Pokazywanie postów oznaczonych etykietą evree. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą evree. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 sierpnia 2015

GOLD ARGAN YOUTH OIL (EVREE) RECENZJA+SKŁAD

Cześć :)

Pielęgnacja, a szczególnie pielęgnacja twarzy to temat ciężki dla większości z nas. Trudno znaleźć kosmetyk, który odpowiadałby nam w 100%. A to coś nas uczuli, a to spowoduje zatkanie porów. Niektóre kosmetyki nie robią kompletnie nic (z dwojga złego wolę takie niż te, o których wspomniałam wcześniej). Czasem uda się trafić na coś co naprawdę współgra z cerą i dziś o takim kosmetyku trochę Wam napiszę. Jeżeli jesteście ciekawe mojej opinii na temat olejku arganowego firmy Evree, zapraszam do czytania dalej.


piątek, 8 listopada 2013

Idealnie nawilżone i gładkie dłonie? To możliwe z kremem Evree!

Witajcie Dziewczyny!

Każda z Was ma pewnie podobny problem do mojego- jesienno-zimową porą moje dłonie są suche, szorstkie, pod wpływem mrozu skóra pęka. Przez lata zmagałam się z tym problemem, a znalezienie kremu idealnego było naprawdę ciężkie. Gdy krem wydawał mi się bardzo dobry, nie przynosił długotrwałego efektu. Większość kremów w ogóle nie nawilżała dłoni, a niektóre nawet bardziej je wysuszały. Parę miesięcy temu znalazłam jednak swój ideał, którego w chwili obecnej nie zamieniłabym na żaden inny krem. Być może w przyszłości znajdę jeszcze lepszy krem do rąk, teraz jednak jestem w pełni zadowolona z tego, o którym za moment przeczytacie.

 

Moim ideałem okazał się krem firmy Evree. Jest to odżywczo-ochronny krem do rąk i paznokci do skóry suchej i wrażliwej. Zawiera on odżywcze olejki owocowe, witaminy oraz roślinne emolienty. 


Opakowaniu kremu bardzo mi się podoba- jest w moim ulubionym różowym kolorze, więc to już wielki plus :) Do tego szata graficzna jest bardzo przyjemna dla oka-biało-czarne napisy oraz mały rysunek z dłonią. Otwarcie typu "klik", które bardzo ułatwia aplikację kremu. Konsystencja jest bardzo "zbita", gęsta. Kolor-biały. Zapach bardzo ładny, kwiatowy. Pojemność kremu to 100 ml. 


W kremie znajduje się wiele przyjaznych naszej skórze substancji- jak wyżej napisałam, są w nim zawarte olejki (m.in olejek macadamia oraz migdałowy), masło Shea, witamina E, która zwalcza wolne rodniki, a także witamina F.


Krem jest dość tłusty, ale bardzo szybko się wchłania. Dłonie po jego użyciu są wręcz jedwabiście gładkie, mięciutkie (krem doskonale zmiękcza skórki). Skóra jest świetnie nawilżona. Wszelkie podrażnienia, pęknięcia zostają złagodzone i przy regularnym stosowaniu kremu, szybko znikają. Jeszcze przez długi czas po użyciu można wyczuć na dłoniach ochronny film, lecz nie jest on lepki czy też tłusty. Krem daje długotrwałe efekty, nie trzeba go co chwilę nakładać, by cieszyć się dobrze nawilżoną skórą. Dzięki regularnemu stosowaniu tego kremu, nie mam już problemu z pękającą skórą dłoni, nawet teraz, gdy temperatury na dworze są już coraz niższe i kilka moich koleżanek zaczyna powoli narzekać na pękające i suche dłonie. 



