Pokazywanie postów oznaczonych etykietą quiz cosmetics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą quiz cosmetics. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 października 2013

Quiz cosmetics- recenzja błyszczyka Safari + Bollywood makeup.

Hej dziewczyny!

Dziś mam dla Was recenzję ostatniego produktu, który otrzymałam w ramach współpracy z Quiz Cosmetics. Mowa tutaj o błyszczyku Safari. Jeżeli chcecie wiedzieć jak się u mnie sprawdził, czytajcie dalej. 


Błyszczyk znajduje się w plastykowym opakowaniu o pojemności 5 ml. Opakowanie jest przezroczyste, więc widzimy zużycie produktu. Bardzo podoba mi się nakrętka z aplikatorem, na której namalowany jest motyw zebry. Moim zdaniem idealnie pasuje do nazwy błyszczyka "safari". Niestety napisy z opakowania bardzo szybko się ścierają.


Aplikator to mała gąbeczka, która nabiera idealną ilość produktu i ułatwia jego rozprowadzanie na ustach. Błyszczyk ma dość gęstą, lekko klejącą konsystencję. Ma bardzo przyjemny słodki zapach (dobrze, że smak również nie jest słodki, bo pewnie ciągle bym go zlizywała;)). Na ustach utrzymuje się około 3 godziny. 


Mój kolor to numerek 38. Jak widać na zdjęciu, w opakowaniu wygląda na lekko brązowy. Na szczęście na ustach kolor jest bardzo delikatny, prawie taki sam jak kolor moich ust. Usta po jego zaaplikowaniu ładnie się błyszczą i są świetnie nawilżone. 

Tak prezentuje się na ustach: 


Błyszczyk możecie kupić na stronie www.quiz.pl a dokładniej: TUTAJ. Kosztuje tylko 2,47 zł i występuje w 8 wersjach kolorystycznych. Serdecznie polecam! ;)

Teraz pora na makijaż wykonany wszystkimi kosmetykami Quiz, które otrzymałam do testów. Dla przypomnienia, są to:

  • utrwalająca baza pod cienie do powiek,
  • paletka 4 niebieskich cieni do powiek,
  • błyszczyk Safari nr 38
Jak już wspominałam kilka razy, nie jestem przekonana do niebieskich cieni na swoich powiekach. Według mnie nie nadają się one do codziennego użytku, ale na większą okazję czemu nie ;) Postanowiłam zrobić makijaż w stylu Bollywood. Jak wiadomo, w takim makijażu dominuje błysk, wyraziste kolory, "kocie oko" obrysowane czarną kredką i długie sztuczne rzęsy. Zapraszam Was na moją wersję Bollywood makeup :)









Wybaczcie brak ostrości, póki co muszę się jeszcze męczyć ze starym aparatem :( Jak widzicie, na zdjęciach jest różne oświetlenie. Niektóre były robione w świetle dziennym, inne w sztucznym, stąd też te różnice w kolorach. 

Użyte kosmetyki:

Kremy BB: Astor Skin Match Care, Under Twenty Anti Acne, Korektory: Catrice, czarna kredka do oczu: Glazel, czarny eyeliner: Inglot (nr 25), korektor do brwi: Delia (brązowy), paletka Sleek: oh so special, paletka Technic: Metalix, płyn Duraline: Inglot, baza pod cienie do powiek: Quiz Cosmetics, poczwórne niebieskie cienie do powiek: Quiz Cosmetics, sztuczne rzęsy: Inter Vion, róż do policzków: L'Oreal True Match (Baby Blossom), konturówka do ust: Szafir (nr 25), błyszczyk do ust: Quiz Cosmetics( Safari nr 38), bronzer: W7 (Honolulu).
Zapomniałam o: puder transparentny: Essence.


Bardzo dziękuję firmie Quiz Cosmetics za możliwość przetestowania tych produktów. Fakt, że produkty otrzymałam za darmo nie wpłynął na moją ocenę. 


