Dziś post nieco inny niż zwykle, a mianowicie makijaż. Długo się zastanawiałam czy w ogóle go wrzucić, bo, nie będę ukrywać, robiłam ten makijaż po raz pierwszy i niezbyt mi się udał :D W każdym razie, ostatecznie zdecydowałam się na pokazanie Wam co wyszło z moich pierwszych zmagań ze smoky eye (proszę o wyrozumiałość :D )
Tak się prezentuje mój pierwszy smoky:
Do wykonania tego makijażu użyłam następujących kosmetyków:
* paletka Sleek- Oh so special
* paletka Technic- Metalix
* żelowy eyeliner - Essence
* kredka Oriflame Eye Intensity w kolorze Charcoal Grey
* Mascara Maybelline- the Falses Volum' Express Black Drama
* Płyn Duraline- Inglot
* zalotka
Wykonanie:
Jako cienia bazowego użyłam cienia szaro-brązowego (1) z paletki Oh so special
Dalej nakładałam cienie w następującej kolejności (paletka Technic Metalix)- kierując się od środka w stronę zewnętrznego kącika:
Czarny cień (4) nałożony w załamanie powieki roztarłam cieniem w kolorze bardzo ciemnej śliwki (?:D) z paletki Oh so special (pierwszy od prawej na górze)- niestety zapomniałam zaznaczyć go numerkiem. Wszystkie granice porozcierałam czystym pędzelkiem.
Zewnętrzny kącik rozświetliłam srebrzystym cieniem (5). Następnie namalowałam kreskę eyelinerem, a na linię wodną nałożyłam szarą kredką z Oriflame. Dolną powiekę zaznaczyłam czarnym (4) i srebrzystym (5) cieniem i roztarłam wszystko czystym pędzlem. Pod 'jaskółką' zrobioną czarnym linerem nałożyłam srebrną kreskę- cień nr 5 zmieszany z kroplą płynu Duraline. Rzęsy podkręciłam zalotką i wytuszowałam.
A oto efekty:
Jak widać jeszcze baaardzo dużo mi brakuje, by osiągnąć ładny efekt smokey eye, szczególnie kuleje u mnie rozcieranie cieni, ale cóż, trzeba ćwiczyć dalej ;) Mam nadzieję, że jakoś przebrnęłyście przez ten post. Co sądzicie o makijażu smoky eye? Czy same potraficie go wykonać? Czekam na Wasze opinie w komentarzach:)