Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 listopada 2013

Październik miesiącem maseczek- kolejna maseczka Rival de Loop- oliwkowa.

Cześć!

Ani się obejrzałam, a październik dobiegł końca. A z nim końca dobiegła także II edycja akcji Maliny- Październik Miesiącem Maseczek. Założeniem całej akcji było testowanie co tydzień innej maseczki i umieszczanie na jej temat recenzji na blogu. Niestety ja nie do końca wywiązałam się z obowiązku recenzowania, gdyż ze względu na natłok obowiązków napisałam tylko 2 recenzje. Tak jak pisałam w poprzedniej notce maseczkowej, mogłam napisać te 4 recenzje, ale nie chciałam, by na moim blogu było ciągle o maseczkach. Tym bardziej, że w sierpniu i wrześniu brałam udział w akcji Szukamy Maseczki Idealnej, i wówczas napisałam aż 6 recenzji na temat różnych masek. Dziś przychodzę więc z 3 recenzją maski, ostatnią w ramach październikowej akcji i mam nadzieję, że wybaczycie mi, że "opuszczę" tą jedną recenzję. Pojawi się ona wkrótce, a będzie dotyczyć glinki białej. 

Po tak długim wstępie pora na konkrety, a mianowicie recenzję maseczki, znów z Rival de Loop (to już ostatnia, którą miałam w swoich zbiorach). Tym razem jest to maska oliwkowa z oliwą z oliwek i ekstraktem z kwiatu lotosu. Według producenta chroni ona skórę przed wysychaniem i wolnymi rodnikami. Tego drugiego potwierdzić nie potrafię (choć wątpię, że maska wykazuje takie działanie, gdyż substancje odpowiedzialne za walkę z wolnymi rodnikami znajdują się w składzie na ostatnich miejscach), ale z ochroną przed wysychaniem jak najbardziej się zgodzę- świetnie nawilża skórę.


Opakowanie- jakie jest, każdy widzi. Opisywałam je już milion razy, ale swoim nowym czytelnikom przypomnę tylko, że są to 2 saszetki, każda ma pojemność 8 ml. Jedna taka saszetka wystarczyła mi na 3 użycia. 


Maska ma bardzo przyjemny i delikatny kremowy, lekko kwiatowy zapach. Kolor standardowo- jak każdej maseczki z tej firmy-biały. Konsystencja lekko tłustego kremu. Bardzo łatwo rozprowadza się na twarzy.


Aplikacja wręcz banalna- wystarczy nałożyć maskę jak zwykły krem i pozostawić ją na twarzy na około 10-15 minut. Jest to maska samowchłaniająca, więc nie trzeba jej zmywać. Wystarczy "ściągnąć" nadmiar za pomocą płatka kosmetycznego. Podczas trzymania na twarzy, maseczka lekko zasycha, co może być dla niektórych nieprzyjemne, gdyż ma się uczucie takiej "sklejonej" skóry na twarzy. Na szczęście nic nie szczypie i nie uczula. 



Po zastosowaniu moja cera jest bardzo dobrze nawilżona, oczyszczona. Jej kolor jest jakby bardziej wyrównany. Dodatkowo jest niesamowicie miękka w dotyku. Efekt nawilżenia nie jest długotrwały, ale czego można się spodziewać po maseczce za tak śmieszną cenę.

ANALIZA SKŁADU:
  • Aqua,
  • Glycerin- substancja nawilżająca. Przenika przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu ułatwia transport innych substancji w głąb skóry. Sprawia, że skóra jest miękka i gładka. Zapobiega wysychaniu kosmetyku przy ujściu butelki ( czy innego opakowania). Może działać negatywnie: przy niedostatecznej wilgotności powietrza odciąga wodę ze skóry, powodując przesuszenie naskórka (jest silnie higroskopijna).
  • Decyl Oleate- olej zmiękczający, emulgator. Działa ochronnie, nawilżająco i natłuszczająco. 
  • Ethylhexyl Isononanoate- Bardzo suchy emolient. Polecany do stosowania w kosmetykach, które po wmasowaniu mają pozostawić skórę suchą.
  • Glyceryl Stearate Citrate- składnik umożliwiający powstanie emulsji. Substancja stabilizująca i poprawiająca jakość piany. Emulgator pochodzenia roślinnego. Zmiękcza skórę, pomaga zachować odpowiedni stopień nawilżenia.
  • Cetearyl Alcohol- tłusty emolient, może spowodować powstawanie zaskórników.Tworzy na powierzchni skóry film, dzięki czemu zmiękcza i wygładza skórę i włosy.
  • Olea Europaea Fruit Oil- olej z oliwek. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe. Odżywia skórę, poprawia jej ukrwienie. Tworzy na jej powierzchni film ochronny. Posiada właściwości wygładzające, ochronne i nawilżające. 
  • Prunus Amygdalus Dulcis Oil- olej z migdałów. Nadaje się do pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Natłuszcza, nawilża, chroni skórę. 
  • Persea Gratissima Oil- olej z avocado. Nawilża i odżywia naskórek. Przeznaczony szczególnie do skóry wrażliwej, dojrzałej i suchej. Działa łagodząco, regenerująco i wygładzająco. 
  • Butylene Glycol- substancja odpowiedzialna za odpowiednie nawilżenie skóry. Zmiękcza i wygładza. Ułatwia przenikanie innych substancji w głąb skóry. Powoduje spadek lepkości preparatów.
  • Glyceryl Stearate- zmiękczacz. U osób wrażliwych może spowodować podrażnienia.
  • Panthenol- substancja nawilżająca. Po przeniknięciu przez skórę przekształca się w kwas pantotenowy. Działa przeciwzapalnie. Pomaga zregenerować naskórek. Nadaje skórze uczucie gładkości. 
  • Phenoxyethanol- substancja konserwująca, zapobiegająca rozwojowi mikroorganizmów w produkcie. Składnik dozwolony w ograniczonym stężeniu- 1%.
  • Phytosterols- fitosterole. Działają ochronnie i nawilżająco. Zapobiegają nadmiernej utracie wody ze skóry. 
  • Magnesium PCA- substancja tworząca na powierzchni skóry film, który ułatwia zatrzymanie wody w skórze.Wykazuje działanie silnie nawilżające. 
  • Xanthan Gum- naturalny zagęszczacz i stabilizator. Zwiększa lepkość preparatu.
  • Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer- zagęstnik, stabilizuje emulsję. Tworzy na skórze film. Powoduje uczucie jedwabistości. 
  • Polyisobutene- emolient. Ułatwia rozprowadzanie kosmetyku na skórze. Zmiękcza i wygładza naskórek, tworzy na powierzchni skóry film. 
  • Cabomer- substancja stabilizująca i zagęszczająca. W nadmiernych ilościach może spowodować swędzenie skóry. 
  • Parfum- kompozycja zapachowa. 
  • Nelumbo Nucifera Flower Water- ekstrakt z kwiatu lotosu. Działa nawilżająco, ściągająco, antyseptycznie. Przyspiesza gojenie ran. 
  • Nymphaea Caerulea Flower Water-tutaj producent zrobił błąd, gdyż na opakowaniu widnieje napis "cOerulea". Jest to ekstrakt z niebieskiego lotosu. Działanie nawilżające i antyseptyczne.
  • Olea Europaea Fruit Extract- ekstrakt z oliwek. Kondycjonuje skórę, nawilża i uelastycznia. Nadaje jej zdrowy wygląd.
  • Methylparaben- substancja konserwująca, zapobiega rozwojowi mikroorganizmów w produkcie. Dozwolona do stosowania w ograniczonym stężeniu- max. 0,8%.
  • Potassium Sorbate- substancja konserwująca, zapobiega rozwojowi mikroorganizmów w kosmetyku. Dozwolony do stosowania w ograniczonym stężeniu- max. 0,6%.
  • Alcohol- środek rozpuszczający dla innych substancji. Skoncentrowany jest trujący. Działa tonizująco, odświeżająco i oczyszczająco. 
  • Disodium EDTA- zwiększa trwałość kosmetyku, zapobiega zmianom barwy oraz konsystencji. Stabilizator. 
  • Sodium Hydroxide- wyrównuje pH kosmetyku.
  • Caprylic/Capric Triglyceride- tłusty emolient, może być komedogenny. Mieszanina roślinnych kwasów tłuszczowych (kokosowego, palmowego) zestryfikowanych z gliceryną. Natłuszcza, wygładza. Sprawia, że skóra jest elastyczna i gładka. Powoduje wzrost lepkości kosmetyku. 
  • Butylparaben- patrz Methylparaben.
  • Ethylparaben- jak wyżej.
  • Sorbitan Oleate- składnik umożliwiający powstanie emulsji. Zapobiega rozwarstwianiu się produktu. 
  • Caprylyl/Capryl Glucoside- detergent, dobrze tolerowany przez skórę i błony śluzowe. Produkt naturalny- przeznaczony głównie do produkcji kosmetyków dla dzieci. Odpowiedzialny za oczyszczenie skóry i włosów.
  • Isobutylparaben- patrz Methylparaben.
  • Propylparaben- jak wyżej.
  • Sodium Benzoate- konserwant. Zapobiega rozwojowi mikroorganizmów w kosmetyku. 
  • Ascorbyl Palmitate- zmniejsza zaczerwienienia skóry. Spowalnia procesy starzenia (antyutleniacz). Działa złuszczająco.
  • Pantolactone- humektant- zwiększa zawartość wody w warstwie rogowej naskórka. Działa nawilżająco, nie powoduje powstawania filmu na skórze. 
  • Citric Acid- substancja występująca naturalnie w przyrodzie i w organizmach zwierzęcych. Działa złuszczająco, usuwa przebarwienia.
  • Tocopheryl Acetate- hamuje zapalenia, działa leczniczo. Posiada naturalny filtr słoneczny (SPF 1,5-2). Przedłuża ważność emulsji i olejków. Stymuluje syntezę kolagenu. 
  • Ascorbic Acid- witamina C. Antyutleniacz, spowalnia procesy starzenia się skóry. Działa złuszczająco, przeciwzapalnie. Jest prawie całkowicie regenerowana.
Może na twarzy produkt ten cudów nie czyni, ale ja znalazłam dla niego jeszcze jedno zastosowanie- na dłonie. Jest to świetne rozwiązanie szczególnie w tym okresie jesienno-zimowym, kiedy nasze dłonie są często popękane i suche. Nakładam około pół saszetki maski na dłonie, a następnie zakładam na to rękawiczki bawełniane (takie do manicure'u, dostępne w drogeriach) lub po prostu zwyczajne woreczki foliowe. Pozostawiam tak dłonie na około pół godziny, a następnie ściągam woreczek/rękawiczki. Dłonie są po takim zabiegu genialnie nawilżone! Myślę, że to fajny sposób, bo taka maseczka starczy nam na 4 zabiegi, więc każdy zabieg kosztuje nas ok. 0,40zł. Maski przeznaczone specjalnie do dłoni są znacznie droższe. 