ANALIZA SKŁADU:
  • Aqua (Water),
  • Caprylic/Capric Trigliceryde- tłusty emolient, może być komedogenny. Mieszanina roślinnych kwasów tłuszczowych (kokosowego, palmowego) zestryfikowanych z gliceryną. Natłuszcza, wygładza. Sprawia, że skóra jest elastyczna i gładka. Powoduje wzrost lepkości kosmetyku. 
  • Urea- mocznik. Substancja silnie nawilżająca. Jest to jeden z głównych składników naturalnego czynnika nawilżającego skórę,który odpowiada za nawodnienie warstwy rogowej naskórka. Działa przeciwbakteryjnie oraz złuszczająco. 
  • Glycerin- substancja nawilżająca. Przenika przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu ułatwia transport innych substancji w głąb skóry. Sprawia, że skóra jest miękka i gładka. Zapobiega wysychaniu kosmetyku przy ujściu butelki ( czy innego opakowania). Może działać negatywnie: przy niedostatecznej wilgotności powietrza odciąga wodę ze skóry, powodując przesuszenie naskórka (jest silnie higroskopijna).
  • Cetearyl Alcohol- tłusty emolient, może spowodować powstawanie zaskórników.Tworzy na powierzchni skóry film, dzięki czemu zmiękcza i wygładza skórę i włosy.
  • Ceteareth-20- emulgator, umożliwia powstanie emulsji. Substancji tej nie należy używać na uszkodzoną skórę!
  • Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil- olej z migdałów. Nadaje się do pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Natłuszcza, nawilża, chroni skórę. 
  • Glyceryl Stearate- zmiękczacz. U osób wrażliwych może spowodować podrażnienia.
  • Butyrospermum Parkii (Shea) Butter- emolient pochodzenia roślinnego. Masło Shea bogate jest w alantoinę, witaminę E, prowitaminę A. Zawiera lekki, naturalny filtr ochronny (SPF 3-4)- UVB. Natłuszcza, wygładza, nawilża. Uelastycznia skórę. Opóźnia procesy starzenia skóry, przywraca elastyczność.
  • Glyceryl Linoleate- emolient. Wzmacnia barierę naskórkową. 
  • Glyceryl Linolenate- emulgator i emolient.
  • Cera Alba (Beeswax)- wosk pszczeli. Działa wygładzająco, natłuszczająco, ochronnie (tworzy lekki film). Składnik konsystencjotwórczy. 
  • Aluminium Starch Octenylsuccinate- środek absorbcyjny. Umożliwia wprowadzenie do kosmetyku substancji rozpuszczalnych  w wodzie. Regulator lepkości. Tworzy na skórze film ochronny. 
  • Macadamia Ternifolia Seed Oil- olej z nasion makadamii. Regeneruje i wygładza skórę. Zmiękcza naskórek. Leczy niewielkie uszkodzenia skóry. 
  • Sodium Acrylate/Acryloyldimethyltaurate Copolymer- zagęstnik, stabilizuje emulsję. Tworzy na skórze film. Powoduje uczucie jedwabistości. 
  • Isohexadecane- suchy emolient. Tworzy na powierzchni skóry film, przez co zmiękcza ją i wygładza (zapobiega odparowywaniu wody). Produkt ropopochodny.  
  • Polysorbate 80- pochodna sorbitolu i kwasu oleinowego. Emulgator, zwiększa rozpuszczalność niektórych substancji. Składnik używany głównie w szamponach- zapobiega wypadaniu włosów. 
  • Dimethicone- ułatwia rozprowadzanie kosmetyku, wygładza skórę. 
  • Tocopheryl Acetate- hamuje zapalenia, działa leczniczo. Posiada naturalny filtr słoneczny (SPF 1,5-2). Przedłuża ważność emulsji i olejków. 
  • PEG-8- humektant. Substancja bardzo dobrze nawilżająca i kondycjonująca skórę.  
  • Tocopherol- witamina E-antyutleniacz- hamuje procesy starzenia skóry. Zapobiega powstawaniu podrażnień i nadmiernej utracie wody ze skóry. Nawilża skórę i poprawia jej ukrwienie.
  • Ascorbyl Palmitate- zmniejsza zaczerwienienia skóry. Spowalnia procesy starzenia (antyutleniacz). Działa złuszczająco.
  • Ascorbic Acid- witamina C. Antyutleniacz, spowalnia procesy starzenia się skóry. Działa złuszczająco, przeciwzapalnie. Jest prawie całkowicie regenerowana.
  • Citric Acid- substancja występująca naturalnie w przyrodzie i w organizmach zwierzęcych. Działa złuszczająco, usuwa przebarwienia.
  • Xanthan Gum- naturalny zagęszczacz i stabilizator. Zwiększa lepkość preparatu.
  • Disodium EDTA- zwiększa trwałość kosmetyku, zapobiega zmianom barwy oraz konsystencji. Stabilizator. 
  • Propylene Glycol- nawilża skórę. Ułatwia transport innych substancji w głąb skóry (ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka). Zapobiega krystalizacji produktu przy ujściu butelki (lub innego rodzaju opakowania). Bezpieczny do stosowania nawet w 50% stężeniu. 
  • Diazolidinyl Urea- konserwant. Może wydzielić formaldehyd w produkcie lub na skórze. Dozwolony do stosowania w ograniczonym stężeniu- max. 0,6%. 
  • Iodopropynyl Butylcarbamate- konserwant. Zapobiega rozwojowi mikroorganizmów w kosmetyku. 
  • Parfum (Frangrance)- kompozycja zapachowa.
Dostępność: Rossmann
Cena: ok.8 zł


