Cześć!
Dziś napiszę Wam o kremie, który jest dla mnie absolutnym hitem. Nie raz wspominałam Wam, że mam cerę mieszaną w stronę tłustej i mam wielki problem z przetłuszczaniem się jej w strefie "T". Próbowałam sobie poradzić z tym problemem na wiele sposobów, skutki były raz lepsze raz gorsze. Stosowałam zazwyczaj preparaty przeznaczone do skóry tłustej, które miały zmatowić moją cerę, ale w konsekwencji tylko ją wysuszały, a strefa "T" nadal była tłusta. Jak się okazuje, nawet cerze tłustej potrzebne jest porządne nawilżenie. Zaczęłam więc używać olejki, kremy "naturalne", glinki itp. Dziś jednak nie o tym. O całej pielęgnacji mojej twarzy pojawi się jeszcze post. Teraz chciałabym Wam przybliżyć nieco krem, który doskonale matowi moją buzię, ale co najważniejsze, nie wysusza skóry!
Krem ten dostałam jako gratis podczas zakupów na stronie www.triny.pl. Ucieszyłam się, bo kto nie chciał by dostać czegoś w gratisie ;) Zwlekałam jednak z jego otwarciem, bo musiałam najpierw dokończyć pootwierane już kremy. Nie wytrzymałam jednak i użyłam go pierwszy raz, a potem, widząc świetne efekty, kolejny i kolejny. Teraz, po około miesięcznym stosowaniu mogę bez wahania stwierdzić, że jest to mój ulubieniec.
Piszę i piszę, a nadal nie wiecie o jaki krem chodzi. A no, tym cudeńkiem jest tonizujący krem na dzień z organicznym ekstraktem z zielonej herbaty z Bioluxe. Kosztuje tylko 5 zł! a u mnie sprawdza się świetnie.
Opakowanie to najzwyklejsza w świecie biała tubka, na której widnieją zielone napisy oraz rysunek liści zielonej herbaty. Pojemność opakowania to 40 ml. Tubka posiada zwykłą odkręcaną nakrętkę np. jak w paście do zębów czy maści. Otwór jest zabezpieczony folią aluminiową, dzięki czemu mamy pewność, że krem nie był przez nikogo "ruszany". Jest to kosmetyk rosyjski.
Ma przyjemny, lekko cytrusowy zapach, przypominający mi zapach soli do kąpieli z BeBeauty- trawa cytrynowa&bambus. Konsystencja jest całkiem inna niż w kremach, które do tej pory używałam. Ten krem nie jest ani bardzo lekki, ani też tłusty (choć na początku zostawia taką "tłustawą" powłoczkę, która bardzo szybko wnika w skórę). Krem jest białego koloru.
Tak jak wspomniałam, krem bardzo szybko się wchłania i pozostawia skórę niesamowicie dobrze wygładzoną- tak jakbyśmy nałożyli na twarz bazę pod makijaż wygładzającą. Skóra też nawilżona i nieco rozjaśniona. Po tygodniu stosowania zauważyłam znaczne zwężenie porów, a także ich oczyszczenie. Teraz, po miesiącu, nie muszę już dodatkowo przypudrowywać twarzy w ciągu dnia, bo czoło i nos już nie tłuszczą się tak mocno. Choć zdarzają się dni, że w ogóle nie są tłuste. Powiem szczerze, że trochę to dla mnie dziwne uczucie, bo przez kilka lat borykałam się z tym "świeceniem", a tu tak niespodziewanie, krem za śmieszne pieniądze, na który bym się pewnie nigdy sama nie zdecydowała, pomógł mi pokonać ten problem.
Muszę jeszcze zaznaczyć, że obecnie używam tego kremu nie na dzień, tak jak zaleca producent, lecz także na noc. Krem mnie nie uczulił, ani nie zapchał.
ANALIZA SKŁADU:
- Aqua,
- Cetearyl Alcohol- tłusty emolient, może spowodować powstawanie zaskórników.Tworzy na powierzchni skóry film, dzięki czemu zmiękcza i wygładza skórę i włosy.