Dostępność: Rossmann
Cena: 1,69 zł (często w promocji)
Ogólnie: bardzo polecam tą maseczkę, szczególnie na spierzchnięte dłonie czy stopy. Przy zastosowaniu na twarz nie widać wielkich efektów, poza krótkotrwałym nawilżeniem i wyrównaniem kolorytu cery. Myślę, że warto jednak sprawdzić tą maseczkę, tym bardziej, że jest bardzo tania.

Miałyście tą maseczkę? Znalazłyście swój ideał w tej akcji? ;)
Pozdrawiam :*

środa, 23 października 2013

Maseczka nawilżająca Rival de Loop- pierwszy bubel tej firmy. Akcja Maliny-Październik Miesiącem Maseczek #2

Cześć!

Znów spóźniona przychodzę w końcu z recenzją maseczki w ramach akcji Maliny. Wiem, mogłam napisać tą recenzję w weekend, ale nie chciałam, by na moim blogu były same posty dotyczące maseczek, musiałam więc napisać coś o innego rodzaju kosmetykach. 


Nie przedłużając, dziś trochę na temat kolejnej maseczki z Rival de Loop. Jak już pisałam w poprzednich postach, bardzo polubiłam się z maseczkami tej firmy- są tanie i świetne (jak się okazuje, jednak nie wszystkie). Postanowiłam przetestować wszystkie dostępne maski Rival de Loop. Tym razem padło na maseczkę nawilżającą- Hydro Feuchtigkeitsmaske.


Opakowanie to standardowo 2 saszetki o pojemności 8 ml każda. Nie będę się na jego temat zbyt mocno rozpisywać, bo nie raz już to robiłam, a kto jeszcze nie czytał, zobaczy na zdjęciach ja wygląda to opakowanie ;) Powiem tylko tyle, że trochę się nabrałam przez napis znajdujący się na tym opakowaniu: "Algenextrakt". Wiadomo, że algi mają dobre działanie, więc bardzo się ucieszyłam, że są obecne w tej maseczce. Niestety w składzie znajdują się bardzo daleko ( w postaci wyciągu z chrzęścicy kędzierzawej i morszczynu pęcherzykowatego), co świadczy o ich znikomych ilościach. Dziwne jest dla mnie też to, że taki napis został w ogóle umieszczony, bo z tyłu producent już nic o algach nie wspomniał. Wspomniał za to o tym, że maska zawiera olejek awokado oraz olejek migdałowy. No cóż, nie ma to jak dobre nabieranie klientów ;)


Jeżeli chodzi o wydajność, nie potrafię w tym momencie jej określić, bo nie zużyłam całek maseczki i nie mam zamiaru tego robić. Podejrzewam, że maseczka starczy, tak jak większość z tej firmy, na 6 użyć.
Maseczka ma postać niezbyt gęstego kremu koloru białego. Zapach jest dość chemiczny, nie jest on jakoś bardzo drażniący, ale mnie osobiście się nie podoba.


 Niestety działanie bardzo mnie zawiodło. Maska prawie kompletnie nie nawilża, a przecież takie jest jej główne przeznaczenie. Co więcej, po jakiś 2 minutach trzymania na twarzy, poczułam lekkie szczypanie, które z minuty na minutę się nasilało. Po 10 minutach już nie mogłam wytrzymać, więc postanowiłam pozbyć się jej z twarzy. Producent zaleca, by nadmiar zetrzeć płatkiem kosmetycznym, ale to niestety nie pomogło- twarz szczypała dalej i była bardzo czerwona. Dopiero po dobrym zmyciu za pomocą wody troszkę mi ulżyło. Żeby nie wprowadzić Was w błąd przy pisaniu recenzji, postanowiłam, mimo tych przykrych doświadczeń, wypróbować ją jeszcze raz- bo przecież akurat tego dnia moja skóra mogła być wyjątkowo wrażliwa. Niestety kolejnym razem stało się to samo. Tutaj nie czekałam jednak na to, aż stanę się czerwona jak burak, tylko od razu zmyłam to świństwo z twarzy. Nie mam pojęcia co spowodowało taką reakcję mojej cery- skład nie wydaje się najgorszy, być może to "zasługa" Carbomeru, bo zauważyłam, że większość kosmetyków, w których obecna jest ta substancja powoduje u mnie swędzenie twarzy czy skalpu (może to tylko przypadek?). 



