Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szampon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szampon. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 czerwca 2014

Denko kwiecień/maj 2014

Cześć Dziewczyny!

W ostatnim denkowym poście obiecałam sobie, że następne denko będzie znacznie większe. Postanowiłam dokończyć kilka kosmetyków, które bez sensu zajmowały miejsce w łazienkowej szafce. Szczerze mówiąc jestem z siebie dumna, bo rzeczywiście udało mi się zużyć dość sporo kosmetyków. 
Nie przedłużając, zapraszam do oglądania moich zużyć z ostatnich 2 miesięcy.




niedziela, 11 maja 2014

Tydzień z Pilomaxem. 5#- ODŻYWKA BEZ SPŁUKIWANIA do włosów farbowanych jasnych (seria REGENERACJA) + krótkie podsumowanie kuracji z Pilomaxem

Cześć Dziewczyny!


Ten post miał się ukazać w piątek, ale niestety nie miałam w domu internetu, a na telefonie ciężko coś napisać. Dziś napiszę więc to, co miało się znaleźć w poście piątkowym i wczorajszym. Na początku kilka słów o odżywce bez spłukiwania, o której wspominałam już w poście o porannej rutynie.


Informacje producenta:
Odżywka bez spłukiwania w sprayu do włosów jasnych, do stosowania dla ochrony włosów, jako krok 3. w Kuracji Regenerującej. Intensywnie nawilża włosy i zmniejsza skłonność końcówek do rozdwajania. Przywraca kondycję uszkodzonym włosom i pogrubia je. Chroni przed zabiegami gorącym powietrzem i przed zanieczyszczeniami środowiska. Wygładza włosy i ułatwia ich układanie.

Opakowanie:
biała buteleczka z dozownikiem w formie spray'u. Dozownik nie zacina się.


Zapach:
świeży, kwiatowo-cytrusowy

Cena:
20,50 zł/ 150 ml

Dostępność:
sklep internetowy Laboratorium Pilomax (KLIK), apteki

Moja opinia:
Do tej pory nie lubiłam się z odżywkami w spray'u bez spłukiwania. Nic nie robiły z moimi włosami, zazwyczaj tylko śmierdziały alkoholem i wręcz wysuszały mi włosy. Ta odżywka nie zawiera Alcohol Denat. w składzie (na szczęście!), więc nie wysusza dodatkowo moich włosów. Zawiera za to silikony (dlatego też producent pisze o "pogrubieniu włosa"), które moim włosom chyba całkiem nieźle służą. Używam jej rano, by nieco okiełznać moje gęste włosy. I rzeczywiście z tym zadaniem odżywka dobrze sobie radzi. Ułatwia rozczesywanie moich niesfornych włosów, wygładza je. Czy nawilża? Ciężko ocenić. Na pewno moje włosy na końcówkach nie są tak suche jak przed rozpoczęciem kuracji z Pilomaxem. Ale tę zasługę bardziej przypisywałabym masce regeneracyjnej. Nie zauważyłam też, by końcówki mniej się rozdwajały. Produkt jest bardzo wydajny, pięknie pachnie, więc używam go z przyjemnością. 
Martwi mnie jedynie użycie sporej liczby konserwantów, które znajdują się już na początku składu.

SKŁAD:

  • Aqua (Water/Eau)
  • Phenoxyethanol- substancja konserwująca.
  • Polysorbate 20- emulgator, bardzo bezpieczny, biodegradowalny. Otrzymywany z oleju kokosowego.
  • DMDM Hydantoin- substancja konserwująca.
  • Amodimethicone- polimer silikonowy. Łatwy do usunięcia za pomocą łagodnych szamponów. Wygładza włosy, nawilża, ułatwia ich rozczesywanie, zapobiega elektryzowaniu.
  • Centrimonium Chloride- poprawia kondycję włosa. Ułatwia rozczesywanie, zapobiega elektryzowaniu się. Nadaje połysk i wygładza.
  • PEG-12 Dimethicone- tworzy na powierzchni włosa film, zapobiegający nadmiernej utracie wody, dzięki czemu nawilża i wygładza włosy.
  • Polyquaternium-11- zmniejsza elektryzowanie się włosów, ułatwia rozczesywanie.
  • Parfum (Fragrance)- kompozycja zapachowa.
  • Panthenol-  substancja nawilżająca.
  • Tocopheryl Acetate- hamuje zapalenia, działa leczniczo. Posiada naturalny filtr słoneczny (SPF 1,5-2). Przedłuża ważność emulsji i olejków.
  • Cyclotetrasiloxane- silikon.Nawilża, natłuszcza włosy, ułatwia rozczesywanie, nadaje połysk.
  • Trideceth-12- emulgator typu O/W. 
  • Cyclopentasiloxane- silikon. Tworzy na powierzchni włosów film, przez co zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z włosa. Ma działanie wygładzające i zmiękczające.
  • Sodium Benzoate- konserwant.
  • Linalool- substancja zapachowa, imituje zapach konwalii.
  • Geraniol- składnik kompozycji zapachowej, główny składnik olejków eterycznych: różanego, cytrynowego, pelargoniowego.




