Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 marca 2014

Pachnieć miętową czekoladką :)

Cześć Dziewczyny!

Dziś przychodzę do Was z recenzją płynu do kąpieli Original Source Chocolate&Mint, który dostałam do przetestowania na I rybnickim spotkaniu blogerek.

Od dawna kusił mnie ten płyn ze względu na cudny zapach, więc tym bardziej ucieszyłam się, gdy mogłam go przetestować.


Informacje producenta:

Po kolacji potrzebujesz czegoś słodkiego i z charakterkiem? 
Mamy coś zdecydowanie bez kalorii i z dużą ilością piany. Zapomnij o rutynie i odpręż się podczas kąpieli z płynem Chocolate & Mint. Intensywna słodycz czekolady wraz z charakterną miętą odnajdą i odbudują niejedną chęć do życia.


Czy ten opis nie zachęca do zakupu? ;) OS wie jak wpłynąć na potencjalnego klienta.


Opakowanie:
Płyn znajduje się w butelce przypominającej mi butelki na mleko czy też śmietankę :D Dość duży otwór ułatwia wlanie płynu do wanny. Butelka jest przezroczysta, więc bez problemu można kontrolować zużycie produktu. Umieszczona na opakowaniu naklejka z informacjami producenta nie odkleja się pod wpływem wody. Pojemność to 500 ml.


Kolor/Konsystencja:
Jak przystało na czekoladowy płyn do kąpieli, jego kolor to kolor mlecznej czekolady. Konsystencja jest dość gęsta. Resztki płynu trudno było wydobyć z butelki.


Zapach:
To coś co najbardziej urzekło mnie w tym produkcie. Pachnie on miętowymi czekoladkami.Zapach nie jest mdły. Przez dość orzeźwiający zapach przebija się nuta słodkości.

Cena:
8,59 zł (Rossmann)

Dostępność:
Rossmann, Hebe, Natura itp.

Moja opinia:
Płyn znajduje się w poręcznej butelce o pojemności 500 ml. Jest dość gęsty, co sprawia, że wystarcza na długo. Używam go na 2 sposoby:

  • Leję prosto do wanny, by zrobić pianę. Płyn świetnie się pieni, więc wystarczy go naprawdę niewiele, by wytworzyć dużo piany. 
  • Myję się nim jak tradycyjnym żelem pod prysznic. 
Płyn świetnie pachnie (miętowymi czekoladkami). Zapach utrzymuje się dość długo na skórze, co dla mnie jest wielkim plusem. Nie przesusza skóry. Nie wywołuje podrażnień. Jedynym minusem jest dla mnie to, że przez ciemny kolor tworzą się czasem zacieki na wannie.

Mogę polecić ten płyn fanom miętowych czekoladek i długich kąpieli :)


SKŁAD:

  • Aqua
  • Sodium Laureth Sulfate- SLES. Substancja powierzchniowo czynna, myjąca. Tworzy pianę. 
  • Cocamidopropyl Betaine- substancja myjąca, usuwa zanieczyszczenia. Bardzo łagodna. Tworzy pianę. 
  • Sodium Chloride- zagęszczacz.
  • Parfum- kompozycja zapachowa.
  • PEG/PPG-120/10 Trimethylopropane Trioleate- polimer tlenku etylenu. Substancja wiążąca wodę, stabilizująca, zwiększa lepkość kosmetyku.
  • Laureth-2-emulgator, stabilizator, substancja pianotwórcza. Ułatwia usuwanie zanieczyszczeń ze skóry  
  • Mentha Piperita Leaf Extract- ekstrakt z liści mięty pieprzowej. Zawiera olejek eteryczny, dający zapach mięty. 
  • Theobroma Cacao Seed Extract- ekstrakt z ziaren kakaowca. Działa nawilżająco, odżywczo.
  • Lactic Acid- działa nawilżająco, delikatnie złuszczająco. Reguluje pH skóry.
  • Glycerin- substancja nawilżająca. 
  • Sodium Benzoate- konserwant.
  • Styrene/Acrylates Copolymer- składnik dobrze tolerowany przez skórę. Tworzy powłokę ochronną na skórze.
  • Ethylhexyl Methoxycinnamate- filtr UV. Chroni kosmetyk przed zniszczeniem pod wpływem działania światła. 
  • Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate- kolejny filtr UV. Chroni kosmetyk przed zniszczeniem pod wpływem działania światła.
  • Tetrasodium Glutamane Diacetate-  konserwant, stabilizator, regulator lepkości.
  • CI 61570- zielony barwnik.
  • CI 19140- cytrynowożółty barwnik. 
  • CI 16255-   czerwony barwnik.
  • CI 16035- czerwony barwnik


A Wy lubicie płyny do kąpieli OS? Jaki zapach jest Waszym ulubionym ? :)

Pozdrawiam :*

czwartek, 13 marca 2014

Czekoladowa maseczka do twarzy Laura Conti Therapy

Cześć!