- Cocoglycerides- mieszanina monoglicerydów oleju kokosowego. Tworzy na powierzchni skóry warstwę okluzyjną, dzięki czemu zapobiega utracie wody i zapewnia jej odpowiedni stopień nawilżenia. Wygładza skórę.
- Stearic Acid- stabilizator emulsji. Składnik konsystencjotwórczy.
- Camellia Synensis Leaf Extract- wyciąg z zielonej herbaty, bogaty we flawonoidy. Flawonoidy chronią przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Wyciąg z zielonej herbaty działa też antyseptycznie i ściągająco.
- Cocos Nucifera Oil- olej z miąższu orzechów palmy kokosowej. Działa zmiękczająco i nawilżająco. Posiada właściwości antybakteryjne, przeciwgrzybicze.
- Helianthus Annuus Seed Oil- olej słonecznikowy. Zawiera witaminę E, więc ułatwia walkę z wolnymi rodnikami. Dodatkowo nawilża, zmiękcza i wygładza skórę. Nie powoduje powstawania zaskórników.
- Glycerin- substancja nawilżająca. Przenika przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu ułatwia transport innych substancji w głąb skóry. Sprawia, że skóra jest miękka i gładka. Zapobiega wysychaniu kosmetyku przy ujściu butelki ( czy innego opakowania). Może działać negatywnie: przy niedostatecznej wilgotności powietrza odciąga wodę ze skóry, powodując przesuszenie naskórka (jest silnie higroskopijna).
- Potassium Hydroxide- wodorotlenek potasu. Reguluje pH kosmetyku.
- Parfum- kompozycja zapachowa.
- Benzyl Alcohol- otrzymywany z ropy naftowej. Składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach jaśminu. Potencjalny alergen. Konserwant. Rozpuszczalnik dla innych substancji. Rozrzedza kosmetyki.
- Benzoic Acid- konserwant. Dozwolony do stosowania w ograniczonym stężeniu: max. 0,5% w produktach niespłukiwanych, max. 1,7% w produktach do jamy ustnej, max. 2,5% w produktach spłukiwanych.
- Sorbic Acid- kwas sorbowy. Konserwant, dopuszczalny do stosowania w kosmetykach naturalnych. Zapobiega przed rozwojem mikroorganizmów w kosmetyku.
Dostępność: drogerie internetowe specjalizujące się w sprzedaży rosyjskich kosmetyków naturalnych np. www.triny.pl
Cena: ok. 5zł
Ogólnie: Jestem z tego kremu mega zadowolona i polecam go z czystym sumieniem każdej z Was. Zdaję sobie sprawę z tego, że każdy ma inne preferencje, inny rodzaj skóry itp. i nie każdemu ten krem może pomóc tak jak mnie. Myślę jednak, że warto go polecić, bo nawet jeśli się nie sprawdzi, to nie szkoda będzie go wyrzucić, czy zużyć chociażby do nawilżenia samej szyi, skoro kosztuje tylko 5 zł ;)
Zapraszam także na wczorajszy post o tym jak należy czytać skład kosmetyków i co oznaczają niektóre symbole umieszczone przez producenta na opakowaniu kosmetyku:
Zapraszam także na wczorajszy post o tym jak należy czytać skład kosmetyków i co oznaczają niektóre symbole umieszczone przez producenta na opakowaniu kosmetyku:

By móc dzielić się z Wami większą ilością informacji, założyłam fanpage na Facebooku. Serdecznie zachęcam Was do polubienia mnie ;) Jeżeli także prowadzicie fanpage, na pewno się odwdzięczę ;)
Pozdrawiam ;*
Też nigdy bym na niego nie spojrzała, a tutaj takie cudeńko. Myślę, że mogłabym też go spróbować :)
OdpowiedzUsuńwow! kto by sie spodziewl czegos tak dobrego za tak niska cene :))
OdpowiedzUsuńSzkoda tylko że można go kupić przez internet :/
OdpowiedzUsuńKto by pomyślał, że krem za 5 zł może się tak fantastycznie sprawdzić. W kosmetykach chyba nic mnie już nie zdziwi :D
OdpowiedzUsuńkurcze, 5zł? aż żal nie wypróbować! :D
OdpowiedzUsuńbędę o nim pamiętać składając tam znów zamówienie :)
OdpowiedzUsuńNo proszę!Zaskoczyłaś mnie :)polubiłam na fb;)
OdpowiedzUsuńNie możliwe?Lubię jako zakochana w kolorkach i u mnie jest wszystko ok:D
UsuńI dlatego często daję szansę także tym tańszym kosmetykom- potrafią mile zaskoczyć. :)
OdpowiedzUsuńRzadko się zdarza, że za tak niską cenę mamy do czynienia z czymś naprawdę dobrym, ale jak widać są wyjątki potwierdzające regułę.