Cała kuracja trwała u mnie łącznie przez okres ok. jednego miesiąca. Na początku ściśle stosowałam się do zaleceń producenta. Co 3 dni serię pielęgnacyjną przeplatałam serią regeneracyjną. Niestety dość dużo obowiązków spowodowało, że nie byłam w stanie cały czas stosować się do zaleceń.,dlatego zmieniłam stosowanie według własnego uznania. Raz w tygodniu (w soboty) używałam produktów regeneracyjnych. Po umyciu włosów szamponem (krok 1) osuszałam je ręcznikiem, nakładałam maskę (krok 2), po czym włosy rozczesywałam grzebieniem, który również znalazł się w paczce od Laboratorium Pilomax. Po rozczesaniu nakładałam polarowy turban od Pilomaxu i tak trzymałam maskę na włosach na ok. 30-60 minut. Zdarzało mi się używać w ciągu tygodnia samego szamponu z serii regeneracyjnej+dowolnej odżywki (np. Wella, Balea). Odżywkę bez spłukiwania używałam każdego ranka, w celu ułożenia włosów. 
Seria pielęgnacja nie sprawdziła się u mnie. Szampon niezwykle łagodny dla skóry głowy i włosów, radził sobie ze zmyciem olejów. Niestety niemiłosiernie plątał włosy i sprawił, że po umyciu były one matowe, szorstkie, co wyglądało po prostu brzydko. Odżywka z tej samej serii nie pomogła zwalczyć całkowicie tego problemu. Tylko w niewielkim stopniu ułatwiła rozczesywanie moich włosów, natomiast nie zauważyłam by nadawała im blasku.
Seria regeneracja zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu. Szampon równie dobrze oczyszczał (niestety zawiera SLES). Odżywka bez spłukiwania ułatwiła rozczesywanie włosów, zapobiegała elektryzowaniu. Natomiast produktem, który pokochałam okazała się maska do włosów z tej serii. Nigdy wcześniej moje włosy po zastosowaniu kosmetyku do włosów nie były tak miękkie, lśniące, gładkie. Ten produkt mogę polecić każdemu z czystym sumieniem i sama na pewno ponownie się na niego skuszę.
Grzebień lekko szarpie moje włosy, więc nie używam go na co dzień, a jedynie po nałożeniu maski na włosy (wtedy nie występuje problem z "szarpaniem", bo grzebień idealnie sunie po włosach:)). Do moich długich włosów zdecydowanie bardziej pasują grzebienie z szerszym rozstawem zębów.
Polarowy turban stał się również moim ulubieńcem. Świetnie trzyma ciepło, co sprawia, że maski lepiej wchłaniają się we włosy. "Mieści" całe moje włosy (oczywiście najpierw muszę je zwinąć w "rulonik")- a to już wielki plus, bo do tej pory żaden turban nie był na tyle duży, by ogarnąć moje włosy. Jedynym minusem jest jego biały kolor, przez który turban szybko się brudzi.

Niestety nie zrobiłam zdjęć swoich włosów na początku kuracji, więc bez sensu byłoby wrzucanie zdjęcia jak wyglądają one teraz. Mogę Wam powiedzieć jedynie tyle, że nie mam już tak suchych końcówek, włosy zyskały zdrowy blask i znacznie łatwiej się układają. Są miękkie i sypkie. Jednak czy to wystarczy, by kupić zestaw do włosów za ok. 150 zł musicie ocenić same :) Ja wrócę tylko do maski z serii regeneracja. A szamponu idealnego i odżywki będę jeszcze szukać.
Cała seria jest przeznaczona do włosów farbowanych jasnych. Kolor moich włosów to ciemny blond, u nasady wpadający w brąz. Stosowanie całej serii spowodowało lekkie rozjaśnienie mojego naturalnego koloru włosów,zyskałam "złote refleksy". Nie jestem w stanie ocenić jak seria sprawdzi się na włosach farbowanych, ponieważ mój kolor włosów jest naturalny.

Jeżeli jednak jesteście ciekawe jak działają te produkty, możecie kupić zestaw "miniaturek" czyli ten, który testowałam ja. Bez problemu wystarcza on na miesiąc codziennego używania. Taki zestaw dostaniecie za 70,73 zł. 

  1. do włosów farbowanych jasnych (KLIK)
  2. do włosów farbowanych ciemnych (KLIK)
Dziękuję firmie Laboratorium Pilomax za możliwość przetestowania produktów do włosów farbowanych jasnych. Fakt, że otrzymałam produkty za darmo do testów nie wpłynął na moją ocenę. Jest ona w 100% szczera. 



Pozdrawiam :*

środa, 7 maja 2014

Tydzień z Pilomaxem. 3#-SZAMPON do włosów farbowanych jasnych (seria REGENERACJA)

Cześć Dziewczyny!

Ostatnie 2 dni pisałam na temat serii PIELĘGNACJA do włosów farbowanych jasnych Laboratorium Pilomax. Dziś pora przejść do serii REGENERACJA. Na pierwszy ogień pójdzie jak poprzednio szampon do włosów.



Informacje producenta:
Szampon głęboko oczyszczający do włosów farbowanych jasnych do stosowania w Kuracji Regenerującej, jako krok 1. Szampon dokładnie oczyszcza włosy i skórę głowy z nierozpuszczalnych w wodzie substancji: pozostałości produktów do stylizacji i odżywek. Nawilża i przygotowuje włosy na działanie regenerujących składników masek.

Opakowanie:
Kolejny raz spotykamy się z białą tubką, tym razem z czerwonymi akcentami (takie opakowania charakteryzują całą serię REGENERACJA). Na opakowaniu umieszczona jest cyferka 1, co oznacza pierwszy krok serii. Dzięki temu, mimo identycznego opakowania co maska do włosów z tej serii, bez problemu rozróżniam produkty na łazienkowej półce .