Ogólnie: Krem odżywczo-ochronny firmy Evree to najlepszy krem do rąk jaki do tej pory miałam okazję używać. Jego skład jest bardzo dobry-zawiera wiele wartościowych składników m.in. oleje i witaminy. Świetnie nawilża skórę. Pozostawia na dłoniach lekki film (nie tłusty!), powodujący, że są one jedwabiste w dotyku. Łagodzi wszelkie podrażnienia i daje ulgę spierzchniętym dłoniom. Znajduje się w wygodnym opakowaniu i do tego jest niedrogi i wydajny. Warto wypróbować! :)
Dostępna jest jeszcze czerwona wersja kremu, podobno bardziej tłusta i "treściwa"- jeszcze bardziej nadająca się na zimę. Na pewno ją wypróbuję! :)
Używałyście kremów tej firmy? A może macie ochotę je wypróbować? ;) 

Zapraszam również na post o mikrodermabrazji w domu (wystarczy kliknąć w zdjęcie):


Pozdrawiam ;*

P.S. Dziś postanowiłam podjąć 30 dniowe wyzwanie- nożyce na ładną talię i dolne mięśnie brzucha :) Która z Was się przyłączy? ;)


wtorek, 20 sierpnia 2013

Wielki wakacyjny haul kosmetyczny

Witajcie Kochane :)

W ten ponury wieczór, siedząc przed laptopem przy ciepłej herbatce i z moją ciężarną kicią obok mnie postanowiłam wrzucić Wam jakiś lekki i przyjemny post (przynajmniej dla mnie posty tego typu takie właśnie są :)). Co prawda dziś miał być post nieco inny, ale aura nie nastraja mnie kompletnie do pisania na poważniejsze tematy. Będzie więc post, który miał pojawić się dopiero pod koniec wakacji (czyli pod koniec sierpnia, choć moje wakacje kończą się dopiero 30 września ;D). Sama bardzo lubię czytać i oglądać filmy na yt na temat Waszych zdobyczy zakupowych (nie lubię jednak, gdy blogerki zajmują się wyłącznie umieszczaniem tego typu postów). Z takich postów bardzo często dowiaduję się o nowych produktach dostępnych w drogeriach, bądź o takich produktach, na które po prostu nigdy sama nie zwróciłabym uwagi będąc w sklepie, a które są naprawdę dobre. Mam nadzieję, że post ten przypadnie Wam do gustu :)
Od razu mówię, że jest tego sporo, są to rzeczy kupione na przełomie ostatnich 2 miesięcy, trochę z nich to część mojego przedwczesnego prezentu urodzinowego, który dostałam od chłopaka.

Przejdźmy zatem do rzeczy.

Produkty do włosów:



 * szampon łopianowy Herbal Care -Farmona do włosów tłustych z tendencją do łupieżu. Kupiony w Biedronce za 5,99 zł. Pojemność to 300 ml. 

* odżywka do włosów Dove silk & sleek. Cena to ok. 7 zł. Na moich włosach nie uczyniła żadnego spektakularnego efektu. Może troszkę lepiej się rozczesują, ale liczyłam na coś więcej. 


W Superpharm znalazłam następujące produkty (w dość dużej promocji):


* Maybelline Dream Fresh BB 8 w 1 BB Cream. Kolor-medium. Plusem jest wysoki filtr UV - SPF 30. Kupiłam go za niecałe 14 zł. Jeszcze nie mam wyrobionego zdania na jego temat.

* Astor Skin Match Care BB Cream 5 w 1. Kolor-200-Nude. Wpada w odcienie różowego, co nie u każdego się sprawdzi. Mnie osobiście pasuje, choć zachowuje się bardziej jak podkład-jest dość ciężki, gęsty i dobrze kryjący. Ma także SPF 25. W promocji kosztował również ok.14 zł. 