Skusicie się na któryś z tych produktów? ;) Napiszcie mi w komentarzach ;)
Pozdrawiam ;*

poniedziałek, 28 października 2013

Quiz Cosmetics- baza&poczwórne cienie do powiek. Recenzja.

Cześć dziewczyny!

Dziś przychodzę do Was z recenzją dwóch produktów otrzymanych w ramach współpracy z firmą Quiz Cosmetics. Są to:

  1. Poczwórne cienie do powiek w niebieskich odcieniach.
  2. Baza pod cienie do powiek.
Na początek trochę o cieniach:

Cienie do powiek umieszczone są w plastykowym opakowaniu z przezroczystym wieczkiem. Opakowanie to lekko się rysuje, ale jest dość mocne. Znajdują się w nim 4 cienie. Wydaje mi się, że nie są one jednakowej wielkości (przynajmniej tak to wygląda na pierwszy rzut oka), choć na opakowaniu znajduje się informacja, że cienie mają łącznie 4 gramy (więc być może ta waga jest rozdzielona równo pomiędzy te 4 cienie). Kształt tych cieni przypomina mi listki ;) 




W paletce znaleźć możemy 3 odcienie niebieskiego- bardzo jasny błękitny i dwa ciemniejsze, chabrowe cienie. Są to cienie matowe. 4 cień to cień perłowy w kolorze srebrnym, idealny do rozświetlenia wewnętrznego kącika. Jeżeli chodzi o pigmentację to jestem pozytywnie zaskoczona. Poza najjaśniejszym niebieskim kolorem, reszta cieni daje naprawdę ładny i wyrazisty kolor na powiece (ale nie aż tak wyrazisty jak w opakowaniu). Podczas aplikacji cienie lekko się osypują, ale dla mnie nie stanowi to wielkiego problemu. Cienie bardzo długo utrzymują się na powiece (nawet bez bazy) i nie "rolują" się.


Baza pod cienie utrwalająca:

Tego kosmetyku byłam najbardziej ciekawa. Z tego co widziałam w komentarzach, Wy także. Muszę przyznać, że i tym razem jestem mile zaskoczona! Ta baza to istne cudeńko. Choć nie miałam do czynienia z wieloma bazami, ta spisuje się najlepiej ze wszystkich, które posiadam. 


Znajduje się ona w małym, plastykowym pojemniczku. W opakowaniu znajduje się 5 gramów produktu, co wystarczy na pewno na bardzo długi okres użytkowania. Wydobycie bazy jest bardzo łatwe, można to uczynić za pomocą palca, lub, gdy ktoś nie chce się "babrać", może użyć małego pędzelka, np. takiego do nakładania korektora.


  Opakowanie nie należy do najlepszych na świecie, jest dość słabe, ale to nie jest ważne w obliczu tego, co ta baza potrafi. A potrafi naprawdę wiele. Konsystencja tej bazy jest bardzo kremowa, przez co łatwo rozprowadza się na powiece. Dobrze wyrównuje jej koloryt. Nie zbiera się w zmarszczkach/załamaniu, nie tworzy grudek. Doskonale podbija kolor cieni. A co najważniejsze przedłuża w znacznym stopniu ich trwałość. 


Gdy nałożyłam ją pod cienie ze Sleeka,trzymały się one od rana do wieczora w idealnym stanie (co rzadko się zdarza). A najlepsze jest to, że gdy przyszła pora na wykonanie demakijażu, bardzo ciężko było zmyć cienie, co nigdy wcześniej nie sprawiało mi kłopotu. To może stanowić problem, ale coś za coś- jeśli chcemy, by cienie trzymały się tak długo, warto się poświęcić ;)

CIENIE BEZ BAZY:

CIENIE Z BAZĄ:

Niestety w sklepie internetowym nie znalazłam ani jednego z tych produktów, więc najprawdopodobniej nie zostały one jeszcze wprowadzone do sprzedaży. Niemniej jednak, gdy tylko się pojawią, polecam Wam je przetestować. A szczególnie polecam bazę. Podejrzewam, że będzie ona kosztować znacznie mniej niż 10 zł, więc na pewno warto się na nią skusić ;)
Produkty te nie uczuliły mnie, ani nie podrażniły moich bardzo wrażliwych oczu.