Kolor/Konsystencja: 
Szampon ma według mnie idealną konsystencję- nie jest ani za gęsty ani za rzadki. Nie przecieka przez palce, jest łatwy w aplikacji, nie ścieka z włosów. Kolor- przezroczysty, w świetle wpada lekko w zieleń.


Zapach:
ziołowo-kwiatowy

Cena:
22,20 zł/ 200 ml

Dostępność:
strona internetowa Laboratorium Pilomax (KLIK), apteki

Moja opinia:
Producent pisze, że szampon zapewnia naszym włosom dokładne oczyszczenie. Zgadzam się z tym w 100%. Szampon jeszcze lepiej oczyszcza włosy niż szampon z serii PIELĘGNACJA. Jest to spowodowane obecnością silniejszego detergentu- SLES. Jak wiadomo, detergent ten stosowany w nadmiernej ilości może źle wpłynąć na stan skóry głowy, powodując łupież, reakcje alergiczne itp. Na szczęście producent pisze na swojej stronie internetowej, że szampon ten należy stosować co trzecie mycie. Szkoda, że informacja ta nie jest zamieszczona również na opakowaniu produktu. 
Szampon bardzo dobrze się pieni (to również zasługa SLES'u), jest wydajny. Po umyciu włosy są sypkie, doskonale oczyszczone, plączą się tylko w niewielkim stopniu. Zdarzyło mi się nie użyć odżywki lub maski po umyciu włosów tym szamponem, a mimo tego nie miałam większego problemu z ich rozczesaniem. 

SKŁAD:



  • Aqua (Water)
  • Sodium Laureth Sulfate- SLES. To substancja powierzchniowo czynna, myjąca. Tworzy pianę. Zrobiło się sporo szumu wokół tego składnika, większość z Was unika go jak ognia. Okazuje się jednak, że bezpieczeństwo SLES nie budzi żadnych wątpliwości instytucji ds. ochrony zdrowia. Jest nietoksyczny. Nie jest też kacerogenny, jak powszechnie się przyjęło.
  • Cocamidopropyl Betaine- substancja myjąca, usuwa zanieczyszczenia. Bardzo łagodna. Tworzy pianę. 
  • Cocamide DEA- substancja myjąca. Usuwa zanieczyszczenia ze skóry oraz włosów.
  • Glycol Stearate- substancja zmętniająca, poprawia konsystencję. Emulgator W/O.
  • Panthenol (Pro Vitamin B5)-  substancja nawilżająca. Po przeniknięciu przez skórę przekształca się w kwas pantotenowy. Działa przeciwzapalnie. Pomaga zregenerować naskórek. 
  • Polyquaternium-7- zmniejsza elektryzowanie się włosów, ułatwia ich rozczesywanie. 
  • Glycerin- substancja nawilżająca.
  • Disodium EDTA- stabilizator pH. Zwiększa trwałość kosmetyku, zapobiega zmianom barwy i konsystencji.
  • Citric Acid- naturalny środek konserwujący. Regulator pH. 
  • Sodium Chloride- używany do zagęszczania szamponu.
  • Parfum (Fragrance)- kompozycja zapachowa.
  • Benzyl Alcohol- składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach jaśminu. Konserwant.
  • Methylchloroisothiazoline- konserwant.
  • Methyliothiazoline- konserwant.
  • Linalool- substancja zapachowa, imituje zapach konwalii.
  • Hexyl Cinnamal- substancja zapachowa, imituje zapach jaśminu.
  • Butylphenyl Methylpropional- składnik kompozycji zapachowej. 
  • Benzyl Salicylate- substancja o delikatnym kwiatowym zapachu. 
  • CI 19140- cytrynowożółty barwnik.
  • CI 42090- błękit brylantowy. Niebieski barwnik.
Ten szampon to idealny sposób na dogłębne oczyszczenie włosów. Ładnie pachnie, nie plącze włosów, jest wydajny. Jedynym minusem jest obecność w składzie silnych detergentów. Osoby nie tolerujące takich substancji jak SLES czy CAPB nie powinny po niego sięgać.

A jaki szampon do dogłębnego oczyszczenia włosów Wy polecacie? Czym zmywacie oleje ze swoich włosów? ;) Napiszcie mi w komentarzach :*

Pozdrawiam :*

poniedziałek, 5 maja 2014

Tydzień z Pilomaxem. #1- SZAMPON do włosów farbowanych jasnych (seria PIELĘGNACJA)

Cześć Kochane!

Jak wiecie, podjęłam współpracę z Laboratorium Pilomax (więcej o tej współpracy przeczytacie tutaj ). Od bardzo dawna ciekawiły mnie produkty tej firmy, więc bardzo się ucieszyłam, gdy dostałam od firmy tak wspaniałą paczuszkę.

Po skończeniu całej kuracji mogę wreszcie zabrać się za napisanie rzetelnych recenzji. Postanowiłam stworzyć serię 'Tydzień z Pilomaxem'- przez cały tydzień (codziennie) na moim blogu pojawiać się będą recenzje kosmetyków, które otrzymałam do testów. Ostatniego dnia pojawi się podsumowanie mojej kuracji. 

Dziś zaczynamy od szamponu z serii PIELĘGNACJA (KROK 1). Mój szampon (jak i cała reszta produktów) przeznaczony jest do włosów farbowanych jasnych. 