ANALIZA SKŁADU:

  • Aqua
  • Glycerin-substancja nawilżająca. Przenika przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu ułatwia transport innych substancji w głąb skóry. Sprawia, że skóra jest miękka i gładka. Zapobiega wysychaniu kosmetyku przy ujściu butelki ( czy innego opakowania). Może działać negatywnie: przy niedostatecznej wilgotności powietrza odciąga wodę ze skóry, powodując przesuszenie naskórka (jest silnie higroskopijna).
  • Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate- emulgator na bazie roślin, emolient. Środek powierzchniowo czynny na bazie lipidów. Zapewnia także ochronę przeciwsłoneczną.  
  • Cetearyl Alcohol- tłusty emolient, może spowodować powstawanie zaskórników.Tworzy na powierzchni skóry film, dzięki czemu zmiękcza i wygładza skórę i włosy.
  • Sorbitol- substancja nawilżająca- wiąże wodę na powierzchni skóry. Zmiękcza i wygładza. Zapobiega wysychaniu kosmetyku. 
  • Ethylhexyl Isononanoate- bardzo suchy emolient. Polecany do stosowania w kosmetykach, które po wmasowaniu mają pozostawić skórę suchą.
  • Prunus Amygdalus Dulcis Oil- olej z migdałów. Nadaje się do pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Natłuszcza, nawilża, chroni skórę. 
  • Tocopheryl Acetate- - hamuje zapalenia, działa leczniczo. Posiada naturalny filtr słoneczny (SPF 1,5-2). Przedłuża ważność emulsji i olejków. 
  • Phenoxyethanol- substancja konserwująca, zapobiegająca rozwojowi mikroorganizmów w produkcie. Składnik dozwolony do stoswania w ograniczonym stężeniu- 1%.
  • Panthenol- substancja nawilżająca. Po przeniknięciu przez skórę przekształca się w kwas pantotenowy. Działa przeciwzapalnie. Pomaga zregenerować naskórek. Nadaje skórze uczucie gładkości. 
  • Persea Gratissima Oil- olej z avocado. Nawilża i odżywia naskórek. Przeznaczony szczególnie do skóry wrażliwej, dojrzałej i suchej. Działa łagodząco, regenerująco i wygładzająco. 
  • Carbomer- substancja stabilizująca i zagęszczająca. W nadmiernych ilościach może spowodować swędzenie skóry.
  • Dimethicone- ułatwia rozprowadzanie kosmetyku, wygładza skórę. 
  • Phytosterols- fitosterole. Działają ochronnie i nawilżająco. Zapobiegają nadmiernej utracie wody ze skóry. 
  • Sodium Cetearyl Sulfate- środek oczyszczający. Najczęściej stosowany do produktów myjących- Bardzo dobrze się pieni.
  • Parfum- kompozycja zapachowa.
  • Glycine Soja Oil- olej sojowy bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe. Nawilża, poprawia stan naskórka. Zawiera witaminę E, chroniącą przed działaniem wolnych rodników. 
  • Olea Europaea Fruit Oil- olej z oliwek. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe. Odżywia skórę, poprawia jej ukrwienie. Tworzy na jej powierzchni film ochronny. Posiada właściwości wygładzające, ochronne i nawilżające. 
  • Chondrus Crispus Extract- wyciąg z chrzęścicy kędzierzawej. Nawilża i odżywia skórę. Zawiera sole mineralne. Łagodzi stany zapalne, nadaje miękkość suchej skórze. 
  • Ethylhexylglycerin- nawilża i natłuszcza skórę. Pozwala uzyskanie biostabilnych układów bez użycia konserwantów. 
  • Sodium Xydroxide- wyrównuje pH kosmetyku.
  • Fucus Vesiculosus Extract- wyciąg z morszczynu pęcherzykowatego. Zwalcza wolne rodniki, spowalnia starzenie się skóry. Poprawia elastyczność skóry, doskonale ją nawilża. 
  • Magnesium Aspartate- wyrównuje pH kosmetyku. 
  • Zinc Gluconate- działa ściągająco, reguluje pracę gruczołów łojowych (ogranicza wydzielanie sebum).
  • Lecithin- zmiękcza i odżywia skórę. Wpływa na poprawę stopnia nawilżenia skóry. 
  • Ascorbyl Palmitate- zmniejsza zaczerwienienia skóry. Spowalnia procesy starzenia (antyutleniacz). Działa złuszczająco.
  • Sorbitan Oleate- składnik umożliwiający powstanie emulsji. Zapobiega rozwarstwianiu się produktu. 
  • Glyceryl Stearate- zmiękczacz. U osób wrażliwych może spowodować podrażnienia.
  • Pantolactone- humektant- zwiększa zawartość wody w warstwie rogowej naskórka. Działa nawilżająco, nie powoduje powstawania filmu na skórze. 
  • Glyceryl Oleate- naturalny emulgator na bazie oliwy z oliwek. Nawilża skórę. Tworzy na powierzchni skóry film. Ułatwia usuwanie zanieczyszczeń. 
  • Copper Gluconate- chroni i kondycjonuje skórę. 
  • Citric Acid- substancja występująca naturalnie w przyrodzie i w organizmach zwierzęcych. Działa złuszczająco, usuwa przebarwienia.
  • Caprylic/Capric Triglyceride- tłusty emolient, może być komedogenny. Mieszanina roślinnych kwasów tłuszczowych (kokosowego, palmowego) zestryfikowanych z gliceryną. Natłuszcza, wygładza. Sprawia, że skóra jest elastyczna i gładka. Powoduje wzrost lepkości kosmetyku. 
  • Tocopherol- witamina E-antyutleniacz- hamuje procesy starzenia skóry. Zapobiega powstawaniu podrażnień i nadmiernej utracie wody ze skóry. Nawilża skórę i poprawia jej ukrwienie. 
Dostępność: Rossmann
Cena: 1,69 zł

Ogólnie: Niestety maska ta jak dla mnie jest totalnym bublem. Spowodowała szczypanie i zaczerwienienie mojej twarzy. Dodatkowo wcale nie nawilżyła! Bardzo się rozczarowałam, bo do tej pory wszystkie maseczki Rival de Loop były moimi ulubieńcami. Tej zdecydowanie nie polecam!

Miałyście styczność z tą maską? Też spowodowała u Was reakcję alergiczną? Jaką maskę Wy w ostatnim czasie przetestowałyście? ;)

Pozdrawiam ;*

wtorek, 8 października 2013

Maseczka mleczno-miodowa- Akcja Maliny- Październik Miesiącem Maseczek

Cześć Dziewczyny! ;)

Na wstępie chciałabym Was przeprosić za chwilową nieobecność na Waszych blogach- obiecuję, że wszystko nadgonię w weekend. Teraz z powodu uczelni nie mam zbyt wiele czasu na odwiedzanie Waszych blogów, ale mam nadzieję, że mi to wybaczycie. 
Dziś przychodzę do Was znów z recenzją maseczki, znów w ramach akcji: tym razem jest to akcja Maliny- Październik Miesiącem Maseczek. Tak jak pisałam w poście dotyczącym tej akcji, przyłączyłam się do niej, bo "zmusza" mnie ona do systematyczności w stosowaniu maseczek.


Bohaterką dzisiejszego posta będzie maseczka mleczno- miodowa z olejkiem z orzeszków makadamii i olejkiem z migdałów firmy Rival de Loop. Możecie mnie posądzić o nudę w kwestii wyboru maseczek, bo to kolejna już sztuka z tej firmy. Po ostatnich testach maseczki rozświetlającej oraz na dobre samopoczucie miałam bardzo dobre zdanie na temat produktów Rival de Loop. Postanowiłam więc przetestować wszystkie ich maseczki. Tym razem wybrałam tą mleczno- miodową i również mnie nie zawiodła.


Maseczka znajduje się w charakterystycznym, często opisywanym już przeze mnie opakowaniu- 2 saszetki o pojemności 8 ml każda, połączone ze sobą. Jedna saszetka starcza na 3 aplikacje. Opakowanie koloru żółtego, z bardzo "delikatną" szatą graficzną dającą pełen obraz tego, jakie składniki znajdują się w maseczce (na saszetkach znajduje się rysunek migdałów i plastrów miodu).
.

