Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serum do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serum do włosów. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 listopada 2014

Montibello Gold Oil Essence- The Tsubaki Oil

Cześć Dziewczyny!

Jak pewnie zauważyłyście, dbanie o włosy nie jest moim konikiem. Ograniczam się do używania odżywki, czasem maski, od czasu do czasu nakładam olej. Jakieś 2 miesiące temu do "pielęgnacji" swoich włosów włączyłam na stałe olejek/serum. Dziś chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na jego temat. Jeżeli jesteście ciekawe co sądzę o Gold Oil Essence-The Tsubaki Oil, zapraszam do czytania :*

piątek, 17 stycznia 2014

Nabłyszczenie i wygładzenie włosów czyli Shine Gloss Serum Toni&Guy

Cześć dziewczyny!

Przeglądałam dziś zdjęcia, które zrobiłam dość dawno na bloga w celu napisania recenzji i okazało się, że nie zrecenzowałam jeszcze kilku produktów, które miałam kiedyś w planach opisać. Dziś napiszę troszkę o jednym z nich. Będzie to serum do włosów firmy Toni&Guy, które znalazłam we wrześniowym Shinyboxie. 


Od razu zaznaczę, że jestem w posiadaniu próbki tego serum. Opakowanie, które mam ma jedynie 10 ml (podczas gdy wersja pełnowymiarowa ma aż 30 ml). Wizualnie próbka nie różni się od pełnej wersji produktu. 
Serum znajduje się w szarym opakowaniu z pompką, co bardzo ułatwia wydobycie produktu. Pompka nie zacina się. Szata graficzna typowa dla produktów marki Toni&Guy- na opakowaniu widnieją wyłącznie białe napisy. Niestety opakowanie nie jest przezroczyste, więc trudno ocenić ile produktu nam zostało. Produkt przepięknie pachnie- jest to zapach dość mocny, długo utrzymujący się na włosach, owocowo-kwiatowy.


Sam produkt ma konsystencję zbliżoną do jedwabiu- aczkolwiek jest mniej gęsty i mniej "treściwy". Jest to coś w rodzaju olejku. Ja nakładam to serum na włosy suche (a raczej tylko ich końce- do około 1/3 długości), zazwyczaj wtedy, gdy są one narażone na działanie ciepła prostownicy lub lokówki. 


Według producenta produkt ten zapobiega elektryzowaniu oraz puszeniu się włosów. Do tego nabłyszcza je i wygładza, nie obciążając ich. Jeżeli chodzi o elektryzowanie i puszenie- po zastosowaniu tego serum moje włosy są rzeczywiście może odrobinę wygładzone, przez co nie puszą się tak mocno jak od razu po wyschnięciu. Nie jest to jednak tak spektakularny efekt, bym mogła nazwać to serum produktem likwidującym puszenie się włosów. Muszę jednak przyznać, że nabłyszczenie jest naprawdę widoczne- włosy pięknie lśnią. No i co najważniejsze- rzeczywiście nie są obciążone (jedwab niestety obciąża moje włosy). Do tego zauważyłam, że moje końcówki mniej się rozdwajają odkąd używam tego produktu. Nie muszę chyba dodawać, że serum to w znacznym stopniu ułatwia rozczesywanie włosów. 


Być może Wam nie przypadnie do gustu ze względu na obecność silikonów, ale mnie te składniki absolutnie nie przeszkadzają. 
Niestety moje serum dobiega końca, ale jestem przekonana, że kupię sobie wersję pełnowymiarową, która na pewno starczy mi na bardzo długo, bo przy jednorazowym stosowaniu zużywam tylko 2-3 pompki. 

Dostępność: Rossmann
Cena: 27,99 zł/ 30 ml


ANALIZA SKŁADU:
  • Cyclopentasiloxane- silikon. Tworzy na powierzchni włosów film, przez co zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z włosa. Ma działanie wygładzające i zmiękczające. 
  • Isododecane- zmiękcza i wygładza włosy. Ułatwia rozprowadzanie kosmetyku na włosach. 
  • Dimethiconol- silikon. Zapobiega odparowywaniu wody z powierzchni włosa. Zmiękcza i wygładza włosy. Nawilża i kondycjonuje.
  • Parfum (Fragrance)- kompozycja zapachowa.
  • Phenyl Trimethicone- silikon. Zabezpiecza końcówki włosów przed działanie ciepła suszarki/prostownicy itp. 
  • Amodimethicone- silikon. Nawilża i wygładza włosy. Chroni włosy przed działaniem ciepła. Zapobiega elektryzowaniu się włosów. 
  • Alpha-Isomethyl Ionone- składnik kompozycji zapachowej. Potencjalny alergen.
  • Benzyl Alcohol- składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach jaśminu. Potencjalny alergen. 
  • Benzyl Salicylate-substancja o delikatnym kwiatowym zapachu. Absorbuje promienie słoneczne- UVB.
  • Bytylphenyl Methylpropional- składnik kompozycji zapachowej. 
  • Citral- Składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach cytryny. Potencjalny alergen.
  • Citronellol- składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach róży i geranium. Potencjalny alergen. 
  • Coumarin- substancja zapachowa, imituje zapach wysuszonej trawy. 
  • Geraniol- składnik kompozycji zapachowej, główny składnik olejków eterycznych: różanego, cytrynowego, pelargoniowego. Potencjalny alergen. 
  • Hexyl Cinnamal- substancja zapachowa, imituje zapach jaśminu. Potencjalny alergen. 
  • Hydroxycitronellal- substancja zapachowa, imituje zapach konwalii. Potencjalny alergen.
  • Limonene- składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach skórki cytryny. Potencjalny alergen. 
  • Linalool- substancja zapachowa, imituje zapach konwalii.  