* Moraz Teenage- krem do twarzy dla skóry trądzikowej z wyciągiem z rdestu. Muszę przyznać, że wcześniej nie słyszałam o tej firmie-bodajże izraelskiej. Posiada ona własne uprawy organiczne rdestu na obszarze Galilei i doliny Jezreel. Skusiła mnie cena-krem kosztował chyba 12 zł (przeceniony z 39,99zł). Dodatkowo przy zakupie dowolnego kosmetyku z tej firmy każdy klient otrzymał za 1 grosz kosmetyczkę z firmy Ideal, która w regularnej cenie kosztuje 27,99 zł. Dokładna recenzja tego kremu pojawi się niedługo na moim blogu, gdyż jest on naprawdę wart uwagi. 



* Beauty Formulas- chłodząca mgiełka do ciała. Kosztuje w cenie regularnej 9,99 zł. Ja używam jej jako mgiełki utrwalającej makijaż i spisuje się bardzo dobrze. Doskonała także na upały. Nie trzeba jej wycierać, ładnie "wtapia się" w skórę.

*Synergen pianka myjąca do twarzy- to już produkt z Rossmanna. Kosztuje ok. 10 zł, ja złapałam ją w promocji za bodajże 6,99 zł. Jak dla mnie jest to idealny produkt do mycia twarzy. Mimo moich bardzo wrażliwych oczu, ta pianka wcale ich nie podrażnia (jest pierwszym kosmetykiem, który tego nie robi). Zasługą tego jest zapewne fakt, iż nie zawiera ona mydła.



* Evree- odżywczo-ochronny krem do rąk i paznokci do skóry wrażliwej i suchej. Dostępny w Rossmannie za ok. 7 zł. Skusiłam się na niego przede wszystkim ze względu na skład. Nie zawiera parabenów, w składzie znajdziemy za to odżywcze olejki owocowe, witaminy oraz roślinne emolienty. Dostępny także w innych wersjach. Krem jest bardzo gęsty, dobrze nawilża dłonie i ma przyjemny zapach. Czego chcieć więcej? ;)

*Soraya- balsam utrwalający opaleniznę. Zapłaciłam za niego ok. 6 zł (z 50% zniżką podczas likwidacji drogerii). W regularnej cenie na pewno bym go nie kupiła. Czy utrwala opaleniznę? Ciężko powiedzieć. Fajnie nawilża skórę i to by było na tyle. Poza tym zawiera drobinki rozświetlające, których jest tak dużo, że po nałożeniu balsamu na ciało świecę się jak choinka. Nie polecam.



* Delia- henna w kremie do brwi i rzęs. Moja jest w kolorze brązowym. Używam jej razem z mamą i obie jesteśmy zadowolone. Nadaje ona ładny, naturalny kolor naszym brwiom. Według producenta starcza ona na 15 użyć (przy koloryzacji brwi+rzęs). My farbujemy tylko brwi, więc starczy nam na więcej użyć. Łatwa w przygotowaniu i aplikacji. Dobrze zmywa się ze skóry. Dostanie ją w Rossmannie za ok. 10 zł.

*Biosilk- jedwab do włosów. Dostępny w Biedronce za 3,49 zł. Pojemność-15 ml. O jedwabiu chyba dużo pisać nie muszę. Pozostawia włosy przyjemne w dotyku, ułatwia ich rozczesywanie, ma przyjemny zapach.

Lakiery do paznokci:


 * Biały lakier do paznokci z Lovely nr 25. Mój absolutny ulubieniec tego lata. Ładnie kryje (po nałożeniu 2 warstw) i dość długo utrzymuje się na moich paznokciach-ok. 4 dni. Nie ma w sobie żadnych błyszczących drobinek, co bardzo lubię. Cena to 5,49 zł.

* Rimmel 60 seconds w kolorze Caramel Cupcake (nr 500). Lubię lakiery z tej serii za to, że szybko schną, mają duży pędzelek ułatwiający aplikację i dobrze kryją. Trwałość także na plus. Kupiłam go w Superpharm za ok. 6 zł (promocja dla posiadaczek karty Lifestyle). 


Teraz pora na inne różności z Rossmana:

*Produkent- czyściki do przestrzeni międzyzębowych. Dla mnie doskonały wynalazek, łatwiejszy w użyciu niż nic dentystyczna. Są to czyściki wielokrotnego użytku. Dobre także dla ludzi z aparatem ortodontycznym czy mostami. Cena za 6 szt. to ok. 5 zł.

