Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 stycznia 2016

PEELING DO UST BUBBLEGUM Z LUSH'A | MOJA OPINIA + DIY

Cześć! :)

W poprzednim poście z ulubieńcami roku 2015 pojawił się popularny w blogosferze produkt - peeling do ust o smaku gumy balonowej z Lush'a. Dziś chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na jego temat i przede wszystkim pokazać Wam jak możecie wykonać ten produkt samodzielnie. Jeżeli jesteście zainteresowani, zachęcam do przeczytania całego wpisu. 

czwartek, 3 października 2013

Szukamy maseczki idealnej- podsumowanie akcji

Cześć dziewczyny! 

Przez 6 tygodni wstawiałam na bloga recenzje maseczek, które testowałam w ramach akcji "Szukamy maseczki idealnej". Dziś pora na podsumowanie całej akcji.


W pierwszej kolejności chciałam serdecznie podziękować Karolinie z bloga Pasje Karoliny (KLIK) za zorganizowanie tak fajnej akcji. Dzięki niej zmusiłam się do regularnego nakładania na swoją twarz maseczek- wcześniej robiłam to bardzo rzadko, wręcz okazjonalnie- czasem z braku czasu, przeważnie jednak przez zwykłe lenistwo. Teraz dopiero zobaczyłam, że nałożenie maseczki trwa dosłownie kilka chwil. Chyba każda z nas może, a nawet powinna wygospodarować tą chwilę na taki zabieg- wystarczy nałożyć maskę, potem możemy sprzątać, uczyć się czy robić cokolwiek innego, a po ok. 15 minutach zmyć (czasem nawet tego nie trzeba robić) i gotowe! Warto dbać o twarz, bo to nasza główna wizytówka. Od momentu rozpoczęcia tej akcji maseczki stały się podstawową częścią pielęgnacji mojej twarzy- podobnie jak demakijaż czy nałożenie odpowiedniego kremu. 
W czasie trwania akcji przetestowałam różne maseczki- drogeryjne, glinkę, maskę bawełnianą, a nawet maseczkę własnej roboty. Jedne z nich miały nawilżyć moją twarz, inne dotlenić, a jeszcze inne oczyścić. Nie wszystkie poradziły sobie dobrze, jednak znalazłam swoich maseczkowych faworytów.


Jakie maski wypróbowałam:

1. Maseczka domowej roboty z mąki, z dodatkiem miodu i rumianku- na początku moim założeniem było wykonanie wszystkich 6 maseczek własnoręcznie. Jednak ze względu na to, że jestem bardzo "wygodna", szybko odechciało mi się tego pomysłu. Ta maseczka to jedyna DIY w całej akcji. Miała oczyścić twarz- oczywiście po jednokrotnym zastosowaniu tego nie zrobiła, ale ładnie zmatowiła twarz i zwęziła pory. Efekt był krótkotrwały. Plusem było użycie prawie "naturalnych" składników. Niestety recenzja tej maski niezbyt mi się udała, bo była to pierwsza recenzja pierwszej akcji,  w której wzięłam udział ;)
Więcej tutaj

2. Maseczka w postaci bawełnianego płata nasączonego wyciągami ziołowymi- Reipinol'a- to najsłabsza maska, którą miałam okazję przetestować. Jej duszący zapach bardzo mi przeszkadzał, do tego skóra bardzo mnie szczypała i była lekko zaczerwieniona. Nie polecam. W dodatku jest dość droga.
Więcej tutaj

3. Rival de Loop Klarende Maske z ekstraktem z ogórka i bisabolem. To maseczka rozświetlająca. Skóra po jej użyciu stała się bardzo gładka, promienista i dobrze nawilżona. 
Więcej tutaj

4. Kolejna maska z Rival de Loop- tym razem Erdbeer & Vanille Wohlfuhl Pflegemaske. Według producenta jest to maska na dobre samopoczucie i absolutnie się z tym zgadzam. Cudowny waniliowo-truskawkowy zapach koi zmysły i pozwala na chwilę oderwać się od rzeczywistości. 
Więcej tutaj