Maska ma postać kremu- nie jest ani zbyt lekka, ani też zbyt tłusta. Kolor- biały. Zapach- podobnie jak w przypadku maseczki na dobre samopoczucie- przecudowny. Wyraźnie wyczuwalny jest miód! Na twarzy zapach utrzymuje się dość długi czas- gdy zrobimy maseczkę przed snem, rano buzia nadal pachnie. Nie jest to zapach duszący, aczkolwiek jest bardzo słodki. 
Zaaplikowanie maseczki jest bardzo łatwe- wystarczy nanieść na oczyszczoną twarz odpowiednią ilość i pozostawić na około 10-15 minut. Jako, że jest to maska samowchłaniająca, nie musimy jej zmywać- resztę wystarczy wklepać w twarz lub usunąć płatkiem kosmetycznym. Użycie kremu jest już zbędne. Nie powoduje uczucia ściągniętej cery.


Jeżeli chodzi o działanie- maseczka dobrze nawilża, wygładza i napina skórę. Po używaniu glinek moja skóra na czole była nieco przesuszona, a ta maseczka bardzo dobrze poradziła sobie z tym problemem. Dlatego też teraz po każdym użyciu glinki nakładam tą maseczkę. Nie zapycha, nie uczula, nie podrażnia. Twarz wygląda po niej na wypoczętą, niestety efekt ten nie trwa zbyt długo.



ANALIZA SKŁADU:
  • Aqua
  • Glycerin- substancja nawilżająca. Przenika przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu ułatwia transport innych substancji w głąb skóry. Sprawia, że skóra jest miękka i gładka. Zapobiega wysychaniu kosmetyku przy ujściu butelki ( czy innego opakowania). Może działać negatywnie: przy niedostatecznej wilgotności powietrza odciąga wodę ze skóry, powodując przesuszenie naskórka (jest silnie higroskopijna).
  • Butylene Glycol- substancja odpowiedzialna za odpowiednie nawilżenie skóry. Zmiękcza i wygładza. Ułatwia przenikanie innych substancji w głąb skóry. Powoduje spadek lepkości preparatów.
  • Glyceryl Stearate Citrate- składnik umożliwiający powstanie emulsji. Substancja stabilizująca i poprawiająca jakość piany. Emulgator pochodzenia roślinnego. Zmiękcza skórę, pomaga zachować odpowiedni stopień nawilżenia.
  • Macadamia Ternifolia Seed Oil- olej z nasion makadamii. Regeneruje i wygładza skórę. Zmiękcza naskórek. Leczy niewielkie uszkodzenia skóry. 
  • Cetearyl Alcohol- tłusty emolient, może spowodować powstawanie zaskórników.Tworzy na powierzchni skóry film, dzięki czemu zmiękcza i wygładza skórę i włosy.
  • Decyl Oleate- olej zmiękczający, emulgator. Działa ochronnie, nawilżająco i natłuszczająco.
  • Ethylhexyl Isononanoate- Bardzo suchy emolient. Polecany do stosowania w kosmetykach, które po wmasowaniu mają pozostawić skórę suchą.
  • Prunus Amygdalus Seed Oil- olej z migdałów. Nadaje się do pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Natłuszcza, nawilża, chroni skórę.
  • Glyceryl Stearate- zmiękczacz. U osób wrażliwych może spowodować podrażnienia.
  • Phenoxyethanol- substancja konserwująca, zapobiegająca rozwojowi mikroorganizmów w produkcie. Składnik dozwolony w ograniczonym stężeniu- 1%.
  • Tocopheryl Acetate- hamuje zapalenia, działa leczniczo. Posiada naturalny filtr ochronny (SPF 1,5-2). Przedłuża ważność emulsji i olejków.
  • Panthenol- substancja nawilżająca. Po przeniknięciu przez skórę przekształca się w kwas pantotenowy. Działa przeciwzapalnie. Pomaga zregenerować naskórek. Nadaje skórze uczucie gładkości.
  • Mel Extract- ekstrakt z miodu. Nawilża skórę i utrzymuje odpowiedni poziom jej wilgotności. Przyspiesza gojenie naskórka, łagodzi podrażnienia. Działa przeciwstarzeniowo. Sprawia, że skóra jest gładka, miękka i elastyczna. 
  • Butyrospermum Parkii Butter- emolient pochodzenia roślinnego. Masło Shea bogate jest w alantoinę, witaminę E, prowitaminę A. Zawiera lekki, naturalny filtr ochronny (SPF 3-4)- UVB. Natłuszcza, wygładza, nawilża. Uelastycznia skórę. Opóźnia procesy starzenia skóry.
  • Dimethicone- ułatwia rozprowadzanie kosmetyku, wygładza skórę.
  • Xanthan Gum- naturalny zagęszczacz i stabilizator. Zwiększa lepkość preparatu.
  • Parfum- kompozycja zapachowa. 
  • Carbomer- substancja stabilizująca i zagęszczająca. W nadmiernych ilościach może spowodować swędzenie skóry.
  • Propylene Glycol- nawilża skórę. Ułatwia transport innych substancji w głąb skóry (ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka). Zapobiega krystalizacji produktu przy ujściu butelki (lub innego rodzaju opakowania). Bezpieczny do stosowania nawet w 50% stężeniu
  • Ethylhexylglycerin- nawilża i natłuszcza skórę. Pozwala uzyskanie biostabilnych układów bez użycia konserwantów. 
  • Lactose- humektant.  Zwiększa zawartość wody w naskórku. Kondycjonuje skórę. 
  • Sodium Hydroxide-wyrównuje pH kosmetyku.
  • Arachis Hypogaea Oil- olej arachidowy. Działa zmiękczająco. Warunkuje prawidłową budowę naskórka. Zmniejsza przebarwienia. Łagodzi procesy zapalne. 
  • Lactic Acid- kwas mlekowy. Działa nawilżająco, przeciwrodnikowo, złuszczająco. Usuwa przebarwienia, zmarszczki. Reguluje pH skóry. Leczy stany zapalne, wypryski, oczyszcza pory. Zwalcza problem przesuszenia skóry, łuszczenia
  • Lactis Proteinum- proteiny mleczne. Posiadają właściwości regenerujące. Zapobiegają starzeniu skóry. 
  • Daucus Carota Sativa Root Extract- ekstrakt z marchwi. Bogaty w witaminę A i E. Regeneruje komórki skóry. Pomaga stymulować produkcję sebum.
  • Isopropyl Myristate- suchy emolient, może być komedogenny. Zapobiega nadmiernej utracie wody, zmiękcza i wygładza skórę. Daje dobry poślizg przy smarowaniu.
  • Pantolactone- humektant- zwiększa zawartość wody w warstwie rogowej naskórka. Działa nawilżająco, nie powoduje powstawania filmu na skórze.
  • Lecithin- - zmiękcza i odżywia skórę. Wpływa na poprawę stopnia nawilżenia skóry. 
  • Ascorbyl Palmitate- - zmniejsza zaczerwienienia skóry. Spowalnia procesy starzenia (antyutleniacz). Działa złuszczająco.
  • Citric Acid- substancja występująca naturalnie w przyrodzie i w organizmach zwierzęcych. Działa złuszczająco, usuwa przebarwienia.
  • Glyeryl Oleate- naturalny emulgator na bazie oliwy z oliwek. Nawilża skórę. Tworzy na powierzchni skóry film. Ułatwia usuwanie zanieczyszczeń.
  • Beta-Carotene- pro-witamina A. Działa przeciwstarzeniowo- silny antyutleniacz. 

Szczerze mówiąc skład zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Jest tutaj wiele składników pochodzenia naturalnego, przyjaznych naszej skórze. Nie ma sztucznych barwników czy konserwantów. Zamiast konserwantów obecny jest Ethylhexylglycerin- substancja umożliwiająca powstanie układów biostabilnych. 
Cena: 1,69 zł 
Dostępność: Rossmann

Ogólnie: Maseczka mleczno-miodowa dobrze nawilża skórę- nawet tą bardzo przesuszoną. Pięknie pachnie, aż miło używać. Nie powoduje ściągnięcia twarzy, nie uczula. Jest bardzo tania- kosztuje 1,69 zł i wydajna- starcza na 4-6 aplikacji. Skład jest według mnie bardzo dobry- chyba najlepszy ze wszystkich maseczek drogeryjnych, które do tej pory przetestowałam.  Pod względem działania nie jest to jednak najlepsza maska Rival de Loop, nie daje długotrwałych efektów. Ja jednak nie spodziewałam się za taką cenę nie wiadomo jak dobrego działania, więc jestem z niej zadowolona. Polecam.