Dziś zmalowałam na szybko makijaż powyższymi cieniami. Jako, że nie jestem wielką miłośniczką niebieskich kolorów na powiece, przełamałam je nieco fioletem. Na całą powiekę ruchomą nałożyłam średni odcień niebieskiego. W załamanie nałożyłam fiolet z paletki cieni fioletowych Technic. Całość roztarłam błękitnym cieniem z Quiz Cosmetics. Kreskę namalowałam za pomocą najciemniejszego niebieskiego cienia i płynu Duraline z Inglota. Od wewnętrznego kącika do ok. 1/3 oka namalowałam kreskę srebrnym cieniem połączonym z płynem Duraline. Na dolną powiekę nałożyłam od wewnątrz srebrny cień. Od zewnątrz zaś najciemniejszy niebieski. Tak to się prezentuje:


.

Dziękuję serdecznie firmie Quiz za możliwość przetestowania tych produktów. Fakt, że otrzymałam je za darmo do testów nie wpływa na moją ocenę. Oceniłam te produkty w 100% szczerze. 


W najbliższych dniach możecie spodziewać się pełnego makijażu wykonanego kosmetykami, które otrzymałam do testów ;)
Pozdrawiam ;*

piątek, 25 października 2013

Współpraca- Quiz Cosmetics

Cześć dziewczyny!

To już 50 post, jak ten czas szybko leci! Dziś troszkę na temat współpracy, którą ostatnio udało mi się nawiązać z firmą Quiz Cosmetics. To firma produkująca kosmetyki kolorowe dobrej jakości w bardzo przystępnych cenach. Słynie głównie ze swoich lakierów Safari, które dostać można w prawie każdym kolorze jaki sobie tylko wymarzymy. Wczoraj otrzymałam od firmy paczuszkę.


Szczerze mówiąc czekając na przesyłkę byłam przekonana o tym, że znajdzie się w niej lakier Safari, bo firma zazwyczaj właśnie ten produkt wysyła blogerkom. Jakie było więc moje zdziwienie, gdy wcale nie znalazłam tam lakieru, ale 3 zupełnie inne rzeczy, które bardzo mnie ucieszyły. Są to:
  • Poczwórne cienie do powiek nr 402. Są to 3 cienie w kolorach niebieskich i jeden perłowy, srebrny. Co prawda rzadko maluję oczy na niebiesko, ale teraz chyba zacznę, bo po pierwszym przetestowaniu bardzo mi się spodobały. Na razie nie widzę tych cieni na stronie Quiz Cosmetics, więc podejrzewam, że jeszcze nie zostały wprowadzone do sprzedaży. 
  • Baza pod cienie utrwalająca- tego produktu także nie znalazłam na stronie firmy. Bardzo się z niego ucieszyłam, bo do tej pory nie miałam pojęcia, że Quiz Cosmetics posiada taki produkt w swoim asortymencie. Moja przygoda z bazami zaczęła się niedawno, gdy jedną wygrałam w rozdaniu. Kolejna bardzo mi się przyda, chociażby dlatego, by móc porównać oby dwie. 
  • Błyszczyk Safari nr 38. Na początku troszkę się przeraziłam, bo nie noszę takich ciemnych kolorów. Na szczęście okazało się, że błyszczyk tak ciemno wygląda tylko w opakowaniu, a na ustach daje piękny kolor, zbliżony do koloru ust. Ślicznie się błyszczy, nie jest mocno klejący i cudownie pachnie!
A tak się prezentują moje nowości:













Serdecznie dziękuję firmie Quiz Cosmetics za możliwość przetestowania tych produktów.



W najbliższym czasie na pewno pojawią się recenzje tych produktów. Czy któryś z nich Was zainteresował?
Napiszcie mi w komentarzach ;)
Pozdrawiam ;*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...