Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier do paznokci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier do paznokci. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 sierpnia 2015

LAKIER DO PAZNOKCI: HAUTE IN THE HEAT | ESSIE

Cześć! :)

Dziś przedstawię Wam kolejny lakier z mojej skromnej kolekcji Essie. Jak wspominałam w poprzednim 'lakierowym' poście, najczęściej sięgam po lakiery w odcieniach różu czy czerwieni. Haute in the heat, który jest bohaterem dzisiejszego posta to soczysta dojrzała malina. Jeżeli jesteście ciekawe jak prezentuje się ten kolor na moich paznokciach, czytajcie dalej ;)

piątek, 17 lipca 2015

LAKIER DO PAZNOKCI: CUTE AS A BUTTON | ESSIE

Cześć! 

Ostatnio jestem troszkę monotematyczna jeśli o chodzi o wybór koloru lakieru do paznokci. Mogłabym non stop malować swoje paznokcie na wszelakie odcienie różu czy też czerwieni. Dziś chciałabym pokazać Wam lakier, który, nie wiedzieć czemu, bardzo rzadko nakładam na swoje paznokcie. Mowa tutaj o Cute as a button od Essie. Jeśli chcecie zobaczyć jak prezentuje się ten kolor lakieru, zapraszam do czytania dalej.

niedziela, 23 listopada 2014

Jesienne lakiery do paznokci czyli kostka 'Dress to Kilt' od Essie

Cześć Dziewczyny! ;)

Paznokcie nie są moim 'konikiem', ale ostatnio nawet polubiłam ich malowanie. Uzupełniając swoje zbiory lakierów do paznokci postanowiłam kupić jesienną kostkę od Essie. Kolory w niej zawarte bardzo przypadły mi do gustu. Jeżeli chcecie zobaczyć jak prezentują się na paznokciach lakiery z jesiennej kolekcji Essie, zapraszam do czytania dalej ;)


piątek, 14 listopada 2014

Essie-Fiji. Idealny lakier do paznokci?

Cześć Dziewczyny!

O lakierze Fiji firmy Essie marzyłam od dawna. Jednak nigdy nie udało mi się go zastać podczas promocji w Superpharm czy Hebe. Gdy w końcu go dorwałam byłam w siódmym niebie. W końcu mam ten idealny, polecany przez blogerki i vlogerki 'ślubny kolor' w swojej kolekcji. Jednak po kilku użyciach wcale nie podzielam wszystkich zachwytów na jego temat. Jeśli chcecie wiedzieć dlaczego, czytajcie dalej. 

środa, 24 września 2014

TOP 5 anetine: lakiery do paznokci na jesień

Cześć Kochane! ;*

Wczoraj rozpoczęła się kalendarzowa jesień. Pogoda na dworze już też iście jesienna. Zimno, plucha, liście opadają z drzew. A mnie już zdążyło złapać przeziębienie. Pogoda nie nastraja mnie już do noszenia neonów i pasteli na paznokciach. Jesienią dominują u mnie znacznie ciemniejsze kolory. Dziś chciałam Wam przedstawić 5 lakierów do paznokci, które chętnie będę nosić jesienią. Jesteście ciekawe o jakich lakierach mowa? Zapraszam do czytania posta ;)


czwartek, 28 sierpnia 2014

Golden Rose Color Expert nr 04- paznokcie w kolorze nude

Cześć Dziewczyny!

Ostatnio naszła mnie ochota na paznokcie w cielistym kolorze. Inspiracją były dla mnie zdjęcia paznokci, na które nałożony był lakier w kolorze Fiji od Essie, o którym od dawna marzę, lecz nie potrafię znaleźć go w żadnym Hebe czy Superpharm. Dlatego postanowiłam poszukać czegoś podobnego w sklepie Golden Rose. Wybrałam odcień 04 z serii Color Expert, lecz Fiji nadal pozostanie na mojej chciejliście (którą swoją drogą muszę wkrótce zaktualizować).


poniedziałek, 14 lipca 2014

Delikatna brzoskwinia na paznokciach- Wibo Express growth nr 350

Cześć Dziewczyny!