Ogólnie: Bardzo polubiłam się z tym produktem- jest według mnie świetną alternatywą dla jedwabiu, przy czym nie obciąża włosów tak jak czyni to jedwab. Serum pięknie pachnie, cudownie nabłyszcza włosy i w niewielkim stopniu zapobiega ich puszeniu. Cena jest dość wysoka w porównaniu do jedwabiu (27,99 zł), ale serum to jest znacznie bardziej wydajne niż jedwab. 

A jakich produktów Wy używanie do ochrony swoich włosów przed ciepłem suszarki/prostownicy czy innego urządzenia do stylizacji włosów? W jaki sposób nadajecie blask swoim włosom? Napiszcie mi w komentarzach :)

Pozdrawiam :*

środa, 18 września 2013

Wrześniowy Shinybox czyli wielkie rozczarowanie

Hej!

Dziś pokażę Wam co znalazłam we wrześniowym Shinyboxie. Niestety jego zawartość bardzo mnie rozczarowała. To mój trzeci box- dwa poprzednie kupowałam, a ten udało mi się dostać za darmo (nazbierałam w końcu 100 punktów i wymieniłam na darmowego boxa). Tym bardziej jestem trochę zła, bo punkty zbierałam chyba z 10 miesięcy. No ale cóż, mówi się trudno. Współczuję tylko osobom, które zapłaciły za to 49 zł. 


Po otrzymaniu przesyłki od kuriera byłam trochę zdziwiona, bo okazała się ona tak lekka jak nigdy (miałam trochę obawy czy czasem moje pudełko nie jest puste :D ). Ale nie, znajduje się w nim "aż" 5 produktów, w tym 2 pełnowymiarowe. A nie, przepraszam, zapomniałabym, jest jeszcze SASZETKA serum traneksamowego marki dermo pHarma.

Po otwarciu pudełka moim oczom ukazało się jak zwykle sporo karteczek, ulotek. 


2 kupony rabatowe (10% zniżki) na :
  • kosmetyki marki Bioperla (do wyczerpania zapasów)
  • pudełko Shinybox (do 15.11.2013 r.)


Ulotka zawierająca informacje na temat BIO SERUM Skin ARCHI-TEC (dermo pHarma) oraz próbkę (3ml) serum.


I tradycyjnie już karteczka, na której znajdziemy krótki opis produktów znajdujący się w pudełku. (Niestety nie wiem dlaczego to zdjęcie ma taką fatalną jakość :( )


Produkty opakowane są w różową bibułkę z naklejką zawierającą "logo" tej edycji pudełka. 


A po rozpakowaniu oczom ukazuje się taki widok (swoją drogą zabezpieczenie produktów- zerowe. Nie dziwię się, że niektórym dziewczynom szampon się wylał, skoro może on sobie swobodnie "latać" po całym pudełku w czasie transportu.):


I produkty w pełnej okazałości:


A teraz po kolei:

  • Toni&Guy- Shine Gloss Serum (10 ml)- chętnie wypróbuję. Podejrzewam, że produkt ten będzie miał działanie podobne do jedwabiu.





  • Scottish Fine Soaps- Aul Lait mleko do ciała (50 ml). Całkiem ciekawy produkt. Szkoda tylko, że         taki malutki. Pewnie starczy na jakieś 2 użycia. 

      • Glazel- kredka do oczu z aplikatorem. To jeden dwóch pełnowymiarowych produktów. Czarna kredka zawsze się przyda, więc na pewno wykorzystam. Tym bardziej, że moja już się skończyła i zaczęłam podbierać mamie ;)
      • Phenome- szampon do włosów, przywracający równowagę skóry głowy (50 ml). Dobra firma, więc produkt pewnie też się spisze. Niestety to kolejna próbka, która starczy mi na parę użyć. Szkoda. 
      • Paese- róż z olejem arganowym. To kolejny produkt pełnowymiarowy. Z niego cieszę się najmniej. Mam już tyle róży, że nie zużyję ich chyba przez najbliższe 3 lata. Niemniej jednak kolor (nr 35)mi się podoba- to typowo różowy róż, bardzo delikatny. Niestety opakowanie wygląda na bardzo słabe, jakby miało się zaraz rozsypać. 


      Podsumowując: rozczarowałam się tą edycją Shinyboxa. Produkty są z "wyższej półki", to prawda, ale ich pojemność nie pozwala nawet na wyrobienie sobie o nich jakiegoś zdania. Zdecydowanie wolałabym dostać np. pełnowymiarowe serum do włosów, czy mleko do ciała niż kredkę i róż. W tym miesiącu Shinybox się nie spisał. Dodatkowo nie podoba mi się to, że produkty nie są dobrze zabezpieczone w czasie przesyłki, przez co wielu osobom kosmetyki płynne wylały się. 
      Mam nadzieję, że następny box będzie już lepszy.

      A jak Wam podoba się zawartość tego pudełka? Zainteresował Was któryś produkt i chciałybyście przeczytać o nim recenzję? Odpowiedzi napiszcie mi w komentarzach ;)
      Pozdrawiam ;)
      Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...