Już dawno nie używałam drogeryjnych maseczek. Ostatnio sięgam tylko po glinki. Będąc w Rossmannie na zakupach zobaczyłam maseczkę, o której jest dzisiejszy post i nie mogłam się powstrzymać przed jej zakupem. Szczególnie zachęcił mnie fakt, że maseczka jest czekoladowa, a kosmetyki z dodatkiem czekolady zawsze chętnie próbuję.


Informacje producenta:
Dzięki zastosowaniu unikalnego kompleksu witaminowo - mineralnego z krzemem i żelazem maseczka idealnie wygładza i pielęgnuje skórę. Hamuje procesy wiotczenia cery. Dzięki użytej kompozycji kolagenu z elastyną w sposób zdecydowany wygładza zmarszczki. Działa stymulująco i relaksująco. Dodatek allantoiny i panthenolu wzmacnia właściwości ochronne. Komfort użycia podnosi delikatny czekoladowy zapach. 

źródło: wizaż.pl

Opakowanie:
Maseczka znajduje się w zwyczajnej saszetce. Pojemność to 10 ml. Wzrok przykuwa nienachalna szata graficzna. Na opakowaniu widoczny jest rysunek tabliczki czekolady. Ja jako typowy łasuch nie mogłam nie skusić się na tą maseczkę :)


Kolor/Konsystencja:
Jest to maseczka czekoladowa, więc kolor jest oczywiście brązowy. Konsystencja kremowa, produkt łatwo aplikuje się na twarz.


Zapach:
Maseczka pachnie gorzkim kakao. Zapach nie jest jednak zbyt naturalny. Po pewnym czasie zaczął mnie drażnić.

Cena:
2,99 zł

Dostępność:
drogerie Rossmann


Moja opinia:
Na maseczkę skusiłam się przypadkowo. Zachęcił mnie do niej oczywiście fakt, że jest to maseczka czekoladowa, dotleniająca. Moja cera potrzebowała czegoś kojącego, wyrównującego koloryt, usuwającego oznaki zmęczenia. Produkt kusił także składem: glinka, olej ze słodkich migdałów, kolagen z elastyną itp. 
Po otwarciu zaskoczył mnie zapach-gorzkiego kakao. Niestety z upływem czasu maseczka zaczęła po prostu śmierdzieć. Zapach stawał się coraz bardziej drażniący, sztuczny. Maseczka ma odpowiednią konsystencję, nie spływa z twarzy. Po jej nałożeniu wygląda się dość komicznie, ale to dla mnie nie stanowi wielkiego problemu :) 
Po kilku minutach trzymania produktu na twarzy poczułam lekkie szczypanie. Nie było ono tak uciążliwe, by zmyć maseczkę. Tak jak radzi producent, w czasie trzymania maski na twarzy wykonywałam delikatny masaż. Niestety po 15 minutach, gdy zmyłam maskę na twarzy widoczne były czerwone plamki. Nie zauważyłam praktycznie żadnego nawilżenia. 
Saszetka starczyła mi na 2 użycia. 
Nie jestem zadowolona z efektów, które daje maseczka, a raczej z ich braku (poza szczypaniem i czerwonymi plamami nie zauważyłam zmian). Osobiście nie polecam tego produktu. 

SKŁAD:



  • Aqua
  • Kaolin- glinka biała (porcelanowa). Składnik pochodzenia mineralnego. Zawiera wiele mikroelementów m.in. żelazo, cynk, krzem, glin, magnez, wapń. Idealna dla cery tłustej- wchłania sebum, powoduje ściąganie porów. Wybiela cerę. 
  • Beeswax- wosk pszczeli. Składnik wiążący konsystencję.
  • Glycerin- substancja nawilżająca.
  • Caprylic/Capric Triglyceride- tłusty emolient, może być komedogenny. Mieszanina roślinnych kwasów tłuszczowych (kokosowego, palmowego) zestryfikowanych z gliceryną. Natłuszcza, wygładza. Sprawia, że skóra jest elastyczna i gładka. Powoduje wzrost lepkości kosmetyku. 
  • Stearic Acid- stabilizator emulsji. Składnik konsystencjotwórczy. 
  • Cetearyl Alcohol-tłusty emolient, może spowodować powstawanie zaskórników.Tworzy na powierzchni skóry film, dzięki czemu zmiękcza i wygładza skórę i włosy.
  • Propylene Glycol- nawilża skórę. 
  • Triethanolamine- TEA. Regulator pH kosmetyku. Może spowodować wysuszenie skóry. Potencjalny alergen. 
  • Sweet Almond (Prunus Amygdalus Dulcis) Oil- olej z migdałów. Nadaje się do pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Natłuszcza, nawilża, chroni skórę. 
  • Parfum- kompozycja zapachowa.
  • Phenoxyethanol- substancja konserwująca.
  • Panthenol- substancja nawilżająca. Po przeniknięciu przez skórę przekształca się w kwas pantotenowy. Działa przeciwzapalnie. Pomaga zregenerować naskórek. Nadaje skórze uczucie gładkości. 
  • Soluble Collagen (and) Hydrolyzed Elastin- kolagen i elastyna. Nadają skórze sprężystości, elastyczności. Tworzą na powierzchni skóry delikatną otoczkę, dzięki czemu wygładzają ją.
  • Methylparaben- konserwant.
  • Propylparaben- konserwant. 
  • Allantoin- substancja pochodzenia naturalnego. Występuje w korzeniach niektórych roślin np. soi, fasoli. Działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, wspomaga procesy regeneracji naskórka. Pomaga w procesie gojenia się ran. Nawilża, powoduje uczucie gładkości skóry.
  • Disodum EDTA-zwiększa trwałość kosmetyku, zapobiega zmianom barwy oraz konsystencji. Stabilizator. 
  • Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone- konserwanty.
  • Tocopheryl Acetate- hamuje zapalenia, działa leczniczo. Przedłuża ważność emulsji i olejków. 
  • Retinyl Palmitate- wykazuje działanie przeciwstarzeniowe. Odpowiada za wytwarzanie kolagenu. 
  • [+/-] Castor (Ricinus Communis) Seed Oil- nawilża, natłuszcza. 
  • CI 77491- czerwień żelazowa. Czerwonobrunatny pigment. 
  • CI 19140:1- cytrynowożółty barwnik. Mocno alergizujący. Szczególnie nie polecany dla osób nie tolerujących aspiryny. 

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Czekoladowa euforia z pikantną nutą czyli czekoladowy żel pod prysznic Soraya So fresh!

Cześć!

Serie kosmetyków Sorayi So pretty! i So fresh! zawładnęły sercem wielu kobiet. Nic dziwnego, bo zapach tych kosmetyków jest cudowny. Wśród gamy zapachowej każdy znajdzie coś dla siebie-Soraya ma nam do zaoferowania kosmetyki o bardzo świeżym zapachu jak i nieco cięższym, słodkim- jak żel, który dziś Wam zaprezentuję. 


Czekoladowy żel pod prysznic pochodzi z serii So fresh!- piękne ciało. Żele te dostępne są w 4 wersjach zapachowych: Chocolate Kiss, Lemon Twist, Milkberry, Sunny Peach. Na spotkaniu blogerek miałam okazję zapoznać się ze wszystkimi wersjami i nie ukrywam, że najbardziej spodobała mi się wersja malinowa. Niestety kompletnie "nie przemówiła" do mnie wersja cytrynowa, która według mnie pachnie, co tu dużo ukrywać, jak kostka toaletowa ;) 
Mnie trafił się jednak żel czekoladowy, więc dziś czas na jego recenzję.


Już sama jego nazwa "czekoladowy pocałunek" bardzo kusi. Jeszcze bardziej kusi  jego zapach. Słodki, ale nie przesadnie. Mnie na początku się nie spodobał- wydawał się chemiczny, ciężki. Z biegiem czasu nawet się z nim polubiłam-jest intrygujący.  Mimo wszystko nie jest to żel, którym mam ochotę myć się codziennie :)


Żel zamknięty jest w bardzo ładnym opakowaniu w kolorze różowym- czym u mnie już na wstępie zaplusował. Opakowanie to jest niezwykle dziewczęce, posiada przyjemną dla oka szatę graficzną. Producent zadbał też o ciekawy, zachęcający do kupna tego żelu tekst. Pojemność to 300 ml. Butelka jest odpowiednia wyprofilowana, co ułatwia korzystanie z żelu- podczas kąpieli nie wyślizguje się z ręki.
Żel ma otwarcie typu "klik", przez które wypływa odpowiednia ilość produktu. 



