Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleczko do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleczko do ciała. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 czerwca 2014

Denko kwiecień/maj 2014

Cześć Dziewczyny!

W ostatnim denkowym poście obiecałam sobie, że następne denko będzie znacznie większe. Postanowiłam dokończyć kilka kosmetyków, które bez sensu zajmowały miejsce w łazienkowej szafce. Szczerze mówiąc jestem z siebie dumna, bo rzeczywiście udało mi się zużyć dość sporo kosmetyków. 
Nie przedłużając, zapraszam do oglądania moich zużyć z ostatnich 2 miesięcy.




środa, 2 października 2013

Ziaja- mleczko do ciała z bio olejkiem arganowym- czy radzi sobie z suchą skórą?

Cześć!

Dziś przychodzę do Was z obiecaną recenzją mleczka do ciała z bio olejkiem arganowym do skóry bardzo suchej, podrażnionej. Jesteście ciekawe jak radzi sobie ze suchą skórą? Jeśli tak to zapraszam Was do dalszej lektury.

Na wstępie zaznaczę jednak, że moja skóra nie jest bardzo sucha, lecz normalna w kierunku suchej. 
Mleczko do ciała znajduje się w dużym białym opakowaniu z pompką. To chyba najlepszy rodzaj opakowania- nie musimy grzebać rękami w produkcie i przy okazji "przemycać" do niego bakterii obecnych na naszych rękach. Minusem jest to, że nie wiemy ile produktu jeszcze nam zostało. Bardzo ciężko jest wydobyć produkt do samego końca, więc najlepiej po prostu rozciąć opakowanie. 

OD PRODUCENTA:

Nie ukrywam, że skusiłam się na nie ze względu na obecność olejku arganowego, o którego wspaniałych właściwościach napiszę już wkrótce. Wiem, że taki produkt nie zastąpi prawdziwego, naturalnego oleju, ale co szkodziło mi spróbować? ;)
Mleczko ma kolor biały, a konsystencję nieco gęstszą niż typowe mleczka do ciała (sama nazwałabym ten produkt balsamem). Jest dość tłuste- ale to normalne w przypadku produktów przeznaczonych do skóry suchej. Na szczęście na skórze nie ma uczucia tłustości- mleczko łatwo się rozsmarowuje i  bardzo szybko się wchłania. Nie ma uczucia lepkiej skóry. Skóra po użyciu jest bardzo dobrze nawilżona, gładka i przyjemna w dotyku. Dodatkowo ładnie pachnie (kwiatowo)- ten zapach kojarzy mi się z zapachem kosmetyków dla dzieci- bardzo delikatny. 

KONSYSTENCJA/KOLOR:

Doskonale radzi sobie z suchymi łokciami czy kolanami- "odżywia" skórę w tych miejscach, dzięki czemu staje się ona wręcz aksamitna w dotyku. Czasem używam to mleczko zamiast kremu do stóp czy rąk- po prostu gdy nie mam zbyt wiele czasu, smaruję całe ciało jednym produktem. W tym przypadku sprawdza się równie dobrze- skóra na stopach i rękach jest dobrze nawilżona- mogę pokusić się o stwierdzenie, że nawet lepiej niż po użyciu niejednego kremu do rąk/stóp. Efekt nawilżenia utrzymuje się bardzo długo. 

SKÓRA PO WSMAROWANIU MLECZKA (lekko błyszcząca, ale nie lepka):

Jak widzicie, o tym produkcie wyrażam się w samych superlatywach. Dlaczego więc w denku napisałam, że nie wiem czy kupię je ponownie? A no.. to ze względu na skład:


ANALIZA SKŁADU:

  • Aqua (Water)
  • Isopropyl Palmitate- substancja kondycjonująca i nawilżająca. Może być komedogenny. Tworzy na powierzchni skóry film. Ułatwia aplikację kosmetyku- zapewnia odpowiedni poślizg. 
  • Paraffinum Liquidum (Mineral Oil)-biały olej mineralny. Nie przenika przez naskórek. Może być komedogenny. Tworzy na powierzchni skóry tłusty film, zapobiegający nadmiernej utracie wody, dzięki czemu skóra staje się gładka i miękka. Nadaje połysk, wykazuje działanie regenerujące. 
  • Glycerin- - substancja nawilżająca. Przenika przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu ułatwia transport innych substancji w głąb skóry. Sprawia, że skóra jest miękka i gładka. Zapobiega wysychaniu kosmetyku przy ujściu butelki ( czy innego opakowania). Może działać negatywnie: przy niedostatecznej wilgotności powietrza odciąga wodę ze skóry, powodując przesuszenie naskórka (jest silnie higroskopijna).
  • Sorbitan Sesquioleate- emulgator, poprawia konsystencję kosmetyku. 
  • Diisostearoyl Polyglyceryl-3 Dimer Dilinoleate- substancja zmiękczająca i kondycjonująca skórę.
  • Magnesium Sulfate- stabilizator emulsji. 
  • Argania Spinosa Kernel Oil- nawilża, działa przeciwzmarszczkowo, przyspiesza gojenie się ran, odbudowuje strukturę skóry i włosów, neutralizuje wolne rodniki i wiele wiele innych.
  • Ceresin- rafinowany wosk ziemny. Zmętnia przezroczyste kosmetyki, aby zmniejszyć przenikanie światła. Stabilizator. Może być komedogenny. 
  • Dimethicone- ułatwia rozprowadzanie kosmetyku, wygładza skórę. 
  • Sodium Benzoate- konserwant. Zapobiega rozwojowi mikroorganizmów w kosmetyku.
  • 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol- substancja konserwująca. Zapobiega rozwojowi bakterii w kremie. Składnik dozwolony do stosowania w ograniczonym stężeniu- max. 0,1%. 
  • Parfum (Fragrance)- kompozycja zapachowa.
  • Limonene- - składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach skórki cytryny. Potencjalny alergen. Dozwolony w ograniczonym stężeniu: max. 0,001% w produkcie niespłukiwanym oraz max.0,01% w produkcie spłukiwanym. Może podrażniać skórę i oczy. 
  • Benzyl Salicylate- substancja o delikatnym kwiatowym zapachu. Absorbuje promienie słoneczne- UVB.
  • Hydroxycitronellal- substancja zapachowa, imituje zapach konwalii. Potencjalny alergen. Dozwolony do stosowania w ograniczonym stężeniu- max. 0,001 % w produkcie niespłukiwanym oraz 0,01% w produkcie spłukiwanym. 
  • Alpha-Isomethyl Ionone- składnik kompozycji zapachowej. Potencjalny alergen. Dozwolony w ograniczonym stężeniu- max.0,001% w produkcie niespłukiwanym oraz max. 0,01% w produkcie spłukiwanym.
  • Hexyl Cinnamal- substancja zapachowa, imituje zapach jaśminu. Potencjalny alergen. Dozwolony do stosowania w ograniczonym stężeniu- max. 0,001 % w produkcie niespłukiwanym oraz 0,01% w produkcie spłukiwanym. 
  • Citric Acid- substancja występująca naturalnie w przyrodzie i w organizmach zwierzęcych. Działa złuszczająco, usuwa przebarwienia.
W sumie nie jest najgorzej- ale ostatnio stałam się strasznie wybredna co do składów. Tutaj w składzie konserwanty znajdują się na dość bliskim miejscu, a sam olej arganowy dopiero gdzieś w połowie . Dodatkowo mamy tu kilka substancji działających komedogennie. Mnie ten produkt nie zapchał, nie podrażnił, ale w zastępstwie kupiłam balsam z Ziaja med o zdecydowanie krótszym i lepszym składzie, a działaniu bardzo podobnym, więc to raczej przy nim zostanę na dłużej.
Dostępność: drogerie, supermarkety. 
Pojemność: 400 ml
Cena: ok. 10 zł

Ogólnie: Produkt ten ma świetne działanie- dobrze nawilża nawet bardzo suchą skórę. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu. Jest wydajny i bardzo tani- za 400 ml zapłacimy niecałe 10 zł. Niestety, mając możliwość przetestowania czegoś lepszego o podobnych właściwościach raczej nie wrócę do tego mleczka. Mogę je jednak z czystym sumieniem polecić każdemu kto chce poprawić stan swojej skóry. 

A Wy lubicie mleczka/balsamy z Ziaji? Napiszcie mi w komentarzach ;)
Pozdrawiam ;)

poniedziałek, 30 września 2013

Projekt Denko- Wrzesień 2013

Cześć! :)

Kończymy wrzesień, więc dziś pora na pokazanie Wam produktów, które zużyłam w tym miesiącu, a więc projekt denko. Ostatnio robiąc post z wielkim projektem denko wiosna/lato pytałam Was czy wolicie takie posty co miesiąc czy sezonowo. Odpowiedziałyście, że co miesiąc, więc jestem :) Co prawda nie należę do osób, które zużywają niezliczoną ilość produktów, niemniej jednak parę rzeczy uzbierałam. Od razu mówię ( a raczej piszę), że nie ma tu właściwie nic ciekawego :) Nie przedłużając, przechodzę do rzeczy:


PIELĘGNACJA:
1. EMULSJA do higieny intymnej-intimea. Lubię ten produkt. Jest bardzo delikatny, nie podrażnia, nie uczula. Zawiera kwas mlekowy, więc łagodzi wszelkie podrażnienia. Zapach przyjemny. Kolor- biały. Jedyna rzecz, do której mogłabym się przyczepić to konsystencja- bardzo rzadka- często zdarza mi się, że wyleję zbyt dużo produktu. Mimo wszystko jest wydajna. Pojemność to 300 ml, a cena 2,99 zł. Dostępna w Biedronce. 
Czy kupię ponownie? TAK
Co w zastępstwie? Płyn do higieny intymnej- Facelle Intim

2.PŁYN MICELARNY do demakijażu twarzy i oczu- bebeauty. Świetny produkt za niską cenę. Doskonale radzi sobie ze zmyciem makijażu- nawet tego wodoodpornego. Nie podrażnia oczu (nawet bardzo wrażliwych). Skóra nie jest po jego użyciu ściągnięta, nie pozostawia też żadnego filmu. Zapach delikatny, przyjemny. Wydajność- średnia. Pojemność- 200 ml. Cena- ok. 5 zł. Dostępność- Biedronka.
Czy kupię ponownie? TAK
Co w zastępstwie? Płyn micelarny do mycia twarzy i oczu- dermo face physio- Tołpa

3.PEELING MYJĄCY z grejpfrutem, wygładzający- Joanna. Bardzo przyjemny do użycia "od czasu do czasu". Skład nie jest najlepszy, ale zapach powala. Drobinki bardzo niewielkie, więc niezbyt dobrze radzi sobie ze złuszczeniem martwego naskórka. Czasem używam go po prostu jako żelu pod prysznic, ale do peelingu potrzebuję mocniejszych zdzieraków. Jest wydajny i bardzo tani- za 100 ml płacimy ok. 4 zł. Dostępny w prawie każdej drogerii i supermarkecie w wielu wersjach zapachowych. 
Czy kupię ponownie? TAK
Co w zastępstwie? Peeling myjący z kiwi, wygładzający- Joanna

4. MLECZKO DO CIAŁA do skóry bardzo suchej, podrażnionej z bio olejkiem arganowym- Ziaja. Nie będę o nim pisać, bo jeszcze w tym tygodniu pojawi się recenzja tego produktu. 
Czy kupię ponownie? NIE WIEM
Co w zastępstwie? Balsam do skóry suchej i wrażliwej- kuracja nawilżająca- Ziaja med

WŁOSY:

1. SZAMPON łopianowy- Herbal Care (Farmona)- recenzja tutaj
Czy kupię ponownie? NIE
Co w zastępstwie? Szampon regenerujący do włosów zniszczonych- Baikal Herbals
2. SUCHY SZAMPON- Schauma świeżość bawełny- recenzja tutaj
Czy kupię ponownie? TAK
Co w zastępstwie? Na razie BRAK

INNE:

1. PŁATKI KOSMETYCZNE-Carea (fiolotowe-prążkowane). Moje ulubione płatki. Nie rozdwajają się, nie pozostawiają włókien (mają "zszyte" brzegi). Kosztują niecałe 3 zł (120 sztuk). Dostępne w Biedronce.
Czy kupię ponownie? TAK
Co w zastępstwie? Płatki kosmetyczne-Carea (niebieskie-gładkie)

2. PATYCZKI HIGIENICZNE- Carea. Patyczki jak patyczki. Watka nie schodzi z patyczka (niestety, w niektórych patyczkach tak się dzieje) co jest dla mnie wielkim plusem. 200 sztuk kosztuje 1,55 zł. Dostępność- Biedronka.
Czy kupię ponownie? TAK
Co w zastępstwie? Patyczki higieniczne z ekstraktem aloesu- bella cotton

To już wszystkie moje zużycia z ostatniego miesiąca. Tak jak napisałam we wstępie, nie jest tego zbyt dużo. Większość rzeczy pochodzi z Biedronki.  Jak mogłyście zauważyć, wiele z  tych produktów polubiłam i na pewno kupię je w przyszłości ponownie. 

A Wy lubicie któryś z tych produktów? Czekam na Wasze projekty denko. Chętnie poczytam o Waszych zużyciach ;) 
Pozdrawiam :)

P.S. Już jutro zaczyna się rok akademicki, więc chciałabym życzyć powodzenia wszystkim studentom, szczególnie tym zaczynającym studia ;) Życzę dużo wytrwałości, wiary w siebie i owocnej nauki :D 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...