Informacje producenta:
Szampon do codziennej pielęgnacji włosów farbowanych jasnych.Delikatnie myje włosy i skórę głowy. Nawilża włosy i wygładza ich powierzchnię. Nadaje im połysk, poprawia wygląd włosów.

Opakowanie:
Biała poręczna tubka z zielonymi elementami (seria pielęgnacja posiada zielone elementy na opakowaniu, natomiast seria regeneracja czerwone. Dzięki temu można łatwo rozróżnić produkty). Tubka "stoi na głowie", więc nie ma problemu z wydobyciem produktu. Nawet końcówka szamponu bez problemu wypłynęła z opakowania. Otwarcie typu "klik", szczelne, nie sprawia żadnego problemu w użyciu. Mój szampon to wersja miniaturowa (70 ml). Wersja pełnowymiarowa to 200 ml produktu- opakowanie wizualnie niczym się nie różni. 


Kolor/Konsystencja:
Kolor-przezroczysty. Szampon ma dość rzadką konsystencję. Mimo wszystko łatwo się go nakłada,nie przecieka przez palce, nie spływa z włosów w czasie aplikacji. 


Zapach:
Słodki, lekko waniliowy. 
Cena:
22,20 zł (200 ml)

Dostępność:
strona internetowa Laboratorium Pilomax (KLIK), apteki

Moja opinia:
Szampon jest dość rzadki, ale nie sprawia to kłopotu w aplikowaniu go na włosy. Świetnie się pieni. Mimo iż moje włosy są bardzo długie, wystarczy odrobina produktu, by dobrze je umyć. Produkt ten doskonale oczyszcza włosy, radzi sobie nawet ze zmyciem olejów. Nie podrażnia skóry głowy. Nie wywołuje łupieżu. Zostawia na włosach śliczny waniliowy zapach.
Nie zawiera SLS'u, SLES'u i innych silnych detergentów. 
Szampon stosowałam zarówno z odżywką z tej samej serii jak i bez niej. Niestety bez użycia odżywki włosy są mocno splątane, ciężko je rozczesać. Nie sprawdza się też obietnica producenta o nawilżeniu i zdrowym połysku. Moje włosy po użyciu tego produktu są niestety matowe. 
Nie jestem w stanie powiedzieć jak wygląda sytuacja przy włosach farbowanych (dla których przeznaczony jest szampon), gdyż mój kolor jest naturalny. 
Produkt jest bardzo wydajny (na początku może wylewać się z opakowania, ale przy umiejętnym stosowaniu nie zmarnujemy ani kropelki:)). 

SKŁAD:
  • Aqua (Water)
  • TEA-Lauryl Sulphate- środek powierzchniowo czynny, myjący. Silnie pianotwórczy.
  • Propylene Glycol- nawilża skórę i włosy. 
  • Lauryl Betain- substancja łagodząca drażniące działanie detergentów. Usuwa zanieczyszczenia z powierzchni włosów. Zapobiega elektryzowaniu się włosów. 
  • Cocamide DEA- substancja myjąca. Usuwa zanieczyszczenia ze skóry oraz włosów.
  • Sodium Chloride- zagęszczacz. 
  • Glycerin- substancja nawilżająca. 
  • Parfum (Fragrance)- kompozycja zapachowa.
  • Benzyl Alcohol- otrzymywany z ropy naftowej. Składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach jaśminu. Potencjalny alergen. Konserwant. Rozpuszczalnik dla innych substancji. Rozrzedza kosmetyki.
  • Methylisothiazoline- konserwant.
  • Methylchloroisothiazoline- konserwant.
  • Magnesium Nitrate- konserwant. 
  • Magnesium Chloride- środek zwiększający lepkość.
  • CI 15985 (Yellow 6)- żółty barwnik tzw. żółcień pomarańczowa.

Szampon ten jest przeciętny. Na pewno sprawdzi się u osób, które mają wrażliwy skalp. Osoby stosujące oleje na włosy także powinny polubić się z tym szamponem, gdyż zmycie oleju nie sprawia mu żadnego problemu. Jeżeli szukacie bardzo delikatnego szamponu, bez drażniących substancji do codziennego użytku to na pewno ten szampon się u Was sprawdzi. Pamiętajcie jednak, by po jego zastosowaniu nałożyć na włosy jakąś odżywkę. W innym wypadku włosy będą matowe i szorstkie. 


wtorek, 18 lutego 2014

Współpraca z Laboratorium Pilomax

Cześć Dziewczyny!

Ostatnio nawiązałam współpracę z Laboratorium Pilomax. Jest to polska firma specjalizująca się w produkcji kosmetyków do włosów o bardzo dobrych składach. W kosmetykach nie znajdziemy parabenów, SLS'u czy SLES'u. Firma zapewnia, że składniki zawarte w kosmetykach nie podrażnią nawet największych wrażliwców. Czy tak jest rzeczywiście- oczywiście sprawdzimy! ;)


Firma znana jest przede wszystkim z "WAX'ów" czyli dermokosmetyków do włosów zniszczonych wprowadzonych na rynek już w 1990 roku. W ubiegłym roku firma wprowadziła nową serię dermokosmetyków do włosów farbowanych. W skład serii (do wyboru seria do włosów ciemnych lub jasnych) wchodzą tzw. 3 kroki czyli następujące produkty: szampon (krok pierwszy), maska do włosów bądź odżywka (krok drugi) oraz odżywka bez spłukiwania (krok trzeci).
Powiem szczerze, że po samym przeczytaniu opisu filozofii firmy, jestem nią zachwycona i już nie mogę się doczekać efektów na swoich włosach. 