* Wibo- bibułki matujące- jak każde bibułki dobrze pochłaniają nadmiar sebum z twarzy, dzięki czemu nasza twarz przestaje być świecąca. Cena- ok. 5 zł.

* Wibo- Eye liner Waterproof. Kupiłam go z polecenia Oleśki z kanału theoleskaaa na yt. Ma fajny, cieniutki aplikator, dzięki czemu namalujemy nim naprawdę cieniutkie kreski. Jedyną wadą jest to, że niestety nie jest on, tak jak zapewnia producent, wodoodporny. Kosztuje ok. 7 zł.

* Lovely- Natural Lip Stick- pomadka ochronna z aloesem i mentolem. Po nałożeniu powoduje efekt przyjemnego mrowienia na ustach. Kupiłam ją ze względu na zawartość filtrów UVA i UVB. Pamiętajcie, że usta także trzeba zabezpieczać przed działaniem promieni słonecznych, bo są one jednym z najczęstszych miejsc powstawania nowotworu skóry. Cena to ok. 4 zł.


 * Samolotowy zestaw pojemników na kosmetyki- czyli max. 100 ml. Zawiera 2 pojemniczki do "wyciskania produktu" np. na szampon, jeden z atomizerem- do rozpylania kosmetyku, jeden z pompką (który pożyczyłam mamie) i 2 słoiczki na krem. Całość zapakowana jest w przezroczystej kosmetyczce. Zestaw idealny do spakowania w bagaż podręczny do samolotu. Kupiony w Empiku ze zniżką 50% za jedyne 7,45 zł.


* Moje pierwsze pędzle Hakuro. Po kolei od dołu:
- H70
- H80
- H76
- H77
- H13

Cztery pierwsze to pędzle do makijażu oczu, ostatni służy do nakładania różu. Jestem z nich bardzo zadowolona. Ceny możecie sprawdzić tutaj


 * Sztuczne rzęsy w kępkach -elf. W zestawie znajduje się 18 kępek i klej do ich zakładania. Rzęsy te są wielokrotnego użytku. Kupione za 9,90 zł na stronie podanej powyżej.

* Virtual- long lasting Eye Liner -biała kredka na linię wodną. Cena- 7,50 zł.



* Honolulu by W7 -matowy bronzer do twarzy. Do bronzera dołączony jest mały pędzelek, który świetnie nadaje się do nałożenia tego produktu. 

* Loreal True Match -róż do policzków w kolorze Baby Blossom. Przepiękny jasny kolor, nie osypuje się, jedwabisty w dotyku (także na twarzy). 

*Revlon Colorburst -szminka w kolorze Candy Pink. Kolor na ustach nie jest tak intensywny jak w opakowaniu. Szminka ta bardzo fajnie nawilża i nabłyszcza usta. 


* 3 paletki Technic electric beauty. Od góry:
-Electric Eyes
-Metalix
- UV 

Paletki kosztują jedynie 11,90 zł a ich pigmentacja powala na kolana. Śmiało mogę stwierdzić, że jest taka sama jak w paletkach Sleeka. Szkoda, że na razie dostępne są tylko te 3 wersje kolorystyczne. Podoba mi się to, że kolory nie powtarzają się w żadnej z tych paletek, tak jak dzieje się to w paletkach Sleeka. Minusem dla niektórych osób może być fakt, że paletki te składają się jedynie z perłowych cieni, nie znajdziemy wśród nich żadnych cieni matowych. Jeżeli chcecie się dowiedzieć czegoś więcej na temat tych paletek, zobaczyć swatche czy przykładowe makijaże wykonane którąś z tych paletek, napiszcie mi o tym w komentarzu :)

I to już koniec moich zakupów wakacyjnych. Wiem, że jest tego strasznie dużo, ale podejrzewam, że teraz już przez bardzo długi czas nic nie kupię.

A na koniec pokażę Wam jak kotomaniaczka przechowuje swoje pędzle :D :




Mam nadzieję, że taki post się Wam spodobał. Teraz wracam do czytania bardzo fajnej książki, a mianowicie "Chemiczne metody analizy ilościowej" Cygańskiego :D

Czy używałyście czegoś z wyżej wymienionych produktów? Może macie na któryś z nich ochotę? Odpowiedzi piszcie w komentarzach:)

Pozdrawiam Was serdecznie :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...