Dziś chciałabym Wam przedstawić lakier, który ostatnio non stop gości na moich paznokciach. Mowa tutaj o lakierze z serii "trends nude" od Wibo. 


niedziela, 25 maja 2014

Żuczkowy lakier od Wibo

Cześć Dziewczyny! :)

Dziś przychodzę do Was z prezentacją lakieru, który mam w swoich lakierowych zbiorach już od bardzo dawna, ale jeszcze nie było okazji, by Wam go pokazać. 
Kolor tego lakieru moim zdaniem zdecydowanie bardziej pasuje na porę jesienną czy zimową. Jednak ostatni deszczowy tydzień sprawił, że przyszła mi ochota, by znów po kilku miesiącach nałożyć go na paznokcie.


poniedziałek, 19 maja 2014

Malutki haul kosmetyczny

Cześć Dziewczyny! :)

Dawno nie pokazywałam Wam żadnych nowości. To dlatego, że póki co staram się nie kupować kosmetyków, a wykończyć to co mam w domu. 
Jeżeli coś kupię, zdjęcia zazwyczaj wrzucam na Instagrama. Dlatego też tutaj nie pokazuję każdej rzeczy, która się u mnie pojawia. Dziś też nie wszystko pokażę, bo niektóre rzeczy są już dawno otwarte. Haul był tak dawno, że nawet już nie pamiętam co od tamtego czasu kupiłam. Pokażę Wam więc tylko ostatnie łupy z rossmannowskiej promocji oraz z Ziaji. 


Rossmann

W Rossmannie skusiłam się na 4 lakiery. Lakierów mam od groma, ale ze zniżką -49% aż żal było nie wziąć.

Potrzebowałam czarny lakier. Słyszałam wiele pochlebnych opinii na temat tego z Miss Sporty, dlatego postanowiłam go wypróbować. 

Oprócz tego do koszyka wpadł lakier nude (Wibo), który bardzo ładnie wygląda na paznokciach. 

I 2 letnie kolorki: neonowy lakier strukturalny nr 3 IBIZA (Lovely) oraz żółty lakier z kolekcji I love summer (Lovely). 

Żółć na paznokciach do tej pory do mnie nie przemawiała, ale ten lakier tak cudownie błyszczy.. mam nadzieję, że ładnie będzie się komponował z opalenizną ;)




Na usta zazwyczaj nakładam Carmex, bądź pomadkę z Golden Rose velvet matte. Musiałam więc kupić na zapas słoiczek Carmex'u w promocji za 6,50 zł.


Dodatkowo skusiłam się na pomadkę w kredce- nowość od Lovely. Chyba każda firma ma już tego typu produkt w swoim asortymencie ;) Mój kolorek to nr 3- piękny róż. 

Do tego dobrałam błyszczyk Lip Sensation od Wibo (nr 2). Ładnie wygląda zarówno solo jak i nałożony na pomadkę w kredce.

Na promocji "na oczy" kupiłam tylko (na pół z mamą) tusz 2000 calorie Volume&Curl (Max Factor).



Ziaja

Ostatnio skończyły mi się wszelkie produkty do demakijażu. W sklepie firmowym Ziaji dorwałam super okazję. Za 9,90 kupiłam mleczko micelarne łagodząco-wyciszające. 


Gratis dołączono szałwiowy bio-żel pod oczy i na powieki zmniejszający obrzęki. Promocja ta trwa nadal. Istnieje kilka zestawów do wyboru :)


Uwielbiam glinki z Ziaji, więc tym razem postanowiłam wypróbować glinkę różową do cery wrażliwej. Otrzymałam też 2 próbeczki kremów.



To już wszystko co kupiłam w ostatnim miesiącu. Dość tego mało, ale przede mną ogromne zakupy, których już nie mogę się doczekać ;) 

A co Wy kupiłyście w ostatnim czasie? Napiszcie mi w komentarzach ;)
Pozdrawiam :*

sobota, 3 maja 2014

Ulubieńcy marzec/kwiecień 2014

Cześć :)

Na moim blogu bardzo rzadko pojawiają się ulubieńcy miesiąca. To dlatego, że nie często zmieniam produkty. W ostatnim czasie pojawiło się w moich zbiorach kilka produktów godnych uwagi, więc dziś chciałabym Wam je przedstawić. 