Dzięki uprzejmości firmy będę mogła przeprowadzić na swoich włosach kurację "pielęgnacja i regeneracja włosów zniszczonych", a o efektach będziecie się dowiadywać na bieżąco. 

Od firmy otrzymałam "kalendarzyk" w celu ustalenia mojego planu działania na rzecz pięknych i zdrowych włosów.


W paczuszce znalazłam też świetne produkty (seria do włosów jasnych), które, mam nadzieję, pomogą mi w mojej walce o zdrowe włosy. A są to:



  • pielęgnacja. krok 1.- szampon
  • pielęgnacja. krok 2.-odżywka

  • regeneracja. krok 1.- szampon
  • regeneracja. krok 2.- maska
  • regeneracja. krok 3.- odżywka bez spłukiwania

  • hair spa. turban polarowy+grzebień

Bardzo dziękuję firmie Laboratorium Pilomax za tak cudowną paczkę. W życiu nie spodziewałabym się tak "obfitej" zawartości :)



A Was zapraszam na fanpage'a firmy, gdzie znajdziecie wiele ciekawych informacji na temat pielęgnacji włosów:

A także do sklepu internetowego, gdzie możecie kupić całą serię produktów:

Używałyście jakichś produktów tej firmy? Co o nich sądzicie? Napiszcie mi w komentarzach :)
Pozdrawiam :*

czwartek, 5 grudnia 2013

Uniwersalny żel Biały Jeleń- jak się sprawdza?

Cześć!

Około miesiąc temu otrzymałam przesyłkę od firmy Biały Jeleń, w której znalazłam żel do mycia ciała, twarzy i włosów oraz kilka próbek nowości tej firmy. Dziś przychodzę do Was z recenzją żelu i króciutkim opisem próbek (moje pierwsze wrażenie na temat "próbkowych" produktów). 
Żel już prawie mi się skończył, więc mogę napisać w pełni rzetelną recenzję.



Opis producenta:

Hipoalergiczny żel do mycia ciała, włosów i twarzy Biały Jeleń 3 w 1 dla kobiet
prowadzących aktywny tryb życia to produkt intensywnie odświeżający i pielęgnujący skórę.
Specjalnie opracowana formuła dokładnie oczyszcza, wzmacnia i odżywia skórę oraz
nadaje zdrowy wygląd włosom. Żel przeznaczony jest do mycia ciała, twarzy i włosów.
Dzięki minerałom pochodzenia morskiego skóra odzyskuje optymalny poziom
nawilżenia, nawet po długotrwałym wysiłku fizycznym.

Przebadany dermatologicznie wśród osób ze skórą szczególnie wrażliwą, skłonną do alergii i atopii.
Nie zawiera alergenów, parabenów, sztucznych barwników, SLES-u.


Producent "dedykuje" ten żel kobietom aktywnym.  Jest to produkt typu 3 w 1 (do ciała, twarzy i włosów). Szczerze mówiąc zazwyczaj staram się unikać takich produktów "do wszystkiego", ale ten mnie pozytywnie zaskoczył.
Żel znajduje się w tubce stojącej "na głowie". Tubka jest przezroczysta, więc możemy bez problemu zobaczyć stopień zużycia produktu. Pojemność to 200 ml.


 Do tej pory używałam żel do mycia twarzy, mydło w płynie i tradycyjne szare mydło Biały Jeleń i zapach tych produktów jest, nie będę ukrywać- średni (każda z Was wie chyba jak pachnie tradycyjne "szare mydło"). Ten żel, w przeciwieństwie do innych produktów, które używałam, pachnie bardzo przyjemnie, orzeźwiająco (zapach ten kojarzy mi się trochę z wodą po goleniu ;)). 


 Jest koloru przezroczystego i ma "galaretowatą", bardzo gęstą konsystencję. Mimo, że nie zawiera popularnych detergentów pianotwórczych (SLS, SLES) to całkiem dobrze radzi sobie z wytworzeniem piany. Dobrze oczyszcza skórę, nie nawilża jej, ale też nie wysusza. 


Z myciem twarzy radzi już sobie gorzej-na pewno nie jest to produkt do zmywania makijażu. Powoduje szczypanie oczu. Moja twarz po jego użyciu jest trochę ściągnięta. Włosy myje całkiem dobrze-oczyszcza je, usuwa nadmiar sebum. Lekko je splątuje (na szczęście nie tak bardzo jak robią to szampony ziołowe), ale użycie odżywki jest konieczne, by ułatwić rozczesywanie. 


Uważam, że produkt ten rzeczywiście bardzo dobrze sprawdzi się u osób aktywnych- idealnie sprawdzi się na siłowni, gdy chcemy wziąć szybki prysznic (ze względu na jego uniwersalność nie musimy zabierać ze sobą kilku różnych produktów). Można zabrać go też na jakiś krótki niespodziewany wyjazd, by nie pakować zbyt dużo produktów do kosmetyczki. Do codziennego stosowania polecam używać go wyłącznie jako żelu pod prysznic. Do twarzy i włosów lepiej używać produktów specjalnie do tego przeznaczonych.