Używałyście tej maseczki? Co o niej sądzicie? Jaką maseczkę mogłybyście mi polecić do przetestowania?
Napiszcie mi w komentarzach :)
Ja uciekam do nauki, a Was pozdrawiam cieplutko i życzę miłego wieczoru ;)

sobota, 5 października 2013

Akcja Maliny: Październik Miesiącem Maseczek- SEZON 2

Cześć!

Dziś szybciutki post- chciałabym Was poinformować o przystąpieniu do kolejnej maseczkowej akcji. Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was już recenzjami maseczek i jeszcze jakoś ten miesiąc wytrzymacie :D
Tym razem będzie to akcja Maliny- październik miesiącem maseczek (sezon 2), do której przystępuję dzięki zaproszeniu Aleksandry (KLIK) oraz Marysi P. (KLIK).


Czas trwania akcji, jak można się łatwo domyślić po tytule całej akcji to PAŹDZIERNIK 2013 :)

Cel akcji:
- zachęcenie do chwili relaksu, aby zrobić coś tylko dla siebie,
- zadbanie o swoją twarz bez względu na wszystkie obowiązki,
- poprawienie swojego wyglądu,
- wyrobienie sobie nawyku nakładania maseczki raz w tygodniu,
- radość i duma ze swojego wyglądu.


Zasady akcji:

1. Zamieść raz w tygodniu recenzję co najmniej jednej testowanej maseczki.

2. Umieścić zasady akcji w poście na swoim blogu i napisz kto Cię zaprosił.
3. Zaproś do akcji 5 osób.
4. Umieść baner w bocznym pasku z linkiem do Akcji 



Osoby, które chciałabym zaprosić do akcji:
5. Magdalena N.

...i oczywiście wszystkie inne osoby, których tutaj nie wymieniłam, a które chcą się przyłączyć ;)

Będzie mi miło jeśli zechcecie się przyłączyć do akcji- na pewno nie pożałujecie ;) To bardzo fajna motywacja do regularnego stosowania maseczek ;)

Pozdrawiam ;)

czwartek, 3 października 2013

Szukamy maseczki idealnej- podsumowanie akcji

Cześć dziewczyny! 

Przez 6 tygodni wstawiałam na bloga recenzje maseczek, które testowałam w ramach akcji "Szukamy maseczki idealnej". Dziś pora na podsumowanie całej akcji.


W pierwszej kolejności chciałam serdecznie podziękować Karolinie z bloga Pasje Karoliny (KLIK) za zorganizowanie tak fajnej akcji. Dzięki niej zmusiłam się do regularnego nakładania na swoją twarz maseczek- wcześniej robiłam to bardzo rzadko, wręcz okazjonalnie- czasem z braku czasu, przeważnie jednak przez zwykłe lenistwo. Teraz dopiero zobaczyłam, że nałożenie maseczki trwa dosłownie kilka chwil. Chyba każda z nas może, a nawet powinna wygospodarować tą chwilę na taki zabieg- wystarczy nałożyć maskę, potem możemy sprzątać, uczyć się czy robić cokolwiek innego, a po ok. 15 minutach zmyć (czasem nawet tego nie trzeba robić) i gotowe! Warto dbać o twarz, bo to nasza główna wizytówka. Od momentu rozpoczęcia tej akcji maseczki stały się podstawową częścią pielęgnacji mojej twarzy- podobnie jak demakijaż czy nałożenie odpowiedniego kremu. 
W czasie trwania akcji przetestowałam różne maseczki- drogeryjne, glinkę, maskę bawełnianą, a nawet maseczkę własnej roboty. Jedne z nich miały nawilżyć moją twarz, inne dotlenić, a jeszcze inne oczyścić. Nie wszystkie poradziły sobie dobrze, jednak znalazłam swoich maseczkowych faworytów.


Jakie maski wypróbowałam:

1. Maseczka domowej roboty z mąki, z dodatkiem miodu i rumianku- na początku moim założeniem było wykonanie wszystkich 6 maseczek własnoręcznie. Jednak ze względu na to, że jestem bardzo "wygodna", szybko odechciało mi się tego pomysłu. Ta maseczka to jedyna DIY w całej akcji. Miała oczyścić twarz- oczywiście po jednokrotnym zastosowaniu tego nie zrobiła, ale ładnie zmatowiła twarz i zwęziła pory. Efekt był krótkotrwały. Plusem było użycie prawie "naturalnych" składników. Niestety recenzja tej maski niezbyt mi się udała, bo była to pierwsza recenzja pierwszej akcji,  w której wzięłam udział ;)
Więcej tutaj

2. Maseczka w postaci bawełnianego płata nasączonego wyciągami ziołowymi- Reipinol'a- to najsłabsza maska, którą miałam okazję przetestować. Jej duszący zapach bardzo mi przeszkadzał, do tego skóra bardzo mnie szczypała i była lekko zaczerwieniona. Nie polecam. W dodatku jest dość droga.
Więcej tutaj

3. Rival de Loop Klarende Maske z ekstraktem z ogórka i bisabolem. To maseczka rozświetlająca. Skóra po jej użyciu stała się bardzo gładka, promienista i dobrze nawilżona. 
Więcej tutaj

4. Kolejna maska z Rival de Loop- tym razem Erdbeer & Vanille Wohlfuhl Pflegemaske. Według producenta jest to maska na dobre samopoczucie i absolutnie się z tym zgadzam. Cudowny waniliowo-truskawkowy zapach koi zmysły i pozwala na chwilę oderwać się od rzeczywistości. 
Więcej tutaj


5. Maseczka anty-stres samowchłaniająca z proteinami ze słodkich migdałów- Lirene. Cudownie wygładza skórę. Niestety ma bardzo długi skład, co mi się dość nie podoba. 
Więcej tutaj

6. Glinka czarna z Morza Martwego- oczyszcza, odblokowuje zatkane pory, wygładza. Mój faworyt- w dodatku w pełni naturalny. Tę maskę poznałam najlepiej, bo użyłam ją największą ilość razy. Wiem, że będę ją stale używać, a gdy się skończy, kupię kolejną paczuszkę. Pomogła w mojej walce z zaskórnikami. 
Więcej tutaj

Teraz pora na mój prywatny ranking:

Miejsce pierwsze:
Glinka czarna z Morza Martwego

Miejsce drugie:
Rival de Loop- Klarende Maske 

Miejsce trzecie:
Lirene- anty-stres

Miejsce czwarte:
Rival de Loop- Erdbeer&Vanille Wohlfuhl Pflegemaske

Miejsce piąte: 
maseczka DIY- mąka+miód+rumianek

Miejsce szóste:
Reipinol'a- bawełniany płat

Mam nadzieję, że Wam również spodobała się ta akcja i wypróbujecie którąś z powyższych maseczek ;)
Pozdrawiam ;)

niedziela, 29 września 2013

Szukamy maseczki idealnej- tydzień szósty.

Witajcie Kochane!