  1. OLEJ KOKOSOWY
    Mój olej kupiłam już kilka miesięcy temu, ale nie miałam pomysłu w jaki sposób go używać. Teraz jednak na dobre zawitał w mojej pielęgnacji. Od niedawna stosuję go wieczorem na całą twarz. Mimo tego, że moja cera jest mieszana, olej ten doskonale się z nią "zgrywa". Nawilża, delikatnie napina skórę, nie powoduje powstawania zaskórników, wręcz wysusza drobne krostki. Idealny do pielęgnacji całego ciała- pomógł moim suchym łokciom i kolanom. Używam go też do produkcji kul do kąpieli. Minusem jest to, że jest to olej rafinowany (lepsze są oleje nierafinowane o czym pisałam tutaj). Jest bezzapachowy, łagodzi wszelkie podrażnienia. Cena to ok. 10 zł/100 ml

  2. CZARNE MYDŁO SAVON NOIR (L'ORIENT)
    Savon Noir czyli mydło ze zmiażdżonych oliwek. Ma dość specyficzny zapach, który mnie osobiście nie przeszkadza. Mydło ma postać bardzo gęstej, ciągnącej się pasty. Jego nałożenie na twarz jest dość ciężkie, ale można sobie "wypracować" odpowiedni sposób :) Mydła można używać na 2 sposoby: tradycyjnie myć nim twarz, bądź stosować jak peeling enzymatyczny. Ja wybrałam ten drugi sposób. Nakładam produkt na twarz na ok. 5-10 minut, a następnie zmywam ręcznikiem zamoczonym w ciepłej wodzie. Po takim "zabiegu" moja cera jest niesamowicie gładka, pory są zwężone i oczyszczone. Cena mydła to 39 zł/200 g. Dostępne w Mydlarni u Franciszka.


  3. BALSAM DO CIAŁA Cocos&Sheanuss (BALEA)
    Balsam o cudownym zapachu kokosa. Dobrze natłuszcza i nawilża skórę. Radzi sobie z nawilżeniem nawet bardzo suchych miejsc. Produkt wsmarowany od razu po kąpieli pozostawia na skórze białe ślady, ale po ok. 3-5 minutach wszystko ładnie się wchłania. Jest gęsty i bardzo wydajny. Cena to 39.90 CZK (koron czeskich) czyli ok. 7 zł/400 ml.

  4. KREM BB (Under 20)
    Pojawił się już w ulubieńcach lata 2013. Postanowiłam do niego wrócić, ale tym razem wybrałam kolor najjaśniejszy czyli 01-jasny beżowy. Krem zastępuje mi na co dzień podkład. Jego krycie jest całkiem przyzwoite, do tego nie jest konieczne używanie pod niego kremu, gdyż sam w sobie świetnie nawilża. Nie "zapycha", zawiera filtry UV. Konieczne jest jednak przypudrowanie go- jest dość "tłusty" i skóra po nałożeniu go delikatnie się świeci. Cena to ok.14 zł/75 ml.

  5. POMADKA OCHRONNA w postaci błyszczyku (ISANA)
    Zawiera m.in. olejek z migdałów dzięki czemu bardzo dobrze nawilża usta. Daje ulgę nawet spierzchniętym wargom. Pięknie pachnie owocami. Dodatkowo pozostawia na ustach delikatny błysk. Cena to 3,99 zł.

  6. PUDER BRĄZUJĄCY Sun Kissed (MIYO)
    Bardzo przyzwoity puder brązujący. Używam go zarówno na kości policzkowe zamiast różu jak i do konturowania twarzy (częściej do konturowania). Jego kolor idealnie zgrywa się z moją karnacją, ale niestety delikatnie wpada w pomarańcz. Bronzer utrzymuje się na twarzy bardzo długo. Pięknie pachnie. Jest łatwy w nakładaniu, nie robi plam.

  7. LAKIER DO PAZNOKCI (Life) nr 13
    Idealny pastelowy fiolet. Pojemność to 5,5 ml co bardzo mi pasuje- jestem w stanie zużyć lakier do końca, zanim zgęstnieje. Bardzo wygodny pędzelek. Krycie już po pierwszej warstwie (choć z przyzwyczajenia zazwyczaj nakładam dwie). Utrzymuje się na moich paznokciach ok. 5 dni. Cena to ok. 5 zł.



A jacy są Wasi ulubieńcy ostatniego czasu? Koniecznie pochwalcie się swoimi odkryciami kosmetycznymi w komentarzach! ;)
Pozdrawiam :*

środa, 19 lutego 2014

Złote Piaski na paznokciach

Cześć Dziewczyny!