ANALIZA SKŁADU:

  • Aqua
  • Cocamidopropyl Betaine- substancja myjąca, usuwa zanieczyszczenia. Bardzo łagodna. Tworzy pianę. 
  • Sodium C14-16 Olefin Sulfonate- substancja powierzchniowo czynna, oczyszczająca, myjąca. Tworzu pianę. Stosowana w kosmetykach naturalnych. 
  • Sodium Lauroyl Sarcosinate-detergent. Łagodzi działanie SLS i SLES. Nie jest toksyczny. Przyjazny dla skóry.
  • Decyl Glucoside- substancja powierzchniowo czynna, bardzo łagodna. Tworzy pianę. Nie powoduje podrażnień, dlatego często stosowany jest w kosmetykach dla dzieci oraz kosmetykach ekologicznych. Pozyskiwany z roślin. 
  • Glycerin- substancja nawilżająca. Przenika przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu ułatwia transport innych substancji w głąb skóry. Sprawia, że skóra jest miękka i gładka. Zapobiega wysychaniu kosmetyku przy ujściu butelki ( czy innego opakowania). Może działać negatywnie: przy niedostatecznej wilgotności powietrza odciąga wodę ze skóry, powodując przesuszenie naskórka (jest silnie higroskopijna).
  • PEG-7 Glyceryl Cocoate- substancja renatłuszczająca. Powoduje odbudowę naturalnej bariery lipidowej po myciu ciała. Stabilizator piany. 
  • Propylene Glycol- nawilża skórę. Ułatwia transport innych substancji w głąb skóry (ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka). Zapobiega krystalizacji produktu przy ujściu butelki (lub innego rodzaju opakowania). Bezpieczny do stosowania nawet w 50% stężeniu. 
  • Maris Limus Extract- błoto suche z Morza Martwego. Działanie na twarz: wygładza cerę, łagodzi zmiany trądzikowe i atopowe. Działanie na włosy: leczy trądzik, zmniejsza wydzielanie sebum (zmniejsza przetłuszczanie się włosów).
  • Ostrea Shell Extract- wyciąg z muszli ostrygi. Poprawia metabolizm komórkowy, poprawia napięcie skóry. Nawilża, odbudowuje naskórek. Jest bogaty w substancje mineralne, enzymy oraz witaminy.
  • Coco-Glucoside- substancja myjąca, pianotwórcza. Łagodzi podrażnienia. Emulgator. 
  • Glyceryl Oleate-naturalny emulgator na bazie oliwy z oliwek. Nawilża skórę. Tworzy na powierzchni skóry film. Ułatwia usuwanie zanieczyszczeń. 
  • Parfum- kompozycja zapachowa.
  • Citric Acid- substancja występująca naturalnie w przyrodzie i w organizmach zwierzęcych. Działa złuszczająco, usuwa przebarwienia.
  • Polyquaternium-10- zmniejsza elektryzowanie się włosów, ułatwia rozczesywanie. 
  • Sodium Benzoate- konserwant. Zapobiega rozwojowi mikroorganizmów w kosmetyku.
  • PEG/PPG-120/10 Trimethylopropane Trioleate- polimer tlenku etylenu. Substancja wiążąca wodę, stabilizująca, zwiększa lepkość kosmetyku. 
  • Laureth-2- emulgator, stabilizator, substancja pianotwórcza. Ułatwia usuwanie zanieczyszczeń ze skóry i włosów. 
  • Tetrasodium EDTA- zwiększa trwałość kosmetyku, zapobiega zmianom barwy oraz konsystencji. Stabilizator. 

Żel dostępny jest też w wersji dla aktywnych mężczyzn. 
Cena to ok. 10 zł
Możecie go kupić m.in. tutaj

Ogólnie:
Żel do mycia twarzy, ciała i włosów Biały Jeleń dla aktywnych kobiet (a także wersja dla aktywnych mężczyzn) to produkt, który doskonale sprawdzi się w sytuacjach "kryzysowych" (np. szybki wyjazd- nie musimy wówczas zabierać ze sobą całego arsenału kosmetyków- wystarczy ten żel, by wziąć "pełną" kąpiel). Ładnie pachnie, orzeźwia, dobrze oczyszcza ciało i włosy. Osobiście nie polecam go do stosowania na twarz- powoduje jej ściągnięcie i delikatnie szczypanie oczu. 

