,59 zł.
  •  Bourjois- puder sypki nr 01-peach. 35,99 zł .

  • Rimmel- podkład Wake me up nr 100- Ivory. 25,19 zł.
Zakupy dla mamy:


  •  Lovely- Classic Nail Polish nr 346. 3,39 zł.
  •  Wibo- Extreme Nails nr 180. Tutaj niestety zniżka nie została naliczona. Pytałam panią w kasie dlaczego tak się stało, lecz ona sama nie wiedziała.. powiedziała, że "tak wskakuje i już" .. Ale i tak ten lakier nie jest drogi. Kosztuje 5,99 zł.


  •  Eveline- pomadka Aqua Platinum nr 437 (brąz). 5,99 zł.
  •  Miss Sporty- pomadka nr 174- Seduction (śliwka). 5,99 zł.



  •  Lovely- mascara podkręcająca i unosząca rzęsy- Curling Pump Up Mascara. 5,39 zł.
  • Maybelline- podkład Affinitone nr 03- light sand beige. 16,29 zł.

  • Ostatnio w Biedronce wpadł mi w ręce zestaw do manicure. Bardzo byłam ciekawa tego urządzonka, więc chłopak powiedział, że mam sobie wziąć. Powiem szczerze, że na razie jestem pod wrażeniem z jaką łatwością radzi sobie z piłowaniem paznokci, usuwanie skórek itp. Ma 6 wymiennych końcówek, które pozwalają nam na wykonanie pełnego manicure. Moją mamę tak zachwycił ten produkt, że dziś kupiła sobie taki sam :D Widziałyście to urządzenie? A może macie? Jeśli tak to napiszcie jak się u Was sprawdza ;) Cena to ok. 15 zł.


    A co Wy upolowałyście na promocji -40% (w Rossmannie, Superpharm oraz Hebe)? Napiszcie mi w komentarzu :)
    Pozdrawiam :*

    wtorek, 19 listopada 2013

    Spotkanie śląskich blogerek-RYBNIK (16.11.2013)- upominki od sponsorów.

    Cześć!

    Dziś tak jak obiecałam przychodzę do Was, by pokazać prezenty, które otrzymałam na sobotnim spotkaniu blogerek. Jest tego bardzo dużo, więc przygotujcie się na sporą dawkę zdjęć ;) 


    SORAYA:

    • 100 % przeciwzmarszczkowy koncentrat kwasu hialuronowego na dzień i na noc,
    • wygładzający krem z transdermalnym kwasem hialuronowym na dzień i na noc (30+),
    • podkład make up HD kryjący- 01 beż z SPF 6.

    • peeling orzechowo-morelowy (Piękna Cera- Soft),
    • morelowy krem matujący (Piękna Cera-Matt),
    • żel pod prysznic Pleasure Time Formula (Piękne Ciało- Chocolate Kiss).

    SKARB MATKI:


    •  Budyń- balsam do ciała dla dzieci- czekoladowo-pomarańczowy.
    SUDOPHARMA:

    •  Leargin HS-żel poprawiający kondycję zmęczonych nóg.

    • hipoalergiczny i antybakteryjny krem z tlenkiem cynku,
    • 2 próbki kremu na odparzenia i problemy skórne dla dzieci i dorosłych.
    BIAŁY JELEŃ:
    • hipoalergiczny żel pod prysznic- kalina i melisa dla skóry wrażliwej skłonnej do alergii,
    • próbki: emulsja do higieny intymnej z jaśminem i macierzanką, szampon do włosów- orzech włoski, szampon do włosów- ocet jabłkowy, emulsja do mycia twarzy z prebiotykiem.
    EVELINE:
    • Argan Oil- maseczka intensywnie odmładzająca do twarzy, szyi i dekoltu 3 w 1,
    • Argan Oil- enzymatyczny peeling odmładzający do twarzy 3 w 1,
    • Argan Oil- arganowy suchy olejek do ciała,
    • Argan+Keratin- arganowy szampon 8 w 1- kompleksowa odbudowa+ochrona koloru,
    • Argan+Keratin- arganowa maska 8 w 1- kompleksowa odbudowa+ochrona koloru.
    DERMEDIC:
    • Hydrain 3 Hialuro- płyn micelarny- skóra sucha, bardzo sucha i odwodniona.
    NAIL TEK:

    •  Nail Tek- odżywka do paznokci normalnych.

    • Seche Vite- żelowy, szybkoschnący lakier ochronny (top coat).
    REVITALASH:
    • RevitaLash Highlighting Pencil- korektor rozjaśniający do makijażu.
    E-NATURALNE.PL:
    • olej z pestek śliwki- nierafinowany,
    • masło z avocado.
    ORIGINAL SOURCE:
    • Chocolate and mint bath foam,
    • Mango&macadamia shower gel,
    • Super scrub mint and walnut.
    SENSIQUE:
    • CC cream,
    • korektor 2 w 1,
    • kredka do makijażu z witaminą E i filtrem UV nr. 121,
    • wydłużający tusz do rzęs z witaminą E, prowitaminą B i jedwabnymi proteinami,
    • french manicure- 2 szt. emalii do paznokci+paski ochronne.
    BIOGARDEN:
    • BioGarden-C.L.A.- ananas+chrom,
    • VitaBox- owoce+witaminy+minerały,
    • MiniRutin junior- 16 tabletek do ssania o smaku malinowym,
    • GrypoRutin- rutyna, witamina C, witamina A, czosnek, malina, cynk,
    • Pryzmin- borówka z luteiną A+E,
    • CeraNova z bratkiem- dla osób z problemami skóry oraz przy przetłuszczających się włosach.
    PODWÓJNE PALUSZKI:
    • w polewie,
    • solone,
    • z sezamem.
    MARSYLSKIE.PL:
    • mydło marsylskie- oliwka,
    • mydło marsylskie- pomarańcza i cynamon.
    VENISSIMA.PL:
    • kolczyki.
    COSMETIC-SERVICE:
    • długopis+kupon rabatowy do sklepu internetowego.
    PRZYPINKA.PL:
    • przypinka z imieniem oraz adresem bloga+ zniżka 10%.
    • razem z przypinką otrzymaliśmy spersonalizowany długopis z naszymi imionami i adresami bloga (długopis nie był sponsorowany przez przypinka.pl, lecz  został zamówiony w innej firmie).
    LOOMPEX.PL:
    • zniżka 50%.
    HONEY-BUNNY.PL:
    • zniżki: 25% na FJBOX, 149 zł na wybraną bransoletkę + pierścionek- kokardka.
    LEMAX:

    1000SMAKOWSWIATA.PL:

    VANILLA BODY SHOP:
    • zniżki: 20 zł, 50 zł na wybrany stanik, 30 zł na stanik sportowy + etui do prania biustonoszy. 
    To jeszcze nie wszystko- dostaniemy także paczuszki z Tołpy- już nie mogę się doczekać! ;)
    Bardzo dziękuję wszystkim sponsorom za tak wspaniałe upominki. Z chęcią wszystko przetestuję i opiszę na swoim blogu.



    Pozdrawiam :*
    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...