Dziś przychodzę do Was z prezentacją lakieru do paznokci o piaskowej fakturze od Lovely. Pochodzi on z zimowej serii limitowanej Snow Dust, która cieszyła się wielką popularnością. Dlatego też zdobycie tego lakieru stanowiło dla mnie nie lada wyzwanie. Gdy w końcu wpadł w moje ręce, od razu się w nim zakochałam.


Piaskowe lakiery z serii Snow Dust to niezwykle pięknie skrzące brokaty. 
Wszystkie znajdują się w przezroczystych szklanych buteleczkach o pojemności 8 ml, z białą nakrętką. Pędzelek jest dość szeroki, co bardzo ułatwia mi nakładanie lakieru na paznokcie. 



Dziś pokażę Wam jeden z trzech lakierów, które były dostępne, a mianowicie numer 1. Jest to cudne złotko z brokatem. Do tej pory nie przepadałam na paznokciami w złotym kolorze, bo kojarzyły mi się one z czymś tandetnym. Ten lakier jest na szczęście całkowicie inny. W ładny sposób ozdabia paznokcie, mimo brokatu nadaje się także na co dzień. Ja nie maluję nim wszystkich paznokci, lecz tylko dwa, tak jak zobaczyć można na zdjęciach. Lakier ładnie prezentuje się w połączeniu z czerwienią, różem, bordo czy nawet czernią na innych paznokciach.  Dodaje całemu mani "tego czegoś". Jest to fajna opcja dla osób, które nie mają cierpliwości do robienia na paznokciach wzorków (jak ja), a chcą jakoś urozmaicić swój manicure. 


By uzyskać dobre krycie trzeba nałożyć 2 warstwy lakieru. Nakładanie go jest wyjątkowo łatwe, gdyż jak to bywa z lakierami brokatowymi czy piaskowymi, nie robią one nieestetycznych smug. Lakier mimo zawartości chropowatych drobinek nie powoduje zaciągania ubrań. Jeżeli chodzi o trwałość, jest ona bardzo dobra. Z top coatem lakier potrafi wytrzymać ok. 6 dni, bez żadnych odprysków. Ze zmywaniem jest już nieco gorzej.. a wręcz tragicznie. Nie mam do tego cierpliwości i gdy nadchodzi moment zmywania od razu się denerwuję ;D Dlaczego? Bo trwa to niemiłosiernie długo. Nawet metoda z folią aluminiową zajmuje mi ok. 15 minut. Ale cóż.. efekt jaki daje ten lakier na paznokciach wynagradza mi te trudy ;) Zresztą same zobaczcie:



Do powyższego mani użyto następujące lakiery:


I druga opcja:


Dostępność: Rossmann (edycja limitowana- szafa Lovely)
Cena: ok. 9 zł

PLUSY:
+ poręczna buteleczka
+ szeroki pędzelek ułatwiający nakładanie produktu
+ dobre krycie
+ cena
+ kolor i faktura (efekt na paznokciach)

MINUSY:
- dostępność (edycja limitowana)
- czasochłonne zmywanie

A Wy dorwałyście swoje Snow Dust'y? Jak podoba Wam się efekt na paznokciach? ;)

Pozdrawiam ;*

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Paznokcie suche w 30 sekund czyli Seche Vite w akcji

Cześć dziewczyny!

Pewnie niejednokrotnie rezygnowałyście z malowania paznokci wieczorem lub wtedy, gdy do wyjścia miałyście kilkadziesiąt minut. Powodem tego było zapewne zbyt powolne schnięcie lakieru, mam rację? Przy pomalowaniu paznokci wieczorem, rano budziłyście się z odciśniętymi wzorkami z pościeli na swoich paznokciach. Ja do niedawna też miałam takie problemy. Często wolałam chodzić bez lakieru niż z nieestetycznymi "odciskami" na lakierze. Odkąd na spotkaniu rybnickich blogerek w moje ręce wpadł Seche Vite, wszystkie problemy związane ze schnięciem lakieru zniknęły. Jeżeli jesteście ciekawe jak działa ten top coat to zapraszam do dalszej lektury :)


Na spotkaniu otrzymałam miniaturową wersję Seche Vite o pojemności 3,6 ml. Pojemność wersji pełnowymiarowej to 14 ml. Miniaturka wizualnie nie różni się od wersji pełnowymiarowej. Lakier znajduje się w szklanej przezroczystej buteleczce z czarnymi napisami i czarną nakrętką. Napisy z opakowania nie ścierają się. 