5. Maseczka anty-stres samowchłaniająca z proteinami ze słodkich migdałów- Lirene. Cudownie wygładza skórę. Niestety ma bardzo długi skład, co mi się dość nie podoba. 
Więcej tutaj

6. Glinka czarna z Morza Martwego- oczyszcza, odblokowuje zatkane pory, wygładza. Mój faworyt- w dodatku w pełni naturalny. Tę maskę poznałam najlepiej, bo użyłam ją największą ilość razy. Wiem, że będę ją stale używać, a gdy się skończy, kupię kolejną paczuszkę. Pomogła w mojej walce z zaskórnikami. 
Więcej tutaj

Teraz pora na mój prywatny ranking:

Miejsce pierwsze:
Glinka czarna z Morza Martwego

Miejsce drugie:
Rival de Loop- Klarende Maske 

Miejsce trzecie:
Lirene- anty-stres

Miejsce czwarte:
Rival de Loop- Erdbeer&Vanille Wohlfuhl Pflegemaske

Miejsce piąte: 
maseczka DIY- mąka+miód+rumianek

Miejsce szóste:
Reipinol'a- bawełniany płat

Mam nadzieję, że Wam również spodobała się ta akcja i wypróbujecie którąś z powyższych maseczek ;)
Pozdrawiam ;)

sobota, 24 sierpnia 2013

Szukamy maseczki idealnej - tydzień pierwszy. Maseczka z mąki, z dodatkiem miodu i rumianku - DIY

Więcej na temat akcji znajdziecie tutaj.
Włączając się do akcji postanowiłam, że będę wykonywać maseczki wyłącznie domowej roboty (ze względu na dość częste uczulenia pojawiające się na mojej twarzy po użyciu maseczek drogeryjnych). Dziś pokażę Wam pierwszą maseczkę przeznaczoną do cery mieszanej i tłustej. Wykonuje się ją banalnie. Oto składniki, które potrzeba, by "przyrządzić" taką maseczkę:

Potrzebne nam będą: 
*mąka pszenna
*miód 
*herbata rumiankowa (wcześniej zaparzona)
*duża łyżka
*mała łyżeczka
*miseczka
*coś do nakładania maseczki ( w moim przypadku jest to pędzel do podkładu)

Sposób wykonania:

Do miski wsypujemy 2 łyżki mąki pszennej, dodajemy małą łyżeczkę miodu i wlewamy powoli jeszcze ciepłą herbatę rumiankową. 

Maseczka powinna mieć konsystencję gęstej pasty- mniej więcej taką : (teraz zobaczycie mój "profesjonalny" filmik xD)

Miód nawilża skórę i utrzymuje jej odpowiedni poziom wilgotności. Ujędrnia, ułatwia walkę ze zmarszczkami. Ma działanie antybakteryjne. Złuszcza naskórek. Zwęża pory. Skóra staje się dzięki niemu gładka i jędrna. 

Rumianek to zioło o właściwościach pielęgnacyjnych. Nadaje się nawet do cery bardzo suchej i wrażliwej. Łagodzi podrażnienia, zmniejsza obrzęki, odświeża. Działa przeciwzapalnie. Lekko rozjaśnia skórę. 

Mąka jest składnikiem, który "wiąże" maseczkę. Posiada jednak wiele składników odżywczych, które pozytywnie wpływają na naszą skórę. 


Maskę należy zmyć po 15 minutach letnią wodą. 

Jak widzicie, maseczka ta składa się z samych naturalnych składników, przyjaznych dla naszej skóry. Po zmyciu (które jest dość ciężkie i czasochłonne, gdyż na twarzy tworzy się coś w stylu kleju) skóra stała się gładka i matowa- zniknęło towarzyszące posiadaczom mieszanej i tłustej skóry błyszczenie się. Zauważyłam też dość duże zwężenie porów na nosie.
Mogę ocenić tą maskę na 4+/5 . Pół punktu odjęłam za trudne zmywanie.

Co Wy sądzicie o takiej maseczce? Znacie jakieś maseczki, które można zrobić samemu? Odpowiedzi piszcie w komentarzach ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...