PRÓBKI:
  1. Emulsja do higieny intymnej z jaśminem i macierzanką- complex przeciwzapalny z naturalnym prebiotykiem. Bez alergenów i parabenów. Dla skóry wrażliwej ze skłonnością do alergii. Otrzymałam 2 próbki tego produktu. Emulsja jest koloru lekko mlecznego, jest bardzo rzadka (przez co średnio wydajna). Przyjemnie pachnie (kwiatami). Nie powoduje podrażnień (dzięki zawartości alantoiny i kwasu mlekowego, które wspomagają naturalne mechanizmy obronne ciała przed zewnętrznymi podrażnieniami).
  2. Żel do mycia twarzy z aloesem i ogórkiem- complex ecoderm odświeżający. Dla cery normalnej i mieszanej ze skłonnością do alergii. Ten żel jest zdecydowanie za rzadki. Kolor- przezroczysty. Dobrze radzi sobie z myciem twarzy oraz zmywaniem resztek makijażu. Nie podrażnia oczu, nie powoduje uczucia ściągnięcia twarzy. Zapach- wyczuwalny jest ogórek.
  3. Krem do twarzy- ekstremalne nawilżenie. Bez alergenów, parabenów, silikonów i barwników. Przebadany w kierunku atopii. Bardzo delikatny, lekki krem. Szybko się wchłania, przez co idealnie nadaje się do stosowania pod makijaż. Krem ma bardzo dobry skład (na drugim miejscu olejek migdałowy, szereg substancji działających bardzo łagodnie, nie powodujących podrażnień). Mimo, że jest to krem intensywnie nawilżający, nie pozostawia na twarzy tłustego filmu. Polecam wypróbować, szczególnie osobom o bardzo wrażliwej cerze. 
  4. Balsam do ciała- ekstremalne nawilżenie (ta sama seria co w/w krem do twarzy). Jego skład jest bardzo podobny do kremu do twarzy. Nie zawiera substancji drażniących. Bardzo dobrze nawilża skórę, szybko się wchłania. 
  5.  Szampon do włosów- ocet jabłkowy- oligopeptydy z chleba świętojańskiego, proteiny pszeniczne. Przeznaczony do włosów jasnych, naturalnych i farbowanych. Szampon ten bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Dokładnie usuwa zanieczyszczenia, włosy stają się po jego użyciu niezwykle miękkie, lśniące. Na pewno kupię pełnowymiarowe opakowanie. 

Powyższe produkty otrzymałam w ramach współpracy z firmą Biały Jeleń. Fakt ten nie wpłynął na moją opinię. Ta recenzja to w 100% moje subiektywne zdanie na temat produktów. 

Zapraszam na facebooka firmy: Biały Jeleń

 


wtorek, 3 grudnia 2013

Co tym razem wyląduje w koszu? Projekt denko- październik/listopad.

Cześć dziewczyny!

Dziś przyszła pora na trzecie denko na moim blogu. Posty tego typu nie pojawiają się u mnie co miesiąc, lecz dopiero wtedy, gdy zapełnię moją torbę, w której zbieram puste opakowania. A uwierzcie mi, że zapełnienie tej torby to dla mnie nie lada wyzwanie. Jestem chomikiem- lubię kupować nowe kosmetyki, obiecując sobie za każdym razem, że nie użyję ich dopóki nie skończę poprzednich opakowań- niestety zazwyczaj jestem tak ciekawa nowo zakupionego produktu, że w ostateczności i tak go otwieram i takim oto sposobem w mojej łazience stoi kilka otwartych szamponów do włosów, odżywek, żeli pod prysznic itp. Dlatego też tak rzadko coś "zdenkuję".
Przez ostatnie dwa miesiące zebrałam trochę pustych opakowań, które za chwilę zobaczycie.


A oto co udało mi się zużyć w ostatnim czasie:



  • "Biedronkowe" sole do kąpieli (BEBEAUTY)- ujędrniająca z ekstraktem z lotosu oraz odświeżająca-trawa cytrynowa i bambus. Sole pięknie pachną, dzięki czemu umilają kąpiel. Recenzja- KLIK. Cena tych soli to niecałe 4 zł. 


  • Czy kupię ponownie? TAK

    • żel pod prysznic-rose petal&milk proteins (LUKSJA). Spora objętość-500 ml sprawia, że żel ten jest niesamowicie wydajny. Pachnie bardzo delikatnie, kremowo (róża jest prawie niewyczuwalna). Dodatkowo dobrze nawilża ciało, więc polecam go wszystkim leniuszkom, które nie lubią się już dodatkowo balsamować po kąpieli. Kosztuje ok. 7-8 zł
              Czy kupię ponownie? NIE WIEM

    • regenerujący szampon do włosów zniszczonych (BAIKAL HERBALS). Zachęcona dobrymi opiniami innych bloggerek na temat rosyjskich kosmetyków naturalnych skusiłam się na zakup kilku takich kosmetyków, w tym tego szamponu. Wszystkie kosmetyki bardzo mi się spodobały... poza tym szamponem. Niestety jestem zawiedziona. Jak to się mówi "szału nie ma, dupy nie urywa". Skład jest dość dobry (choć oczywiście nie w pełni naturalny), cena też całkiem w porządku- ok. 13 zł za 280 ml. Jest bardzo wydajny-dzięki swojej bardzo gęstej, wręcz galaretowatej konsystencji. Przyjemnie pachnie (bzem). Niestety poza oczyszczeniem włosów i skóry głowy (w dodatku niezbyt dobrym) nie robi kompletnie nic. Włosy są po nim splątane, "tępe". I o ile tą wersję jeszcze potrafiłam znieść ze względu na przyjemny zapach to wersji do włosów przetłuszczających się nie byłam w stanie znieść. Jego zapach strasznie mnie drażnił. Możliwe, że jestem jakaś wybredna co do zapachów, bo mojej mamie, chłopakowi i Olce z 0jla.blogspot.com się spodobał. Dlatego trafił też w ręce tej ostatniej osoby ;) Mam nadzieje, że u Oli lepiej się spisze ;)