Pędzelek jest dosyć wąski, ale całkiem nieźle nakłada się nim lakier na paznokcie. Konsystencja tego topu jest bardzo gęsta, mam wrażenie, że im dłużej go używam tym jest bardziej gęsty i coraz trudniej go nałożyć. Obawiam się, że przy kupnie wersji 14-mililitrowej musiałabym wyrzucić połowę tego lakieru, właśnie ze względu na szybkie gęstnienie. Zapach Seche Vite jest bardzo ostry, "rozpuszczalnikowy", więc po malowaniu warto przewietrzyć dobrze pokój :)



Do lakieru dołączona jest mała ulotka informacyjna, w której możemy przeczytać m.in. o sposobie użycia czy efektach jakie zapewnia ten top coat. 


Sposób użycia jest dość ciekawy, inny niż dla większości lakierów powierzchniowych. Mianowicie ten top coat należy nałożyć na mokry lakier! Wystarczy rozprowadzić kroplę Seche Vite na swoim kolorowym lakierze i za parę sekund możemy się już cieszyć suchutkim paznokciem. Ja nie nakładam go na całkowicie mokry lakier, lecz czekam aż lekko przeschnie. Zauważyłam, że nałożenie na mokry lakier powoduje jakby "ściągnięcie" tego lakieru- tzn. takie nieestetyczne zmarszczenie. 


Podczas aplikacji nie wolno zapominać o dokładnym pokryciu całego paznokcia, szczególnie jego końcówki- w innym przypadku lakier odejdzie nam jednym wielkim płatem (przetestowałam na sobie :D). Ważne jest też to, by nie "dociskać" pędzelka top coatu do swojego lakieru, aby nie zrobić na nim brzydkich smug i dodatkowo nie pobrudzić pędzelka lakierem kolorowym. Rozprowadzenie tego topu jest naprawdę bardzo łatwe i szybkie, wystarczy nabrać troszkę wprawy. 


Już po paru sekundach paznokcie są suche (tzn. nie odciskają się na nich żadne wzorki). Po paru minutach od pomalowania możemy bez problemu wykonywać wszystkie czynności, nawet mycie naczyń, a paznokcie pozostaną w stanie nienaruszonym.
Szybkie wysychanie lakieru to nie jedyny plus Seche Vite. Oprócz tego nadaje on paznokciom cudowny połysk, co ciężko osiągnąć jakimkolwiek innym lakierem. Można to porównać do efektu jaki daje manicure hybrydowy. Jeżeli chodzi o przedłużenie trwałości lakieru to takowego niestety nie zauważyłam. A szkoda, bo inaczej Seche Vite mogłabym nazwać top coatowym ideałem. 

Dostępność: drogerie internetowe np.mintishop.pl
Cena: ok. 25 zł


Ogólnie: Lakier Seche Vite to istne cudo jeżeli chodzi o wysychanie lakieru na paznokciach. Po jego nałożeniu wystarczy kilkadziesiąt sekund, by móc cieszyć się suchym i pięknie błyszczącym lakierem. Dla mnie ten lakier to wybawienie- od zawsze denerwowały mnie odciśnięte wzorki na paznokciach, niestety nic nie mogłam na to zaradzić. Żaden lakier nawierzchniowy nie zapewnił mi tak szybkiego wyschnięcia lakieru kolorowego. Odkąd stosuję Seche Vite nie muszę się już przejmować tym, że maluję paznokcie kilkanaście minut przed wyjściem, bo wiem, że wyschną w mgnieniu oka. Seche Vite nie przedłuża trwałości lakieru, ale tego producent nie obiecuje, więc nie mogę uznać, że jest to minus lakieru. Aczkolwiek nie pogniewałabym się, gdyby robił i to ;D Minusem może być okropny zapach oraz słaba dostępność- wyłącznie w sieci. Do tego SV dość szybko gęstnieje. 

Fakt, że otrzymałam ten produkt za darmo do testów nie wpłynął na moją ocenę produktu. Moja opinia jest w 100% szczera. 