OdpowiedzUsuńNa FB polubiłam Ciebie ze swojego FP.
Już powinno być ok.
UsuńZa 5 zł ! Dobrze, że siedze na podłodze, bo bym chyba spadła na nią :)
OdpowiedzUsuńCzęsto tak jest, że niepozorne produkty sa lepsze niż te drogie :)
Dodaję do obserwowanych i na fb też zlubiłam :)
pozdrawiam :*
Pierwszy raz się z nim spotykam i przyznam, że niczego specjalnego bym się po nim nie spodziewała, a jednak ;)
OdpowiedzUsuńZaskoczyłaś mnie, ten krem może sparwdzić się u mnie :D napewno kupie za taką cene muszę wypróbować go :D
OdpowiedzUsuńJestem pierwszy raz, ale zosatję na dłużej, buziak :*
Zaintrygował mnie :) muszę kiedyś go wypróbować :)
OdpowiedzUsuńsuper, że się sprawdził ;)
OdpowiedzUsuńja zamierzam wypróbować Siarkową Moc :)
No za taką cenę grzechem byłoby nie spróbować :D Zwłaszcza, że efekt zmatowienia na skórze jest dla mnie bardzo istotny :)
OdpowiedzUsuńFajna sprawa, szkoda, że nie miałam okazji jeszcze testować :) przydałby się :)
OdpowiedzUsuńDzisiaj zwięzły komentarz ode mnie: MUSZE GO MIEĆ !!
OdpowiedzUsuńJa też mam skórę mieszaną w kierunku tłustej w strefie T i wciąż szukam produktu idealnego. W takiej cenie w moim przypadku chyba nie można nie wypróbować tego kremiku :)
OdpowiedzUsuńchyba go wypróbuję:)
OdpowiedzUsuńskoro tylko 5 zł kosztuje to chyba aż go wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńcenna niewiarygodnie niska. Skład wydaje sie wporzadku. Ja nie wierze w cudowne dzialanie tanich kremow, choc pewnie zdarzaja sie wyjatki jak ten :)
OdpowiedzUsuńza 5 zł? Biorę! Koniecznie!
OdpowiedzUsuńWłaśnie od tego mamy blogi, żeby dowiadywać się o takich perełkach :)
Buziaki :*
Iza
O zapowiada się ciekawie :) Muszę koniecznie wypróbować.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszm do mnie
www.esterlifestyle.com
xxx
E
Lubie takie kosmetyki które kosztują parę złotych, a działają lepiej niż niejedne drogeryjne cudo z przedziału 30-50zł :)
OdpowiedzUsuńMoja kosmetyczka to też mix tańszych i droższych kosmetyków, ponieważ cena często nie idzie w parze z jakością. Nie omieszkam spróbować, bo akurat kończy mi się krem :).
OdpowiedzUsuńA ja posiadam krem z tej samej firmy tylko z wyciągiem z aloesu na noc i również wspaniale się spisuje
OdpowiedzUsuńmam tendencje do powstawania wągrow, boje sie ze moze zapychac, czy nie jest az tak zle ?
OdpowiedzUsuń