Dziś przychodzę do Was z ostatnią już recenzją maseczki w ramach akcji "Szukamy maseczki idealnej". Tym razem będzie nieco inaczej, nie będzie to maseczka drogeryjna, a glinka. Zaprezentuję Wam glinkę czarną z Morza Martwego, bo to ją użyłam najwięcej razy- moja opinia na jej temat jest więc już wyrobiona.
Więcej o akcji tutaj


Nie będę Wam opisywać opakowania glinki- możecie znaleźć wiele rodzajów z racji tego, że wiele firm ją produkuje. Najczęściej znajduje się w tekturowym kartoniku. Glinka czarna, jak sama wskazuje jest proszkiem koloru czarnego. W opakowaniu  (100g) znajdziemy 2 woreczki po 50 gram każdy. Jak podaje producent posiada ona właściwości "antyseptyczne, oczyszczające, przeciwzapalne i regenerujące. Reguluje procesy przemiany materii w skórze. Głęboko oczyszcza, odblokowuje zatkane pory, leczy trądzik. Maseczka do ciała z glinki czarnej Morza Martwego stymuluje krążenie, usuwa napięcie mięśni, łagodzi bóle stawów i bóle reumatyczne, najskuteczniej redukuje cellulit i nadwagę". Dodatkowo mogę Wam powiedzieć, że glinka czarna zapobiega oznakom przedwczesnego starzenia, zmiękcza i odżywia skórę. Oprócz tradycyjnych maseczek można z niej przygotować maski na skórę głowy i włosy, kąpiele, kompresy.


Ja używałam jej tylko na twarz i mogę potwierdzić zapewnienia producenta. Glinka bardzo dobrze oczyściła moją twarz. Trzeba jednak liczyć się z tym, że oczyszczenie oznacza wyjście wszelkich "brudów" na zewnątrz, więc przez kilka dni na twarzy pojawia się wysyp. Potem wszystko ładnie znika, pory są zwężone, a liczba zaskórników zredukowana. Używałam tę glinkę 7 razy i dopiero po 4 razie doszło do takiego "oczyszczenia". Jestem bardzo zadowolona z efektu i na pewno będę używać jej dalej.


Jak stosować? 
Producent radzi, by "przyrządzić" glinkę z wodą w stosunku 1:1. Ja zrobiłam tak 2 razy, efektów nie było, więc zmieniłam nieco sposób użycia. Wsypuję do szklanej miseczki jedną łyżeczkę glinki, do tego ok. 1 łyżeczkę wody różanej i kilka kropel olejku- arganowego lub z nasion bawełny. Tak, wiem, że moja woda różana ma ten nowy, gorszy skład. Nie miałam wcześniejszej wersji, więc nie mam porównania, ale tę i tak bardzo lubię. Glinkę trzymam na twarzy tak jak zaleca producent- około pół godziny. Gdy widzę, że zasycha, spryskuję ją mgiełką z Beauty Formulas.  Po takich zabiegach moja skóra jest czysta, promienna, ale też dobrze nawilżona (dzięki olejkom).


Niestety zmycie tej glinki jest dość ciężkie, trzeba się trochę natrudzić. Ja używam do tego rękawicy do hammamu- niestety potem trzeba ją porządnie wyprać :D  
Po zmyciu nie czuć na twarzy żadnego ściągnięcia, więc nie trzeba też nakładać dodatkowo kremu (przy stosowaniu z samą wodą niestety użycie kremu było konieczne). 


Cena: ok. 10zł
Dostępność: drogerie internetowe z kosmetykami naturalnymi, mydlarnie.

Ogólnie: jestem bardzo zadowolona z efektu jaki uzyskałam po tej glince. Jak pisałam w notce o kremach Nivea, ten na noc strasznie mnie zapchał i na twarzy pojawiło się sporo nieprzyjaciół. Glinka czarna pomogła mi w walce z nimi i choć moja skóra nadal nie jest do końca oczyszczona, wszystko zmierza w dobrym kierunku ;) Mogę polecić ten produkt każdej osobie, przede wszystkim tym z cerą mieszaną i tłustą- mgiełka matowi cerę oraz niweluje zaskórniki i mniejsze pryszcze. Do tego jest wydajna- wystarczy jedna łyżeczka od herbaty na całą twarz. Maseczka z tej glinki jest dla mnie maseczką idealną- w pełni naturalną i dobrze działającą.

A Wy używacie glinek? Jaka jest Wasza ulubiona? Odpowiedzi napiszcie mi w komentarzach.
Pozdrawiam ;)

niedziela, 22 września 2013

Szukamy maseczki idealnej- tydzień piąty

Cześć!

Dziś, już w terminie, przychodzę do Was z piątą recenzją maseczki. Tym razem wypróbowałam maseczkę anty-stres z Lirene. 
Więcej o akcji tutaj.

Jak podaje producent jest to maseczka samowchłaniająca z proteinami ze słodkich migdałów. Wybrałam ją, ponieważ potrzebowałam czegoś dobrze nawilżającego i przywracającego skórze blask. 
Maseczka ta znajduje się w saszetce koloru malinowego. Szata graficzna jest bardzo przejrzysta. Na odwrocie znajdziemy informacje od producenta, sposób zastosowania oraz skład. Pojemność to 10 ml- sporo jak na maseczkę w saszetce, dlatego można ją użyć spokojnie 3, a nawet 4 razy.


Maska ma konsystencję lekkiego kremu koloru białego. Zapach jest dość delikatny, kremowo-kwiatowy, relaksujący. Po nałożeniu na twarz bardzo szybko się wchłania. Lubię maseczki tego typu- nie trzeba się męczyć z ich zmywaniem, więc są idealne nawet wtedy, gdy nie mamy zbyt wiele czasu na zabiegi pielęgnacyjne. Jak podaje producent, nadmiar niewchłoniętej maseczki należy usunąć płatkiem kosmetycznym- ja tego robić nie muszę, wszystko idealnie się wchłania. 


Skóra po jej użyciu staje się od razu ładnie napięta i gładziutka w dotyku ( to zasługa protein pszenicy). Zaczerwienienia na twarzy troszkę się zmniejszyły. Twarz wygląda po niej zdrowo, promiennie i "czysto". Plusem tej maski jest też to, że po jej użyciu nie muszę już stosować kremu, bo skóra jest bardzo nawilżona. Maseczka nie spowodowała u mnie podrażnień, nie uczuliła mnie ani nie zapchała.

SKŁAD:

ANALIZA SKŁADU:
  • Aqua
  • Glycerin- substancja nawilżająca. Przenika przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu ułatwia transport innych substancji w głąb skóry. Sprawia, że skóra jest miękka i gładka. Zapobiega wysychaniu kosmetyku przy ujściu butelki ( czy innego opakowania). Może działać negatywnie: przy niedostatecznej wilgotności powietrza odciąga wodę ze skóry, powodując przesuszenie naskórka (jest silnie higroskopijna).
  • Cetearyl Alcohol- tłusty emolient, może spowodować powstawanie zaskórników.Tworzy na powierzchni skóry film, dzięki czemu zmiękcza i wygładza skórę i włosy.
  • Caprylic/Capric Triglyceride-tłusty emolient, może być komedogenny. Mieszanina roślinnych kwasów tłuszczowych (kokosowego, palmowego) zestryfikowanych z gliceryną. Natłuszcza, wygładza. Sprawia, że skóra jest elastyczna i gładka. Powoduje wzrost lepkości kosmetyku. 
  • Isopropyl Palmitate- substancja kondycjonująca i nawilżająca. Może być komedogenny. Tworzy na powierzchni skóry film. Ułatwia aplikację kosmetyku- zapewnia odpowiedni poślizg. 
  • Dimethicone- ułatwia rozprowadzanie kosmetyku, wygładza skórę. 
  • PEG-20 Methyl glucose Sesquistearate-emulgator.
  • Glyceryl Polyacrylate- substancja tworząca na powierzchni skóry film. Nawilża, zmiękcza i wygładza naskórek.Zagęstnik, stabilizator emulsji. 
  • Methyl Gluceth-20- wiąże wodę, emulgator.
  • Methyl Glucose Sesquistearate- emolient, tworzący na powierzchni skóry i włosów film.Zmiękcza i wygładza. Emulgator. 
  • Ceteareth-20- subtancja myjąca. Usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry. 
  • Tocopheryl Acetate- hamuje zapalenia, działa leczniczo. Posiada naturalny filtr słoneczny (SPF 1,5-2). Przedłuża ważność emulsji i olejków. 
  • Ethoxydiglycol- rozpuszczalnik dla innych substancji. Może być drażniący. 
  • Ascorbyl Tetraisopalmitate- pochodna witaminy C. Działa przeciwrodnikowo. Rozjaśnia skórę. 
  • Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Seed Extract- ekstrakt ze słodkich migdałów. Nawilża, zmiękcza skórę. Rozjaśnia przebarwienia. Substancja bogata w węglowodany i proteiny. 
  • Propylene Glycol- nawilża skórę. Ułatwia transport innych substancji w głąb skóry (ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka). Zapobiega krystalizacji produktu przy ujściu butelki (lub innego rodzaju opakowania). Bezpieczny do stosowania nawet w 50% stężeniu
  • Butylene Glycol- substancja odpowiedzialna za odpowiednie nawilżenie skóry. Zmiękcza i wygładza. Ułatwia przenikanie innych substancji w głąb skóry. Powoduje spadek lepkości preparatów. 
  • Triticum Vulgare (Wheat) Germ Protein- proteiny pszenicy. Wykazują działanie regeneracyjne. W przypadku włosów- wzmacniające. Działają ściągająco, napinają skórę. Powodują, że skórą po użyciu produktu staje się natychmiastowo jędrna i wygładzona. 
  • Arnica Montana (Arnica) Flower Extract- ekstrakt z arniki górskiej. Działa przeciwrodnikowo, przeciwzapalnie. Poprawia przepływ krwi przez naczynia krwionośne. Zapobiega powstawaniu opuchlizny.  Ułatwia gojenie się ran. 
  • Lactic Acid- kwas mlekowy. Działa nawilżająco, przeciwrodnikowo, złuszczająco. Usuwa przebarwienia, zmarszczki. Reguluje pH skóry. Leczy stany zapalne, wypryski, oczyszcza pory. Zwalcza problem przesuszenia skóry, łuszczenia. 
  • Glucose- działa nawilżająco. 
  • Ethylhexylglycerin- nawilża i natłuszcza skórę. 
  • Caprylyl Glycol- emolient. Tworzy na powierzchni skóry film. Działa zmiękczająco i wygładzająco. Ułatwia rozprowadzanie kosmetyków. 
  • 1,2- Hexanediol- konserwant. 
  • Methylparaben- substancja konserwująca, zapobiega rozwojowi mikroorganizmów w produkcie. Dozwolona do stosowania w ograniczonym stężeniu- max. 0,8%.
  • Phenoxyethanol- substancja konserwująca, zapobiegająca rozwojowi mikroorganizmów w produkcie. Składnik dozwolony w ograniczonym stężeniu-max. 1%.
  • Diazolidinyl Urea- konserwant. Może wydzielić formaldehyd w produkcie lub na skórze. Dozwolony do stosowania w ograniczonym stężeniu- max. 0,6%. 
  • Ethylparaben- patrz Methylparaben. 
  • Butylparaben- jak wyżej.
  • Propylparaben- jak wyżej. 
  • Sodium Benzoate- konserwant. Zapobiega rozwojowi mikroorganizmów w kosmetyku. 
  • Potassium Sorbate- substancja konserwująca, zapobiega rozwojowi mikroorganizmów w kosmetyku. Dozwolony do stosowania w ograniczonym stężeniu- max. 0,6%.
  • Benzoic Acid- konserwant. Dozwolony do stosowania w ograniczonym stężeniu: max. 0,5% w produktach niespłukiwanych, max. 1,7% w produktach do jamy ustnej, max. 2,5% w produktach spłukiwanych. 
  • Parfum- kompozycja zapachowa. 
  • Hexyl Cinnamal- substancja zapachowa, imituje zapach jaśminu. Potencjalny alergen. Dozwolony do stosowania w ograniczonym stężeniu- max. 0,001 % w produkcie niespłukiwanym oraz 0,01% w produkcie spłukiwanym. 
  • Limonene- składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach skórki cytryny. Potencjalny alergen. Dozwolony w ograniczonym stężeniu: max. 0,001% w produkcie niespłukiwanym oraz max.0,01% w produkcie spłukiwanym. Może podrażniać skórę i oczy. 
  • Buthylphenyl Methylpropional- składnik kompozycji zapachowej. Dozwolony do stosowania w ograniczonym stężeniu- max. 0,001 % w produkcie niespłukiwanym oraz max. 0,01% w produkcie spłukiwanym. 
  • Linalool- substancja zapachowa, imituje zapach konwalii.  Potencjalny alergen. Dozwolony do stosowania w ograniczonym stężeniu- max. 0,001 % w produkcie niespłukiwanym oraz 0,01% w produkcie spłukiwanym.
  • Citronellol- składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach róży i geranium. Potencjalny alergen. Dozwolony w ograniczonym stężeniu- max.0,001% w produkcie niespłukiwanym oraz max. 0,01% w produkcie spłukiwanym.

Jak widzicie, mimo, że to tylko mała maseczka, skład jest bardzo długi. Najciekawszym składnikiem są według mnie proteiny pszenicy- idealna alternatywa dla białek zwierzęcych. Polecam Wam poczytać troszkę więcej na ich temat. Mimo, iż jest to maseczka z proteinami ze słodkich migdałów (a tak naprawdę ekstraktem a nie proteinami), to je same znajdziemy w składzie na bardzo dalekim miejscu. Niestety nie podoba mi się, że mamy tutaj aż tyle substancji konserwujących i substancji zapachowych, które mogą spowodować podrażnienia. Znajdziemy też kilka substancji mogących spowodować powstawanie zaskórników.


Maseczka ta jest ogólnodostępna- znajdziemy ją w większości drogerii, choć wydaje mi się, ze została wycofana  Rossmanna. Kosztuje ok. 2,50 zł. Ja swoją kupiłam w Rossmannie za 1,49 zł- "cena na do widzenia". Ostatnio chciałam kupić jeszcze jedną sztukę, ale nie mogłam jej znaleźć. Na szczęście w Superpharm można dostać ją bez problemu. 

Ogólnie: Maseczka anty-stres z Lirene to całkiem dobry produkt. Działa nawilżająco, wygładzająco i napinająco- efekt można zauważyć od razu po użyciu. Łatwo ją użyć- wystarczy wklepać jak zwykły krem, a nadmiar usunąć płatkiem kosmetycznym. Cena jest bardzo przystępna- ok. 2,50 zł (a jedna saszetka starcza na ok. 3 użycia).  Skład nie jest zbyt ciekawy (zbyt dużo konserwantów i substancji mogących uczulić). Czy rzeczywiście działa odstresowująco? Nie sądzę. Mimo wszystko warto ją wypróbować.

Używałyście tej maseczki? Jakie jest Wasze zdanie na jej temat? Odpowiedzi napiszcie mi w komentarzach ;)
P.S. Zanim jednak napiszecie komentarz, przeczytajcie proszę moją prośbę do Was znajdującą się pod komentarzami ;)
Pozdrawiam ;)

niedziela, 15 września 2013

Szukamy maseczki idealnej- Tydzień trzeci

Cześć!

Jak zwykle spóźniona, przychodzę do Was z recenzją trzeciej maseczki w ramach akcji "Szukamy maseczki idealnej". Muszę nadgonić jeszcze jedną recenzję, ale myślę, że wieczorem wrzucę kolejną :)

Więcej o akcji tutaj.

Dziś przedstawię Wam maseczkę, z którą bardzo się polubiłam i zużyłam już kilka opakowań. Mowa tutaj o Rival de Loop Klarende Maske z ekstraktem z ogórka i bisabolem.