Konsystencja żelu jest dość gęsta, przez co jest on wydajny. Dobrze rozprowadza się na ciele, nie spływa w czasie aplikacji. Troszkę zdziwił mnie kolor żelu- jest beżowy. Przy pierwszym użyciu spodziewałam się, że z opakowania wypłynie mi żel koloru ciemnej czekolady- bez wątpienia to jeszcze bardziej uatrakcyjniło by ten produkt ;) Jak już pisałam, najważniejszy w całej tej serii jest zapach. Tutaj nie jest to typowy zapach mlecznej czekolady. Tak jak pisze producent, w żelu wyczuwalna jest "pikantna nuta". Dla mnie ten zapach jest jakby nieco "kwaskowaty", trochę chemiczny, ale na szczęście nie mdły. W łazience  unosi się jeszcze długo po kąpieli, z ciała znika bardzo szybko.


Żel całkiem dobrze się pieni. Nie wysusza skóry, ale też jej nie nawilża. Warto po kąpieli nasmarować ciało jakimś balsamem.
Według mnie nie jest to żel do codziennego stosowania- nie codziennie mam ochotę na takie słodkie kąpiele. Zazwyczaj wolę używać czegoś bardziej orzeźwiającego. 


 SKŁAD:
  • Aqua
  • Sodium Laureth Sulfate- SLES. To substancja powierzchniowo czynna, myjąca. Tworzy pianę. Zrobiło się sporo szumu wokół tego składnika, większość z Was unika go jak ognia. Okazuje się jednak, że bezpieczeństwo SLES nie budzi żadnych wątpliwości instytucji ds. ochrony zdrowia. Jest nietoksyczny. Nie jest też kacerogenny, jak powszechnie się przyjęło. 
  • Cocamidopropyl Betaine- substancja myjąca, usuwa zanieczyszczenia. Bardzo łagodna. Tworzy pianę. 
  • Coco-Glucoside- substancja myjąca, pianotwórcza. Łagodzi podrażnienia. Emulgator. 
  • Sodium Chloride- chlorek sodu czyli sól kuchenna. Stosowana jest do zagęszczenia kosmetyku. Składnik bezpieczny. 
  • Glycerin- substancja nawilżająca. Sprawia, że skóra jest miękka i gładka. Zapobiega wysychaniu kosmetyku przy ujściu butelki.
  • Parfum- kompozycja zapachowa.
  • Sodium Benzoate- konserwant. Zapobiega rozwojowi mikroorganizmów w kosmetyku. 
  • Citric Acid- substancja występująca naturalnie w przyrodzie i w organizmach zwierzęcych. Działa złuszczająco, usuwa przebarwienia. Regulator pH.
  • Styrene/Acrylates Copolymer- powoduje wzrost lepkości kosmetyku. Stabilizator. 
  • Disodium EDTA- zwiększa trwałość kosmetyku, zapobiega zmianom barwy oraz konsystencji. Stabilizator. 
  • Butylene Glycol- substancja odpowiedzialna za odpowiednie nawilżenie skóry. Zmiękcza i wygładza. Powoduje spadek lepkości preparatów. 
  • Aframomum Melegueta Seed Extract- ekstrakt z nasion aframonu madagaskarskiego. Poprawia stopień nawilżenia skóry. Nadaje skórze blasku, niweluje oznaki zmęczenia. Wyrównuje koloryt skóry.
  • CI 16255- czerwony barwnik.
  • CI 19140- cytrynowożółty barwnik. Mocno alergizujący. Szczególnie nie polecany dla osób nie tolerujących aspiryny. 
  • CI 42090- błękit brylantowy. Niebieski barwnik. 



Dostępność: drogerie np.Rossmann
Cena: ok. 11 zł


Ogólnie: Żel pod prysznic Soraya So fresh! Chocolate Kiss jest bardzo ciekawym produktem, głównie ze względu na zapach- połączenie czekolady z czymś kwaśnym, co trudno mi opisać słowami. Zapach ten nie jest mdły. Produkt jest dość gęsty i wydajny. Umila kąpiel, poprawia nastrój w gorsze dni. Opakowanie bardzo dziewczęce, cieszące oko i zachęcające do kupna. Myślę, że warto zaopatrzyć się w którąś z wersji tego żelu, choćby dla uprzyjemnienia sobie kąpieli :)

A tutaj wszystkie wersje zapachowe tego żelu:



Dziękuję firmie Soraya za możliwość przetestowania tego żelu. Fakt, że otrzymałam ten produkt za darmo do testów nie wpłynął na moją opinię.


Miałyście styczność z tymi żelami? Lubicie takie słodkie kosmetyki? :)

Pozdrawiam ;*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...