A Wy używałyście Seche Vite? Macie jakiegoś swojego ulubieńca wśród top coatów? 

Pozdrawiam :*

P.S. Przypominam Wam Kochane o moim malutkim pachnącym rozdaniu. Więcej szczegółów po kliknięciu w bannerek :)

środa, 18 grudnia 2013

Matowy piasek bez matu i bez piasku czyli Wibo WOW sand effect

Cześć dziewczyny!

Kiedy w blogosferze zaczęło być głośno o lakierach o piaskowej strukturze, sama zapragnęłam taki mieć. Podczas każdej wizyty w drogerii przyglądałam się tym lakierom, ale na żaden nie potrafiłam się zdecydować. Głównie dlatego, że ich gama kolorystyczna nie jest zbyt szeroka, a mnie ciężko dogodzić pod względem koloru. Pewnego razu w Rossmannie moją uwagę przykuł bohater dzisiejszego posta czyli matowy piasek od Wibo.


Lakier pochodzi z serii WOW sand effect. Buteleczka bardzo charakterystyczna dla Wibo- szklany prostokąt z czarną nakrętką. Pojemność tego lakieru to 8,5 ml.



Mój lakier (nr 3) to soczysta czerwień. Uwielbiam takie kolory na swoich paznokciach. Według mnie czerwone paznokcie to bez wątpienia jeden z atrybutów kobiecości. Rzadko widuję takie piękne czerwienie, więc wiedziałam, że ten lakier musi być mój. Dodatkowo obietnica matu i piasku jednocześnie- myślałam, że nie mogłam lepiej trafić. Co prawda w buteleczce lakier nie wyglądał na piaskowy, ale uwierzyłam w zapewnienia producenta. Po pomalowaniu paznokci trochę się rozczarowałam- o ile kolor na paznokciach wygląda równie ładnie co w opakowaniu,  o tyle ani matu ani piasku na paznokciach nie ma. Nie powiem, zdziwiło mnie to, no bo jak to- od kilku miesięcy przymierzam się do zakupu piasku i jak w końcu na jakiś się zdecydowałam to okazuje się być bublem?! Lakier nie ma całkiem gładkiej struktury, gdzieniegdzie widać jakieś kropeczki, ale tylko wtedy, gdy nałożymy na paznokcie naprawdę cieniutką warstewkę. Do krycia lakier potrzebuje 2 warstwy.
Nie wiem czy trafiłam na taki felerny egzemplarz czy też wszystkie lakiery z tej serii tak się zachowują na paznokciach.



Muszę jednak przyznać, że mimo wszystko bardzo polubiłam się z tym lakierem i nie żałuję, że go kupiłam. Ma niesamowitą trwałość. Zazwyczaj lakiery trzymają się u mnie do 4 dni, a ten nawet około tygodnia (i to przy normalnym trybie życia tzn. mycie- a uwierzcie, że w laboratorium przez 3 dni w tygodniu myję strasznie dużo szkła:D, sprzątanie itp.). Zdjęcia, które widzicie były robione po 3 dniach "noszenia" tego lakieru, a odprysków prawie nie ma. 



Pędzelek z lakieru jest dość cienki, ale całkiem przyjemnie maluje się nim paznokcie.Konsystencja lakieru jest raczej rzadka- lakier idealnie rozprowadza się po płytce paznokciowej. Niestety 2 warstwy lakieru schną dość długo.
Lakier bardzo łatwo się zmywa (zapewne, gdyby naprawdę był lakierem piaskowym, jego zmywanie przysporzyłoby więcej trudności).


Cena: ok. 7zł
Dostępność: Rossmann

Ogólnie: Ten lakier do paznokci mogę polecić przede wszystkim miłośniczkom czerwieni na paznokciach. Kolor tego lakieru jest przepiękny, soczysty. Gdy pomaluję nim paznokcie, wiele osób pyta mnie co to za lakier, bo "kolor ma boski" ;) Trwałość lakieru jest według mnie świetna. Na moich paznokciach potrafi utrzymać się do tygodnia (z niewielkimi odpryskami). Jeżeli szukacie lakieru piaskowego to ten na pewno nie jest dla Was:)


Macie może lakier z tej serii? Czy Wasz egzemplarz również nie daje piaskowego efektu? Napiszcie mi w komentarzach ;)

Pozdrawiam ;*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...