Niestety pozostała mi tylko górna część opakowania (z napisami), na dolnej znajduje się rysunek (muszelki).
Maseczka znajduje się w seledynowej saszetce. Wydostanie jej ze środka nie należy do najłatwiejszych (jak w przypadku każdego produktu w saszetce). Jedno opakowanie składa się z dwóch części, przy czym produktu jest wg mnie za dużo i spokojnie starcza na 4 użycia. 
Po nałożeniu na twarz nie czujemy żadnego szczypania, ściągania itp. Maseczka ma bardzo delikatny zapach, całkiem przyjemny. Konsystencja podobna do konsystencji pasty do zębów-bardzo gęsta. Kolor- bardzo jasno niebieski (prawie biały). Maska zasycha na twarzy, a zmycie jej jest dość czasochłonne. 

OD PRODUCENTA:

Efekty widać już po pierwszym użyciu. Twarz staje się aksamitna, gładka w dotyku, nawilżona. Można zauważyć także lekkie wyrównanie kolorytu cery. Znika efekt błyszczenia się, ale oczywiście nie na długo, dlatego ważne jest regularne stosowanie. Cera wygląda na promienistą, ale nie tłustą. Ważne jest także to, że maseczka ta nie zapycha porów, a nawet delikatnie je zwęża i oczyszcza twarz.

ANALIZA SKŁADU:
  • aqua
  • kaolin- glinka biała (porcelanowa). Składnik pochodzenia mineralnego. Zawiera wiele mikroelementów m.in. żelazo, cynk, krzem, glin, magnez, wapń. Idealna dla cery tłustej- wchłania sebum, powoduje ściąganie porów. Wybiela cerę. 
  • cetearyl alcohol- tłusty emolient, komedogenny. Tworzy na powierzchni skóry i włosów tłusty film, zapobiegający nadmiernemu odparowywaniu wody, dzięki czemu skóra staje się miękka.
  • alcohol denat.- środek rozpuszczający inne substancje. Skoncentrowany alcohol denat. jest trujący. Działa oczyszczająco, tonizująco i odtłuszczająco.
  • glyceryl stearate citrate- składnik umożliwiający powstanie emulsji. Substancja stabilizująca i poprawiająca jakość piany. Emulgator pochodzenia roślinnego. Zmiękcza skórę, pomaga zachować odpowiedni stopień nawilżenia. 
  • glycine soja oil- olej sojowy bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe. Nawilża, poprawia stan naskórka. Zawiera witaminę E, chroniącą przed działaniem wolnych rodników. 
  • cetyl alcohol- tłusty emolient, komedogenny. Reguluje lepkość produktu. Używany w celu zmętnienia produktu ( aby zapobiegać przenikanie światła). Ułatwia rozprowadzanie emulsji. Działa wygładzająco.
  • glycerin- substancja nawilżająca. Przenika przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu ułatwia transport innych substancji w głąb skóry. Sprawia, że skóra jest miękka i gładka. Zapobiega wysychaniu kosmetyku przy ujściu butelki ( czy innego opakowania). Może działać negatywnie: przy niedostatecznej wilgotności powietrza odciąga wodę ze skóry, powodując przesuszenie naskórka (jest silnie higroskopijna).
  • glyceryl stearate- tłusty emolient- może być komedogenny. Nawilża, utrzymuje wilgoć, wygładza skórę. Zapobiega odparowywaniu wody z powierzchni skóry.
  • panthenol- substancja nawilżająca. Po przeniknięciu przez skórę przekształca się w kwas pantotenowy. Działa przeciwzapalnie. Pomaga zregenerować naskórek. Nadaje skórze uczucie gładkości. 
  • phenoxyethanol- substancja konserwująca, zapobiegająca rozwojowi mikroorganizmów w produkcie. Składnik dozwolony w ograniczonym stężeniu- 1%.
  • butylene glycol- substancja odpowiedzialna za odpowiednie nawilżenie skóry. Zmiękcza i wygładza. Ułatwia przenikanie innych substancji w głąb skóry. Powoduje spadek lepkości preparatów. 
  • cucumis sativus fruit extract- wyciąg z ogórka. Posiada właściwości łagodzące i orzeźwiające. Bogaty w antyoxydant witaminy C, nawilża i odżywia skórę. Zmiękcza, ściąga rozszerzone pory. Działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie. 
  • parfum- kompozycja zapachowa.
  • sodium acrylate/ sodium acryloyldimethyl taurate copolymer- zagęstnik, stabilizuje emulsję. Tworzy na skórze film. Powoduje uczucie jedwabistości. 
  • magnesium aluminium silicate- zagęstnik, stabilizuje emulsję. Ułatwia rozprowadzanie kosmetyku na powierzchni skóry. Sprawia, że skóra jest gładka i jedwabista w dotyku. 
  • xanthan gum- naturalny zagęszczacz i stabilizator. Zwiększa lepkość preparatu. 
  • polyisobutene- emolient. Ułatwia rozprowadzanie kosmetyku na skórze. Zmiękcza i wygładza naskórek, tworzy na powierzchni skóry film. 
  • salicylic acid- działa złuszczająco i oczyszczająco. Konserwant. Dozwolony w stężeniu nie przekraczającym 0,5 %. Wywołuje podrażnienia skóry.
  • methylparaben- substancja konserwująca, zapobiega rozwojowi mikroorganizmów w produkcie. Dozwolona do stosowania w ograniczonym stężeniu- max. 0,8%.
  • allantoin- substancja pochodzenia naturalnego. Występuje w korzeniach niektórych roślin np. soi, fasoli. Działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, wspomaga procesy regeneracji naskórka. Pomaga w procesie gojenia się ran. Nawilża, powoduje uczucie gładkości skóry.
  • bisabolol- składnik pozyskiwany z rumianku. Posiada silne właściwości kojące, przeciwzapalne, łagodzące. Hamuje nadmierny rozrost naskórka i gruczołów łojowych. Nie wywołuje alergii, może być stosowany nawet w preparatach dla niemowląt. Doskonały w leczeniu łuszczycy, trądziku itp. 
  • butylparaben- substancja konserwująca, zapobiega rozwojowi mikroorganizmów w produkcie. Dozwolony do stosowania w ograniczonym stężeniu- max. 0,8%. 
  • ethylparaben- jak wyżej.
  • sorbitan oleate- składnik umożliwiający powstanie emulsji. Zapobiega rozwarstwianiu się produktu. 
  • caprylyl/ capryl glucoside- detergent, dobrze tolerowany przez skórę i błony śluzowe. Produkt naturalny- przeznaczony głównie do produkcji kosmetyków dla dzieci. Odpowiedzialny za oczyszczenie skóry i włosów.
  • isobutylparaben- patrz- butylparaben.
  • propylparaben- jak wyżej.
  • pantolactone- humektant- zwiększa zawartość wody w warstwie rogowej naskórka. Działa nawilżająco, nie powoduje powstawania filmu na skórze. 
  • citric acid- substancja występująca naturalnie w przyrodzie i w organizmach zwierzęcych. Działa złuszczająco, usuwa przebarwienia.
  • Cl 77891- dwutlenek tytanu. Absorbuje promienie UV. Chroni kosmetyk przed działaniem światła (nie ulega on dzięki temu zniszczeniu). Jest to tzw. biel tytanowa- naturalny biały barwnik. Dodaje się go do kosmetyków także w celu nadania im matowego, białego wyglądu. 
  • Cl 42090- błękit brylantowy. Niebieski barwnik. 
Skład nie jest najgorszy. W produkcie tym możemy znaleźć wiele substancji pochodzenia naturalnego. 

KONSYSTENCJA:

Maseczkę można dostać w Rossmannie za jedyne 1,79 zł.

Podsumowując: Jestem bardzo zadowolona z używania tej maseczki. Mimo bardzo niskiej ceny jej działanie jest naprawdę bardzo dobre. Skóra po jej zastosowaniu jest rozjaśniona, mięciutka i gładka. Polecam wszystkim osobom, które nie miały jeszcze okazji jej przetestować. 

Używałyście tej maseczki? Jeśli tak, to co o niej sądzicie? Chętnie poczytam Wasze opinie w komentarzach :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...