              Czy kupię ponownie? NIE

    • płyn micelarny do mycia twarzy i oczu dermo face, physio (TOŁPA). Całkiem fajny micel, dobrze zmywa makijaż (nie wiem czy wodoodporny także, bo takiego nie "używam"). Nie podrażnia oczu, co dla mnie jest bardzo ważne. Przyjemnie pachnie i jest wydajny. Minusem jest cena- za 200 ml płacimy prawie 30 zł. Na szczęście można go czasem dostać w promocji. Kupiłam go głównie dlatego, żeby porównać go ze słynnym już w blogosferze płynem micelarnym z Biedronki. Jak wiadomo kosmetyki Tołpa produkuje Torf Corporation- ta sama fabryka, która produkuje także micela z Bebeauty. Porównanie tych dwóch płynów właśnie się szykuje, więc więcej już pisać nie będę ;)
              Czy kupię ponownie? NIE WIEM (ewentualnie w promocji)
              Co w zastępstwie? Płyn micelarny z Bebeauty
    • płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu (BEBEAUTY). Mój ulubieniec do zmywania makijażu oczu. Tak jak już pisałam w poprzednim denku, powoduje u mnie lekkie szczypanie oczu, ale jego cena (ok. 5 zł) rekompensuje wszystkie bóle ;D 
             Czy kupię ponownie? TAK
             Co w zastępstwie? TO SAMO


    • Pianka do golenia do skóry wrażliwej (ISANA)- kupiłam ją zachęcona dobrymi opiniami na blogach, niestety u mnie sprawdziła się średnio. Aplikator bardzo ciężko "chodzi", trudno wycisnąć piankę. Po wyciśnięciu szybko znika (rozpuszcza się). Oczywiście ułatwia golenie- daje dobry poślizg i zapobiega podrażnieniom. Mimo wszystko, po goleniu ciało i tak trzeba nabalsamować, bo ta pianka kompletnie nie nawilża skóry. Pachnie przyjemnie, bardzo delikatnie. Niestety trudno było mi wydobyć resztę pianki- już przy "wychodzeniu" z opakowania nie przypominała pianki, lecz rozpuszczoną bitą śmietanę. Jej cena to ok. 6 zł.

              Czy kupię ponownie? NIE
              Co w zastępstwie? Pianka Venus (mój ulubieniec)

    • Peeling myjący z kiwi- wygładzający (JOANNA-Naturia). Tak jak już pisałam o wersji grejpfrutowej, peeling ten jest bardzo delikatny, posiada niewiele drobinek, które w dodatku nie są ostre. Traktuję go raczej jako żel pod prysznic, aniżeli peeling. Wszystkie wersje zapachowe są świetne, więc na pewno skuszę się na niego jeszcze nie raz- chociażby dla tego cudownego zapachu. Jako, że lubię peelingi ostre, dobrze zdzierające martwy naskórek, ten produkt na pewno nie jest dla mnie peelingiem. Cena to niecałe 4 zł.

             Czy kupię ponownie? TAK
             Co w zastępstwie? Żel peelingujący- mleczko kokosowe (MARION)

    • Szampon przywracający równowagę skóry głowy (Phenome)- najlepszy szampon jaki do tej pory używałam. Nie podrażnia skalpu, włosy są po nim miękkie, dobrze się układają. Niestety jego cena jest dla mnie za wysoka (przynajmniej na razie :D ). Kosztuje 75 zł za 250 ml. Recenzja- KLIK.

              Czy kupię ponownie? NIE WIEM (może kiedyś, jeśli jego cena nie będzie mnie przerażać :))

    • Płatki kosmetyczne- Carea (Biedronka), Cleanic, Lilibe Cosmetics (Rossmann). Płatków zużywam niezliczone ilości i jakoś szczególnie nie obchodzi mnie to z jakiej są firmy, bo według mnie każdy płatek jest taki sam :D No dobrze.. płatki z Rossmanna są w tym momencie moimi ulubieńcami, bo wychodzą najtaniej i nie rozdwajają się ;)
    • Nawilżone chusteczki oczyszczające z aloesem do skóry suchej i wrażliwej (Alterra)- powiem szczerze, że zawsze sceptycznie podchodziłam do tego typu produktów- do demakijażu wolę używać sprawdzonego płynu micelarnego. Te chusteczki wpadły mi do koszyka w Rossmannie, bo były akurat w promocji (choć ich normalna cena też jest niesamowicie niska- ok. 3zł). I muszę przyznać, że bardzo się cieszę, że wypróbowałam ten produkt. Chusteczki bardzo dobrze radzą sobie ze zmywaniem makijażu i w dodatku ich używanie jest bardziej ekonomiczne niż używanie innych specyfików do demakijażu. Ładnie pachną (choć dla niektórych osób zapach ten może wydawać się za mocny).

              Czy kupię ponownie? TAK
              Co w zastępstwie? Malinowe chusteczki do demakijażu (BALEA)

    • Korektor rozświetlający- Dream Lumi Touch (Maybelline). Kupiłam go przypadkiem w promocji, bo miałam już dość moich sińców pod oczami (które mam cały czas, ze względu na bardzo cienką skórę w okolicach oczu). Był to mój pierwszy korektor "pod oczy" i troszkę się nim zawiodłam. Nie kryje zbyt dobrze i po kilku godzinach zbiera się w zmarszczkach pod oczami. Na szczęście ładnie rozświetla i trzyma się na twarzy dość długo. Niestety jego cena jest według mnie za wysoka- ok. 38 zł, bo produkt jest kompletnie niewydajny. 

              Czy kupię ponownie? NIE
              Co w zastępstwie? Korektor rozświetlający (LOVELY)

    • Eyeliner w płynie (INGLOT)- mój ulubiony, intensywnie czarny liner. Kosztuje 20 zł. Trochę więcej na jego temat- KLIK.

              Czy kupię ponownie? TAK
              Co w zastępstwie? TO SAMO



    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...